casting do Teatru Cortique
Wojciech Czeski | poniedziałek, 25 Lis, 2019 |

📜 Spreparowany życiorys Jakuba Krauthofera-Krotowskiego

Opowieść o Jakubie Krauthoferze-Krotowskim obrosła przez lata w mity i niedopowiedzenia, które przysłaniają nam prawdę o jego osobie. Jest to widocznie szczególnie na naszym mosińskim poletku, gdy dla celów wykreowania z niego lokalnego bohatera pomijano niewygodne fakty oraz przeinaczano niektóre epizody z jego życia. W niektórych przypadkach można nawet mówić o ich fałszowaniu – nie mnie jednak rozstrzygać, czy było to fałszowanie świadome czy niezamierzone.

Oprócz pracy magisterskiej śp. Marii Magdaleny Olejniczak, która szczególnie przyczyniła się do rozpropagowania osoby Krauthofera, możemy spotkać się w Mosinie z dwoma najbardziej reprezentacyjnymi tekstami na jego temat, które do dzisiaj kształtują nam obraz poznańskiego adwokata. Pierwszy z nich został zamieszczony w rozdziale „Osoby związane z Mosiną i miejscowościami obecnej gminy” pracy zatytułowanej „Mosina 700 lat. Album jubileuszowy. Miasto i gmina” opracowanej przez Włodzimierza Łąckiego, a wydanej w 2002 roku. Autorami rozdziału byli Jacek Szeszuła oraz Tomasz Żak, jednak z opisu albumu nie wynika, który z nich popełnił biogram Jakuba Krauthofera-Krotowskiego. Tekst ten nazwijmy umownie „Biogramem Pierwszym” i taką nazwę będziemy stosować dla niego w dalszej części wywodu. Drugim z kolei teksem jest zamieszczony na stronie internetowej www.zolnierzewolnosci.pl artykuł Joanny Nowaczyk zatytułowany „Krótki sen o Polsce”, który nazwiemy „Biogramem Drugim”. W tym miejscu, gwoli porządku i zachowania standardów cytowania, zaznaczam, że z tekstu tego korzystałem dnia 17 września 2019 roku o godzinie 17:17. Warto również dodać, że tekst ten jest także dostępny na oficjalnej stronie Urzędu Miejskiego w Mosinie. W dwóch wymienionych wyżej biogramach odnaleźć możemy pewne nieścisłości, nadinterpretacje faktów, a także podawanie nieprawdziwych informacji bez poparcia w materiałach źródłowych i opracowaniach historycznych. Skupię się tylko na tych fragmentach, które według mnie wymagają dopowiedzeń bądź sprostowań.

W Biogramie Pierwszym wątpliwości budzi podana data urodzin Jakuba Krauthofera-Krotowskiego – podano 28 lipca 1806 i jest to sprawa dyskusyjna. W opracowaniach naukowych można odnaleźć informacje, że był to jednak dzień 25 lipca1. Jakkolwiek nie jest to sprawa jednoznacznie rozstrzygnięta, to warto zaznaczyć, że w takiej sytuacji należy te wątpliwości podać do wiadomości celem uzupełnienia Biogramu Pierwszego.

Biogram Drugi zawiera pewne informacje o początkach kariery Krotowskiego: „Po ukończeniu Uniwersytetu Berlińskiego, pracował najpierw w sądzie berlińskim, potem w Poznaniu, gdzie otworzył własną kancelarię adwokacką”. W literaturze naukowej zostało już dowiedzione, że studia prawnicze poznański adwokat odbył w latach 1824-1829 na Uniwersytecie Wrocławskim2. Podane w cytowanym biogramie stwierdzenie o berlińskich studiach Krotowskiego nie znajduje zatem żadnego potwierdzenia w materiale źródłowym, a na dodatek zostało już dawno obalone. Jeszcze gorzej jest ze stwierdzeniem o rzekomej pracy w berlińskim sądzie – można jedynie zgadywać, dlaczego takie jednoznaczne stwierdzenie zostało zamieszczone przez autorkę w Biogramie. Nie wiadomo bowiem, skąd wziął się pomysł, że Krotowski mógł po studiach pracować w Berlinie.

„Ideą słowianofilską przesiąknięte były też jego wykłady z encyklopedii i metodologii prawa, które w roku 1843 wygłaszał w pałacu Działyńskich w Poznaniu” – taki zapis możemy odnaleźć w pierwszym z omawianych tekstów. Faktycznie nic nie wiadomo na temat tego, czy prelekcje Krotowskiego w 1843 roku były „przesiąknięte ideą słowianofilską”. Pierwszy z wykładów odbył się 2 listopada 1841 roku i faktycznie z relacji „Tygodnika Literackiego” możemy dowiedzieć się, że autor zawarł w nim sporo idei wychwalających Słowiańszczyznę3. Prelekcje Krauthofera przestały być jednak relacjonowane wraz z numerem z 3 stycznia 1842 roku4, stąd stwierdzenie o treści tychże z 1843 roku jawi się jako czysta spekulacja, ewentualnie pomyłka w dacie, nie pierwsza z resztą w tym Biogramie. W sprawie wykładów Krotowskiego kolejne nieporozumienia pojawiły się także w Biogramie Drugim: „Działalność polityczną, Krauthofer rozpoczął od publikacji w Tygodniku Literackim, na temat potrzeby przeciwdziałania germanizacji, po czym zainicjował w poznańskim pałacu Działyńskich polskie zebrania o charakterze popularno-naukowym”. Niby jedno zdanie, a błąd goni tutaj błąd. Po pierwsze, z bibliografii zawartości „Tygodnika Literackiego”5 nie wynika, by Krauthofer opublikował jakikolwiek tekst o „potrzebie przeciwdziałania germanizacji”. Po drugie, przypisywanie mu zainicjowania wykładów w Pałacu Działyńskich to już czystej wody manipulacja. Wiemy, że za całą sprawą stali Karol Libelt i hrabia Tytus Działyński, który bezskutecznie walczył w latach 40-tych XIX wieku o powołanie w Poznaniu uniwersytetu. Po trzecie, określenie odbywających się w latach 1841-1843 wykładów mianem „zebrań o charakterze popularno-naukowym” jest zwykłym nadużyciem. Były to wykłady różnych prelegentów z historii Polski, fizyki, chemii, metodologii prawa, agronomii i malarstwa. Przyjęto system uniwersytecki podziału na semestr letni i zimowy, a za udział w wykładach uczestnicy płacili coś na kształt czesnego6. Ot, wypisz wymaluj zaczątek polskiego uniwersytetu w warunkach braku zgody na jego utworzenie.

Odnośnie działalności politycznej Krauthofera mamy do czynienia z wieloma niewiadomymi, jednak nie przeszkadzało to autorom w przedstawieniu jednoznacznych sądów w tym temacie. W Biogramie Pierwszym czytamy, iż „do pracy politycznej przekonały Krauthofera rodziny Woykowskich i Działyńskich”. Niestety, znowu brakuje tutaj źródeł na poparcie tej hipotezy ubranej w szaty pewnika. Trudno powiedzieć, jak rodzina Działyńskich miała przekonywać Krotowskiego do podjęcia działalności politycznej. Wiemy jednak, co sądzili oni o tej działalności w trakcie jej apogeum, czyli w roku 1848. Hrabia Tytus Działyński skwitował wtedy polityczne wybryki Krauthofera nazywając go „durniem”7 , a jego żona Celestyna określiła poznańskiego adwokata mianem „zdatnego, ale niedobrego człowieka”8. Z kolei Antoni Woykowski w liście do Marii Przepałkowskiej przekonywał ją, by ta pohamowała polityczne zapędy Krotowskiego9. Nawet, jeśli ten mógł wcześniej zainspirować Krauthofera do działalności publicznej, to ewidentnie nie był zadowolony z jej efektów. Podkreślmy jednak z całą mocą, że przytoczone wcześniej zdanie z Biogramu Pierwszego to tylko czyste przypuszczenie, choć ujęte w słowa tak, jakby było potwierdzonym faktem historycznym.

Kontynuując rozpoczęty wcześniej wątek przytoczmy cytat z Biogramu Drugiego: „W 1843 roku w „Gazecie Wielkiego Księstwa Poznańskiego”, ogłosił artykuł o języku polskim w sądownictwie, domagając się jego równouprawnienia. Taka polityczna już działalność, wzbudziła ostrą reakcję władz pruskich – Krauthofer oddany został pod stały nadzór policyjny”. Czy oby na pewno taka działalność mogła wzbudzić ostrą reakcję władz? Cała sprawa toczyła się o możliwość używania przez Krotowskiego języka polskiego w postępowaniu sądowym. Sąd w Poznaniu dwukrotnie domagał się od niego złożenia skargi w języku niemieckim i nie chciał przyjąć jej polskiej wersji. Krauthofer odwołał się jednak do ministra Mühlera w Berlinie, który nakazał poznańskiemu sądowi przyjęcie skargi w języku polskim10. Epizod ten można podsumować jako znakomite wyczucie Krauthofera podparte znajomością prawa, które zaowocowało zwycięstwem na legalnej drodze postępowania wobec zaborcy. W sprawę tę włączył się nawet minister sprawiedliwości, który stanął po jego stronie. Czy zatem, mając ministra pruskiego rządu po swojej stronie, można tutaj mówić o „ostrej reakcji władz” na działalność związaną z walką o równouprawnienie języka polskiego? Trudno to połączyć w logiczną całość. Na dodatek sprawa walki o równouprawnienie miała miejsce w drugiej połowie 1843 roku, a raporty policji z jego podróży do Kalberga i Belgii pochodzą z lat 1846-1847. Spore zatem musiała mieć opóźnienie policja w swojej „ostrej reakcji”. Wątek ten jest jednak bardzo zagadkowy i sam osobiście stawiam hipotezę, że ogniwem łączącym Krauthofera, jego działalność polityczną oraz nadzór policyjny nad jego osobą była Maria Przepałkowska. To ich wspólne wojaże (i tylko one) były opisywane w aktach poznańskiej policji, a naczelny prezes w swoich sprawozdaniach otrzymywał informacje o zdradach małżeńskich Krauthofera właśnie z panną Przepałkowską, nazwanej w raporcie ministra spraw wewnętrznych „jego konkubiną”11. Być może to nieobyczajne życie poznańskiego adwokata było przyczyną zainteresowania ministra spraw wewnętrznych, któremu de facto Krauthofer podlegał jako urzędnik – komisarz sprawiedliwości.

Kolejnym błędem faktograficznym z Biogramu Pierwszego jest następujące stwierdzenie: „W roku 1850 mieszkańcy okręgu pleszewskiego wybrali go posłem do sejmu pruskiego”. Faktycznie wybory do pruskiego sejmu (tak zwanego „sejmu rewizyjnego”) miały miejsce 17 i 27 lipca 1849 roku, a sam Krotowski złożył mandat poselski w sierpniu 1849 roku12. Jeśli jesteśmy już przy omawianiu Biogramu Pierwszego, to warto przytoczyć jego zakończenie, które stanowi podsumowanie ogłoszenia tak zwanej „Rzeczpospolitej Mosińskiej” z maja 1848 roku. „Bardzo trudno jest dzisiaj ocenić działalność Krauthofera-Krotowskiego na tle zaistniałych w 1848 roku wydarzeń. Myśląc realnie, nie miała ona szans powodzenia, ale była przykładem manifestacji antypruskiej i dowodem walki o Polskę”. Są to stwierdzenia prawie słowo w słowo wyjęte z pracy magisterskiej śp. Marii Magdaleny Olejniczak, które przytoczyła ona także w jednym ze swoich artykułów prasowych13 . Nie wydaje się zbyt eleganckim obyczajem cytowanie innych bez podania stosownego odwołania.

Każdy kto choć raz brał udział w uroczystej sesji Rady Miejskiej w Mosinie zna słowa: „Urzędowo proklamuję i ustanawiam Rzeczpospolitą Mosińską, której godłem będzie orzeł z wieńcem i napisem Polska Powstająca”, które odczytywane są każdorazowo jako cytat z Jakuba Krauthofera-Krotowskiego. Podawane są one w oficjalnych stenogramach z posiedzeń Rady i są cytowane w innych miejscach, przez co zaczęły żyć niejako własnym życiem. Nie znajdziemy ich jednak w żadnych źródłach i opracowaniach historycznych, stąd wniosek, że zostały wymyślone i włożone w usta Krotowskiego grubo po jego śmierci. Nadal cytuje się i przypisuje ich rzekome autorstwo „naczelnikowi Rzeczpospolitej Mosińskiej”, co najdelikatniej mówiąc, jest mijaniem się z prawdą historyczną. Słowa spreparowane podobnie jak życiorys Jakuba Krauthofera-Krotowskiego – niech ta smutna puenta będzie początkiem naszej wspólnej drogi ku prawdzie.

Wojciech Czeski

1 Z ksiąg obywatelstwa, „Kronika Miasta Poznania”, 1923, R. 1, nr 9/10, s. 205.

2 A. Białobocki, Absolwenci Gimnazjum i Liceum Świętej Marii Magdaleny w Poznaniu 1805-1950, Poznań 1995, s. 71.

3 „Tygodnik Literacki”, 22.11.1841, nr 47, s. 390-394.

4 „Tygodnik Literacki”, 03.01.1842, nr 1, s. 7-8.

5Tygodnik Literacki”: 1838-1845, oprac. H. Wieland, Poznań 1997.

6 Zob. E. Bątkiewicz, Tytus Działyński (1796-1861) Polityk. Społecznik. Twórca kultury, Poznań 2011, s. 146.

7 T. Działyński do żony, Port Winiary, 1848, Biblioteka Kórnicka syg. 7332, K. 391.

8 S.K. Potocki, Wydarzenia 1848r. w poznańskiem w świetle listów i relacji Działyńskich, „Pamiętnik Biblioteki Kórnickiej”, 1988, Z. 22, s. 236

9 Zob. R. Erzepki, Z tek wielkopolskich prof. Bolesława Erzepkiego. Julia Woykowska. Listy z r. 1848, „Kronika Miasta Poznania”, 1934, R. 12, Nr 1, s. 105-106.

10 Die polnische Sprachfrage in Preussen, Zweites Heft, Leipzig 1845, s. 270-271.

11 K. Makowski, Rodzina poznańska w I połowie XIX wieku, Poznań 1992, s. 201.

12 Z. Grot, Działalność posłów polskich w sejmie pruskim (1848-1850), Poznań 1961, s. 219, 265.

13 M. Olejniczak, Działalność partyzancka Jakuba Krauthofera Krotowskiego w powstaniu 1848 roku. Ogłoszenie „Rzeczpospolitej Mosińskiej”, „Ziemia Mosińska”, Czerwiec 1996, nr 4/6 (124/6).

VN:F [1.9.22_1171]
Ocena artykułu: 9.8/10 (Głosujących: 5)
📜 Spreparowany życiorys Jakuba Krauthofera-Krotowskiego, 9.8 out of 10 based on 5 ratings

Napisano przez Wojciech Czeski Posted in Aktualności, Felieton

Wojciech Czeski

Autorem wpisu jest: Wojciech Czeski, dziennikarz Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej

Skomentuj