Czytelnicy GMP | piątek, 10 Paź, 2014 |

Pieszo po okolicy …

W sobotę 13 września odbył się kolejny pieszy rajd organizowany przez Mosiński Oddział Akcji Katolickiej. Grupa uczestników jak zawsze wyruszyła spod kościoła. Trasa wiodła częściowo przez Wielkopolski Park Narodowy. Miejscami, przez które przebiegała trasa były tzw. Szwedzkie Góry, Ludwikowo, gdzie w kaplicy odbyła się modlitwa przy relikwiach św. Ojca Pio, osada Górka, gdzie przy jednej niezamieszkanej już posesji znajduje się nieużywany piec chlebowy, którego replika znajduje się w muzeum w Szreniawie.

Zanim uczestnicy rajdu znaleźli się w głębi lasu mieli okazje przejść obok dawnej stacji Mosina Pożegowo i zobaczyć drezyny, które jako atrakcja turystyczna jeżdżą między Osową Górą a Puszczykówkiem. Kolejnym istotnym miejscem i zarazem miejscem pierwszego postoju był parking przy stacji turystycznej koło Osowej Góry. Dalsza trasa wiodła obok głazu upamiętniającego hrabiego Władysława Zamoyskiego. Głaz jest darem Tatrzańskiego Parku Narodowego. Przywieziono go z tatrzańskiej Doliny Suchej Wody. Postawiony został w 1994 roku, w 70 rocznicę śmierci hrabiego. Władysław Zamoyski był obrońcą Tatr, inspiratorem powołania Tatrzańskiego Parku Narodowego. W 1924 roku przekazał cały swój majątek narodowi, tworząc fundację “Zakłady Kórnickie”, której tereny weszły później w skład Wielkopolskiego Parku Narodowego.
Mijając głaz rajdowicze kierowali się drogą w dół i doszli do starej, rozłożystej lipy szerokolistnej. Lipa ta jest objęta ochroną jako pomnik przyrody. Wybudowana obok lipy studnia przykrywa źródło, stanowiące przez wiele lat ujęcie wody dla osady leśnej WPN w Osowej Górze. Studnia ta nosi nazwę Studni Napoleona.

Studnia Napoleona WPN

Studnia Napoleona WPN – lato 2016

Legenda głosi, że w 1812 roku Napoleon wraz ze swoją armią zatrzymał się tutaj przed wyprawą na Moskwę. Studnia znajduje się przy dawnym ważnym trakcie handlowym, który wiódł z Poznania na zachód, w kierunku Prus i Francji. Była istotnym miejscem odpoczynku podróżnych. Legenda głosi, że Napoleon Bonaparte podążając z Francji na Moskwę w 1812 roku, również zatrzymał się w pobliżu i posłał adiutanta po wodę, która okazała się mieć smak szampana. Zjawisko zamiany wody w szampana ma się powtarzać, ale dokonuje się tylko od czasu do czasu, a konkretnie raz do roku. Jak głosi legenda smak szampana mogą poczuć tylko ci, których serca są czyste, a zamiary szczere i do nikogo nie pałają niechęcią. Według innych źródeł wizyta Napoleona mogła mieć miejsce w 1806 lub 1807 roku.

Pieszo po okolicy

Pieszo po okolicy

Kawałek dalej po lewej stronie roztacza się widok na Morenę Krosińską z Górą Staszica (113 m npm) i z sanatorium przeciwgruźliczym w Ludwikowie. Sanatoryjne zabudowania pochodzą z przełomu XIX i XX wieku i reprezentują rzadki w Wielkopolsce, szwajcarski styl uzdrowiskowy. W tej okolicy po lewej stronie widać również niewielki wąwóz, prowadzący do stacji PKP w Osowej Górze.

Osowa Góra - dawna stacja kolejki wąskotorowej

Osowa Góra – dawna stacja kolejki wąskotorowej

Linię kolejową do Osowej Góry uruchomiono 1 listopada 1912 roku, a w 1966 roku trasa ta została zelektryfikowana. Niestety linia ta została zamknięta w listopadzie 1999 roku. Jednak w 2013 roku została ponownie uruchomiona, gdyż kursują na niej turystyczne drezyny. Następnie droga prowadzi do głazu, poświęconego pamięci prof. Adama Wodziczki. W tym miejscu, w 1933 roku dokonano symbolicznego otwarcia Wielkopolskiego Parku Narodowego. Ostatecznie WPN doczekał się prawnego uznania w 1957 roku. Przy głazie w lewo wiedzie ścieżka biegnąca grzbietem Ozu Bukowsko – Mosińskiego, nad Jeziorem Budzyńskim. Cała długość Ozu wynosi 37 km. Końcowy odcinek ozu został w średniowieczu przekopany w celach obronnych, a powstałe w ten sposób pagórki nazwano w późniejszym okresie “Szwedzkimi Górami”. Badania archeologiczne wykazały ślady bytności ludzi z okresu średniowiecznego w okolicach Jeziora Budzyńskiego. W przeszłości oz stanowił półwysep otoczony wodą. Na jego południowo-wschodniej części, wspomnianych tzw. „Szwedzkich Górach” istniała w średniowieczu osada. W końcu XI wieku, w celach obronnych, wykonano poprzeczne wykopy tworząc 5 oddzielnych pagórków otoczonych wodą. Z czasem przekopy uległy spłyceniu i osuszeniu wskutek erozji, kiedy to prawdopodobnie wycięto na terenie ozu naturalne zadrzewienia i przekształcono go na użytek rolny.
Jednym z kolejnych przystanków na turystycznym szlaku była wieś Dymaczewo Stare. Uczestnicy mogli zapoznać się z tragiczną historią miejscowego ogrodnika Ludwika Bajera (ur. 18.II.1916 r.), którego w maju 1942 roku Niemcy publicznie powiesili. Była to kara za pomoc, jaką Ludwik Bajer udzielił uciekinierom, jeńcom angielskim i radzieckim. Część relacji podaje, że była to prowokacja niemiecka, a rzekomi jeńcy byli przebranymi Niemcami. W sprawie tej zbrodni prowadzone było w Poznaniu śledztwo przez Oddziałową Komisję Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Na podstawie zebranego materiału dowodowego ustalono, że Ludwik Bajer dwukrotnie pomógł zbiegłym jeńcom: angielskiemu i dwóm radzieckim w ten sposób, że przechował ich w swojej stodole i dostarczył żywność. Po ujawnieniu tych faktów został powieszony przed władzami hitlerowskimi w dniu 22.05.1942 roku we własnej wsi przez funkcjonariuszy gestapo. Pomnik postawiono na miejscu egzekucji, w centralnej części wsi, obok nieistniejącej już gruszy, na której powieszono skazańca. Na pamiątkę tego wydarzenia w centrum Dymaczewa Starego postawiono krzyż – pomnik. Na prośbę mieszkańców, imieniem Ludwika Bajera nazwano główną ulicę wsi.
W początkach XVI stulecia Dymaczewo było wsią opustoszałą. Z inicjatywy właściciela wsi Józefa Potockiego sprowadzono tam osadników olenderskich. Osada ta zwana była Dymaczewo Stare Olędry. Obecnie dawne Dymaczewo już nie istnieje. Na jego terenach znajdują się dwie nowe osady Stare i Nowe Dymaczewo. Obie wsie cieszą się wielkim zainteresowaniem turystów, którzy przybywają tutaj by spędzić czas w Wielkopolskim Parku Narodowym, położonym nad pięknymi jeziorami Dymaczewskim i Łódzkim. Kolejnym miejscem, do którego dotarła grupa uczestników rajdu było Krosno, na terenie którego znajduje się parafia Matki Boskiej Częstochowskiej, której proboszczem jest ksiądz Paweł Kujawa. Kościół parafialny jest zabytkiem. Jest to kościół poewangelicki, który kiedy przekształcił się w parafię katolicką najpierw był filią parafii w Mosinie. Budowany był w latach 1778–1871.
Rajd zakończył się w pobliskim Krosinku. Powstanie tej wsi datuje się na roku 1744. Nazwana była wtedy Krosińskie Olędry. W Krosinku zachowało się kilka starych domów ze schyłku XIX wieku, lecz wśród zabudowy wyróżnia się częściowo szachulcowy budynek szkoły podstawowej “Pod Lipami” z 1909 roku.
Miejscem kończącym rajd było miejsce trochę przybliżające Dziki Zachód oraz muzykę country, czyli – Western City Rio Grande. Właśnie tam odbywały się tegoroczne dożynki Gminy Mosina. W tym jakże uroczym miejscu przy grillu zakończył się rajd. Każdy z uczestników otrzymał pamiątkowy dyplom oraz kilka drobnych upominków. Główne nagrody to były medale – brązowy, srebrny i za zajęcie pierwszego miejsca oczywiście złoty plus dodatkowo puchar.

Anna Kreczmer

hhttp://krosinko.pl/ttp://krosinko.pl/krosinko.pl/
Szwedzkie Góry nad Jeziorem Budzyńskim).

VN:F [1.9.22_1171]
Ocena artykułu: 6.8/10 (Głosujących: 42)
Pieszo po okolicy …, 6.8 out of 10 based on 42 ratings

Skomentuj