Redakcja GMP | piątek, 12 Lut, 2016 | komentarze 2

Właściciel Medicompleksu odpiera zarzuty

O nielegalny przepływ dwóch i pół tysiąca pacjentów z Vis Mediki do Medikompleksu zapytaliśmy telefonicznie właściciela spółki MedicomplexDariusza Zimowskiego.

Pan Zimowski przerwał rozmowę w pewnym momencie i zaproponował spotkanie. Umówiliśmy się na następny dzień w redakcji gazety na dokończenie wywiadu. Niestety, właściciel Medicompleksu nie przyszedł i nie odbierał od nas telefonu. Nie mieliśmy możliwości autoryzacji tego tekstu, więc pozostaje nam przedstawienie zapisu rozmowy bez ingerencji, zgodnie z nagraniem.

Zapis rozmowy:

Redakcja: Co się stało, że z dniem 1 stycznia tego roku 2500 pacjentów Vis Mediki znalazło się w Medikompleksie wbrew ich woli?

– Ja powiem Pani jak to jest. Obsługiwaliśmy pacjentów Vis Mediki, kiedy była zamknięta, a ich pacjenci nadal przychodzili do przychodni na Dworcową. Wtedy napisaliśmy pismo do NFZ o weryfikację bazy danych pacjentów. I te wszystkie dane pacjentów, których myśmy obsługiwali przez dwa lata to system wybrał, a nie my. Myśmy tych pacjentów po prostu wpuścili do systemu i może być tak, że ten pacjent kiedyś był u nas, gdy Vis Medica miała zamknięty kontrakt, a myśmy tych pacjentów obsługiwali za darmo przez miesiąc, dwa i wpuściliśmy do bazy.

medicomplex mosina

Medicomplex Mosina

– Jak to długo trwało?

– Miesiąc czy dwa. Dokładnie nie pamiętam. Żeby pacjent miał wystawioną receptę trzeba było sprawdzić w systemie czy jest ubezpieczony. Jak wpuściliśmy do systemu to poszło.

Byłem u dyrektora Narodowego Funduszu Zdrowia i powiedziano mi, żeby tych pacjentów, których leczymy – wpuścić do systemu. Były skargi pacjentów i były one u nas leczone pomimo braku u nas deklaracji. My tych pacjentów kiedyś fizycznie obsłużyliśmy. Sprawdziliśmy listę i wiemy, że tych wszystkich pacjentów w czasie zamieszania przyjęliśmy. Wypisywaliśmy też recepty i niektórzy pacjenci składali wtedy deklaracje, a niektórzy nie.

Ale jak Vis Medica dostała z powrotem kontrakt to też zabrała nam pacjentów, a nie powinna. To taka walka. My leczymy, a oni kasują. Dla nas nie ma takiej opcji. Przez cały rok poprzedni było przesłuchanie prokuratorskie, pół Mosiny chodziło w sprawie tych deklaracji. Czy jak oni dostali kontrakt ponownie to od razu mieli kilka tysięcy osób? Wszyscy pacjenci od razu do nich przeszli?

– Korzysta Pan bezumownie z budynku na ul. Dworcowej, toczy się sprawa w sądzie. Czy nie jest to podstawa do opuszczenia lokalu? Czy ma Pan już nakaz eksmisji?

– Jeszcze nie. Ale o tym to z naszym prawnikiem proszę rozmawiać. Vis Medica przez dwa lata zajmowała nasz lokal.

– A potem wyrzuciliście ich na bruk…

– Umowy nie mieli przez półtora roku. Odnośnie tych spraw proszę pytać naszego prawnika.

Ja tylko mogę przeprosić pacjentów za to zamieszanie, że część jest w komputerze, a część nie. To system ich przejął, my wpisywaliśmy wszystkich, których mieliśmy. Błędy systemowe się zdarzają. Byłbym głupi, żeby tak przejąć 2500 osób.

– Pacjenci denerwują się, bo są to wrażliwe dane osobowe.

– Muszą skarżyć.

– Czy Pan już definitywnie zrezygnował z dzierżawy od Gminy budynku na ul. Dworcowej?

– My nie mieliśmy wyjścia, gdyby te wszystkie firmy wyprowadziły się od stycznia 2014 roku, to byśmy na pewno tam leczyli.

– Co Pan stracił?

– Oni nas nie wpuścili (po wygraniu przez Medicomplex przetargu, przyp. red.). Miałem kontrahentów, dużo rzeczy tam miało być i apteka, Roentgen. I podpisałem z kontrahentami umowy, ale jak miałem wejść na czyjeś mienie?

Proszę do prawnika zadzwonić i rozmawiać dalej.

– A co będzie dalej z przychodnią?

– Będziemy leczyć, jak postawimy swój budynek.

– Czy chce się Pan z Gminą dogadać?

– Cały czas chcę się dogadać, tylko Gmina nie chce.

– Dlaczego?

– To nie na telefon, możemy się spotkać w biurze i rozmawiać…

VN:F [1.9.22_1171]
Ocena artykułu: 9.1/10 (Głosujących: 19)
Właściciel Medicompleksu odpiera zarzuty, 9.1 out of 10 based on 19 ratings

Redakcja GMP

Autor: Redakcja Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej.

Komentarze (2)

Skomentuj