Redakcja GMP | poniedziałek, 7 Mar, 2016 | komentarzy 5

W Poznaniu i centralnej Wielkopolsce od wielu lat rządzili i rządzą ci sami ludzie

Rozmowa z posłem do Sejmu RP, Bartłomiejem Wróblewskim.

E.Bylczyńska: „DudaPomoc po Poznańsku” to Pana inicjatywa, chce Pan ludziom pomagać, zwłaszcza ubogim, których nie stać na prawnika, a mają poważne kłopoty. Chciałabym zapytać, czy już funkcjonuje ta pomoc i jak?

Bartłomiej Wróblewski:

Przy moich biurach poselskich otworzyliśmy trzy biura „DudaPomocy po Poznańsku”, w Poznaniu, Tarnowie Podgórnym i w Buku. Powstaje biuro w Luboniu. Planujemy także otwarcie biura w Swarzędzu, a jeśli znajdą się lokale i prawnicy to także w innych gminach powiatu poznańskiego. Jest to nieodpłatna pomoc prawna świadczona osobom w potrzebie przez prawników będących wolontariuszami. Została zainspirowana hasłem z kampanii prezydenckiej Prezydenta Andrzeja Dudy. Nasza inicjatywa jest jednak inicjatywą lokalną i społeczną, nie jest finansowana, ani organizacyjnie związana z instytucjami państwowymi.

Bartłomiej Wróblewski

Bartłomiej Wróblewski

Zmieniając temat, często piszą do nas liderzy protestujący w ramach Komitetu Obrony Demokracji, co Pan sądzi o tym ruchu, czy jest to coś, co na stałe wpisze się w pejzaż polityczny naszego regionu? Czy to dobry Pana zdaniem sposób na walkę polityczną i chyba także społeczną, bo niestety pociąga za sobą nienawiść, złość, głęboki podział między ludźmi, czego wyrazem są choćby głośne kłótnie i awantury wśród pasażerów pociągów lokalnych linii, np. Poznań – Mosina?

Z jednej strony, widzimy inspirację polityczną tych ugrupowań, które przegrały wybory i źle się z tym czują. Podgrzewają emocje, krytykując każdą kolejną zmianę, którą przeprowadza rząd PIS. Sugerując, że dochodzi do działań nadzwyczajnych, niespotykanych w cywilizowanym świecie. Z drugiej strony jest tam też wiele osób, które nie mają zapewne złych intencji czy osobistych interesów. Były przyzwyczajone do tego, że przez wiele lat rządziły ugrupowania im bliskie. I to, że demokratycznie została wybrana polityczna konkurencja, która uzyskała ponadto bezwzględną większość jest trudne do zrozumienia i zaakceptowania. W Poznaniu i centralnej Wielkopolsce od wielu lat, częściowo od 1989 roku rządzili i rządzą te same partie i ci sami ludzie. Media żyją z klasą polityczną w pewnej symbiozie. Wszystko to powoduje, że polityczne przyzwyczajenia są u nas wyjątkowo silne i tak trudno pogodzić się ze zmianą. Wydaje się jednak, że protesty słabną. Po części dlatego, że ich przyczyny nie są dobrze uzasadnione, po części, bo emocje opadają. Zakładam, że protestujący zaczynają sobie zdawać sprawę, że to trochę nie ma sensu.

Czyli jest nadzieja, że się sytuacja uspokoi Pana zdaniem i PIS poradzi sobie z oporem opozycji i z tym bardzo trudnym zachowaniem?

Na pewno są to działania mało eleganckie, więcej niedemokratyczne. Ostatecznie bowiem można je sprowadzić do braku akceptacji dla wyniku demokratycznych wyborów.

Nie widać akceptacji prawie żadnego pomysłu Waszego rządu. Muszę dodać, że ludzie, którzy w wyborach opowiedzieli się za nowym rozdaniem dzisiaj dla opozycji się nie liczą, jakby w ogóle ich w Polsce nie było. I czują się oni deptani i poniżani. Nie tylko przez polską opozycję, ale także jej niemieckich zwolenników. Zdumiewające i przerażające było dla mnie poczucie humoru niemieckiego kabarecisty, który w popularnym programie TV naśmiewał się z faktu śmierci polskiego Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, jako „drugiego jaja z dwu jajowych bliźniąt, które spadło z nieba”… Przyznam, że tak niskiej i chamskiej wypowiedzi jeszcze nie słyszałam. Kim jest człowiek, który zniża się do takiego poziomu? Czy opozycja nie czuje się współodpowiedzialna za tego rodzaju wypowiedzi?

Opozycja jest niejednolita. Z jednej strony mamy Ruch Kukiz15’, który często odnosi się do naszych projektów rzeczowo, a sam zgłasza ciekawe propozycje. Z drugiej strony, mamy PO i Nowoczesną, które bardzo mocno ze sobą rywalizują na radykalną krytykę PIS. Dotyczy ona praktycznie wszystkich projektów zgłaszanych przez rząd PIS, a więc można ją nazwać totalną opozycją. Po środku jest PSL, zwykle występujący razem z PO i Nowoczesną, ale niekiedy z konstruktywnymi uwagami.

A jak to wszystko wygląda poza kamerami, w kuluarach Sejmu? Nienawiść na trybunie sejmowej jest duża, przed kamerami w studiach TV również, to się widzi i słyszy w wystąpieniach opozycji. Czy rzeczywiście ta atmosfera jest taka ciężka w Sejmie, również poza salą obrad? Czy mijacie się Państwo na korytarzach sejmowych z niechęcią w oczach i wzburzeniem?

Na sali sejmowej krytyka ze strony PO i Nowoczesnej jest totalna, tak w treści, jak i w formie. Czasami wręcz niesmaczna. Natomiast poza salą sejmową nie doświadczyłem przejawów wrogości czy niechęci. Dlatego uważam, że ze strony PO i Nowoczesnej jest to pewnego rodzaju teatr. Szkoda jedynie, że zwolennicy tych partii oraz część obywateli bierze to całkowicie na serio i mocno w codziennym życiu przeżywa.

Kiedy kończą się obrady, gasną kamery i mikrofony wychodzą posłowie opozycji i zachowują się normalnie?

Jak powiedziałem, nie doświadczyłem agresywnych zachowań poza salą sejmową. Sprzeciw części opozycji na sali sejmowej i w wystąpieniach w mediach jest radyklany może dlatego, że istnieje silna konkurencja między PO i Nowoczesną o status lidera opozycji. Stąd niekończąca się licytacja o to, kto agresywniej skrytykuje kolejny projekt PiS.

Jakie jest Pana zdaniem poparcie dla rządu, co społeczeństwo mówi w regionie?

Na szczycie Everestu Pn, 25.V.14, fot. archiwum B.Wroblewski

Na szczycie Everestu Pn, 25.V.14, fot. archiwum B.Wroblewski

Sondaże pokazują, że poparcie dla nas jest stabilne – ok. 35 procent, a więc zbliżone do tego z  ostatnich wyborów. Natomiast, jeśli chodzi o poparcie dla opozycji to tu są dosyć duże wahania, szczególnie w odniesieniu do Platformy i Nowoczesnej. W naszym regionie społeczeństwo jest szczególnie mocno podzielone, dlatego uważam, że trzeba więcej rozmawiać i szukać porozumienia. Jako poseł staram się rzetelnie pracować w moim okręgu, zarówno w Poznaniu, jak i powiecie poznańskim. Jeśli tylko pojawiają się potrzeby ze strony mieszkańców gmin powiatu podejmuję odpowiednie działania. Ostatnio wsparłem na przykład Puszczykowo w kontaktach z PKP w sprawach związanych z modernizacją linii kolejowej, a Gminę Kórnik w sporze z Polskimi Sieciami Energetycznymi (Kamionki).

VN:F [1.9.22_1171]
Ocena artykułu: 8.7/10 (Głosujących: 22)
W Poznaniu i centralnej Wielkopolsce od wielu lat rządzili i rządzą ci sami ludzie, 8.7 out of 10 based on 22 ratings

Redakcja GMP

Autor: Redakcja Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej.

Komentarze (5)

  • gil
    środa, 9 Mar, 2016, 11:22:08 |

    Pani Redaktor niestety nie udało się Pani ukryć swoich preferencji politycznych – rozumiem że GMP podobnie jak TVP jest pismem partyjnym!? Ma Pani do tego prawo – to Pani pismo. Ale jeżeli KOD “pociąga za sobą nienawiść, złość, głęboki podział między ludźmi” to chyba przespała Pani ostatnie kilka lat. Zapraszam w sobotę na demonstrację KOD i niech się Pani przekona czy na prawdę warto walczyć z “tym bardzo trudnym zachowaniem” i ile “agresji” jest na demonstracjach KODu. Żeby było jasne nie jestem zwolennikiem PO ani żadnym działaczem politycznym partyjnym – po prostu chce żyć w normalnym kraju – a to co ostatnio nam funduje ekipa Kaczyńskiego wskazuje na to że żeby żyć w normalnym kraju będę musiał wyjechać!!!

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: +1 (Głosujących: 3)
  • zniesmaczony
    środa, 9 Mar, 2016, 15:06:08 |

    Panie, jedź pan jak najszybciej, najlepiej do Australii, a w wolnej chwili studiuj historię świata i Polski, może Pana olśni. Tacy jak Pan już byli i niszczyli najlepsze idee i kraj. Tymczasem miłego pobytu i ciekawej pracy.Dla mnie ta gazeta to naprawde dobre i ciekawe pismo

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: -1 (Głosujących: 1)
  • MaK
    środa, 9 Mar, 2016, 15:17:29 |

    Jedno pytanie zadane rozmówcy i już człowiek jest naznaczony i zaszufladkowany. Co się z Polakami stało? Co się dzieje z nami wszystkimi?

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: +2 (Głosujących: 2)
  • ela
    środa, 9 Mar, 2016, 19:23:42 |

    A co ma się dziać, kiedy ci, którzy nie zgadzaja się z “jedyną linią partii” tak dla przypomnienia, na wszelki wypadek, dostają w pysk. Ostatnio od prezydenta w Otwocku.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: 0 (Głosujących: 2)
  • Gość
    wtorek, 15 Mar, 2016, 19:13:00 |

    do Ela – proszę wysłuchać całego kontekstu tego co powiedział Prezydent w Otwocku a nie wyjętych urywków zmanipulowanych przez ” polskie” media TVN itp.i wtedy osądzać.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: 0 (Głosujących: 2)

Skomentuj