Elżbieta Bylczyńska | piątek, 2 Sty, 2009 |

Noworoczna rozmowa

Z burmistrzem Mosiny, Zofią Springer o planach na przyszłość i nie tylko, rozmawia Elżbieta Bylczyńska.

E.B.

– Zacznę od pytania: czy gmina wyrzuciła pieniądze w błoto, jak sugeruje jedna z lokalnych gazet, a konkretnie mieszkaniec Mosiny p. Niemczewski? Czy to prawda, że tłuczeń użyty wcześniej do utwardzenia nawierzchni ul. Rzeczypospolitej Mosińskiej został wywieziony i zmarnowany i błędem była inwestycja w tłuczniowanie? Dzisiaj ta ulica ma już nową nawierzchnię, asfaltową.

Zofia Springer, burmistrz Mosiny

– Jest to kolejne pomówienie, ta gazeta od lat narusza moje dobra osobiste. Rzetelny dziennikarz wie, że każdą informację należy sprawdzać u źródła. Tymczasem tutaj ukazuje się informacja, że wyrzucony tłuczeń, to sprawa dla prokuratora. Prawda jest taka, że w opinii drogowców, czyli fachowców, nie ma lepszej metody na ustabilizowanie błota i dziur na naszych drogach. Także mieszkańcy sami wybrali tą koncepcję. A według tej gazety, nie najwyższych lotów, ja jako burmistrz marnuję wszystko i wszędzie. Tłuczeń nie został wyrzucony, lecz w całości użyty do budowy tej drogi. Jeszcze go zabrakło. Pan Niemczewski jest osobą, która posługuje się najczęściej pojęciami: przekręty i prokurator. Wszędzie widzi spisek, oszustwo i nieuczciwość, nawet nie zakłada, że możliwa jest uczciwa praca. Nazwę to może po imieniu: jest to kłamstwo.

E.B. – Budżet gminy na ten rok wynosi ok. 70 mln zł, z czego prawie 30 milionów pochłonie oświata. Mówiąc o kwotach przeznaczonych na inwestycje należy podkreślić, że mówimy o nadwyżce operacyjnej.

Zofia Springer – Jest to kwota pieniędzy, która zostaje po zabezpieczeniu wszelkich wydatków stałych gminy. W tej chwili ta nadwyżka operacyjna, którą możemy przeznaczyć na inwestycje, to 13 mln zł. Planujemy też wydanie 8 mln zł z obligacji, żeby zintensyfikować jeszcze działania inwestycyjne, właśnie drogowe. Ale nie możemy skupiać się tylko na drogach, bo trzeba budować szkołę, salę gimnastyczną, oświetlenie, remontować przedszkola, drogi. Takie są oczekiwania naszych mieszkańców.

E.B. – Niektórzy zarzucają burmistrzowi Mosiny, to, że nic się tutaj nie dzieje i z drugiej strony te same osoby krytykują panią za obligacje.

Zofia Springer – Gmina jest w dobrej kondycji finansowej, na bieżąco regulujemy płatności, nie ma żadnych zaszłości finansowych. Chciałabym zaznaczyć, że zaciągnięcie obligacji nie jest tylko decyzją burmistrza, większość Rady Miejskiej musi ten pomysł zaakceptować. Jeżeli nie poprze mnie większość Rady, obligacji nie zaciągniemy. Wiele gmin w ten sposób wspiera swój rozwój latami, ja tutaj Ameryki nie odkrywam. Niektórzy radni mogą mi zarzucić, że krytykowałam wcześniejsze zadłużenie gminy, kiedy obejmowałam urząd, ale krytyka ta dotyczyła braku informacji na ten temat.

E.B. – Nie znana była sytuacja finansowa gminy przed wyborami?

Zofia Springer – Mieszkańcy nie orientowali się, że przyjdzie mi spłacać 4,5 mln zł zadłużenia rocznie, a jest to bardzo dużo, bo o taką kwotę co roku trzeba było zmniejszać inwestycje, oczekiwania przecież były i są duże. Po analizie dokumentów finansowych okazało się, jaki jest naprawdę stan faktyczny, wiedziałam o zadłużeniu, nie wiedział tego jednak przeciętny mieszkaniec gminy. Jedynym miejscem, w którym poinformowano o tym, był Biuletyn Mosiński, gdzie napisano lakonicznie, że z Narodowego Funduszu „otrzymaliśmy” 15 mln zł na budowę kanalizacji. Nawet nie zaznaczono, czy to był kredyt, czy pożyczka, czy prezent. I jakie będą tego konsekwencje, że trzeba będzie zacisnąć pasa, żeby to spłacić. To obciążenie bardzo wpłynęło na możliwości inwestycyjne w następnych latach. Budżet 2009 jest moim pierwszym budżetem, z którym się w pełni identyfikuję, gdyż miałam w nim wpływ na wszelkie decyzje finansowe.

E.B. –  Co może pomóc Gminie, która chciałaby się rozwijać, burmistrzowi, który chciałby spełnić oczekiwania swoich mieszkańców, czyli rozwojowi, inwestycjom, podnoszeniu poziomu życia?

Zofia Springer – Zawsze korzysta się z pożyczek, kredytów, obligacji. Dynamikę rozwoju gminy ocenia się nawet wysokością zadłużenia. Wysokość zadłużenia mówi więc o inwestycjach. Występujemy również stale o środki pozabudżetowe, unijne.

E.B. – Można też poszukać dobrych inwestorów, którzy wykonają to, na co jest zapotrzebowanie społeczne i nie obciąży się budżetu gminy. Mam na myśli basen, sprawa tej inwestycji jest nadal aktualna?

 

Zofia Springer – Tak, to jest bardzo oczekiwana inwestycja. Wszystkie gminy, jak np. Suchy Las, budując basen jako inwestor, zadłużają się na kwotę od 30 do 50 mln zł, taki jest koszt obiektu. Te gminy, które same wzięły na swoje barki realizację  inwestycji mają ogromne obciążenie. W Mosinie znalazł się inwestor – firma Świtalski & Synowie, a gmina swoje środki może przeznaczyć na budowę dróg, co jest bardzo oczekiwanym zadaniem. Gmina jest bardzo rozległa, mamy 260 km dróg nieutwardzonych, a ich długość wzrasta poprzez rozbudowę gminy. To jest moim zdaniem największa bolączka. Myślimy też o budowaniu skate parku, jest to bardzo kosztowna inwestycja, bogate miasta jeszcze ich nie mają, jest to oferta dla młodzieży. Mamy już teren w pobliżu TESCO, poza tym inwestor, który będzie budował basen zamierza stworzyć szeroką ofertę rekreacyjną z różnymi obiektami. Nie zgadzam się z opinią, że na nic nas nie stać. Na samą oświatę dokładamy ponad 20 mln zł, utrzymujemy bibliotekę, ośrodek kultury, OSiR, Ochotniczą Straż Pożarną, Straż Miejską. Są to jednostki, które nie muszą u nas funkcjonować, a kosztują sporo. Jesteśmy jednak zdania, że są potrzebne mieszkańcom.

E.B. – Zapytam jeszcze o korzystny niegdyś zakup działki przez „Habitat” w centrum Mosiny, czy gmina poniosła stratę? Miały tam powstać mieszkania dla najuboższych mieszkańców…

Zofia Springer – Ta charytatywna organizacja dobrze działa na terenie całej Polski i świata, zajmuje się wspieraniem ludzi w pozyskiwaniu własnych mieszkań, wspólnie z nimi buduje. Niestety w Wielkopolsce się nie sprawdziła, są tutaj z tą organizacją kłopoty, jak widać nic się nie dzieje także w Mosinie. Ale działka jest zabezpieczona, bez naszej zgody nie można jej sprzedać, prawdopodobnie gmina ją z powrotem przejmie, ponieważ nie spełniono warunku umowy: budowy mieszkań.

 

E.B. – Jaki dla gminy będzie rok 2009?

 

Zofia Springer – Inwestycyjnie będzie bardzo interesujący, jest dużo zadań w planie, i na rok i na następne lata. Wierzę w mądrość mieszkańców, którzy sami mogą ocenić naszą rzeczywistość. Zapraszam do uczestnictwa w zebraniach wiejskich, komitetów osiedlowych, spotkaniach z burmistrzami w każdy poniedziałek oraz śledzenia stron internetowych Urzędu i informacji w Merkuriuszu Mosińskim. Są to rzetelne źródła wiedzy o gminie i pracy burmistrza oraz Urzędu i Rady Miejskiej.

E.B. – Dziękuję za rozmowę.

VN:F [1.9.22_1171]
Ocena artykułu: 7.3/10 (Głosujących: 27)
Noworoczna rozmowa, 7.3 out of 10 based on 27 ratings

Elżbieta Bylczyńska

Redaktor naczelna Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej (lata 2007-2016)

Skomentuj