Henryk Pruchniewski | wtorek, 12 Mar, 2013 |

Czym były szefle

Chcąc dokładnie odpowiedzieć na to pytanie musimy sięgnąć do początków historii pieniądza wiejskiego (dominialnego), a zatem do numizmatyki.

Pieniądze dominialne

Dzieje pieniądza dominialnego na ziemiach polskich sięgają drugiej połowy XVI w. Były to emitowane przez właścicieli majątków i folwarków tzw. znaki rozliczeniowe, które pełniły funkcję wewnętrznych środków płatniczo- rozrachunkowych, czyli pieniądza zastępczego. Znaki te przypominały trochę pod względem formy monety obiegowe, chociaż trafiały się odmiany w formie kwadratowych blaszek. W początkowym czasie znaki te robione były we własnym zakresie, czyli po prostu przez folwarcznych kowali. Na przełomie XIX i XX wieku znaki rozliczeniowe bite były na zlecenie właścicieli majątków przez wyspecjalizowane firmy i warsztaty. Wykonywano je najczęściej z blachy mosiężnej lub cynkowej a także z żelaza. Umieszczano na nich zwykle nazwę miejscowości (dworu – domu), wartość znaku lub herb właściciela dworu. Poza znakami metalowymi stosowano również bony rozliczeniowe, które na zlecenie majątków drukowały odpowiednie firmy, chociaż i tutaj trafiały się odmiany w formie bonów pisanych ręcznie. Bony rozliczeniowe najczęściej wykonane były z kolorowego kartonu, na którym umieszczano pieczęć właściciela lub nazwę dworu oraz wartość, na jaką opiewał bon i za jaką pracę był wydawany. To tyle z dziejów pieniądza wiejskiego emitowanego przez właścicieli ziemskich.

Szefle

Mając już podstawową wiedzę o pieniądzu wiejskim pozostaje tylko ustalić, co to były szefle, czyli co oznaczało powiedzenie „idziemy na szefle”. W tamtych czasach to powiedzenie oznaczało, że praca była to praca przy zbiorze ziemniaków. W okresie wykopków pracowali przede wszystkim ludzie z majątków, robotnicy  i ich rodziny. Miejscowi otrzymywali za pracę wyłącznie ekwiwalent pieniężny. Natomiast na czas wykopków zatrudniano ludzi z miast, którzy obok zapłaty mogli zabrać raz dziennie tyle ziemniaków, ile udało im się udźwignąć. Nie trudno się domyślić, że bardziej od pieniędzy interesowały ich ziemniaki na zimę. Prace przy wykopkach wykonywane były przy pomocy ręcznych haczek, każdy z pracujących miał przydzieloną ilość radlin, zwanych również z niemieckiego rajkami. Robotnicy z majątku wybierali zwykle kilka rajek, aby szybciej i więcej zebrać, i zarobić. Natomiast pracownicy sezonowi wybierali przeważnie z jednej rajki. Ziemniaki zbierano do koszyków, następnie sypano je do worka i przenoszono do wozów zwanych w Wielkopolsce helami. Po napełnieniu pierwszego worka włodarz ustalał jak powinien być napełniany worek, czyli jeden szefel. Szefel (z niem. Scheffel) dawna jednostka rozliczeniowa była to drewniana skrzynia o pojemności około 55 kg ziemniaków. Jeżeli włodarz stwierdził, że wysypywany worek ziemniaków zawierał odpowiednią ich ilość, wówczas pracujący otrzymywał jeden szefel lu kwitek. Po zebraniu kilku pojedynczych szefli pracujący zamieniał je u włodarza na wyższe nominały. Natomiast po zakończeniu wykopków robotnicy zebrane szefle – znaki zdawali w biurze majątku i wtedy dopiero po przeliczeniu dononywano wypłaty zarobionych pieniędzy. Szefle miały określone przeliczniki na walutę obiegową i tak za zebranie jednego szefla ziemniaków pracownik otrzymywał 8 do 12 groszy. Tu należy dodać, że taki system rozliczeniowy był stosowany w czasie I Wojny Światowej również przez właścicieli browarów, młynów, gorzelni, tartaków i był przeznaczony tylko do użytku wewnętrznego.

Reasumując, 1 szefel to około 55 kg ziemniaków, za który dostawało się metalowy znaczek lub bon o wartości 8 12 groszy.

Na koniec warto powiedzieć, że bardzo ciekawe kolekcje znaków – szefli rozliczeniowych znajdują się w Muzeum Regionalnym w Kościanie i w Muzeum Rolnictwa w Szreniawie. Z satysfakcją należy dodać. Że do uporządkowania i spopularyzowana zbiorów w Szreniawie w bardzo dużej mierze przyczyniła się Maria Olejniczak, mieszkanka Mosiny.

Zebrał i opracował Henryk Pruchniewski

szefle

szefle

VN:F [1.9.22_1171]
Ocena artykułu: 7.8/10 (Głosujących: 17)
Czym były szefle, 7.8 out of 10 based on 17 ratings
Napisano przez Henryk Pruchniewski Posted in Aktualności

Tagi:

Henryk Pruchniewski

Wieloletni współpracownik Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej, mieszkaniec Mosiny, kolekcjoner, numizmatyk, zbieracz świadectw historii, śp. Henryk Pruchniewski.

Skomentuj