Audycja: Puszczykowski Gutenberg
Elżbieta Bylczyńska | wtorek, 6 Paź, 2009 |

Trochę Paryża w Puszczykowie

Zacznę od końca: kiedy już wychodziłam z gabinetu pani Beata wzięła do ręki róż i pędzelek, sprawnymi ruchami musnęła mi twarz, powiedziała, że jeśli chodzi o makijaż, bardzo ważne są brwi – błyskawicznie je poprawiła brązową kredką – wyjęła też z szuflady odpowiednią pomadkę i dopełniła reszty. Nie muszę dodawać, że kiedy spojrzałam w lusterko dosłownie mnie zatkało.

Gabinet kosmetyczny Clarins

Gabinet Clarins w salonie kosmetycznym MARICLER, państwa M.M. Bukowskich w Puszczykowie przy ul. Poznańskiej 115 (rondo) istnieje od roku. Powstał w wyniku naturalnych przeobrażeń, 20 lat pani Maria Bukowska prowadziła w tym miejscu perfumerię, zdobywając zaufanie klientów sprzedażą kosmetyków najlepszych, światowych marek.

– Nie jesteśmy w stanie sprostać konkurencji, prywatne perfumerie na całym świecie są eliminowane przez ogromne punkty sieciowe, w Poznaniu niewiele ich już zostało, wyjaśnia właścicielka. – Dlatego siłą rzeczy nastąpiła zmiana, choć w dalszym ciągu sprzedajemy najlepsze kosmetyki.

Clarins jest to firma z ogromną tradycją, posiada własne laboratoria, istnieje od 1954 roku i jest obecna w 150 krajach na świecie. W Polsce działa 20 gabinetów, Puszczykowo jest najmniejszą miejscowością posiadającą autoryzowanego przedstawiciela Clarins.

Clarins Puszczykowo

Clarins Puszczykowo

– Gabinet, to przede wszystkim zabiegi stworzone w oparciu o profesjonalne produkty, dla kobiet, kobiet w ciąży i mężczyzn, mówi Beata Machowicz z Warszawy, która akurat tego dnia jest obecna w Puszczykowie i jako jedyny szkoleniowiec tej marki w Polsce przekazuje swą wiedzę paniom zatrudnionym w Puszczykowie. Umiejętności zdobywa na bieżąco w Paryżu i Bolonii, i uważa, że polskie kosmetyczki są jednymi z najlepszych na świecie.

– W Polsce mamy bardzo dobre szkoły kosmetyczne a nasze kosmetyczki są bardzo pożądane w wielu krajach, pracę znajdują wszędzie.

Niezaprzeczalnym przykładem są panie Marta Kazimierczak  i Beata Hamrol (na zdjęciu) z puszczykowskiego salonu.

Jack Courtein Clarins, założyciel, firmy, która mieści się w Paryżu stworzył ją przed prawie 60 laty z miłości do piękna kobiet. Od początku ogromne sumy przeznaczał na badania i rozwój.

– Ekipy badaczy wyjeżdżają np. do Amazonii i tak długo tam pozostają, aż znajdą odpowiedni składnik roślinny, który polepszy dany produkt. Naukowcy Clarins czerpią precyzyjnie wyselekcjonowane składniki bazowe swoich produktów z najdalszych zakątków świata. Prowadzi się również własne uprawy roślin. I co ważne – produkty Calrins nie są testowane na zwierzętach.

Do zabiegów nie stosuje się żadnych urządzeń mechanicznych, podstawą są ręce. Na samym początku oczyszczano skórę pod ciśnieniem, ale doświadczenie pokazało, że nie jest to obojętne dla ciała, dlatego zaprzestano stosowania tej metody na rzecz zabiegów ręcznych.

Warto dodać, że Clarins pierwszy na świecie stworzył wodę – mgiełkę w areozolu do nawilżania twarzy i ciała. Każdy kosmetyk sprzedawany jest z załączoną kartą klienta, na której można wpisywać uwagi dotyczące danego kosmetyku i wysyłać do Paryża. Karta jest analizowana a informacje na temat działania produktu wykorzystane do dalszego doskonalenia.

Niektóre zabiegi Clarins

Drenaż limfatyczny polega na specjalnym masażu udrożniającym. Olejki produkowane od 1965 roku, których Clarins używa do masażu, typowo roślinne, m.in. rozmaryn, geranium, drzewo sandałowe, kardamon działają na ciało wspaniale.

– Klientka po takim zabiegu wstaje zupełnie odmieniona, bo są to specjalne gesty nie tylko masujące, ale także wtłaczające. Tych gestów masażu wtłaczającego jest 80, pobudza się nimi naczynia limfatyczne i oczywiście krążenie, mówi Beata Hamrol. – Tą marką można się zafascynować. Klientki czują się lepiej, każdy zabieg jest indywidualnie dobrany, zaczyna się analizą skóry. Relaksacja, głębokie oddechy (z zapachem olejków), muzyka, to wszystko sprawia, że rzeczywiście można stąd wyjść odmienionym. Masaż z zastosowaniem odpowiednich kosmetyków Clarins pozwala udrożnić naczynia limfatyczne, zdejmuje napięcie, zmęczenie, wyszczupla twarz, poprawia jej owal. Uczymy też nasze klientki automasażu i pielęgnacji, które stosują z powodzeniem w domu. Nie mówiąc już o tym, że wzajemne relacje są bliskie, nie ma barier, rozmawiamy o wszystkim, jak to kobiety.

Co to jest Oxybrazja?

Oxybrazja – zabieg ten polega na „bombardowaniu” skóry sprężonym tlenem z kropelkami soli fizjologicznej. Jest to zabieg na zimno i na mokro, polecany także osobom o skórze naczynkowej. Jest to jedna z najnowszych metod odmładzających. Głęboko nawilża i dotlenia skórę.

E.B.

Tą stronę wyszukiwano za pomocą:

  • Gabinet Clarins Puszczykowo
  • zabiegi kosmetyczne 
VN:F [1.9.22_1171]
Ocena artykułu: 8.0/10 (Głosujących: 35)
Trochę Paryża w Puszczykowie, 8.0 out of 10 based on 35 ratings

Elżbieta Bylczyńska

Redaktor naczelna Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej (lata 2007-2016)

Skomentuj