Elżbieta Bylczyńska | czwartek, 15 Sty, 2015 | komentarzy 18

Bardzo istotna jest kwestia uruchomienia nowych terenów inwestycyjnych

Z Zastępcą Burmistrza Mosiny – Przemysławem Mielochem rozmawia Elżbieta Bylczyńska:

Stanowisko zastępcy burmistrza Mosiny objął Pan 17 grudnia. To krótki czas, aby ocenić działalność w gminie i urzędzie, dlatego zapytam o Pańską karierę i doświadczenia zawodowe w kontekście przygotowania do obecnie sprawowanej funkcji.

Przemysław Mieloch

Z wykształcenia jestem historykiem. Po studiach, z zamiłowaniem oddałem się pracy dziennikarza. Pierwsze kroki, stawiałem w Dzienniku Poznańskim, gdzie zaczynałem jako redaktor zbierający informacje na temat osób zmarłych. Skończyłem jako szef działu informacyjnego, obejmującego dziewięć stron dziennika, redagując także co czwarty numer całej gazety. Miałem wówczas 26 lat.

Dlaczego Pan odszedł?

Redaktor naczelny w coraz większym stopniu ingerował w nasze artykuły. Był rok 1996. We wrześniu okazało się, że ta ingerencja okazała się dla mnie zbyt duża i zakończyłem pracę. Odszedłem z dobrą opinią wśród dziennikarzy…

Jeśli chodzi o dziennikarstwo, od grudnia 1996 r. byłem redaktorem naczelnym gazety Wieści z Mosiny, Lubonia, Stęszewa i Komornik, która ukazywała się do czerwca 2000 roku. Zaczynaliśmy jako miesięcznik bezpłatnie rozprowadzany wśród mieszkańców, a kończyliśmy jako tygodnik komercyjny.

Przemysław Mieloch

Przemysław Mieloch

Gazeta upadła?

Tak, zwolniła gospodarka i zmniejszyła się ilość reklam. Nie wytrzymaliśmy finansowo. Potem pracowałem w promocji i marketingu jednej z firm w Swarzędzu, a od 13 maja 2002 roku, to dla mnie bardzo ważna data, zacząłem pracę w Urzędzie Gminy Komornikach. Tam na początku, przez około dwa lata zajmowałem się głównie redagowaniem gazety samorządowej urzędu, sam ją również składałem. Potem wykonywałem pracę związaną z tworzeniem dokumentów strategicznych gminy oraz z promocją i funduszami unijnymi. W gminie Komorniki pracowałem do grudnia 2009 roku. Później przejściowo w dwóch miejscach, a następnie w Urzędzie Marszałkowskim w Poznaniu.

Zdobył Pan w ciągu tych lat wiedzę na temat polskich samorządów?

Tak, to była dobra podbudowa, jeśli chodzi o politykę samorządową. Już wtedy, kiedy prowadziłem gazetę lokalną najbardziej interesowało mnie życie samorządu. Jako dziennikarz obserwowałem rozwój naszej gminy, studiowałem przepisy, np. Kodeks Postępowania Administracyjnego. Śledziłem sposoby rozwiązywania różnych gminnych problemów.

Co Pan sądzi, o tym, że tyle obowiązków państwo scedowało na samorządy lokalne? Wiele gmin nie radzi sobie z nadmiernym obciążeniem finansowym, z problemami, które często są nie do rozwiązania.

Jest to pokłosie polityki państwa, która to polityka nie stymuluje rozwoju. To nie jest postęp, rozwijają się tylko większe aglomeracje. Budżet państwa nie ma pieniędzy, dlatego te zadania wypychane są do samorządów.

Na przykład budowa dróg. Ale są fundusze unijne, które można ponoć wykorzystać do tego, aby lepiej się rozwijać.

Jeśli chodzi o fundusze unijne to właściwie nie było unijnych pieniędzy na budowę dróg w gminach. W perspektywie jest taka możliwość, na lata 2014 -20, ale jest to tylko pomoc w wysokości 3 mln zł na siedem lat.

Ile drogi można za to wybudować?

Gmina musi dołożyć jedną trzecią wartości inwestycji, czyli łącznie jest to 4,5 mln zł. Można za to wybudować 1 km porządnej drogi z odwodnieniem…

A więc nie jest to żadnym rozwiązaniem, czy budowa tzw. schetynówek w naszej gminie  dalej będzie kontynuowana?

To się okaże, schetynówki finansowane są ze środków krajowych. Mamy złożony projekt na budowę dróg na Czarnokurzu w Mosinie – jest na szóstym miejscu rezerwowej listy rankingowej. Projekt ten został wcześniej złożony, przez poprzednie władze. Oby udało się go zrealizować.

Jaki będzie koszt tej inwestycji?

Przewidujemy, że po przetargu będzie to kwota około 5 mln zł, z czego połowa będzie dotacją. Myślę, że zaspokoi to potrzeby mieszkańców tego rejonu.

A jeśli okaże się, że dotacje unijne (trzeba pamiętać, że dotyczą one tylko obszarów wiejskich) i krajowe, np. schetynówki okażą się zbyt małe, potrzebne będą pieniądze z gminnego budżetu. Jak je zdobyć? Burmistrz Jerzy Ryś w wywiadzie do poprzedniego numeru gazety powiedział, że bez dróg nic u nas nie drgnie.

Chcemy zachęcić mieszkańców, żeby się w Mosinie meldowali.

Ta polityka od dłuższego czasu jest już u nas prowadzona.

Będziemy ją wzmacniać. Natomiast dodatkową, bardzo istotną kwestią jest sprawa uruchomienia nowych terenów inwestycyjnych. Wydaje mi się, że teraz nastąpią ostatnie lata, kiedy to, już w gorszych warunkach niż wcześniej, będzie można starać się o ściągnięcie inwestorów. Za parę lat będzie już bardzo trudno to zrobić. W wiek emerytalny wchodzą starsze pokolenia i państwo nie będzie miało pieniędzy na świadczenia emerytalne. Nastąpi, obawiam się, obcięcie wsparcia dla samorządów i znajdziemy się w gorszej sytuacji. Będą musiały wzrosnąć podatki, w związku z tym cała gospodarka przyhamuje, a firmy przestaną inwestować. Państwo już teraz nie ma pieniędzy, a będzie musiało jeszcze więcej dokładać. Żeby móc dokładać trzeba komuś zabierać, ściągając w postaci podatków. A jeśli te wzrosną, wzrosną ceny towarów, czyli zapłacimy za to my.

Uruchomienie jakich terenów inwestycyjnych w gminie ma Pan na myśli? Czy chodzi o te objęte już planem zagospodarowania przestrzennego?

Tak, ale też o nowe. Nie w Mosinie, bo miasto już ma plany i bardziej dociążać tego obszaru nie można. Chcemy iść w kierunku Kórnika.

Czyli terenów, których nie dotyczą obostrzenia związane z ujęciem wody i ochroną Wielkopolskiego Parku Narodowego?

Tak, pomijamy wymagania Aquanetu, pomijamy Park. Jest to teren między Świątnikami a Mieczewem, na północ od drogi na Kórnik. Są to obszary jeszcze nie zabudowane.

Aquanet - zbiorniki na wodę na Pożegowie w Mosinie

Aquanet – zbiorniki na wodę na Pożegowie w Mosinie

Tereny prywatne. Jak skłonicie ludzi do sprzedawania inwestorom ziemi, czy są to tereny rolne?

Tak. Najpierw będzie uchwalone studium, potem plany zagospodarowania przestrzennego. Wtedy właściciele ziemi zaczną zastanawiać się nad sprzedażą, bo teren inwestycyjny  zawsze jest droższy niż rolny.

Po uchwaleniu planów w gminie Komorniki rolnicy sprzedawali swoje ziemie i za pieniądze uzyskanie z jednego hektara, kupowali wiele hektarów ziemi na innych terenach w północnej Wielkopolsce. Pewnie w gminie Mosina nie będzie takiego przelicznika, ale i tak będzie to opłacalne. Każdy z rolników podejmie decyzję samodzielnie.

Z Mieczewa i Świątnik jest bliżej do dróg dobrej jakości i do autostrady.

Stamtąd transport odbywałby się w kierunku Kórnika i, co ważne Mosina nie byłaby obciążona zwiększonym ruchem samochodów. Są to trzy kwestie: pominięcie ograniczeń związanych z Aquanetem, pominięcie obostrzeń ze strony WPN i właśnie nie obciążanie Mosiny dodatkowym transportem.

Jaki czas przewiduje Pan na realizację tego przedsięwzięcia?

Uchwalanie studium potrwa około roku, potem kolejny rok może zająć uchwalenie planu zagospodarowania przestrzennego, czyli ok. dwa lata.

Nie obawia się Pan, że jednak Kórnik, który ma w porównaniu do nas doskonałe drogi, może z nami dalej wygrywać w przyciąganiu inwestorów?

Owszem może tak być, ale jest to też kwestia cen ziemi. Nasze tereny na pewno będą tańsze niż w Kórniku.

Powiem też, że 20 lat temu w 1994 roku została w Polsce przyjęta ustawa, na mocy której należało uchwalić plany miejscowe – szczegółowe. I wtedy należało to zrobić. Uchwalić szczegółowe plany dla gruntów w Mosinie i wokół Mosiny, tak, żeby stanowiły one zwartą przestrzeń, jeśli chodzi o działalność gospodarczą. Gdyby rejon Swarzędzkiej Fabryki Mebli został tym szczegółowym planem objęty, mielibyśmy tereny wyznaczone pod aktywizację gospodarczą. Jednocześnie byłyby określone warunki dla zabudowy mieszkaniowej, czyli odcięcie tej ostatniej terenem zielonym, lasem. Byłoby tak, że mamy działalność gospodarczą, mieszkaniową i obszar zieleni, który oddziela jedno od drugiego. I wszyscy byliby zadowoleni.

A tak, w sposób nieuporządkowany powstały inwestycje. Zabudowa mieszkaniowa blokuje gospodarkę, tam już nie ma możliwości rozwoju. Co więcej, wskutek tego, że planów nie uchwalono, dzisiaj funkcjonujące zakłady, są bardzo uciążliwe dla mieszkańców, którzy wybudowali się nie wiedząc, co czeka ich w przyszłości. Teraz panuje tam hałas, jeżdżą tiry i nie dziwię się mieszkańcom, że są rozgoryczeni.

Wszystkie gminy, które po roku 1994 uchwaliły te plany, dzisiaj mogą się rozwijać i są w dużo lepszej kondycji gospodarczej. W Komornikach były one uchwalone w latach 1997 – 98, dzisiaj jest tam właściwa zabudowa, oddzielnie tereny inwestycyjne, oddzielnie mieszkaniowe. Podobnie było w Tarnowie Podgórnym, czy Suchym Lesie. Wszystkie te gminy dobrze się rozwinęły. U nas tych planów nie było – stąd chaos. Będziemy u nas porządkować te sprawy, tam, gdzie jeszcze możemy.

Dla mnie szkołą samorządu była gmina Komorniki. Pierwszy wójt – Marian Walny, przez dwie kadencje stworzył podstawy solidnego rozwoju. Uchwalił plany miejscowe najważniejszych terenów, wybudował nawet bezzapachową oczyszczalnię ścieków, która już wtedy prześcigała naszą o 20 lat.

Podobnie można porównywać Swarzędz, który na początku lat 90. był w dużo lepszej sytuacji niż Tarnowo Podgórne. A jednak przez lata Tarnowo Podgórne o wiele lepiej się rozwijało, właśnie dzięki dobremu planowaniu.

W Swarzędzu, podobnie jak u nas zabrakło na początku myślenia perspektywicznego.

Na koniec poproszę o kilka informacji o Pana życiu prywatnym i zainteresowaniach.

Mam 45 lat. Moja żona jest dyrektorem gimnazjum w Luboniu, mamy dwoje dzieci – Agnieszkę i Tomka. Nie należę do żadnej partii. Interesuje mnie historia, literatura, lubię filmy (oglądam je z synem), muzykę filmową. Interesuje mnie świat w znaczeniu globalnym – finanse, gospodarka, kryzys. Bardzo zajmuje mnie kwestia przyszłości naszego kraju w świetle tego, co obecnie dzieje się w Europie i na świecie. Uważam, że przetrwamy czas kryzysu, kiedy będziemy wierni swojej ponad tysiącletniej tradycji.

VN:F [1.9.22_1171]
Ocena artykułu: 9.6/10 (Głosujących: 31)
Bardzo istotna jest kwestia uruchomienia nowych terenów inwestycyjnych, 9.6 out of 10 based on 31 ratings

Elżbieta Bylczyńska

Redaktor naczelna Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej (lata 2007-2016)

Komentarze (18)

  • wiórecki
    piątek, 16 Sty, 2015, 9:32:25 |

    No, nareszcie jeden mądry!

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: +3 (Głosujących: 5)
  • stary mieszkaniec
    piątek, 16 Sty, 2015, 21:40:57 |

    Zgadzam się, może nie tylko jeden.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: +3 (Głosujących: 5)
  • 83kubus
    piątek, 16 Sty, 2015, 22:16:09 |

    zobaczymy. gadać potrafi każdy a najlepszym tego przykładem był Wald Krzyżanowski… ocenimy ich za rok. czy zrobili cokolwiek, czy ściągnęli inwestorów, czy jest na to perspektywa?? czy usystematyzowali plan rozowju gminy? czy też raczej będziemy szli w stronę “PR” tzn wireless monitoring, który nie działa, Straż Miejska której jedyną odp na tel jest: “przeprasza ale proszę zadzwonić do.. (Policji, Ptasiora Sanepisu) ponieważ to nie leży w naszej kwestii” itd etc….

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: -2 (Głosujących: 6)
  • Muniek
    sobota, 17 Sty, 2015, 12:59:26 |

    Oby mieczewcy i świątniccy właściciele przyszłych terenów inwestycyjnych nie poszli w stronę wiatraków bo byłaby to katastrofa

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: +6 (Głosujących: 6)
  • Obywatel zapyziałej gminy czekającej na zamiany.
    wtorek, 20 Sty, 2015, 11:02:43 |

    Dlaczego standardowa odpowiedź dotycząca wszystkich obietnic wyborczych to: “poczekajmy, to wymaga czasu”, “okres ochronny trwa 100 dni” “nie od razu Rzym zbudowano” itp.

    Czy to taki problem obniżenie diet i pensji najwyższych władz w Mosinie? To wymaga czasu? Wystarczyła do tego jedna sesja – ale wy zamaist zmian kadrowych przeprowadziliście … zmiany ustawienia stołów… I tak włąsnie w tyle nas macie. Myślicie, szanowni radni i burmistrzowie, że jak przeczekacie to głosy ludu ucichną i będzie ich można dalej robić w wała jak zawsze? Guzik, są tacy, którzy będą pamiętać. To co prezentowaliście sobą przed wyborami z chwilą wygrania widocznie prysło.

    Na razie wszystkie riposty obecnych radnych to zrzucanie winy na poprzednią kadrę rządzącą. Ale Szanowni Włodarze, właśnie takim podejściem stawiacie się w tym samym świetle, a nawet gorzej bo oprócz tego, że jak świnie się do koryta dossaliście to jeszcze zrobiliście to przy pomocy kłamstwa i manipulacji, czego dowodem jest choćby kilka lat wpisów blogera Kasprowicza.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: +3 (Głosujących: 7)
  • MOSINIAK
    wtorek, 20 Sty, 2015, 13:18:30 |

    a CO Z BASENEM. OBIECAŁ A NIC NIE MÓWI! sKOŃZY SIĘ JAK ZAWSZE PEWNIE:(

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: -2 (Głosujących: 6)
    • Siostra oddziałowa
      wtorek, 20 Sty, 2015, 17:14:41 |

      Jeśli ktoś potrzebuje basen proszę dzwonić, przycisk nad łóżkiem.

      VA:F [1.9.22_1171]
      Popularność: +6 (Głosujących: 6)
      • Gość
        środa, 21 Sty, 2015, 13:08:17 |

        Poproszę kaczkę siostro!

        VA:F [1.9.22_1171]
        Popularność: +6 (Głosujących: 6)
  • zenek
    czwartek, 22 Sty, 2015, 23:22:33 |

    Coś mi się tu nie zgadza. Przecież teren ul. Gałczyńskiego objęty był miejscowym planem zagospodarowania

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: +1 (Głosujących: 3)
  • stary mieszkaniec
    piątek, 23 Sty, 2015, 20:49:17 |

    @ zenek ::: może ci się nie zgadza lecz prawda jest taka: “.. 20 lat temu w 1994 roku została w Polsce przyjęta ustawa, na mocy której należało uchwalić plany miejscowe – szczegółowe. I wtedy należało to zrobić”.
    http://bip.mosina.pl/zasoby/files/rada/kadencja2010-2014/uchwaly/uchwala421.pdf
    http://bip.mosina.pl/zasoby/files/rada/kadencja2010-2014/uchwaly/zalacznik_do_uchwaly_nr_lix-421-14.jpg

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: +4 (Głosujących: 4)
    • zenek
      sobota, 31 Sty, 2015, 15:36:18 |

      Dzięki. Przeczytałem uchwałę.Miałem rację. Dla tego rejonu obowiązuje miejscowy plan zagospodarowania od 2006r.- tak wynika z uzasadnienia uchwały, którą mi Pan wskazał.Można powiedzieć, że obecna uchwała jest w zasadzie zmiana poprzedniej uwzględniającą przede wszystkim zakres przebudowy linii kolejowej.

      VA:F [1.9.22_1171]
      Popularność: +2 (Głosujących: 2)
      • stary mieszkaniec
        niedziela, 1 Lut, 2015, 21:39:36 |

        Miałeś rację lecz nie o to chodziło. Pan P Mieloch powiedział :”Powiem też, że 20 lat temu w 1994 roku została w Polsce przyjęta ustawa, na mocy której należało uchwalić plany miejscowe – szczegółowe. I wtedy należało to zrobić. Uchwalić szczegółowe plany dla gruntów w Mosinie i wokół Mosiny, tak, żeby stanowiły one zwartą przestrzeń, jeśli chodzi o działalność gospodarczą. Gdyby rejon Swarzędzkiej Fabryki Mebli został tym szczegółowym planem objęty, mielibyśmy tereny wyznaczone pod aktywizację gospodarczą. Jednocześnie byłyby określone warunki dla zabudowy mieszkaniowej, czyli odcięcie tej ostatniej terenem zielonym, lasem. Byłoby tak, że mamy działalność gospodarczą, mieszkaniową i obszar zieleni, który oddziela jedno od drugiego. I wszyscy byliby zadowoleni” I w tym tkwi sedno sprawy dot.tego terenu.

        VA:F [1.9.22_1171]
        Popularność: +4 (Głosujących: 4)
  • zenek
    czwartek, 29 Sty, 2015, 13:06:02 |

    Jestem po lekturze Głosu Wielkopolskiego i drodzy nowi włodarze Gminy Mosina jak tak dalej będzie to żadnego inwestora go Gminy nie ściągniecie. Inwestor potrzebuje oprócz mediów ( ciekawe jak Majątek Rogalin zareaguje na zwiększenie wydobycia wody, bo nawet ludzie budujący domy mają kłopoty z wodą), kanalizacji, gazu prądu porządnej drogi inwestor potrzebuje spokoju a nie awantur, protestów i nasyłania ABW, prokuratorów itp. Mosina ma tak zły PR, że siągnięcie chociażby jednego inwestora uznam za cud.
    Poza tym, czy te pola między Świątnikami i Mieczewem nie są czasami obszarem tzw zrzutu dla lotniska w Krzesinach? Jeśli tak, to może kiedyś ktoś inwestorowi bomkę zrzuci w przypadku awarii.Śmiechu to wszystko warte.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: +3 (Głosujących: 7)
  • Many
    piątek, 30 Sty, 2015, 9:54:27 |

    @Zenek dobrze tu ująłeś. Gdy taki potencjalny inwestor chcąc zorientować się o sytuacji w naszym regionie wejdzie na stronę chociażby takiego radnego Ł.Kasprowicza i przeczyta co tam jest to raczej wątpie żeby postanowił coś tutaj zrealizować. P

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: +2 (Głosujących: 6)
  • Mieczewiak
    piątek, 30 Sty, 2015, 16:35:40 |

    zazwyczaj niczego od burmistrza i władzy nie można się doprosić – a teraz syf chce nam podesłać – WYPAD Z GŁUPIMI POMYSŁAMI!!!!

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: +3 (Głosujących: 7)
  • mosiniak
    czwartek, 5 Lut, 2015, 16:34:54 |

    Wsparcie Kolegów rozpoczyna się :) STANDARD

    http://mosina.pl/asp/pl_start.asp?typ=13&sub=0&subsub=0&menu=2&artykul=7083&akcja=artykul

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: -2 (Głosujących: 4)
  • wiórecki
    czwartek, 5 Lut, 2015, 18:59:06 |

    To naprawdę na ordynarne kolesiostwo wygląda. Chyba że przyjacielska, darmowa przysługa, ale wątpię bardzo. Takie rzeczy za pieniądze się robi (ciekawe za ile) więc czemu nie jakiś konkurs na takiego mądrego, który zNIKIM wódki nie pił.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: -2 (Głosujących: 4)
    • Muniek
      czwartek, 5 Lut, 2015, 20:33:45 |

      A co wiórecki chciałbyś startować do tego konkursu??? Takich fachowców jak Marian Walny nie pozyskuje się w ten sposób. Może to rzeczywiście przyjacielska darmowa przysługa

      VA:F [1.9.22_1171]
      Popularność: +4 (Głosujących: 4)

Skomentuj