Audycja: Puszczykowski Gutenberg
Elżbieta Bylczyńska | poniedziałek, 15 Sie, 2011 |

Zielone światło dla ZUK

Mosiński Zakład Usług Komunalnych, do niedawna zakład  budżetowy, po przekształceniu na początku roku w spółkę prawa handlowego ze 100 % udziałem gminy Mosina, działa pełną parą.

ZUK Mosina

Prezesem ZUK jest mgr inż. Andrzej Strażyński, który objął tą funkcję z chwilą powstania spółki. Prezes ukończył Politechnikę Poznańską i Uniwersytet A. Mickiewicza Wydział Prawa i Administracji, jest też absolwentem kilku studiów podyplomowych: ochrony środowiska, zarządzania finansami, budownictwa, zarządzania nieruchomościami. Przez pięć kadencji był wójtem gminy Dopiewo.

W funkcjonowaniu ZUK nastąpiły istotne zmiany.

– Rozliczanie, np. śmieci wcześniej odbywało się na takiej zasadzie, że odbierali je nasi pracownicy i dostarczali dokumenty do zakładu (dwa razy w miesiącu), następnie na tej podstawie księgowość wystawiała faktury, wyjaśnia prezes ZUK. – Rzecz, która uległa zmianie to fakt, że nie drukujemy już po każdym odbiorze faktury – wiązało się to i z czasem, i z pracą wielu osób, bo najpierw trzeba było śmieci odebrać, potem wystawić rachunek i następnie dostarczyć go klientowi. Teraz dużo pracy wewnętrznej i zewnętrznej odpadło – nie musimy już zatrudniać doręczycieli. Oczywiście nie wyeliminowaliśmy faktur całkowicie, bo są podmioty prowadzące działalność gospodarczą. Te zmiany wprowadziły pewne oszczędności, a poza tym jest jeszcze inny element bardzo istotny – taki sposób rozliczania spowodował skrócenie czasu otrzymania należności, szybszy jest obrót pieniądza, co dla firmy ma ogromne znaczenie.

Od roku 2012 za odbiór śmieci będzie w Polsce obowiązywać tzw. opłata śmieciowa. Będzie ją można obliczać w trojaki sposób:

– Pierwszy to taki, że opłata może zależeć od ilości osób zameldowanych w danym gospodarstwie domowym. Ale tutaj są pewne zastrzeżenia, bo często zdarza się, że zameldowana jest jedna osoba a zamieszkuje pięć, ponieważ wynajmowane są pokoje, np. dla studentów. Jeśli miasto nie zechce przyjąć takiego kryterium, może przyjąć jedno z dwóch pozostałych, tj. związane z ilością zużywanej wody w danym mieszkaniu lub przyjąć kryterium dotyczące powierzchni mieszkania – ilość metrów kwadratowych. Te zasady oczywiście odnoszą się tylko do odbiorców indywidualnych. Wybór kryterium Ustawodawca pozostawia Gminie. Ustawa ta ma być wprowadzona w ciągu 18 miesięcy, czyli ostateczny termin to 1 lipiec 2013 roku.

Jak dotąd w zakładzie nie zwolniono pracowników, choć prezes nie wyklucza pewnych zmian, nie koniecznie oznaczających zwolnienia, ponieważ firma rozwija się.

Problemem są zaległości płatnicze kontrahentów, niektóre sprawy toczą się już w Sądzie.

– Problemem także są dla nas zaległości w zakresie płatności czynszowych za mieszkania komunalne. Są przypadki, że ludzie nie płacą czynszu w ogóle, a co gorsze, nie płacą za media. Czynsz jest dochodem dla miasta, natomiast opłaty za media, to są pieniądze wyjęte z naszej kasy, bo my musimy za nie płacić – są to energia, woda, ogrzewanie, itp. Jesteśmy zmuszeni egzekwować a także odcinać media, a nawet pozbawiać prawa do lokalu, zgodnie z przepisami. Może się zdarzyć, że taki klient zostanie wyeksmitowany, np. z centrum na wieś do mieszkania o niższym standardzie, lub mniejszej powierzchni.

Z czego zakład ZUK żyje

– Nasza Stacja diagnostyczna działa jako stacja okręgowa, czyli można badać u nas samochody ciężarowe, co jest bardzo ważne. Liczba klientów wzrasta, jestem przekonany, że te usługi są dobrze realizowane. Mieliśmy kilka kontroli, związanych z przekształceniem się z zakładu budżetowego w spółkę, co pociągnęło za sobą zmiany dotyczące spełnienia pewnych wymogów. Rozwój stacji mógłby zostać poszerzony (i chcemy to wprowadzić) o drobne naprawy.

Mamy pracowników, moglibyśmy przyjąć nowych, posiadamy kilkanaście pojazdów, w tym autobusy, busy, śmieciarki. Moglibyśmy już teraz świadczyć usługi transportowe, oczywiście w czasie nie kolidującym z okresem dowozu dzieci do szkół. Będziemy chcieli powiadomić o tym mieszkańców i osoby organizujące wycieczki. Wakacje, weekendy, święta to czas, kiedy bez problemu możemy wynajmować nasze autokary czy busy. W pozostałe dni możemy dopasowywać się do konkretnych potrzeb. Już korzystają z naszych usług klienci organizujący wesela, choć mam świadomość, że jeszcze większość mieszkańców o tym nie wie.

Rozwijanie usług diagnostycznych i serwis to cel, dzięki któremu zakład mógłby generować dodatkowe zyski. Prezes Strażyński widzi jeszcze inne możliwości. Do tej pory ZUK jako zakład budżetowy mógł wykonywać tylko te zadania, które były przypisane Gminie.

– Nie było wolno prowadzić niczego więcej, zakład budżetowy nie mógł realizować zadań nie objętych katalogiem zadań komunalnych. Dlatego musieliśmy przekształcić się w spółkę, między innymi po to, żeby mogła funkcjonować stacja diagnostyczna – od 1 stycznia bieżącego roku weszły przepisy, które spowodowałyby zamknięcie stacji, gdybyśmy nie powołali spółki. Teraz myślimy o zwiększeniu ilości sprzętu, czekamy już na dotację w wys. 1 miliona zł od Gminy na zakupy inwestycyjne. Będzie to różny sprzęt z uwzględnieniem tych profili, które są podstawą naszej działalności, np. odbiór odpadów komunalnych, tutaj potrzebujemy śmieciarkę (mamy trzy). Poza tym chcemy się przygotować do obsługi terenów spoza Gminy i konkurować z innymi podmiotami. Ustawa na starcie daje szansę wszystkim podmiotom, na zasadzie przetargu. Zakłady komunalne powinny funkcjonować w oparciu o zdrową politykę cenową, ale Gminie opłaca się mieć swój zakład komunalny, który będzie szybko i skutecznie reagował na konkretne, nieprzewidziane potrzeby – typu zdarzenia losowe, akcja zima, itp. Gdyby podmioty komunalne miały zniknąć, weszłyby firmy prywatne, które nie zawsze byłyby zdolne i chętne zareagować na awarie czy kataklizmy. Naszym celem nadrzędnym jest właśnie realizacja przede wszystkim zadań związanych z potrzebami Gminy. Musimy być przy tym także konkurencyjni cenowo i atrakcyjni dla innych podmiotów.

Zakład zamierza także skorzystać z możliwości inwestowania w postaci zakupów leasingowych.

– Myślimy o zakupie kolejnej równiarki i walca, bo nasze drogi wymagają równania. Gdybyśmy mieli duże moce przerobowe, moglibyśmy także świadczyć usługi innym. Mamy również w planie kupić kolejną zamiatarkę. Z dwiema moglibyśmy już startować w przetargach w ościennych gminach. Potrzebujemy też koparkę- ładowarkę i ciągnik.

ZUK może także zarządzać nieruchomościami.

– Mamy doświadczonych pracowników, zarządzamy przecież majątkiem Gminy (gospodarka mieszkaniowa), ale moglibyśmy też zarządzać majątkiem prywatnym. Na przykład wspólnoty mieszkaniowe, które powstają w blokach developerskich mogłyby skorzystać z naszych usług, czyli utrzymania obiektu, zarządzania, ściągania należności od najemców itp.

Wykonujemy prace związane z wycinką drzew, planujemy zakupić nowy podnośnik koszowy, wykonywać remonty – mamy grupę remontową – nie tylko w majątku Gminy i wyjść z usługami na zewnątrz.

Mosiński ZUK ma szansę stać się wiodącą jednostką, działającą z ramienia Gminy. Prezes Strażyński już 12 lat temu założył w gminie Dopiewo podobny zakład, choć wówczas tego typu jednostki były w kraju z reguły jednostkami budżetowymi lub zakładami budżetowymi. Uważał już wtedy, że dobre wyniki gospodarcze można osiągnąć dzięki nieskrępowanemu przepisami (katalog budżetowych usług komunalnych) rozwojowi. Zakład dobrze do dzisiaj funkcjonuje, co potwierdza słuszność podjętej decyzji o przekształceniu ZUK w Mosinie.

Elżbieta Bylczyńska

VN:F [1.9.22_1171]
Ocena artykułu: 7.6/10 (Głosujących: 20)
Zielone światło dla ZUK, 7.6 out of 10 based on 20 ratings

Elżbieta Bylczyńska

Redaktor naczelna Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej (lata 2007-2016)

Skomentuj