Audycja: Puszczykowski Gutenberg
Elżbieta Bylczyńska | środa, 13 Lut, 2013 |

Bardzo trudno jest prosić

Sama nigdy by tego nie zrobiła. Uczyniła to w jej imieniu Anna Kędziora z Mosiny. Nie umie prosić ludzi o pomoc, nie ma odwagi, prosi tylko Boga o zdrowie dla Filipa i siłę dla siebie, żeby się nie załamać. Opowiada o tym ze łzami.

Pomoc dla Filipa z Krosna

Po miesiącu strasznego bólu głowy u Filipa, braku diagnozy, odsyłania matki do różnych specjalistów, a także posądzania jej o przewrażliwienie, udało się dziecko umieścić w odpowiednim szpitalu. Był to już ostatni moment, Filip nie jadł, schudł, pokładał się z bólu. Lekarze twierdzili, że problem tkwi w chorobie przewodu pokarmowego, tymczasem guz móżdżku miał już 5 centymetrów średnicy. Operacja trwała osiem godzin.

Potem była śpiączka farmakologiczna, po przebudzeniu całkowity niedowład, dziecko nie mówiło. Kolejny etap to chemia i naświetlania. Dwa lata spędzone praktycznie w szpitalu.

Danuta Helak z mężem od prawie pięciu lat walczy o syna. Są postępy, teraz Filip już chodzi, ale nie rozwija się normalnie, ma też zaburzenia równowagi, nie biega i nie skacze, nie może chodzić do szkoły. Część dzieci odsunęła się od niego, trudno mu nawiązać kontakt z ludźmi.  Denerwuje się czasem na mamę, zamyka w sobie, nie chce rozmawiać z nauczycielami (ma indywidualne nauczanie). Jest czasami bardzo pobudzony. Bardzo pomagają mu zabiegi rehabilitacyjne, które są płatne. Rodziny nie stać na ciągłą rehabilitację, jeden zabieg kosztuje 80 zł. A jest to jedyna droga do osiągnięcia sprawności organizmu.

Mosińskie malarki ofiarowały ostatnio swoje obrazy na licytację, udało się zebrać 1500 zł, wcześniej pomoc zorganizowała dyrektor szkoły w Krośnie, Grażyna Bartkowiak, za co rodzice są bardzo wdzięczni. Pokaźną sumę przesłał Filipowi Mariusz Świtalski. Sołtys Ryszard Rybicki z radą sołecką także się w tę pomoc włączył. Ale leczenie musi trwać dalej. Matka opada już z sił: – Nie wiem, co będzie dalej, jak go przygotować do życia…

To wspaniała, dzielna kobieta, z pokorą przyjmuje swój los i ufa Panu Bogu. Już nic więcej zrobić nie może…

W imieniu rodziców Filipa bardzo proszę czytelników gazety o pomoc, można to też uczynić poprzez zbieranie plastikowych nakrętek, które dostarcza się do szkoły podstawowej w Krośnie, do przedszkola w Krośnie i do gimnazjum w Pecnej.

Wpłaty a także 1% podatku można przekazać na: Fundację Pomocy Dzieciom z Chorobami Nowotworowymi w Poznaniu KRS 0000023852, koniecznie z dopiskiem „FILIP”.

Za każdy otrzymany dar z całego serca dziękują Danuta i Krzysztof Helak z Filipem z Krosna.

Filip

Filip

VN:F [1.9.22_1171]
Ocena artykułu: 8.3/10 (Głosujących: 21)
Bardzo trudno jest prosić, 8.3 out of 10 based on 21 ratings
Napisano przez Elżbieta Bylczyńska Posted in Aktualności

Tagi: ,

Elżbieta Bylczyńska

Redaktor naczelna Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej (lata 2007-2016)

Skomentuj