Elżbieta Bylczyńska | niedziela, 6 wrz, 2009 | Liczba komentarzy: 11

Najlepszy oddział laryngologiczny w Polsce

Od dwóch lat opisujemy na łamach naszej gazety poszczególne oddziały puszczykowskiego szpitala. Tym razem odwiedziliśmy laryngologię.

Szpital w Puszczykowie – odział laryngologiczny

Okazuje się (tak twierdzą mieszkańcy), że informacje o pracy szpitala, w którym przez ostatnie lata dużo się zmieniło, są bardzo potrzebne. Każdy oddział został wyposażony w specjalistyczny sprzęt, oddano do użytku nowy oddział ratunkowy.

Jak wygląda najlepszy w Polsce oddział laryngologiczny?

Wchodzi się takimi samymi drzwiami jak na pozostałe. Ale tuż za nimi wszystko jest inne.

Nie przeważa biel, dominują wesołe, ciepłe barwy, jest sporo kwiatów i przestrzeni. A ponieważ przebywają tu mali pacjenci, dziecięce głosy i kolorowy ruch (plus zabawki), powodują, że oddział sprawia wrażenie większego domu.

Oddział prowadzi dr n. med. – Ryszard Soboczyński, ordynator.

- Zajmujemy się całą laryngologią, a w szczególnych przypadkach współpracujemy z Kliniką Otolaryngologii w Poznaniu i z oddziałem onkologii laryngologicznej na ul. Garbary, mówi dr Soboczyński. – Mieszkańcy nie muszą się więc obawiać, leczenie mają zapewnione.

W ciągu jednego dnia wykonujemy 10 do 12 zabiegów. Jest to około 1000 zabiegów rocznie.

Na oddziale pracuje tylko dwóch lekarzy laryngologów na pełnym etacie, jeden na ¾ i jeden na pół etatu.

Lekarze operują trzy dni w tygodniu: we wtorek, środę i czwartek. Na laryngologii pracuje tylko siedem pielęgniarek i jedna sekretarka.

Pacjenci są bardzo zadowoleni, za wysoką jakość usług laryngologicznych i wspaniałą opiekę medyczną i pielęgniarską oddział otrzymał certyfikat Towarzystwa im. Hipolita Cegielskiego – „Najlepsi w Polsce”.

- Na ten tytuł głosują pacjenci, którzy uznali, że jesteśmy najlepszym oddziałem laryngologicznym w kraju, wyjaśnia ordynator.

Na oddziale panuje bardzo dobra atmosfera zarówno wśród pacjentów, jak i personelu. Ogromny wpływ ma na to dr Soboczyński, który pracuje w szpitalu 13 lat i jest świetnym fachowcem, który dba o pacjentów i pracowników.

Wyposażenie

Oddział wyposażony jest w bardzo nowoczesny sprzęt monitorujący, reszta jest wprawą i wysokimi umiejętnościami, precyzją, dokładnością personelu, bo do tych zabiegów nie potrzeba wielu narzędzi.

Dr Ryszard Soboczyński jest laryngologiem w trzecim pokoleniu: jego dziadek i ojciec także byli lekarzami laryngologami. Aż chciałoby się powiedzieć: prawdziwy, spełniony lekarz z powołania, dla którego pacjent jest święty.

I na koniec sprawa bardzo ważna. Pacjenci, którzy zapisali się na zabieg i zrezygnowali powinni to zgłosić, ponieważ blokują miejsce innym, a szpital jest zobowiązany prowadzić listę oczekujących i nie może jej zmienić. Na przykład, jeśli na dany dzień zapisanych jest na zabieg 12 osób, a zgłosi się cztery, pozostałe osiem zabiegów przepada. Nie można już tego samego dnia powiadomić innych oczekujących (z całej Wielkopolski i nie tylko), żeby zgłosili się do szpitala. Tracą pacjenci i traci szpital. A terminy zabiegów, czyli kolejka jest bardzo długa – dotyczy już przyszłego roku.

Elżbieta Bylczyńska

Więcej o szpitalu w Puszczykowie:

Żyję tylko dzięki wam

Tą stronę wyszukiwano za pomocą słów:

  • laryngolog puszczykowo
  • laryngologia


VN:F [1.9.22_1171]
Ocena artykułu: 8.6/10 (liczba ocen: 20 votes)
VN:F [1.9.22_1171]
Popularność: +2 (8 votes)
Najlepszy oddział laryngologiczny w Polsce, 8.6 out of 10 based on 20 ratings
Podziel się ze znajomymi:

Elżbieta Bylczyńska

Redaktor naczelna Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej

Komentarze (11)

  • magda
    niedziela, 15 wrz, 2013, 18:30:10 |

    Na oddziale tym przebywałam z synem od 4-7.o9.2013 syn miał zabieg usunięcia trzeciego migdałka,chcę bardzo podziękować wszystkim pracownikom,a w szczególności syn bardzo chwalił dr.Gracza.Bardzo dziękuje

    VA:F [1.9.22_1171]
    Ocena: 0.0/5 (0 votes)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: +1 (from 1 vote)
  • m.l
    sobota, 15 lut, 2014, 11:50:18 |

    prostowanie przegrody nosowej-nie czytac opinii w necie! bo ludzie glupoty pisza!! NIE BAC SIE!! ZDECYDOWANIE POLECAM SZPITAL W PUSZCZYKOWIE!!!! marek l.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Ocena: 5.0/5 (2 votes)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: +1 (from 1 vote)
  • tob
    piątek, 14 mar, 2014, 14:58:47 |

    Bzdury nie mające nic wspólnego z rzeczywistością. Zamiast rzetelnej informacji bezwartościowy tekst pochwalny.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Ocena: 0.0/5 (0 votes)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: -1 (from 1 vote)
    • Many
      piątek, 14 mar, 2014, 16:29:32 |

      A co Ci tutaj nie pasuje? Ciężko o rzeczywistość w tekście sprzed pięciu lat.

      VA:F [1.9.22_1171]
      Ocena: 0.0/5 (0 votes)
      VA:F [1.9.22_1171]
      Popularność: +1 (from 1 vote)
  • matka z dzieckiem
    wtorek, 13 maj, 2014, 22:17:58 |

    oddział masakra byliśmy na usunięciu migdałków z dzieckiem 04/2014 brudny zaniedbany bez opieki lekarzy nie ma na tym oddziale obchodu i nikt nie informuje o niczym masakra

    VA:F [1.9.22_1171]
    Ocena: 5.0/5 (1 vote)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: 0 (from 0 votes)
  • Ada
    środa, 13 sie, 2014, 21:14:59 |

    Odział tragiczny!

    VA:F [1.9.22_1171]
    Ocena: 0.0/5 (0 votes)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: 0 (from 0 votes)
  • A
    środa, 13 sie, 2014, 21:17:58 |

    Nie mam do powiedzenia nic dobrego o pobycie na tym oddziale. Proponuję unikać tego oddziału. Zaczynając od przyjęcia na oddział, przez wykonanie zabiegu, a kończąc na wypisie. Żenada i brak profesjonalizmu. Poza wyjątkiem kilku ludzkich oddziałowych nie spotka Was tu nic dobrego.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Ocena: 0.0/5 (0 votes)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: 0 (from 0 votes)
  • Marek
    czwartek, 14 sie, 2014, 9:20:30 |

    Ada a co konkretnie? Bo jak na razie to piszesz dość ogólnikowo co mogłoby sugerować wpis np. konkurencji…

    VA:F [1.9.22_1171]
    Ocena: 0.0/5 (0 votes)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: 0 (from 0 votes)
  • Ada
    czwartek, 14 sie, 2014, 12:32:03 |

    Więc… Na wejściu musiałam się wykłócić o zapis, że nie byłam szczepiona na wzw, mimo tego, że wpisałam brak szczepienia nikt nie zwrócił na to uwagi i nie podałmi szczepionki nawet odpłatnie. Na zabieg dostałam tzw „głupiego jasia”, który nawet nie zdążył zadziałać więc zabieg miałam na „żywca” (Pan doktor podczas zabiegu musiał mnie „doprawić dodatkowymi znieczuleniami kiedy stwierdził że moje krzyki że boli to nie żart tylko na serio odczuwam ból. Podczas zabiegu (przycinanie małżowin nosowych)dostałam krwotoku (lekarze zapomnieli zweryfikować mojej karty przed zabiegiem w której był zapis, że brałam donosowo leki sterydowe przed zabiegiem (lekarz potem mi powiedział że krwotok był od tego i dlatego dostałam krwotoku oraz że nie powinnam mieć przez to zabiegu) Tylko dlaczego tego nikt wcześniej nie sprawdził???! Po dwóch dniach miałam kontrole na której znów dostałam krwotoku, zrobiło mi się słabo i nikt nawet nie zadbał o to żebym bezpiecznie dotarła do łóżka. Zostałam oddelegowana i ledwie ledwie na własnych nogach dotarłam. Przy wypisie Pan doktor poinformował mnie że zrobił mi zabieg ale w sumie to mi pewnie nie pomoże bo raczej moim problem jest alergia. To po co ten zabieg? Dla tzw sztuki? Poza tym na oddziale nie było obchodów, bynajmniej mnie one nie dotyczyły. Z uwagi na to że w tej samej sali co ja leżały także osoby po usunięciu migdałów (nie dostają one w pierwszych dobach jedzenia) nie dostawałam posiłków bo Pani zapominała że przecież ja go dostać powinnam. Przy wypisie miałam czekać na lekarzaa który zdecyduje czy wyjdę po obejrzeniu mojego nosa a wypis dostałam przed, więc decyzje podejmuje się przed sprawdzeniem pacjenta? Równie dobrze mogłam wyjść bez sprawdzenia a potem mieć pretensje do szpitala że przecież wypis dostałam a coś mi się stało… Pomijam fakt, że w tych czasach zabieg taki jak mój robi się już laserowo a nie tnie skalpelami/nożycami. Ale dopiero podczas zabiegu dowiedziałam się jak to będzie wyglądało w tym szpitalu. Prawdę mówiąc myślałam że będę miała prosty zabieg laserem i wyjdę po dwóch dniach jak informował mnie lekarz kwalifikujący mnie do szpitala. W innym wypadku bym się nie zdecydowała ;/ Nie będę się także rozpisywać o przypadkach kilku innych pacjentów bo to nie moja sprawa, nie wiem dokładnie a poza tym to też długa historia. Mam nadzieję, że mniej więcej opisałam w miarę klarownie moją sytuację. Do dziś się denerwuję jak sobie przypomnę tą mękę :(

    VA:F [1.9.22_1171]
    Ocena: 0.0/5 (0 votes)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: 0 (from 0 votes)
  • Marek
    czwartek, 14 sie, 2014, 14:04:43 |

    Nie jestem specjalistą, ale wydaje mi się, że głupi Jaś to nie narkoza i ma się świadomość. Chociaż, z tego co piszesz to faktycznie wygląda to kiepsko, zwłaszcza, że jak sugerujesz, nie jest to odosobniony przypadek a raczej… standard. W Twoim przypadku rozważyłbym rozmowę z adwokatem i ubieganie się o odszkodowanie od szpitala. Nawet jak się nie uda, to zawsze zwróci to uwagę zarządu.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Ocena: 5.0/5 (1 vote)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: 0 (from 0 votes)
  • Ada
    czwartek, 14 sie, 2014, 14:56:47 |

    Zdaję sobie sprawę, że to nie narkoza, ale po części powinnam stracić świadomość i słabo pamiętać to wydarzenie. Kilka lat temu w innym szpitalu miałam prostowaną przegrodę nosa i pamiętam może max dwa momenty. Tamten zabieg wspominam z uśmiechem – w przeciwieństwie do tego z Puszczykowa ;/ Chciałam się za to zabrać, ale wówczas musiałam jeszcze stawić się na kontrolę i nie miałam odwagi. Później trochę nerwy minęły i nic z tym nie zrobiłam. Teraz żałuję, bo może coś zmieniłoby się na tym oddziale. Teraz minęło kilka miesięcy i chyba już za późno.
    BTW Cieszę się, że nie miałam pełnej narkozy. Jedna dziewczynka miała i z tego co słyszałam w śpiączce była odwożona do innego szpitala w Poznaniu. Taka „drobna” komplikacja…

    VA:F [1.9.22_1171]
    Ocena: 5.0/5 (1 vote)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: +1 (from 1 vote)

Skomentuj