Willma | czwartek, 13 Kwi, 2017 | komentarze 2

Nalewki – to nie takie trudne

Na wstępie chciałabym podziękować Państwu za zainteresowanie moimi artykułami w kąciku „Zioła wśród nas”. Mam nadzieję, że znajdujecie Państwo w nich coś dla siebie.
Jedna z czytelniczek zainspirowała mnie do napisania kolejnego artykułu. A mianowicie chodzi o nalewki. Chciałabym przekonać Państwa, że zrobienie nalewki, choć wymaga troszkę pracy, to wcale nie jest skomplikowane, a smak, kolor i działanie niczym nie odbiega od tych kupnych.

nalewki

Znamy jej dokładny skład (bez sztucznych barwników czy aromatów) i wiemy co pijemy. A z tymi kupnymi wyrobami bywa różnie. Poza tym do tego wszystkiego dochodzi jeszcze satysfakcja i radość, że „wyprodukowaliśmy” coś smacznego i zdrowego. Taka nalewka to również pomysł na prezent, zwłaszcza jeśli podarujemy ją w ładnej, ozdobnej butelce.

Przepisy na nalewki

A oto przepisy na trzy wyborne nalewki. Zapewniam, że ich smak, wygląd i działanie mile i pozytywnie Państwa zaskoczą.

nalewki

Nalewka na kwiatach z czarnego bzu

Kwiaty czarnego bzu zbieramy od połowy maja do połowy czerwca. Krzaki czarnego bzu znajdziemy na brzegach lasów, na nieużytkach, w zaroślach i przy domach. Kwiaty zbieramy w słoneczne przedpołudnie, bo wtedy zawierają najwięcej pyłków. Ścinamy całe baldachy, przy czym kwiaty nie powinny być przekwitnięte. Najlepiej zbioru dokonać w początkowej fazie kwitnienia, kiedy część kwiatków na baldachu nie jest całkowicie rozwinięta. Zebrane kwiatostany dobrze jest rozłożyć na około godzinkę na białym płótnie lub papierze w zacienionym miejscu, aby ewentualne robaczki opuściły składnik naszej nalewki.

czarny bez

czarny bez

Bierzemy 25-30 baldachów i obcinamy grubsze części łodyżek. Umieszczamy je w dużym słoju, przekładając je naprzemiennie plastrami z 2-3 cytryn. Cytryny powinny być wyszorowane, a pestki usuniete. Gotujemy 3 szklanki wody z 500 gram cukru, a po wystygnięciu zalewamy bez z cytryną. Słój nakrywamy gazą i odstawiamy na 10 dni, mieszając codziennie (najlepiej drewnianą łyżką). Dzięki temu unikniemy fermentacji, a to ważne. Po tym czasie filtrujemy i wyciskamy wszystko przez gazę i wlewamy ponownie do słoja. Powstały „bzowy” syrop zalewamy pół litra spirytusu oraz sokiem z dwóch limetek, ewentualnie cytryn i dobrze mieszamy. Odstawiamy na 6 tygodni, aby się sklarowała, a po tym czasie przelewamy do butelek. Ta nalewka smakuje wyśmienicie oraz wspomaga leczenie przeziębień i grypy, pod warunkiem, że nie przyjmujemy antybiotyków. W razie choroby pić po pół kieliszka 3 razy dziennie.

Nalewka na zielonych orzechach włoskich

Orzechy zbieramy od połowy czerwca do połowy lipca. Muszą one być zielone i na tyle miękkie, by można je łatwo przekłuć, na przykład widelcem. Pamiętajmy o użyciu rękawiczek jednorazowych, ponieaż sok z orzechów bardzo brudzi skórę.
Bierzemy 12-15 zielonych orzechów włoskich, zalewamy je wrzątkiem i odstawiamy na godzinę. Następnie wodę odlewamy i zalewamy ponownie orzechy, ale tym razem wodą zimną i pozostawiamy na 3 godziny. Po tym czasie orzechy odcedzamy, kroimy na małe kawałki i wkładamy do słoja. Dodajemy łyżeczkę goździków sklepowych, pół łyżeczki gałki muszkatołowej oraz cienko obraną skórkę z połowy cytryny (bez białego miąższu). Cytryna powinna być wyparzona i wyszorowana. Jeśli ktoś ma ochotę, to może dodać również kawałek laski cynamonu. Wszystko zalewamy jednym litrem spirytusu i odstawiamy na miesiąc w jasne miejsce. Co jakiś czas wstrząsamy słojem. Po miesiącu robimy syrop gotując szklankę wody z 0,5 kg cukru. Po ostygnięciu mieszamy syrop z orzechową nalewką i odstawiamy na tydzień. Następnie nalewkę filtrujemy przez flanelową ściereczkę lub ręcznik, rozlewamy do butelek i odstawiamy na 5 miesięcy.
Podczas robienia tej nalewki zobaczycie Państwo, jak zmienia ona kolor z zielonego na brązowy. Smak jej jest zaskakująco pyszny, a pita w małych ilościach oczyszcza organizm i daje ulgę w dolegliwościach żołądka i wątroby.

orzech włoski

orzech włoski

Nalewka na kwiatach lipy

Zbioru kwiatów dokonujemy od połowy czerwca do połowy lipca, gdy 2/3 kwiatów nie jest jeszcze w pełni rozwinięta. Podobnie jak w przypadku czarnego bzu, rozkładamy kwiaty w zaciemnionym miejscu, aby pozbyć się robaczków.
W przypadku tej nalewki na miesiąc przed zbiorem kwiatów, czyli około połowy maja, musimy najpierw przygotować nalewkę miodową, która będzie potrzebna do zrobienia ostatecznej nalewki lipowej. I tak oto w maju gotujemy 2 szklanki wody z 4-5 gożdzikami sklepowymi, a po ostudzeniu dodajemy 2 szklanki miodu (najlepiej lipowego) i dobrze mieszamy. Dolewamy pół litra spirytusu i odstawiamy w ciemne miejsce do momentu zbioru kwiatów. Kiedy lipa zakwitnie, zrywamy 2 szklanki kwiatów (bez listków przykwiatowych), mieszamy z miodową nalewką i dodajemy sok z jednej cytryny oraz otartą z niej skórkę. Wszystko dobrze mieszamy i odstawiamy w chłodne i ciemne miejsce na 3-4 tygodnie. Po tym czasie nalewkę przecedzamy przez gazę, przelewamy ponownie do słoja i odstawiamy do sklarowania na 3 tygodnie. Następnie przelewamy nalewkę do butelek i pozostawiamy na pół roku aby dojrzała. Nalewka ta wymaga troszkę więcej pracy, ale za to efekt murowany. Tak zrobiony lipniak ma wybrony smak i aromat, działa lekko nasennie i rozgrzewająco. Tak więc kieliszeczek przed snem na pewno nie zaszkodzi.

kwiaty lipy

kwiaty lipy

To na tyle w sprawie nalewek. Mam nadzieję, że artykuł przekonał Państwa, że warto samemu zrobić nalewkę. A jeśli temat jest interesujący, to chętnie wrócę do niego pisząc kolejny artykuł dla Państwa. A może ktoś ma jakieś propozycje lub pomysły na inne nalewki? Lub może chcielibyście Państwo poznać inne przepisy na alkohole? Jeśli tak, to czekam na sygnał.

A tymczasem pozdrawiam i NA ZDROWIE :-)

Willma

nalewki w butelkach

VN:F [1.9.22_1171]
Ocena artykułu: 9.5/10 (Głosujących: 13)
Nalewki - to nie takie trudne, 9.5 out of 10 based on 13 ratings
Autor: Willma Kategoria: Aktualności

Tagi:

Komentarze (2)

  • Jp
    sobota, 22 Kwi, 2017, 8:07:22 |

    Kieliszek nalewki lipowej wieczorem i śpię jak dziecko

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: 0 (Głosujących: 0)
  • rogalik
    sobota, 22 Kwi, 2017, 19:04:50 |

    Naleweczki zawsze trzymam w apteczce lub w spiżarni bo mam przekonanie,ze mają właściwości lecznicze.W barku jakoś mi nie pasują do alkoholi.Teraz poczekam na kwiaty lipy i sprawdzę po 6 miesiącach jak smakuje i rozgrzewa ta nowa dla mnie nalewka.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: +1 (Głosujących: 1)

Skomentuj