Redakcja GMP | sobota, 27 Lut, 2016 |

Pielęgniarka środowiskowo – rodzinna

Starość to najtrudniejszy etap w życiu człowieka.

“Starość nie radość, młodość nie wieczność” – mówiła moja babcia Anna. Nie miała wielu powodów, aby to powtarzać. Przeżyła 97 lat z dziećmi, wnukami. Nie chorowała, pierwszy raz w szpitalu znalazła się w wieku 95 lat. Czytała i interesowała się otaczającym światem do końca swoich dni.

Nie zawsze jednak ten okres życia człowieka przebiega tak pozytywnie.

Społeczeństwo postrzega seniora jako osobę, która ma już życie za sobą, nie ma planów, aspiracji, żadnych celów i oczekiwań. W życiu codziennym osoba starsza  musi nieustannie z czegoś rezygnować.

Nieprzydatność zawodowa, zniedołężnienie, walka z chorobami, trudności w dostępie do opieki medycznej, utrata sensu życia, depresja, myślenie o śmierci, ubóstwo to stereotyp starości.

Ale czy tak musi być? Czym jest starość? Jakie problemy ze sobą niesie? Czy jesteśmy na nią gotowi?

pielęgniarka środowiskowo- rodzinna w trakcie pracy

pielęgniarka środowiskowo- rodzinna w trakcie pracy

Starzenie się jest procesem fizjologicznym, którego nie można powstrzymać.    To szereg niekorzystnych zmian biologicznych, psychicznych i społecznych. Wiąże się z utratą zdrowia, sprawności fizycznej, atrakcyjności fizycznej, stopniową utratą sprawności intelektualnej, z zaburzeniami pamięci.

Głównymi problemami natury biologicznej są upadki i zaburzenia mobilności, nietrzymanie moczu, upośledzenie wzroku i słuchu.

Przyczyną upadków jest pogorszenie sprawności układu nerwowego: pogorszenie koordynacji ruchu, zwolnienie czasu reakcji, obniżenie zdolności odczuwania dotyku, temperatury, wibracji. Zmienia się postawa ciała. Osoba starsza pochyla się do przodu, chodzi drobnymi kroczkami. Pogarsza się sprawność układu mięśniowego, wzroku i słuchu. Czynnikami ryzyka upadków są też choroby neurologiczne, psychiczne, choroby układu sercowo- naczyniowego, zaburzenia metaboliczne, układu moczowego oraz leki!

Pamiętajmy jednak, że seniorzy upadają najczęściej we własnym domu.

Z przyczyn nie zawsze od nich zależnych. Są to nieodpowiednie oświetlenie pomieszczeń, źle dobrane okulary czy aparat słuchowy, śliskie podłogi, zagięte dywany, niedostosowane meble lub ich za duża ilość (stołki, szafki, krzesła),bałagan, strome wysokie i schody, niska temperatura w pomieszczeniach a na zewnątrz nierówność terenu i zmiana lub pogorszenie warunków atmosferycznych.

Konsekwencje upadków mogą być tragiczne zarówno dla osoby starszej jak i jego rodziny czy opiekunów. Stłuczenia, złamania, wychłodzenie, w efekcie unieruchomienie i jego skutki – uzależnienie od rodziny, zapalenie płuc, odleżyny, depresja i ryzyko umieszczenia w opiece instytucjonalnej (szpital, zakład opiekuńczo leczniczy, dom pomocy społecznej). Dlatego zamiast denerwować się, że mama czy babcia kolejny raz potyka się o stołek postawiony w przejściu lub zrzuca w łazience kosmetyki, bo przytrzymała się półki przy wstawaniu z toalety, albo upadła z bólu kolana bo skończyły się leki przeciw bólowe 3 dni temu… dostosujmy otoczenie do potrzeb naszej seniorki, seniora. To ułatwi im codzienne funkcjonowanie, a nas opiekunów uchroni przed koniecznością wielogodzinnej opieki nad osobą leżącą. Zadbajmy o systematyczną kontrolę stanu zdrowia, przyjmowania leków, właściwy dobór okularów, aparatów słuchowych, odpowiednie obuwie, organizację otoczenia- usunięcie zbędnych mebli, dywaników, zamontowanie uchwytów w łazience.

Nie trzymanie moczu dotyczy ok. 2o procent osób w starszym wieku, częściej występuje u kobiet z powodu krótszej cewki moczowej i zmniejszenia się zdolności zamykania cewki. U mężczyzn powiększa się gruczoł krokowy. W związku ze starzeniem się organizmu dochodzi do zmniejszenia pojemności pęcherza moczowego, co wiąże się z koniecznością niezwłocznego oddania moczu, mogą wystąpić nagłe skurcze pęcherza, wzrasta zaleganie moczu, zmienia się dobowy rytm wydalania (więcej w nocy). Nie trzymanie moczu mogą wywołać leki nasenne, neuroleptyki, leki moczopędne, przeciw depresyjne, przeciw parkinsonowskie.

Nie trzymanie moczu to dla seniora trudny i wstydliwy temat. Skutkami może być bolesne podrażnienie skóry krocza, zwiększone ryzyko upadków i złamań – starsza osoba czuje, że musi oddać mocz natychmiast, szybko wstaje np. z łóżka, dochodzi do zaburzenia równowagi i upada. Niekontrolowane oddanie moczu może zdarzyć się podczas kichania, kaszlu czy wysiłku. Wtedy często starszy człowiek wycofuje się z życia społecznego, nie chce brać udziału spotkaniach rodzinnych czy towarzyskich bo lęka się, że dojdzie do krępującej dla niego sytuacji.

Jaka jest nasza rola – rola opiekuna?

Przede wszystkim okazywanie zrozumienia i życzliwości. Zamiast poganiać, ośmieszać, kręcić nosem, że nasz dziadek brzydko pachnie i znowu zmoczył łóżko pomóżmy mu w utrzymaniu higieny ciała, zapewnijmy łatwy dostęp do toalety, poczucie bezpieczeństwa zwłaszcza ludziom z zaburzeniami równowagi, depresją czy słabo widzącym. Pomóżmy w doborze środków higienicznych, do których dostęp jest dzisiaj bardzo łatwy – pieluchy, pieluchomajtki, wkładki dla kobiet i mężczyzn o różnym stopniu chłonności i niwelujące zapachy. Nasza akceptacja i optymizm przełoży się na lepsze samopoczucie osoby starszej, będzie pewniejsza siebie i odbuduje relacje towarzyskie z otoczeniem.

Senior w społeczeństwie. Lęk odbiera siłę życia i odpowiedzialność za siebie

Wraz z przejściem na emeryturę zmienia się pozycja społeczna człowieka. Z osoby aktywnej zawodowo, decyzyjnej, energicznej staje się emerytem, który z dnia na dzień nic nie musi. Jeśli podda się tej postawie utraci zainteresowanie i zaangażowanie w sprawy rodziny i społeczeństwa, a to może doprowadzić do lęku, który odbiera siłę życia i odpowiedzialność za siebie. I tu koło się zamyka, starsza osoba staje się zależna od pomocy innych.

Aby nie dopuścić do takich sytuacji należy seniorom stwarzać warunki i miejsca, w których będą się czuli użyteczni, potrzebni, będą mogli się realizować. W środowisku domowym nie odsuwajmy starszych od obowiązków, niech to będzie pomoc w przygotowaniu obiadu, praca w ogródku czy spacer z wnukiem. Na uwagę zasługują te różne inicjatywy społeczne, dzięki którym ludzie starsi mogą nie tylko dbać o swoją kondycję fizyczną i intelektualną, ale rozwijać relacje z innymi oraz także stawać się przydatni, oddając innym swój czas, umiejętności i doświadczenie.   Do takich inicjatyw należą uniwersytety trzeciego wieku, kluby seniora, stowarzyszenia. To w nich seniorzy rozwijają pasje, na które nie zawsze mieli czas pracując zawodowo, prowadząc domy, wychowując dzieci. Teraz mogą brać udział w zajęciach artystycznych- malarstwo, rzeźba, haft i inne, śpiewać w chórach, zespołach, uprawiać turystykę- piesze wycieczki, nordic walking, wspólne  wyjazdy i zwiedzać ciekawe miejsca. Senior aktywny to senior niezależny życiowo, pewny siebie, szczęśliwy, zdrowszy i mający poczucie, że jego życie ma sens.

A my – dzieci, wnuki, opiekunowie, nie zaniedbujmy starszych osób, nie zostawiajmy ich samym sobie, nie udawajmy, że ich nie widzimy, nie odtrącajmy. Akceptujmy ich obecność, korzystajmy z wiedzy i mądrości życiowej, zauważmy w starszych osobach partnerów do rozmów, słuchajmy rad i cieszmy się z bycia razem.

Joanna Faleńska, pielęgniarka środowiskowa, tel. 721 689 702

VN:F [1.9.22_1171]
Ocena artykułu: 9.4/10 (Głosujących: 15)
Pielęgniarka środowiskowo - rodzinna, 9.4 out of 10 based on 15 ratings

Napisano przez Redakcja GMP Posted in Aktualności

Redakcja GMP

Autor: Redakcja Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej.

Skomentuj