Elżbieta Bylczyńska | sobota, 14 Lut, 2009 |

Mosina – najpiękniejsze miasto na świecie

Zawsze kochałam Mosinę, to jest najpiękniejsze miasto na świecie!

Bronisława Dawidziuk

Takie słowa mówią wszystko: że jest się we właściwym miejscu na ziemi, że na pewno robi się w życiu to, co powinno się robić, no i że jest się szczęśliwym. A podobno szczęście człowieka zależy od niego samego,  nie od miejsca w którym przebywa. Widocznie nie dotyczy to Mosiny…

Mosina

Bronisława Dawidziuk, autorka powyższej opinii o naszym mieście – rodowita mosininka, od 25 lat jest prezesem Mosińskiego Chóru Kościelnego p.w. św. Cecylii, w którym śpiewa od 1976 roku. Z zawodu ekonomistka, obecnie mieszka z mężem w Dymaczewie Nowym.

Do domu p. Bronisławy z głównej szosy dojeżdża się polną drogą. I choć nawierzchnia to jeden lód, ładnie pokryty świeżutkim śniegiem, który iskrzy się w słońcu i całą uwagę trzeba skupić na prowadzeniu samochodu, nie trudno zauważyć, co to za miejsce. Zimowa szata (białe drzewa i krzewy stoją jak namalowane) nadaje mu uroczystego wyglądu, można sobie tylko wyobrazić, co dzieje się tutaj latem.

– W Mosinie, gdziekolwiek się pójdzie, zawsze wyjdzie się na najpiękniejszy widok. Albo jest to rzeka, albo park, las, wzgórze, wszystko otacza przyroda. Nie ma ładniejszego miejsca, jestem bardzo związana z tą gminą.

Tak zaczęła się nasza rozmowa, podczas której za oknem trzaskał mróz, a w kominku ogień.

– Dlaczego się śpiewa? Czy potrzeba śpiewania wynika z faktu posiadania dobrego głosu, czy jest to jeszcze coś innego? Czy są ludzie, którzy może nie posiadają świetnego głosu, ale tak bardzo lubią śpiewać, że śpiewają?

– Wydaje mi się, że i jedno i drugie. I chodzi też o przyjemność śpiewania całym sercem. Śpiewam całe życie, w tym chórze śpiewała moja mama, ojciec, siostry, dwoje moich dzieci, kiedy jeszcze tu mieszkały. Śpiewające rodziny są specyfiką mosińskiego chóru. Nie wyobrażam sobie życia bez śpiewu.

Mosiński Chór p.w. św. Cecylii założyli powstańcy wielkopolscy w 1925 roku, byli to: Czesław Palm, Hieronim Wosiński i Franciszek Taberski, w czasie tworzenia zrębów działalności pierwszych stowarzyszeń kulturalnych po I wojnie światowej.

Chór śpiewa nie tylko pieśni religijne, ale także utwory patriotyczne, nawet piosenki biesiadne.

– Jeśli chodzi o repertuar sakralny, dla mnie najpiękniejsze są utwory wielkopostne, opowiada Bronisława Dawidziuk. – Kiedy te pieśni śpiewa się z pasją (w sensie pasji i pasji jako cierpienia), są to utwory naprawdę przepiękne.

Raz w miesiącu występują w mosińskim Kościele o godz.12 i oczywiście w święta. Biorą udział we wszystkich uroczystościach organizowanych przez miasto. Występują w Katedrze poznańskiej, w auli UAM, w konkursach, zjazdach chórów. Zaśpiewali także na Mszy św. odprawionej przez Jana Pawła II w 1983 roku w Poznaniu razem z innymi chórami pod dyrekcją prof. Stuligrosza i ks. Bernata i w 1991 w Koszalinie. Pierwszy raz śpiewali Papieżowi Polakowi, kiedy jeszcze nie był Papieżem, w czerwcu w roku pontyfikatu, w Gostyniu.

– Po Mszy kardynał Karol Wojtyła zagrał z naszymi chłopakami w piłkę, wspomina pani prezes.

Obecnie chór liczy 40 osób, z czego 37% osób, to młodzi ludzie, którzy nie ukończyli 35 roku życia,  30 % – w wieku emerytalnym, pozostali – 33% są w wieku średnim.

– W porównaniu do innych zespołów nasz chór jest młody, dużo mamy takich członków, którzy przyszli do nas w wieku siedmiu, ośmiu lat. Jedna z młodziutkich śpiewaczek powiedziała kiedyś przy okazji rozmowy z panem Franciszkiem Kasprzykiem, który ma 93 lata i śpiewał bardzo długo w mosińskim chórze: ja śpiewam krótko, ale będę tu też śpiewała do dziewięćdziesiątki.

Dyrygentem chóru od niedawna jest Michał Grzybulski. Dwadzieścia ostatnich lat dyrygował nim Janusz Walczak.

E.B.

Mosiński Chór Kościelny

Chór powstał przy parafii, prowadzonej w 1925 roku przez księdza proboszcza – Jana Krajewskiego. Przed wojną dyrygowali: Józef Samelczak i Ignacy Sterczyński. Po drugiej wojnie światowej, kiedy chór wznowił działalność, wzrosło bardzo zainteresowanie mieszkańców śpiewem, przybyło wielu członków, rósł poziom artystyczny. W roku 1949 komunistyczne władze zakazały działalności chórom, które musiał rozwiązać dekretem metropolita poznański, ks. arcybiskup Walenty Dymek. Odtąd chór śpiewa i działa nielegalnie. Żeby w ogóle móc śpiewać utworzono w roku 1961 chór świecki, który po pięciu latach działał już jako zespół instrumentalno – wokalny „Nona”. Kiedy w 1975 roku proboszczem w Mosinie został ks. Konrad Kaczmarek, zaczął się okres ożywienia działalności zespołu. Do listopada 1983 roku funkcję prezesa pełnił Zygmunt Pohl. Czas stanu wojennego w latach 1981 – 82 był okresem tylko liturgicznego śpiewania na terenie Kościoła w Mosinie.

Najważniejsze wydarzenia w ostatnich latach:

– Występ w Warszawie w 1995 roku w Kościele św. Krzyża, Mszę transmitowało Polskie Radio;

– Udział w biesiadzie chóralnej w Akademii Ekonomicznej w 1995 roku;

– Zakończenie misji parafialnych, Przemęt 1996 rok;

– Występ z połączonymi chórami podczas Mszy św. odprawionej przez Jana Pawła II w Koszalinie w 1991 roku;

– Udział w Koszalińskim festiwalu Muzyki Chorałowej i Polifonicznej w 1991 roku;

– Coroczny udział w imprezie Musica Sacra w Poznaniu;

– Konkurs Pieśni Pasyjnej w Bygdoszczy;

– Festiwal Muzyki Religijnej ks. St. Ormiańskiego w Rumii;

– Udział w zlotach chórów i orkiestr;

– Koncert MONSTRATUS w Licheniu, który odbywa sięco roku 18 maja w dniu urodzin Papieża Polaka;

– Udział w przeglądach chórów w Buku i Murowanej Goślinie, organizowanych przez Starostwo.

Próby odbywają się w każdy piątek o godz. 19 w sali domu katechetycznego przy Kościele parafialnym w Mosinie. Chór serdecznie zaprasza.

tagi: Mosiński Chór Kościelny, Bronisława Dawidziuk,

VN:F [1.9.22_1171]
Ocena artykułu: 8.0/10 (Głosujących: 27)
Mosina - najpiękniejsze miasto na świecie, 8.0 out of 10 based on 27 ratings

Elżbieta Bylczyńska

Redaktor naczelna Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej (lata 2007-2016)

Skomentuj