Marta Mrowińska | poniedziałek, 26 Lis, 2018 | 1 Komentarz

🏫 „To jest nasze wspólne miejsce i razem będziemy je tworzyć”

Zespół Szkół w Krośnie ma nowego dyrektora – jest nim Pani Karina Rzepecka, pedagog z pasją, energią i życzliwym nastawieniem do świata i ludzi. Na początku jej pracy w Krośnie rozmawiamy o planach, marzeniach i dalszej wizji szkoły. Serdecznie zapraszamy do lektury, a tych, którzy chcą „zarazić się” pozytywną energią – do osobistego kontaktu z Panią Kariną. Naprawdę warto!

M.M.: Proszę przedstawić się naszym Czytelnikom – czym zajmowała się Pani, zanim została dyrektorem Zespołu Szkół w Krośnie?

K.R.: Jestem nauczycielem wychowania fizycznego z dwudziestoletnim stażem. Pracując w szkole zajmowałam się jednak różnymi obszarami, wybiegającymi poza wychowanie fizyczne. Byłam koordynatorem licznych projektów i programów ogólnopolskich – między innymi „W-F z klasą”, „Młody obywatel na sportowo”, „Rodzice i uczniowie kapitałem współczesnej szkoły”. Z wcześniejszego doświadczenia wiem, jak ważne jest, żeby cała społeczność tworzyła szkołę, zaś moim zadaniem jest wspieranie w tym zarówno uczniów, jak i nauczycieli i rodziców. Dzięki temu uczniowie nabywają umiejętności i cechy (jak chociażby poczucie odpowiedzialności za zadanie, umiejętność współpracy, kreatywność), które potem przełożą się na ich przygotowanie zawodowe – a to jest przecież także zadaniem szkoły.

Karina Rzepecka, dyrektor ZS w Krośnie

Karina Rzepecka, dyrektor ZS w Krośnie

Jestem autorką kilku innowacji – na przykład „Ocenianie nie tylko za bieganie”, które miało na celu spowodowanie, by wszyscy uczniowie mogli uzyskać ocenę celującą z w-f, bez względu na posiadaną sprawność. Chodziło o stworzenie równych szans – to chcę kontynuować także na innych obszarach. Uważam, że zadaniem dyrektora jest stworzenie takiej oferty w szkole, by dopasować ją do potrzeb wszystkich uczniów, zarówno w ramach obowiązkowych zajęć edukacyjnych jak i zajęć pozaszkolnych, mających rozwijać pasje i zainteresowania. Ciekawym projektem, który opracowałam i zrealizowałam, był „Mów do mnie a nie o mnie”, zrealizowany przy współpracy z Akademią Wychowania Fizycznego w Poznaniu, gdzie chciałam pokazać sytuację ludzi niewidomych i zwrócić uwagę na to, jak ważne jest, byśmy dostrzegali i szanowali bogactwo, którym zostaliśmy obdarowani. Uważam, że nam wszystkim brakuje zatrzymania się i refleksji nad sprawami ważnymi, by wybrać to, co właściwe dla nas i ludzi, którzy nas otaczają.

W ramach integracji rodziców, nauczycieli i uczniów organizowałam szkolną ligę, gdzie graliśmy w piłkę nożną, siatkówkę, tenisa stołowego. Ten pomysł będzie realizowany także tutaj w szkole, czekamy jednak na otwarcie hali sportowej. Hala była zresztą jednym z powodów, dla których zdecydowałam się na wybór tej szkoły, widzę tu bowiem spore możliwości realizowania różnorodnych zadań, rozwoju szkoły i uczniów w kierunku sportowym.

Byłam też między innymi współautorem publikacji „Niezbędnik nauczyciela wychowania fizycznego”, chodziło mi bowiem o to, by stworzyć narzędzie ułatwiające nauczycielom zorganizowanie i zaplanowanie całego roku szkolnego.

Jednym z moich ulubionych obszarów jest organizowanie koncertów. W szkole, w której pracowałam wcześniej, przeprowadziłam cztery koncerty walentynkowe, dwa duże festyny – tutaj też mam w planie organizację takiego występu, gdzie połączymy siły uczniów, rodziców i nauczycieli. Ogromną przyjemność sprawia mi organizowanie uroczystości i większych wydarzeń, od początku do końca. Jest to doskonały czas do nawiązywania współpracy i przebywania z dziećmi, przeżywania z nimi tego, co robią, wspólnej zabawy. Podobnie jest z rodzicami – tutaj też budują się relacje, wzajemne zaufanie, odpowiedzialność za to, co robimy.

M.M.: Sporo doświadczeń. Jak zamierza Pani je wykorzystać w obecnej pracy?

K.R.: Zależy mi na tym, żeby współpracowała ze sobą cała społeczność szkolna: uczniowie, nauczyciele i rodzice. Nie można bowiem wyłączyć żadnego z tych elementów, wtedy żadne działanie po prostu nie wyjdzie. Uczniowie spędzają w szkole mnóstwo czasu, prawie cały swój dzień, ważne jest zatem, by czuli się ze sobą i w budynku dobrze. Jeśli stworzymy im przestrzeń, atmosferę, wówczas będą z uśmiechem przychodzili do szkoły. Moim marzeniem jest, by szkoła miała taką ofertę zajęć edukacyjnych i pozaszkolnych, żeby uczniowie chcieli spędzać tutaj czas, a rodzice czuli się bezpiecznie oddając dzieci do szkoły i wiedzieli, że są w bezpiecznym miejscu. Bezpieczeństwo jest dla mnie priorytetem i w tej sferze już udało mi się wprowadzić pewne zmiany.

Kocham swoją pracę – to jest jednocześnie moja pasja. Lubię się uczyć, rozwijać, uwielbiam pracę z dziećmi, organizowanie z nimi różnych działań, obserwowanie ich postępów. Postęp to jednak nie są tylko oceny, ale czasem uśmiech, mały krok w zachowaniu, wykonanie plakatu po raz pierwszy… Być może dlatego znalazłam się właśnie w tym miejscu i jestem dyrektorem Zespołu Szkół, bo moja praca w pewnym momencie nie mogła wybiec dalej, a ja chciałam robić więcej, docierać do większego kręgu osób. Wiem, że jestem przygotowana do tej pracy nie tylko poprzez odpowiednie kwalifikacje, ale też doświadczenie, jakie zdobyłam jako nauczyciel – wyciągając wnioski z dotychczasowych doświadczeń mogę wprowadzać różne działania szybciej.

M.M.: W jakim kierunku planuje Pani rozwój szkoły?

K.R.: Sport, rozwój talentów i pasji – na wszystkich możliwych obszarach. Jestem osobą, która wykorzystuje wszystkie możliwe środki, okazje i możliwości rozwoju i dla uczniów zrobię wszystko. Jeśli chodzi o sport, chciałabym współpracować z instytucjami gminnymi i poza gminą. Chciałabym, żeby nasza szkoła miała nową jakość edukacji, żeby nasze dzieci jak najmniej – marzeniem jest, żeby wcale – nie uczyły się w domu. Marzy mi się, żeby dzieci poza szkołą mogły zająć się realizowaniem swoich pasji.
Ponieważ jestem również ekspertem do spraw awansu zawodowego, chcę wykorzystać to do pomocy nauczycielom w przygotowaniach do ich awansów. Chcę, żeby czuli się bezpiecznie w trakcie ścieżki całego awansu zawodowego, wiedzieli, że jestem i mogę pomóc im w tej drodze.
Ważną rzeczą w szkole jest ewaluacja, znajomość obszarów do poprawy i tych, które są mocne, tak, by upewniać się w kierunku, w którym idziemy. Potrzebuję informacji, co zmodyfikować, co nowego wprowadzić – dlatego uważnie będę słuchać nauczycieli, uczniów i rodziców. To jest nasze wspólne miejsce i razem będziemy je tworzyć.
Jestem zawsze zaangażowana w to, co robię i chciałabym tą swoją energią zarazić innych. Wiem, że mi się to uda. Tak samo, jak uczniowie mają swoje różne, ogromne umiejętności i pasje, nauczyciele również je mają. Kiedy wszyscy połączymy siły i damy uczniom to, co mamy w sobie najlepszego, będziemy wówczas realizować kierunek, który chcę obrać, nową jakość edukacji. Dlatego cieszę się, że jestem dyrektorem w tej szkole, bo mogę robić to, co lubię. Chodzi o to, by zarażać większą grupę ludzi pewnymi działaniami, możliwościami.

Chciałabym, żeby uczeń, który opuści naszą szkołę, był świadomy swojej wiedzy i umiejętności, wiedział, co chciałby robić dalej, był w tym dowartościowany i wykorzystał swój potencjał, wzmacniał go w dalszej swojej ścieżce edukacyjnej. Chciałabym, żeby prowadził zdrowy styl życia i promował go w swoim środowisku. W związku z tym przystępujemy do projektu szkoły promującej zdrowie, projektu budzących się szkół. Już teraz uczestniczymy w licznych, mniejszych projektach edukacyjnych. Chciałabym także, by nasz absolwent był przedsiębiorczy, odpowiedzialny, współodpowiedzialny za wykonywanie zadań, ze świadomością konsekwencji za niewywiązywanie się z nich.
Ważna jest dla mnie współpraca i wzajemne zaufanie. Chciałabym, żeby rodzice, nauczyciele i uczniowie mi zaufali, a ja zrobię wszystko, żeby nasz „związek był zgodny, szczęśliwy i trwały” :) Jestem zdania, ze jeżeli dyrektor pracuje nad swoim rozwojem to nauczyciele też pójdą w tym kierunku, co z kolei przełoży się na efekty pracy uczniów.
Pracy jest dużo, ale wiem, że podołam i zrobię wszystko, żeby szkoła była przyjazna, otwarta i kreatywna, dostępna dla wszystkich uczniów, którzy będą chcieli się w niej uczyć.

M.M.: Bardzo dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia w realizacji wszelkich zamierzeń.

VN:F [1.9.22_1171]
Ocena artykułu: 10.0/10 (Głosujących: 3)
🏫 „To jest nasze wspólne miejsce i razem będziemy je tworzyć”, 10.0 out of 10 based on 3 ratings

Marta Mrowińska

redaktor naczelna Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej

Komentarze (1)

  • Joanna
    poniedziałek, 26 Lis, 2018, 11:15:17 |

    Właściwa osoba na odpowiednim stanowisku. Życzliwa i profesjonalna, pełna pomysłów i pasji. Trzymam kciuki za realizację wszystkich planów dla dobra całej Waszej szkolnej społeczności

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: +1 (Głosujących: 5)

Skomentuj