Dzisiejszy odcinek ziołowy poświęcam owocom dzikiej róży (łac. Rosa canina), która posiada kilka ciekawych, ludowych nazw: babicha, babidupa, szypszyna, szyp, a także świerbohuzy, to nazwa która pochodzi z Ukrainy i oznacza dosłownie „świerzbi dupa”. Nazwa wzięła się od tego, że jeśli spożyjemy nieoczyszczone z białych włosków owoce dzikiej róży, to na drugi dzień odczujemy to podczas „posiedzenia” w toalecie ;)
Dzika róża
Surowcem wykorzystywanym w lecznictwie oraz w kuchni są owoce następujących roślin: róża psia (łac. Rosa canina), róża rdzawa (łac. Rosa rubiginosa), róża pomarszczona (łac. Rosa rugosa), róża jabłkowa (łac. Rosa villosa) oraz róża damaceńska (łac. Rosa damascena). Owoce zbieramy w zależności od rodzaju od sierpnia do października, ale koniecznie przed przymrozkami. Owoce powinny być dobrze wybarwione i jędrne. Owoce możemy suszyć w całości, ale najlepiej oczyścić je przed suszeniem. W tym celu rozcinamy owoce i nożykiem lub łyżeczką usuwamy nasionka i maleńkie włoski, które podrażniają przewód pokarmowy. Mniejsze ilości możemy suszyć rozłożone cienką warstwą w ciepłym, przewiewnym i zacienionym miejscu. Jeśli mamy większą ilość owoców, to wtedy skorzystamy z suszarki i suszymy w temperaturze 35 stopni Celsjusza, a najlepiej rozpoczynamy suszenie od 100 stopni, a dosuszamy w temperaturze 35 stopni. Prawidłowo wysuszone owoce mają naturalną barwę i kwaskawo-słodkawy smak. Wysuszone i sproszkowane owoce to znakomity dodatek na przykład do jogurtu.

Owoce babichy zawierają witaminę C, flawonoidy, karotenoidy, garbniki, kwasy organiczne, pektyny, cukry, ksantofile, sole mineralne, mniejsze ilości witamin B1, B2, E, K i P oraz troszkę olejku eterycznego.
Owoce dzikiej róży działają wzmacniająco i są fantastycznym źródłem witaminy C. Szypszyna ma działanie przeciwskurczowe, moczopędne, przeciwzapalne, przeciwszkorbutowo i żółciopędnie. Owoce stosujemy przy chorobach przeziębieniowych, nieżytach przewodu pokarmowego, w chorobie wrzodowej żołądka, dwunastnicy, w biegunkach, a także w chorobach zakaźnych w okresie rekonwalescencji.
I jak zwykle kilka przykładów na wykorzystanie „świerzbi dupy”
Odwar z owoców
Łyżkę rozdrobnionych owoców zalewamy szklanką ciepłej wody, gotujemy pod przykryciem 5 minut, ale nie dopuszczamy do wrzenia. Ostawiamy na 15 minut pod przykryciem do naciągnięcia, przecedzamy i pijemy 3 razy dziennie po szklance. Stosujemy jako środek moczopędny i witaminowy, a także regulujący przemianę materii. Odwar zapobiega nieżytom jelit i chorobom dróg moczowych, jak również jest pomocny w leczeniu reumatyzmu i cukrzycy.
Napar z owoców
Łyżkę rozdrobionych owoców zalewamy szklanką wrzątku, ostawiamy na 15-20 minut, przecedzamy i pijemy 3 razy dziennie po szklance w przypadku anemii, awitaminozy, osłabieniu, niedokrwistości, ale także w nerwicach, bezsenności i wyczerpaniu.
Nalewka z owoców
Wkładamy do słoja 0,5 kg oczyszczonych owoców, dodajemy szklankę cukru i zalewamy 0,75 litra wódki. Odstawiamy w ciepłe miejsce na 7 dni, co jakiś czas wstrząsamy słojem. Po tym czasie odcedzamy i dobrze odciskamy owoce, przelewamy do butelek z ciemnego szkła i przechowujemy w lodówce. Pijemy dwa razy dziennie po kieliszeczku jako środek poprawiający przemianę materii i trawienie oraz jako wzmagający apetyt.
Syrop z owoców
Kilogram oczyszczonych owoców miksujemy, zagotowujemy 6 szklanek wody. Do wrzątku dodajemy kilogram cukru oraz zmiksowane owoce. Gotujemy na małym ogniu około pół godziny, następnie przecedzamy przez sitko i przelewamy do wyparzonych butelek. Stosujemy w przeziębieniu i grypie.
Dzika róża występuje powszechnie i łatwo ją znaleźć, dlatego nikt nie powinien mieć problemu z jej pozyskaniem i przerobieniem. Obróbka owoców jest troszkę czasochłonna i wymaga cierpliwości przy oczyszczeniu z pesteczek i włosków, ale warto się wysilić i poświęcić na to czas, by zimą mieć pod ręką nieocenione źródło zdrowia. Ja biorę koszyk i sekator i lecę zbierać świerzbi dupy, żeby przygotować zapasy na zimę. Na koniec chciałabym jeszcze dodać, że przy zbieraniu i oczyszczaniu owoców babichy należy stosować gumowe rękawiczki, unikniemy w ten sposób przebarwień, które ciężko jest zmyć ze skóry.
Pozdrawiam różanie
Willma
Gazeta Mosińsko-Puszczykowska


To jest niewiarygodne, że praktycznie ze wszystkiego można zrobić nalewke. Ale tej jestem bardzo ciekawa bo już nie raz słyszałam że jest bardzo dobra a jeszcze nie miałam przyjemności spróbować.