Redakcja GMP | czwartek, 24 Gru, 2015 |

Wigilia z ojcem Piotrem w Oborach

Reportaż wypełniony świąteczną modlitwą napisaliśmy dla tych, którzy nie mogli być z nami i prosili o wstawiennictwo. No i trochę też dla samych siebie. Czytelnikowi, który nie ma z Bogiem bliskich relacji niektóre rzeczy mogą się wydać dziwne i niezrozumiałe. Ale już od XVI wieku w Oborach dzieją się rzeczy „dziwne i niezrozumiałe”. Wierzący nazywają je cudami. Pątnicy odzyskują tu zdrowie fizyczne i duchowe, zasypiają w Duchu Świętym i przeżywają sytuacje, które trudno opisać ludzkim językiem. Nieuleczalnie chorzy wracają do zdrowia, czego medycyna nie potrafi wytłumaczyć.

Ale wiara nie byłaby wiarą, gdyby wszystko można było wyjaśnić…

Jest godzina piąta rano, 13 grudnia 2015 roku. Jedziemy do sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Oborach. To kolejny wyjazd od początku do końca zorganizowany przez Bożenę Michalak z Mosiny. Grupa liczy 58 osób, większość to stali bywalcy i wielbiciele tego świętego miejsca, ale i są osoby, które jadą po raz pierwszy. Rekordzistą jest pan, który będzie dzisiaj w Oborach po raz dwudziesty drugi. Arek – kierowca, który od lat nam towarzyszy na pielgrzymich szlakach cieszy się, że może przeżywać z nami ten ważny dzień. Dba, aby podróż była bezpieczna, by działał mikrofon i nie zabrakło gorącej kawy podczas postoju.

Wigilia w Oborach

Wigilia w Oborach

Ciemności nocy jeszcze nie ustępują, autobus kołysze, chce nam się spać. Dojeżdżamy do Rogalinka i do akcji wkracza Bożena. Rozpoczyna przepiękną, przemyślaną modlitwę. Przeplata ją krótkimi rozważaniami i wspólnym śpiewem, co stwarza nastrój roratniego poranka…Jak dobrze jest słyszeć w ludzkich głosach ten ton radości z wiary…

Aby godnie przeżyć niedzielę w Oborach rozważamy również różaniec do siedmiu boleści Matki Bożej (odmawiany w sanktuarium codziennie). I tej modlitwie Bożena potrafi nadać sens, daleki od zwykłego „klepania zdrowasiek”. Czujemy się podniesieni na duchu. Zostawiliśmy za sobą wszystkie problemy.

Zazwyczaj po przyjeździe do Obór kłaniamy się przed drzwiami świątyni, w której trwa Msza św. i idziemy do ogrodu na szlak Drogi Krzyżowej. Echo modlitwy dociera wtedy do murów świątyni i klasztoru ojców karmelitów. Kiedyś o. Piotr wspomniał, że bardzo wzruszył się obserwując nas przez okno z klasztoru. Dzisiaj leje deszcz, wieje wiatr i jest to niemożliwe, dlatego Bożena decyduje, że odprawimy Drogę w herbaciarni. Prowadzi modlitwę z zaangażowaniem i głębią.

Msza św. w intencji chorych (obecnych i nieobecnych) rozpocznie się o godz. 11.30. Będzie ciasno w kościele, bo oprócz nas przybyły jeszcze dwa autokary z różnych stron Polski. Intencje – prośby zapisane na kartkach o. Piotr złoży na ołtarzu.

Wigilia w Oborach - przy stole

Wigilia w Oborach – przy stole

I jest jak zawsze: ciepłe, pełne miłości słowa kapłana, które dotykają serca i słowa skierowane jakby do każdego z osobna (nie wiem jak o. Piotr to robi), modlitwa o uzdrowienie, błogosławieństwo, adoracja Najświętszego Sakramentu, kilka osób osuwa się na podłogę (zaśnięcie w Duchu Świętym), z wielu oczu płyną łzy. Płacz ludzi jest tutaj tak normalny, że nikt nie zwraca na to uwagi.

Potem mamy przerwę na obiad, po obiedzie uroczyste przyjęcie szkaplerza karmelitańskiego przez przybyłych po raz pierwszy. Po koronce do Miłosierdzia Bożego o godz. 15 następuje obrzęd uzdrowienia chorych przez nałożenie rąk kapłana. Tego momentu nie można fotografować. Jest wiele zaśnięć w Duchu Świętym, ale łaski spływają na wszystkich…

Co się wydarzyło dwa tysiące lat temu?

Wracamy do herbaciarni. Stoły do Wigilii z o. Piotrem są już przygotowane. Witamy go śpiewem.

– Jest to właściwie pierwszy Opłatek na terenie sanktuarium, cieszę się, że to padło na pielgrzymów z Mosiny i że mogę być razem z wami, mówi o. Piotr. – Powstańmy. Zanim połamiemy się opłatkiem i złożymy sobie życzenia posłuchajmy Ewangelii opowiadającej o tym, co się wydarzyło dwa tysiące lat temu w Betlejem.

Wigilia w Oborach - przy świątecznym stole

Wigilia w Oborach – przy świątecznym stole

W tym momencie wszyscy zapalamy małe świeczki i trzymamy wysoko. Niech to światło każdy zawiezie do domu.

O. Piotr:

– Usłyszeliśmy Dobrą Nowinę o tym, że Bóg przyszedł dla nas na świat. Przychodzi także do naszej wspólnoty pielgrzymiej, do naszych domów. W ten wyjątkowy wieczór, zebrani w oborskim klasztorze pomódlmy się o potrzebne łaski dla was, waszych rodzin, bliskich, dla waszego miasta, parafii, dla całego świata.

Panie Jezu obdarzaj nas miłością, zgodą, jednością, daj nam zdrowie i pomagaj w trudnościach.

Módlmy się za naszych krewnych, przyjaciół, sąsiadów, znajomych. Panie Jezu błogosław im, obdarzaj łaskami.

Módlmy się za ludzi samotnych chorych, głodnych, nieszczęśliwych. Panie Jezu, niech w tę świętą noc zobaczą Twoje światło, które umocni ich nadzieją.

Módlmy się o pokój na świecie, Panie Jezu pojednaj skłóconych, naucz nas przebaczać sobie krzywdy.

Módlmy się za naszych bliskich zmarłych, z naszych rodzin, pielgrzymów, którzy tutaj jeszcze niedawno przybywali, daj im życie wieczne w Twoim domu w niebie, a nam pomóż odczuwać ich obecność wśród nas.

W wymienionych intencjach i także tych zapisanych w naszych sercach módlmy się słowami, których nauczył nas Pan Jezus: Ojcze nasz…

Teraz zgodnie z polską, piękną tradycją połamiemy się opłatkiem i zwyczajem ojców naszych będziemy składać sobie życzenia.

Panie ty sam nauczyłeś nas tego, aby w znaku przełamania się chlebem dzielić się z innymi a zwłaszcza z potrzebującymi miłością, życzliwością i pokojem.

wigilia dzielenie się opłatkiem

wigilia dzielenie się opłatkiem

Jeśli kochamy – Bóg niebo otwiera i szare dni promienieją

Siadamy, po chwili wstaje Bożena i zwraca się do o. Piotra:

– Kochany Ojcze Piotrze z wielką radością i miłością w sercach witamy Cię w tej herbaciarni.

Ale chcemy też słowem mówionym i śpiewanym uczcić Maryję naszą oborską, lekarkę chorych. Wiemy, że Maryja nas wysłuchuje.

Bożena intonuje: „Była cicha i piękna jak wiosna, żyła prosto zwyczajnie jak my. Ona Boga na świat nam przyniosła” – trzeba było słyszeć ten nasz śpiew do – „Matki, która wszystko rozumie”.

 Droga Krzyzowa w herbaciarni (z powodu deszczu i wiatru)

Droga Krzyżowa w herbaciarni (z powodu deszczu i wiatru)

– Nadchodzi czas Bożego Narodzenia – kontynuuje Bożena – więc moi mili, zostawmy nasze problemy i zastanówmy się, czy jest w naszych domach cisza, by usłyszeć płacz Bożej Dzieciny? Czy jest w nas serce czyste, by Bóg mieszkał w nim z radością? Powiedzmy komu trzeba słowo przepraszam. Jeśli kochamy – Bóg niebo otwiera i szare dni promienieją. Spójrzcie na swój talerz, niech te skromne tradycyjne dary będą nam zwiastunem wieczoru wigilijnego.

Życzę, aby nie zabrakło nam chleba – jego symbolem jest opłatek, przekazujmy tradycję naszym następcom. Spójrzmy na sianko, na którym leżał mały Jezus w stajni. Na kłos – i tyle niech będzie dobrych uczynków naszych dla małego Jezusa, ile ziarna w naszym kłosie. Winogrono – symbol wina w Kanie Galilejskiej na weselu, później symbol krwi męczeńskiej. Jabłko – symbol grzechu, który depcze nowa Ewa – Maryja, bo z Niej rodzi się nowe życie Jezus – wieczne życie. Leży też orzech laskowy symbol szczęścia i grosz, który niech nam przypomina, że ważne jest bogactwo niebieskie. Na ziemi cieszmy się skromnym groszem. Ojcze Piotrze życzę Tobie i wszystkim obecnym zdrowych, błogosławionych Świąt.

O. Piotr:

– Moi kochani bardzo dziękuję za te piękne słowa, które skierowała do nas droga pani Bożena, że tak pięknie przygotowaliście to spotkanie opłatkowe w klasztorze, za to też, że podtrzymujecie tradycje polskiego domu związane z Wigilią. Bo to jest nasze dziedzictwo narodowe, skarb, którym pragniemy się dzielić z młodym pokoleniem. Bardzo dziękuję pani Bożenie, że tą tradycję kultywujecie i podtrzymujecie. Moi kochani, bardzo jestem wdzięczny, że zapragnęliście przeżyć Wigilię tutaj i w ciszy oborskiego sanktuarium przełamać się opłatkiem. Ja ten śnieżnobiały opłatek teraz biorę, by wam złożyć życzenia najmilsi i życzenia w imieniu wszystkich ojców karmelitów, pokornych stróżów tego świętego miejsca. Życzę wam drodzy pielgrzymi z Mosiny, wam i waszym rodzinom, aby Boża Dziecina, nowo narodzony Zbawiciel ten, który jest nadzieją naszą i źródłem radości pobłogosławił każdego z was, by wylał swoje błogosławieństwo na wasze rodziny, wspólnoty parafialne i wasze piękne miasto Mosina. By pobłogosławił chorych w waszych domach, pobłogosławił tych, którzy się źle mają, wszystkich, którzy czują się słabi, może samotni, może przygniecieni trudami życia, brakiem pracy czy innymi troskami. Cała nasza nadzieja jest w Nim, w tym Dziecięciu, które rodzi się w ubóstwie, w betlejemskim żłobie. Ale on jest Bogiem wszechmocnym, jest znakiem czułej, troskliwej miłości Ojca. Niech Jezus zatem, ten który przychodzi do nas także przez dar naszego dzisiejszego spotkania wyleje na was swoje błogosławieństwo, ogrzeje ciepłem miłości swego serca (trzeba słyszeć ton głosu kapłana) dodaje wam odwagi na kolejne dni, podtrzymuje nadzieję. Niech napełnia pokojem, usuwa wszelkie lęki, wszelkie troski, ciemne chmury na drodze waszego życia. Niech Chrystus Pan błogosławi, a matka Boża, do której tutaj wiernie pielgrzymujecie nich okryje was płaszczem swojej czułej opieki. Święty Józef niech strzeże was zawsze. Dziękuję, że właśnie to sanktuarium spośród tak wielu pięknych na polskiej ziemi wybraliście. Z całego serca, błogosławionych Świąt. Teraz z radością przejdę się, żeby przełamać się opłatkiem z każdym z was.

Dzielimy się opłatkiem i następuje moment indywidualnej rozmowy z o. Piotrem.

O. Piotr dzieli sie opłatkiem z Bożeną Michalak

O. Piotr dzieli sie opłatkiem z Bożeną Michalak

Pożegnanie

– Dużo twarzy bardzo mocno zapisało mi się w pamięci i w sercu, twarzy, które tutaj jeżdżą od początku. Dziękuję Pani Bożenie za to piękne trwanie przy Matce Bożej Bolesnej, będę o was pamiętał na pasterce. Zaśpiewajmy jeszcze: Bolesna Matko.

Śpiewamy radośnie i z przejęciem.

Modlimy się następnie w intencji zdrowia o. Piotra. Żegnamy go śpiewem i oklaskami.

I na koniec słyszymy ważne słowa (przychodzi nam na myśl wielowiekowa historia uzdrowień związana z figurą oborskiej Matki Bożej Bolesnej):

– Muszę wam powiedzieć, że także poprzez dar naszego spotkania tutaj, łamania się opłatkiem, składania życzeń, poprzez to miejsce wielkie Boże błogosławieństwo spłynęło na was i na wasze rodziny…

B.M. E.B.

Matka Boża z Jezusem

Matka Boża z Jezusem

VN:F [1.9.22_1171]
Ocena artykułu: 9.2/10 (Głosujących: 15)
Wigilia z ojcem Piotrem w Oborach, 9.2 out of 10 based on 15 ratings
Napisano przez Redakcja GMP Posted in Aktualności, Wywiad, reportaż

Redakcja GMP

Autor: Redakcja Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej.

Skomentuj