Redakcja GMP | niedziela, 27 Mar, 2016 | komentarze 2

Co nagle to po diable – nieprawda

Niedziela – marzec. Jedziemy w milczeniu na Sielankę po jedzenie dla psów. Pogoda piękna, nastrój też. Na wysokości wiaduktu mąż nagle pyta? – To, co – kupujemy kucyka?

– Jasne, odpowiadam bez zastanowienia (mamy już jednego kuca, dwie gęsi, pięć perliczek, cztery kury zielononóżki, gołębie pocztowe i trzy psy).

Zbliżamy się do targowiska… Pod drzewem stoi brązowy kucyk w „czarnych podkolanówkach” i zawzięcie kopie kopytkiem ziemię przy pniu. Wysiadam z samochodu nie zamykając drzwi i pędzę do konika. Spogląda na mnie uważnie, wyciąga sznupę i zaczyna obwąchiwać mi twarz i ręce. Ma na sobie uprząż do bryczki. Właściciel wyjaśnia, że można ją kupić za 150 zł. Kucyka za 550. Mamy w portfelu dokładnie taką sumę, plus na psie jedzenie.

Julek -bardzo mi się tu podoba

Julek -bardzo mi się tu podoba

Kucyk Antoś, który mieszka z nami od roku ma dopiero dwa lata i nie jest jeszcze przeszkolony do chodzenia pod siodłem czy z bryczką.

A ten to potrafi, ma 8 lat i tak zarabiał na życie. Jest zabiedzony, sierść mu nie lśni i ma ślady – wytartą mocno szyję – od uprzęży. Reaguje nerwowo, kiedy podnoszę dłoń – musiał być bity po pysku…

Julek bardzo sie kochamy już

Julek bardzo się kochamy już

Ale jest wesoły i miły, smyra mnie chrapkami po rękach i twarzy. Biorę sznur, którym jest przywiązany do drzewa i idziemy na trawnik. Łapczywie skubie trawę i reaguje na każdy mój ruch ręki – skręca w prawo lub w lewo, w zależności od tego jak nim kieruję. Świetnie. Nasze wnuki będą miały wielką radość. Bez obawy posadzimy je na tego konika (Antosia mogły tylko głaskać).

Przed domem kucyk prowadzony przez właściciela wysiada z przyczepki (podczas jazdy pukał mocno kopytkiem, czyżby mu się tak spieszyło do nowego domu?).

Ju lek Ant

Ju lek Ant

Wchodzimy na podwórko. Za niskim płotem z poziomych desek Antek nieruchomieje. Chyba nie wierzy własnym oczom. Już dawno pan weterynarz doradzał nam kupno dla niego jakiegoś zwierzęcia do towarzystwa. Miała to być koza, bo wydawało się, że drugi kuc to byłaby już przesada. A tu zamiast kozy podchodzi do niego taki sam, jeśli chodzi o wzrost osobnik. Też wałach.

No i zaczyna się – Antek napiera na płot, za chwilę wydaje się, deski pękną. Wpuszczamy przybysza do zagrody.

Koniki – jeden czarny, drugi brązowy splatają się w powitalnym uścisku. Antek dostaje amoku. Piszczy jak mysz, nie jak koń… Nie słyszałam jeszcze takich dźwięków wydawanych przez konie. Gość jest równie zachwycony.

Julek i Antoś

Julek i Antoś

Tulą się do siebie, skubią, całują, biegają, wyrzucają tylne kopyta, tarzają w piachu.

Nie odrywamy od nich oczu, widownia powiększa się o sąsiadów, których ściągają te niecodzienne odgłosy.

Nadajemy kucykowi imię. Julek. Koniki wyciągają teraz pyski do nas stojąc jeden przy drugim. Antek zna jabłka, buraki, marchew. Julek tylko siano i suchy chleb. Następuje mlaskanie, chrupanie, cmokanie.

Po jedzeniu – dowody wdzięczności. Antoś jak zwykle chrapkami muska nam ręce, próbuje sięgnąć twarzy. Julek robi to samo, po czym liże mi dłonie i policzki jak pies…

Julek no, jest super

Julek no, jest super

Codziennie rano, przed kawą, zaraz po wstaniu z łóżka wychodzimy do zwierzaków. Antek z Julkiem rżą, gęsi (Zdzichu i Arletka) krzyczą z radości wniebogłosy, kogut pieje, kury jak oszalałe biegną w sprawie ziarna, gołębie gruchają, a zazdrosne psy napierają na nasze nogi, domagając się pieszczot w pierwszej kolejności.

Po takiej porcji miłości jesteśmy zmęczeni, kiedy wreszcie możemy napić się kawy i podziękować Bogu za wszystkie te wspaniałości… (DB)

VN:F [1.9.22_1171]
Ocena artykułu: 9.1/10 (Głosujących: 20)
Co nagle to po diable – nieprawda, 9.1 out of 10 based on 20 ratings
Napisano przez Redakcja GMP Posted in Aktualności

Redakcja GMP

Autor: Redakcja Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej.

Komentarze (2)

  • MaK
    poniedziałek, 28 Mar, 2016, 20:08:10 |

    Pani Elu, dziękuję za ten sympatyczny artykuł, aż zachciało mi się kupić sobie jakieś zwierzę. Nawet osioł potrafi okazać wdzięczność człowiekowi, z ludźmi różnie bywa.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: 0 (Głosujących: 0)
  • mosiniak
    wtorek, 29 Mar, 2016, 11:08:30 |

    Cudownie czytać o takiej miłości, chciałbym też tak……..pozdrawiam

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: 0 (Głosujących: 0)

Skomentuj