Audycja: Puszczykowski Gutenberg
Elżbieta Bylczyńska | wtorek, 15 Lut, 2011 |

Policja w Mosinie: Nie jest lekko

Pobicia, akty wandalizmu, wybryki chuligańskie, alkoholowe „rozróby”(w tym załatwianie fizjologicznych potrzeb do okien nisko położonych mieszkań), jazda po pijanemu, kradzieże to najczęstsze przyczyny interwencji mosińskiego dzielnicowego.

Policja Mosina

Jakiś czas temu, odpowiadając na sugestie mieszkańców zapowiedzieliśmy przedstawienie na łamach naszej gazety policjantów, pełniących obowiązki dzielnicowego. W gminie Mosina jest ich czterech. Pierwszą rozmowę z dzielnicowym (rejonu „zawarciańskiego”) – Leszkiem Wojtkowiakiem opublikowaliśmy we wrześniu ub. roku. Dzisiaj przedstawiamy Państwu młodszego aspiranta, dzielnicowego rejonu nr 2, Tomasza Syrokę, który w Policji pracuje od 1995 roku, a w Mosinie nieprzerwanie od roku 1996.

– Obszar, którym zajmuję się (rejon nr 2) obejmuje połowę miasta Mosina od Żabinka do ul. Kopernika po prawej stronie, ulice Śremska, Kolejowa, Niezłomnych, Rynek, Poznańska i Szosa Poznańska stanowią granicę z rejonem nr 1, gdzie dzielnicowym jest kolega Dariusz Flieger, wyjaśnia mł. asp. Tomasz Syroka.

W rejonie tym, jak to określa pan Tomasz, występuje cały wachlarz przestępstw, można powiedzieć, że jest to przegląd Kodeksu Karnego i Kodeksu Wykroczeń. Dominują kradzieże.

– Sama Mosina jest newralgicznym miejscem, we wsiach dzieje się dużo mniej. Po pierwsze znajdują się tu wszystkie szkoły, począwszy od internatu, który w Mosinie znany jest od zawsze, jest to duże skupisko młodzieży z całej Polski. Borykamy się tu z kradzieżami, zdarzają się również pobicia. W rejonie tym znajduje się też wiele parkingów i marketów, targowisko miejskie. To tutaj właśnie mają miejsce najbardziej pospolite przestępstwa, czyli kradzieże i włamania, z kradzieżą samochodów włącznie.

Plagą w Mosinie są kradzieże sklepowe, znikomy jednak procent złodziei stanowią zwykli ludzie. W większości dokonują ich „specjaliści”, czyli ludzie, którzy z tego żyją. Przeważnie są to złodzieje przyjezdni. Przykładem takim może być sprawca, który tego samego dnia, mimo zatrzymania, trzy razy dopuścił się kradzieży w pobliskim markecie, osoba, która niedawno opuściła zakład karny i do Mosiny przyjechała typowo na kradzież.

Drugi newralgiczny punkt to stacja benzynowa, jedyna w Mosinie, gdzie nagminnie kradnie się paliwo, mimo zainstalowanych kamer z zapisem obrazu. To powoduje, że większość z nich zostaje bardzo szybko ustalona i ukarana, bądź to mandatem karnym, bądź skierowaniem wniosku o ukaranie do Sądu Rejonowego w Śremie. Zdarzają się też kradzieże kieszonkowe, głównie w rejonie targowiska miejskiego. W ubiegłym roku, w okresie od stycznia do maja właśnie na targowisku przy ul. Farbiarskiej „działał” złodziej kieszonkowy. Został zatrzymany (między innymi przeze mnie) na gorącym uczynku i przyznał się do wszystkich  czynów, było ich około sześciu, siedmiu. Od tego czasu problem znikł. Ostatnie dwa tygodnie to ogromne nasilenie kradzieży w sklepach. Ginie żywność, alkohol, słodycze. Kradzieży dokonują różni ludzie, w różnym wieku, co ciekawe, zdarzają się kradzieże dokonywane przez ludzi dobrze sytuowanych a nawet zamożnych. Potwierdza to ostatni przypadek, kiedy młoda kobieta dokonująca zakupów za kilkaset złotych pokusiła się o kradzież kilku rzeczy, mimo, że jest stałym klientem tego sklepu. Być może jest to przykład typowej kleptomanii…

Ręce za każdym razem opadają

– Są mieszkańcy, których życie sprowadza się do zabawy i alkoholu, opowiada dzielnicowy. – To nawet trudno opisać. Normalnemu człowiekowi, który pracuje, utrzymuje rodzinę, wychowuje dzieci nie mieści się to w głowie. Brak odpowiedzialności, sposób życia niektórych ludzi, pomimo, że pracuję w tym zawodzie tyle lat nadal bywa dla mnie zaskakujący… A przecież są jeszcze interwencje, przemoc w rodzinie, izby wytrzeźwień.

Warto zaznaczyć, że przemoc ta występuje zarówno wśród osób ocierających się o tzw. margines społeczny, ale również w rodzinach wydawałoby się „normalnych”, dobrze sytuowanych i wykształconych.

Mosina jest specyficznym miastem

– Położona kilkanaście kilometrów od Poznania, tak jak wszystkie tego typu miasta, leżące w obrzeżu dużej aglomeracji jest jej sypialnią. Ale jeśli chodzi o przestępstwa jest ich tutaj więcej niż w miejscowościach bardziej odległych od centrum wielkich miast. Gdyby porównać chociażby statystyki dotyczące Śremu, miasta powiatowego i dużo większego od Mosiny, okazałoby się, że tutaj występuje znacznie więcej przestępstw.

Do zadań mosińskiego dzielnicowego należy także zabezpieczanie wypadków i kolizji drogowych, a w ostatnim czasie interwencje dotyczące uszkodzeń pojazdów po wjechaniu w dziury w jezdni, których w Mosinie jest nie mało.

Włamania i kradzieże pojazdu na tzw. Śpiocha

– Jeszcze niedawno mieliśmy do czynienia z tym zjawiskiem, ginęły samochody z posesji, z garażu. Złodzieje włamywali się do domu w czasie snu właścicieli, zabierali wiszące w przedpokoju kluczyki a nawet dokumenty pojazdu i wyprowadzali samochód. Nie pomagał nawet pies, który był w domu.

Najczęściej giną samochody niemieckie takich marek, jak Volkswagen, Audi i francuskie – Peugeot, Citroen czy Renault, ale również najnowsze modele hiszpańskich Seatów.

Ale to, co dzieje się u nas w Mosinie ma miejsce w każdym, innym zakątku Polski..

Apel o większą wyrozumiałość

– To, że czasami nie dojeżdżamy na miejsce od razu po zgłoszeniu, że czasami trzeba na nas poczekać, to nie przejaw naszej złej woli czy opieszałości, tylko nawał pracy lub nałożenie się kilku interwencji. Dlatego prosimy mieszkańców naszej gminy o większą wyrozumiałość, a czasami o cierpliwość.

E.B.

VN:F [1.9.22_1171]
Ocena artykułu: 7.5/10 (Głosujących: 22)
Policja w Mosinie: Nie jest lekko, 7.5 out of 10 based on 22 ratings
Napisano przez Elżbieta Bylczyńska Posted in Wywiad, reportaż

Tagi:

Elżbieta Bylczyńska

Redaktor naczelna Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej (lata 2007-2016)

Skomentuj