Redakcja GMP | środa, 20 Lip, 2011 | komentarze 2

Poznań planuje gigantyczne podwyżki

Najdroższe ścieki w Polsce? O prawie 400 procent mają zdrożeć opłaty za odbiór ścieków w Mosinie, w Puszczykowie podwyżka sięgać ma 300 procent. Taką „niespodziankę” chce zafundować Poznań nie tylko mieszkańcom Mosiny, ale również wielu gminom powiatu poznańskiego podłączonym do kanalizacji zarządzanej przez Spółkę Aquanet.

Podwyżki w Aquanet

Według nowej taryfy przygotowanej przez spółkę na zlecenie Poznania mieszkańcy gminy Mosina płaciliby za każdy odprowadzony do kanalizacji sanitarnej metr sześcienny ścieków 15,5 zł.  W Puszczykowianie za każdy kubik nieczystości musieliby zapłacić 12,83 zł.

Poznań chce zafundować podwyżki także mieszkańcom Murowanej Gośliny (11,3 zł); Suchego Lasu (8,02 zł); Kórnika (9,29 zł). Drożej ma być także w gminie Czerwonak (6,21 zł) i Luboniu (5,62 zł); Natomiast poznaniacy mieliby płacić o 3 grosze mniej niż dotychczas (dzisiejsza stawka to 4,54 zł). Aktualnie wszyscy odbiorcy korzystający z usług Aquanetu płacą swoje rachunki według jednej taryfy.

Aquanet - zbiorniki na wodę na Pożegowie w Mosinie

Aquanet – zbiorniki na wodę na Pożegowie w Mosinie

– Podwyżki na poziomie 300-400 procent są dla nas nie do przyjęcia. Jak wyliczyliśmy, gdybyśmy chcieli zachować obecne taryfy, musielibyśmy w celu zrekompensowania podwyżek, dopłacać z budżetu gminy około 18 milionów złotych (cały budżet Gminy Mosina to około 70 milionów).  Nie po to podpisywaliśmy w 1993 r. porozumienie z Poznaniem, a potem utworzyliśmy Spółkę Aquanet wnosząc aportem całą infrastrukturę, żeby teraz ponosić takie koszty. Nie mamy wpływu na to jak te koszty są wyliczane, nie możemy ich zweryfikować.  Zwróciliśmy się o przedstawienie kalkulacji, na podstawie, których wyliczono takie stawki, ale do dzisiaj nie mamy tych dokumentów – mówi Zofia Springer, burmistrz Mosiny.

Skąd całe zamieszanie?

W 1993 roku niektóre gminy leżące wokół Poznania (w tym roku nie było jeszcze powiatu poznańskiego) podpisały z Poznaniem umowy, w których powierzyły Poznaniowi wykonywanie zadań związanych z zaopatrzeniem w wodę, odbiorem ścieków (przed podpisaniem porozumienia każda gmina zapewniała dostawę wody oraz odbiór ścieków we własnym zakresie). Zgodziły się także, że Poznań będzie organem założycielskim Poznańskich Wodociągów i Kanalizacji, które później przekształcono w Spółkę Aquanet. Wszyscy aportem wnieśli do spółki całą posiadaną infrastrukturę, otrzymując w zamian udziały.

Obecnie akcjonariuszami Spółki Aquanet są Poznań i wiele gmin z terenu powiatu poznańskiego – oczywiście największym jest stolica Wielkopolski. To właśnie prezydent Poznania wydał polecenie przygotowania przez Aquanet podziału na strefy i obliczenia wg nich nowych stawek, na razie za odbiór ścieków. Jak tłumaczą to władze Poznania chodzi o to, żeby zacząć racjonalnie dyskutować o kosztach infrastruktury w całej aglomeracji, aby wszystkie gminy partycypowały w nich proporcjonalnie.

– Analizujemy dokumenty towarzyszące podpisaniu porozumienia w 1993 r. Już znaleźliśmy wiele niedomówień, niejasności. Zastanawiamy się, po co było to porozumienie? Po co została zawiązana Spółka Aquanet? Teraz mamy podejrzenie, że chodziło o przejęcie majątku gmin akcjonariuszy, a te gminy, które w 1993 r. nie przystąpiły do porozumienia postąpiły słusznie. Mosina mając swoją oczyszczalnię była nawet w lepszej sytuacji niż np. Luboń powiązany poprzez sieć kanalizacyjną z Poznaniem. Jeśli chodzi o ścieki można powiedzieć, że Mosina w 1993 r. w tym względzie była samowystarczalna. Co gorsza teraz nie mamy nawet możliwości odzyskania własnego majątku, bo wszystko jest współwłasnością spółki a nasz majątek to około 8 procent akcji Aquanetu. Nie wykluczam, że jeśli sprawy nie zostaną racjonalnie wyjaśnione skierujemy sprawę do sądu – dodaje Z. Springer.

Wszyscy są zbulwersowani

Planowanymi podwyżkami zbulwersowane są także władze Puszczykowa.

Zdaniem burmistrza Andrzeja Balcerka niespotykane w skali kraju podwyżki dla wszystkich poza Poznaniem są niezrozumiałe, zwłaszcza, że to Poznań był największym orędownikiem wstępowania gmin do porozumienia.

Sytuacja Mosiny jest tym bardziej kuriozalna, że to właśnie na terenie tej gminy znajduje się główne ujęcie wody dla Poznania.

– Z funkcjonowaniem ujęcia wody dla Poznania mamy olbrzymie kłopoty. Jest ono położone na terenach gminnych i indywidualnych. Ziemia na tym terenie jest odwadniana, wysuszana, przez co rolnicy mają ze swoimi uprawami więcej problemów. Poza tym te tereny mogłyby być przeznaczone pod budownictwo indywidualne i aktywizację gospodarczą, dzięki czemu gmina miałaby wyższe dochody z podatków. Wprawdzie Aquanet płaci podatki, ale są one nieproporcjonalnie małe do wielkości terenów zajmowanych przez Spółkę, a które mogłyby być inaczej wykorzystane. Planując jakąkolwiek inwestycję napotykamy z tego tytułu na olbrzymie obwarowania związane z ochroną ujęcia, nie wspominając o zagrożeniu związanym ze zgromadzonym tam chlorem wykorzystywanym przez Stację Uzdatniania Wody. Obecnie planujemy np. obwodnicę Mosiny i w związku ze strefą ochronną ujęcia musimy spełnić wiele dodatkowych wymogów, które oczywiście o wiele milionów złotych podnoszą koszty tej inwestycji – wylicza Z. Springer.

Poznań wyliczy

Jednak gminy akcjonariusze nie mogą w tej chwili właściwie nic zrobić. Porozumienia nie można wypowiedzieć od razu – procedura trwa rok. Oznacza to, że o taryfach w sąsiednich gminach na przyszły rok i tak będą decydować radni Poznania, do których ze swoimi wątpliwościami chcą dotrzeć samorządowcy gmin, w których zapowiadane są podwyżki.

W pewnym sensie czujemy się oszukani. Mniejsi udziałowcy nie mają, bowiem nic do powiedzenia. Obserwujemy dominację i arogancję poznania – większościowego udziałowca. Porozumienie z 1993 r. określa, bowiem, że to Poznań będzie określał stawki, wyznaczał zadania inwestycyjne. Postanowiliśmy działać z innymi gminami-udziałowcami . Uważamy, że trzeba rozważyć nawet wystąpienie ze Stowarzyszenia Aglomeracja Poznańska, aby chronić gminę przed podobnymi niespodziankami  – konkluduje Z. Springer.

                                                                              ***

W ostatnich latach dużo mówi się o Aglomeracji Poznańskiej. Przy okazji tego tematu władze Poznania podkreślają, jak ważną rolę dla tego organizmu tworzą podpoznańskie gminy. Zachęcają do wspólnych inicjatyw m.in. do aglomeracyjnej komunikacji. Biorąc pod uwagę to, w jaki sposób próbują teraz rozwiązać sprawę partycypowania gmin w kosztach Spółki Aquanet rodzi się pytanie: Czy piękne słowa i aglomeracyjne idee nie są tylko pustymi frazesami, a włodarze stolicy Wielkopolski mają gdzieś swoich sąsiadów? A może w ten sposób prezydent Poznania chce zatrzymać w mieście poznaniaków masowo przenoszących się do gmin ościennych? (red.)

Aquanet Mosina - Oczyszczalnia w Mosinie

Oczyszczalnia w Mosinie

VN:F [1.9.22_1171]
Ocena artykułu: 7.4/10 (Głosujących: 17)
Poznań planuje gigantyczne podwyżki, 7.4 out of 10 based on 17 ratings

Redakcja GMP

Autor: Redakcja Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej.

Komentarze (2)

  • Gość
    poniedziałek, 5 Gru, 2011, 20:07:45 |

    Jakie “nieścięście” u nas woda 11,44 pln/m3 a ścieki tylko 35,93. Tu są fakty:http://www.gazetakolobrzeska.pl/puls-dnia/960?Itemid=0

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: +1 (Głosujących: 1)
  • piątek, 8 Mar, 2013, 11:12:00 |

    Generalnie jest masakra z tymi podwyżkami. Szkoda tylko, że pensje już tak szybko nie rosną :(

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: +1 (Głosujących: 1)

Skomentuj