Redakcja GMP | piątek, 28 Sie, 2015 |

Nie widać końca…

O eksmisję kolejnej spółki medycznej z budynku przy ul. Dworcowej wystąpił do sądu burmistrz Mosiny.

Przypomnijmy – wieloletni dzierżawca firma Consnesus i Vis Medica opuściły nieruchomość po przegranej w sądzie z Gminą. Jednak przez wiele miesięcy nie oddawały nieruchomości nowemu dzierżawcy – spółce Medicomplex, który dużo wcześniej wygrał przetarg. Po wielu perturbacjach firma ta przejęła budynek, ale po jakimś czasie odstąpiła od umowy z Gminą. Powodem było wielomiesięczne, bezumowne korzystanie z pomieszczeń poprzedników, co rzekomo uniemożliwiło Medicomplexowi realizację umowy.

Efekt jest taki, że teraz z kolei Medicomplex korzysta bezumownie z budynku czekając na wynik rozprawy z Gminą w sądzie. Jak zapewnia burmistrz Mosiny, wszystkie spółki władze zamierzają potraktować jednakowo – naliczą czynsz za cały okres bezumownego korzystania z budynku po 16,20 zł za 1 metr kwadratowy powierzchni. Po odzyskaniu budynku Gmina zamierza go wyremontować i przenieść tam Urząd Miejski.

budynek przychodni ul. Dworcowa w Mosinie

budynek przychodni ul. Dworcowa w Mosinie

W sprawie służby zdrowia działającej w Mosinie opinie pacjentów są negatywne.
Przez ostatnie lata pacjenci borykają się z dużymi problemami, do Redakcji napływają skargi. Nikt nie panuje nad rynkiem usług medycznych. Kapitalistyczne mechanizmy rządzące tą sferą działalności biją jednak w najuboższą część społeczeństwa (bogatych stać na leczenie prywatne). Jak widać firmy medyczne ani przez moment nie walczyły i nie walczą o pacjentów, tylko o własne interesy. Tak twierdzą mosińscy pacjenci i są tym zbulwersowani.
Postanowiliśmy zapytać mieszkańców Mosiny o zdanie na temat służby zdrowia:

W przychodniach Vis Medici i Medicomplex brakuje specjalistów, którzy mają podpisane umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia.
W przychodni Vis Medica pacjenci czekają na dworze od 5:30 rano, żeby zapisać się do lekarza rodzinnego.

Mieszkanki i mieszkańcy z Mosiny o usługach w przychodniach:
– Z Medicomplexu jestem średnio zadowolona, gdyż w przychodni jest za mało specjalistów na NFZ, np. nie ma ginekologa. Nie każdy ma bowiem możliwość pojechania do przychodni w innym mieście.
– Z Vis Medici jestem zadowolona. Mogę powiedzieć jedynie o tym, co bym chciała, żeby było w przychodni. Na miejscu w Mosinie powinien być dostępny dla mieszkańców pakiet rehabilitacyjny (laser, ultradźwięki, pole magnetyczne). Obecnie na te zabiegi trzeba jeździć do szpitala w Puszczykowie. Jest to uciążliwe dla pacjentów, gdyż rehabilitacja trwa przez kilka tygodni, a jeden zabieg tylko 15 minut…
Nie tylko pakiet rehabilitacyjny powinien być na miejscu, w Mosinie. Trzydzieści lat temu zaczęłam chodzić z małymi dziećmi do przychodni przy ul. Dworcowej, gdzie mieściła się Vis Medica. Nie mogłam przyczepić się do niczego. Do specjalistów, którzy mieli podpisane umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia drzwi nie zamykały się, pamiętam, że dużo ludzi korzystało choćby z pakietu rehabilitacyjnego. Teraz w siedzibie Vis Medici, przy rynku, pacjent nie może skorzystać z bezpłatnego leczenia u specjalisty, gdyż działają tam jedynie gabinety prywatne. Uważam, że w zasięgu ręki powinni być chociaż najważniejsi specjaliści: ginekolog czy chirurg oraz podstawowe zabiegi, takie jak gimnastyka. Nie tylko po to, żeby ułatwić leczenie mieszkańcom Mosiny, ale i okolicznych wsi. Ci ludzie nie dość, że muszą przyjechać do Mosiny po skierowanie do specjalisty to jeszcze zmuszeni są pojechać do szpitala w Puszczykowie na zabieg. Nie każdy mieszkaniec ma na to pieniądze. Chciałabym więc, żeby do przychodni z powrotem wrócili specjaliści, którzy będą mieli podpisane umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia. Tym bardziej, że jest dla nich miejsce, bowiem budynek przy ul. Dworcowej stoi po części pusty i niszczeje, a pacjenci muszą jeździć z takimi drobiazgami, jak pakiet rehabilitacyjny po okolicznych przychodniach i szpitalach.
– Vis Medica zmieniła budynek i poza lekarzem rodzinnym usługi są tam prywatne. Kiedyś przychodnia miała specjalistów, którzy mieli podpisane umowy z NFZ-em, ale przez „bałagan z ośrodkiem” to się zmieniło. A właściciel przychodni obiecywał nam, mieszkańcom, że po zmianie siedziby przychodni będzie ta sama oferta… Owszem, front nowego budynku zasłania płachta z nazwiskami specjalistów, ale… przyjmują oni mieszkańców tylko prywatnie.
Starsza mieszkanka Mosiny: – Muszę czekać na dworze na otwarcie przychodni, żeby dostać się do lekarza…
– Pół roku temu przeniosłam się z ośrodka Vis Medica. Powodem było to, że jak dodzwoniłam się do rejestracji, to słyszałam, że nie ma już miejsc do lekarza rodzinnego na dzisiejszy dzień. Kiedy przychodziłam zarejestrować się osobiście, dla części pacjentów też brakowało numerków. Dlatego mieszkańcy ustawiają się już od 5:30 pod bramą Vis Medici, żeby dostać się doktora. (eb, jb)

VN:F [1.9.22_1171]
Ocena artykułu: 9.5/10 (Głosujących: 12)
Nie widać końca…, 9.5 out of 10 based on 12 ratings

Napisano przez Redakcja GMP Posted in Aktualności, Mosina, Puszczykowo

Redakcja GMP

Autor: Redakcja Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej.

Skomentuj