Redakcja GMP | czwartek, 6 Lut, 2014 | komentarze 3

To nie kino, to przychodnia

Dzisiejsze spotkanie konsorcjum spółek Vis Medica, Consensus oraz Medicomplex z władzami, radnymi i mieszkańcami Mosiny nie przyniosło żadnego rezultatu. Dyskusja trwała dwie i pół godziny, strony nawzajem oskarżały się o niegodne działania.

Spór wokół przychodni

Spór wokół przychodni na Dworcowej nie został rozstrzygnięty. Dotychczas pracujące tam firmy nie zamierzają na razie opuścić budynku, choć deklarują, że w przyszłości może to nastąpić. Twierdzą jednak, że bez orzeczenia sądu i bez wyczerpania wszelkich możliwości prawnych, pozwalających unieważnić przetarg, nie opuszczą przychodni. Ale to może potrwać wiele miesięcy. Z kolei spółka, która przetarg na najem budynku wygrała nie może tam wejść, bo urzędujące firmy w zamian za udostępnienie pomieszczenia czy dwóch (to by na razie Medicomplexowi wystarczyło) żądają umowy dzierżawy z nowym najemcą na zajmowane przez siebie pozostałe pomieszczenia. Medicompleks na to się nie godzi i błędne koło się zamyka. Ciekawie dyskusję podsumował jeden z lekarzy pracujących w „wygranej” spółce: „To nie kino, to przychodnia”… Ustalono nowy termin spotkania na przyszły wtorek. Na koniec wystąpiła mieszkanka Mosiny i wyrażając swój brak zainteresowania dalszym ciągiem sporu, poprosiła: „Rozwiązujcie państwo swoje problemy, ale zróbcie tak, żeby została zachowana ciągłość leczenia”. Na spotkanie przybyło ok. 40 osób.

Więcej na ten temat napiszemy w lutowym wydaniu gazety.

spotkanie konsorcjum spółek Vis Medica, Consensus oraz Medicomplex

spotkanie konsorcjum spółek Vis Medica, Consensus oraz Medicomplex

To nie kino to przychodnia zdrowia w Mosinie - spotkanie

To nie kino to przychodnia zdrowia w Mosinie – spotkanie

VN:F [1.9.22_1171]
Ocena artykułu: 7.1/10 (Głosujących: 16)
To nie kino, to przychodnia, 7.1 out of 10 based on 16 ratings
Autor: Redakcja GMP Kategoria: Aktualności

Redakcja GMP

Autor: Redakcja Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej.

Komentarze (3)

  • zdrowy pacjent
    sobota, 8 Lut, 2014, 11:18:20 |

    Przestańmy wreszcie gadać o leczeniu i trosce o pacjenta. Przecież tu chodzi o grube pieniądze i właśnie o to toczy się ta walka. Szkoda, że państwo polskie tworzy takie prawo, które prowadzi do kłótni, wrogości i nienawiści, jak widać na tym przykładzie. Daj Boże, żeby nie było to robione z premedytacją, ale trudno wierzyć, że Ktoś (Ktosie) nie wie co robi. Nie trzeba nam okupanta z zewnątrz, sami się wykończymy. I szkoda, że mosińska opozycja, która z wieloletniej nienawiści do burmistrza daje się w to wszystko wciągnąć broni interesu spółek, które przegrały przetarg. Tu ucierpią niewinni ludzie. Im gorzej tym lepiej. Otwórzcie oczy, do nieba nie idzie się z forsą i tytułami

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: -2 (Głosujących: 4)
  • stary mieszkaniec
    sobota, 8 Lut, 2014, 14:47:46 |

    @ Zdrowy pacjent ::: Pewne rzeczy oceniasz i dostrzegasz zdrowo lecz ocena opozycji już nie za bardzo zdrowa i nierzetelna. Nikt nie broni spółek które przegrały( wskaż). Czy dostrzeganie tego problemu, a mianowicie, stworzenie tak nieprzewidywalnej sytuacji przez niedookreślenie warunków jakie miałby spełniać najemca zapewniając podstawową opiekę medyczną dla pacjentów nazwiesz nienawiścią do burmistrza. Chyba niezbyt zdrowe postrzeganie rzeczywistości.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: +2 (Głosujących: 2)
  • zdrowy pacjent
    sobota, 8 Lut, 2014, 15:54:09 |

    z tego co wiem warunki przetargu stworzone przez urząd zostały zaakceptowane przez firmy przystępujące do przetargu. Potem jak przegrali napisali skarge do wojewody i wojewoda stwierdził, że nie było naruszenia prawa i przepisów przez burmistrza To o co chodzi?

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: -1 (Głosujących: 5)

Skomentuj