GMP | niedziela, 11 Maj, 2014 |

„Miedzy sensacją a odpowiedzialnością”

„Miedzy sensacją a odpowiedzialnością” – to temat ogólnopolskich warsztatów dla dziennikarzy, które odbyły się w sanktuarium maryjnym w Licheniu. Mieliśmy zaszczyt w nich uczestniczyć.

W dniach od 8 do 10 maja kilkudziesięciu dziennikarzy z mediów katolickich i świeckich z całego kraju przysłuchiwało się kolejnej debacie z cyklu: „Kościół bez tajemnic”, które od ośmiu lat odbywają się w licheńskim sanktuarium maryjnym. Przewodnim tematem tegorocznego spotkania była kwestia reakcji Kościoła w sytuacjach kryzysowych.

Sanktuarium licheńskie

Sanktuarium licheńskie

Podział plemienny

Zabierający często głos w mediach o. Paweł Gużyński w swoim wystąpieniu w Licheniu ubolewał, że Kościół w Polsce nie radzi sobie w sytuacjach kryzysowych, czego – jak zaznaczył  – modelowym przykładem jest reakcja na pedofilię wśród duchownych.

„Kościół wypiera negatywne informacje o złym zachowaniu swoich przedstawicieli. Odsetek księży, którzy wierzą, że pedofilii w Kościele nie ma, jest duży. Powtarzają oni, że to tylko wymysł nieżyczliwych Kościołowi mediów” – mówił o. Gużyński.

Zdaniem przeora łódzkich dominikanów, powodem tzw. „zamiatania spraw pod dywan” w przypadku skandali obyczajowych, jest głęboko zakorzeniony wśród duchownych „uproszczony obraz świata” oraz niezrozumienie przez nich roli i powinności mediów.

„W polskim Kościele dominuje uproszczony podział plemienny. Dla wielu księży w Polsce istnieją »obcy« i »swoi«, »nasi« albo »wrogowie«, nie ma form pośrednich. Tych obcych traktuje się jako wrogów i dlatego trzeba się przed nimi strzec. I jeżeli ksiądz rozpoznaje media jako obcych – a tak często jest – to będzie je zwalczał” – mówił o. Gużyński.

Dominikanin narzekał, że wśród polskiego kleru „zakorzeniona jest teoria spisku w każdej dziedzinie” oraz „bardzo mocno tępiona jest odmienność i gdy ktoś wypowiada odmienną opinię to jest zaraz zdrajcą Kościoła”. „Trzeba unikać syndromu, że przyznanie się do winy, godzi w prawdę objawioną” – apelował.

O. Gużyński narzekał również, że media katolickie „nie pełnią wobec instytucji Kościoła roli kontrolnej”. „I to jest coś, co powinniśmy zmienić” – apelował dominikanin.

Ogólnopolskie warsztaty dla dziennikarzy

Ogólnopolskie warsztaty dla dziennikarzy

Sensacja też dobra

Zakonnikowi wtórował redaktor naczelny portalu Fronda.pl, red. Tomasz Terlikowski, który zarzucał, iż „ludzie Kościoła często oczekują od dziennikarzy, że powodowani rzekomą troską o Kościół, nie będą informować o gorszących zachowaniach osób duchownych”.

„Taka postawa byłaby jednak sprzeczna z powołaniem zawodu dziennikarskiego, a także sprzeczna z właściwym rozumieniem troski o Kościół. Pisanie nieprawdy czy lukrowanie nie służy Kościołowi” – podkreślił publicysta.

Prelegent bronił także sensacyjnej wymowy materiałów dziennikarskich, które opisują skandale obyczajowe w Kościele.

„Jeśli się nie użyje ostrego i sensacyjnego języka, to problem nie przebije się do opinii publicznej. Mechanizm ten kryje w sobie zagrożenia i może stanowić dylemat etyczny, ale skandalizacja jest czasem jedynym sposobem, żeby o czymś powiedzieć” – uznał Terlikowski.

Nie chodzi o lojalność korporacyjną

O potrzebie współpracy ludzi Kościoła z mediami w sytuacjach kryzysowych mówił z kolei o. Marcin Mogielski. Przeor gdańskich dominikanów omówił ten problem na przykładzie dwóch wydarzeń w tamtejszym klasztorze, które miały miejsce w ubiegłym roku: odejście z Zakonu o. Jacka Krzysztofowicza oraz aresztowanie jednego z zakonników po oskarżeniu go o gwałt. W obu tych przypadkach gdańscy dominikanie nie próbowali zatuszować spraw, lecz odważnie powiadomili o nich opinię publiczną.

Nawiązując do głośnego odejścia z Zakonu Dominikanów o. Krzysztofowicza, o. Mogielski tak tłumaczył ujawnienie tego wiernym: „Uznaliśmy, że ludzie mają prawo do tego, żeby dowiedzieć się o tym od nas. Postanowiliśmy nie uciekać przed prawdą, ale przyznać się do tego, co się stało”.

„Gdy nasz inny współbrat został aresztowany pod zarzutem gwałtu na młodej dziewczynie – stanęliśmy po stronie ofiary: zaoferowaliśmy jej pomoc psychologiczną i prawną. Nie unikaliśmy też kontaktów z mediami, ale staraliśmy się uczciwie i otwarcie mówić o całej sprawie” – opowiadał o. Mogielski o bulwersującym zdarzeniu z sierpnia zeszłego roku.

Według przeora gdańskiego klasztoru, „dzięki temu, że nie uciekaliśmy przed dziennikarzami, ale byliśmy szczerzy, sprawa szybko zniknęła z medialnych czołówek”.

„W takich sytuacjach potrzebna jest współpraca z mediami, żeby razem stanąć po stronie ofiary, Kościoła, ale także i krzywdziciela. My naszemu bratu też usiłowaliśmy pomóc, ale nie próbowaliśmy go kryć, bo jako dominikanie nie mamy lojalności korporacyjnej” – stwierdził o. Mogielski.

 Janina Ochojska

Janina Ochojska

W warsztatach wzięła także udział szefowa Polskiej Akcji Humanitarnej, Janina Ochojska

http://dominikanie.pl/2014/05/w-licheniu-o-kosciele-w-mediach/

fot. flickr.com/Maciek

fot. E. Bylczyńska

VN:F [1.9.22_1171]
Ocena artykułu: 7.0/10 (Głosujących: 18)
„Miedzy sensacją a odpowiedzialnością”, 7.0 out of 10 based on 18 ratings
Napisano przez GMP Posted in Aktualności

Skomentuj