Elżbieta Bylczyńska | czwartek, 21 Lut, 2013 | komentarzy 6

Czy nie chodzi czasami o robienie medialnego szumu?

Z burmistrz Zofią Springer rozmawia Elżbieta Bylczyńska:

Przetarg na sprzedaż 40 hektarów terenów zalewowych nad Wartą wystawionych za 1,5 mln zł został odwołany. Czy podjęła Pani decyzję o jego odwołaniu po tym jak zaczęto zbierać podpisy pod protestem?

Sprzedaż terenów nad Wartą – protest

[singlepic id=740 w=320 h=240 float=left]– Protest był właściwie bezzasadny. Decyzja o odwołaniu przetargu zapadła już w piątek, czyli dzień przed rozpoczęciem zbierania podpisów, ale tą decyzją nikt się nie interesował. Widocznie opozycji zależało, aby to przedstawienie zostało odegrane. Zostało ogłoszone w poniedziałek, ponieważ chcieliśmy zorientować się czy ktokolwiek będzie zainteresowany kupnem tego terenu. Dzisiaj już wiemy, że zainteresowany był nim jeden oferent zupełnie niezwiązany z branżą sportowo-turystyczną, gwarantujący pełną ochronę przyrodniczą tego obszaru.
Chcę przypomnieć, że pierwsze dwa oficjalne wnioski radnych w sprawie odwołania przetargu zostały złożone podczas sesji, która odbyła się 30 stycznia. Dwa dni później, czyli na dzień przed rozpoczęciem zbierania podpisów wniosek złożyła też opozycja. Wcześniej mimo, że wykaz gruntów przeznaczonych do sprzedaży został podany do publicznej wiadomości już we wrześniu 2012 r. żadne pisma nie wpłynęły.

– Organizatorzy protestu wypowiadają się, że nie ustąpią dopóki nie dojdzie do zmiany w studium.
– To Rada decyduje o zmianach w studium, nie burmistrz . Może nie wszyscy już pamiętają, ale w poprzednim studium z 1998 r. uchwalonym, kiedy nie byłam burmistrzem, ten teren (nawet o większym areale) miał identyczne przeznaczenie m.in. pod działalność rekreacyjno-sportową w tym pole golfowe. Dziwne, że wtedy nikomu to nie przeszkadzało. Może dlatego, że radny z pierwszego szeregu protestujących zasiadał w ówczesnym zarządzie gminy i był współautorem tego dokumentu? Poza tym cały czas powtarzana jest informacja o polu golfowym, a przecież w studium nie ma zapisu, że tam może powstać wyłącznie pole golfowe. Zapis brzmi ”usługi w zieleni” z dopuszczeniem pola golfowego.

Jest jeszcze jedna pomijana przez protestujących kwestia. Nawet, gdyby doszło do sprzedaży wędkarze mieli wydzieloną z tego terenu półtorahektarową działkę z 200 metrowym dostępem do brzegu oraz drogą dojazdową. Mogli tam parkować samochody rozpalać grilla czy w inny sposób spędzać czas. Poza tym artykuł 27. Prawa wodnego zabrania grodzenia nieruchomości przyległych do powierzchniowych wód publicznych w odległości mniejszej niż 1,5 m od linii brzegu, a także zakazywania lub uniemożliwiania przechodzenia przez ten obszar.

– Czy zbieranie podpisów było dla Pani zaskoczeniem?
– Zaskoczyło w tym sensie, że informacje o zamiarze sprzedaży tego terenu były znane od września 2012 r. Ponadto wykaz gruntów planowanych do sprzedaży znajdował się także w projekcie budżetu na 2013 r. uchwalonego w grudniu 2012 r. Jednak wtedy nie był on przedmiotem protestu. Dopiero na kilka dni przed przetargiem zorganizowano teatr, na którym opozycja usiłuje zbić swój polityczny kapitał. Dziwne, że wiedząc o sprzedaży od kilku miesięcy zdecydowano o proteście dopiero teraz. Czy nie chodzi czasami wyłącznie o „robienie medialnego szumu”?. W związku z tą sprawą spotkałam się także z pytaniami: Czy wędkarzom chodzi faktycznie o możliwość uprawiania wędkarstwa czy może o biwakowanie na ogromnych terenach łąk?

Nasza gmina ma bardzo szeroką ofertę turystyczno-rekreacyjną choćby teren Wielkopolskiego Parku Narodowego i Rogaliński Park Krajobrazowy z całą infrastrukturą oraz bezpośrednim dostępem do Warty.

W minionych tygodniach duże zamieszanie wywołał tzw. łącznik ekologiczny w Czapurach, który został sprzedany przez gminę w 2010 r. Kontrowersje wzbudza cena, za jaką został sprzedany.

Procedury związane z zamiarem sprzedaży tego terenu rozpoczęły się już w 2008 roku, a więc w okresie, kiedy obowiązywało jeszcze stare studium. Rzeczoznawca wyceniając wówczas ten teren brał pod uwagę m.in. to, że był to obszar na dużej skarpie, przez który przebiegała linia elektroenergetyczna oraz strefa nalotowa lotniska w Krzesinach – a to są czynniki obniżające jego wartość. Przetarg był otwarty i każdy mógł w nim wystartować. To gwarantowało, że podczas licytacji gmina może uzyskać wyższą cenę. Ostatecznie uczestniczyły w nim 4 osoby, a teren tego łącznika wyceniony przez rzeczoznawcę na ok. 40 tys. zł. został sprzedany za około 90 tys. zł.

Należy podkreślić jeszcze jeden aspekt tej sprawy. Studium nie jest aktem prawa miejscowego, a więc nie zawiera przepisów powszechnie obowiązujących i nie może być podstawą do wydania decyzji administracyjnych. Nie można, więc mówić, że jeśli w studium na jakimś terenie dopuszcza się budownictwo mieszkalne to automatycznie otrzymuje się warunki zabudowy i pozwolenie na budowę, a jeśli w studium teren nie jest przeznaczony pod budownictwo to nic tam nie można budować. W przypadku tego terenu fakt, że w nowym studium ten teren został zakwalifikowany pod zabudowę mieszkaniową nie był jednoznaczny z tym, że inwestor otrzyma tam warunki zabudowy i pozwolenie na budowę. Aby je uzyskać musiał przejść „normalną” procedurę związaną z uzyskaniem pozwolenia na budowę. Na tym terenie nie ma bowiem uchwalonego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.

Dlaczego nie odwołano przetargu po zmianie studium?

Przetarg nie został odwołany, ponieważ nie ma przepisów nakazujących odwołanie procedury w przypadku zmiany studium. Ponadto żadne służby urzędu nie sygnalizowały żadnego problemu związanego z ogłoszeniem tego przetargu.

– Do końca stycznia z Ministerstwa Finansów miało przyjść stanowisko w sprawie prawidłowości wypłacanej subwencji oświatowej dla Zespołu Szkół w Krośnie. Czy do gminy wpłynęło już takie pismo?

– Nie. Do 8 lutego nie otrzymaliśmy jeszcze żadnego pisma w tej sprawie, a trzeba dodać, że ministerialni urzędnicy zajmują się tym tematem od wielu miesięcy. Moim zdaniem świadczy to wyraźnie, że sprawa jest bardzo skomplikowana. Przypominam, że sprawą zajmowała się także leszczyńska prokuratura, do której donieśli radni opozycji. Jednak prokurator umorzył postępowanie w sprawie rzekomych nieprawidłowości związanych z naliczaniem subwencji oświatowej dla Zespołu Szkół w Krośnie. W uzasadnieniu prokurator napisał, że do złamania prawa karnego nie doszło, co udokumentowano analizą prawno-karną”. Przypomnę, że chodzi tu o zwiększoną subwencję oświatową, którą gminy otrzymują na prowadzenie szkół wiejskich, jaką także jest placówka w Krośnie. Chodzą, bowiem do niej przede wszystkim uczniowie z Krosna, Nowinek, Borkowic i Drużyny. Zgodnie z przepisami samorządy, prowadzące szkoły we wsiach i miastach liczących do 5 tys. mieszkańców mają prawo do pobierania tzw. zwiększonej subwencji oświatowej na każdego ucznia. Dzięki takiemu rozwiązaniu mają się wyrównać braki w dostępie do oświaty dzieci ze wsi i małych miasteczek. Taką zwiększoną dotację otrzymywała także szkoła w Krośnie. Subwencja jest przecież przeznaczona dla dzieci, a nie dla budynku.

Tą stronę wyszukiwano za pomocą:

  • tereny zalewowe warty
VN:F [1.9.22_1171]
Ocena artykułu: 8.4/10 (Głosujących: 28)
Czy nie chodzi czasami o robienie medialnego szumu?, 8.4 out of 10 based on 28 ratings

Elżbieta Bylczyńska

Redaktor naczelna Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej (lata 2007-2016)

Komentarze (6)

  • Anonim
    czwartek, 21 Lut, 2013, 11:54:19 |

    Cały artyółk to widoczna gołym okiem MANIPULACJA.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: -1 (Głosujących: 3)
    • stary mieszkaniec
      czwartek, 21 Lut, 2013, 12:14:31 |

      Zgadzam się z tobą ale chyba chodziło o Artykuł.Ja bym powiedział że perfidna manipulacja mająca na celu ogłupienie mieszkańców.W każdym wątku krentaczenie i przeinaczanie faktów.Kto zna tą kobietę nie będzie takim wywiadem zdziwiony.
      Do redakcji–czy nikt nie potrafi zadać konkretnego pytania ; dlaczego ten przetarg został odwołany? lub co było przyczyną podjęcia takiej decyzji?

      VA:F [1.9.22_1171]
      Popularność: 0 (Głosujących: 2)
      • Magdalena Wiśniewska
        czwartek, 21 Mar, 2013, 13:09:54 |

        “Ogłupianie mieszkańców”…dobre. A jakich, może tych Starych, którzy z racji swojego nicku mogą znać Panią burmistrz z piaskownicy ;) albo Anonimów Analfabetów, którzy mogą być przeciwnikami chcącymi zniszczyć człowieka na stanowisku z tylko im znanych powodów?
        Pozazdrościć pomysłów !

        VA:F [1.9.22_1171]
        Popularność: +4 (Głosujących: 4)
        • stary mieszkaniec
          piątek, 22 Mar, 2013, 22:28:39 |

          Droga pani Madziu .Nim coś skomentujesz zapoznaj się z faktami.Pozdrawiam:)

          VA:F [1.9.22_1171]
          Popularność: -3 (Głosujących: 3)
    • Anonim
      czwartek, 21 Lut, 2013, 14:58:43 |

      Jest to wywiad, a nie “artykół”.

      VA:F [1.9.22_1171]
      Popularność: -2 (Głosujących: 2)
      • stary mieszkaniec
        czwartek, 21 Lut, 2013, 18:47:49 |

        O K .Przeczytaj ze zrozumieniem to co napisałem ,chyba że chodzi ci o pierwszego anonima.

        VA:F [1.9.22_1171]
        Popularność: -1 (Głosujących: 1)

Skomentuj