Redakcja GMP | sobota, 11 Kwi, 2020 | komentarze 2

Opowieść Wielkanocna

JadłodzielniaMosina działa jak magnes. Magnes, który przyciąga ludzi z przeróżnymi talentami i chęcią działania. Dla każdego z nas tym „magnesem” jest zapewne coś innego, ale suma talentów i możliwości wielu osób sprawia, że TU wszystko jest możliwe.

Jadłodzielnia Mosina

Ponad trzy tygodnie temu postanowiliśmy uszyć trochę maseczek dla lokalnego szpitala, by pomóc w trudnej sytuacji. I, jak to zwykle bywa w grupie Jadlodzielni, kilka osób zaoferowało swoją pomoc. Ruszyliśmy z akcją: pozyskania materiałów, zaproszenia krawcowych, tworzenia grupy, ogarniania transportu oraz miejsca, gdzie rozdamy materiały i odbierzemy uszyte maseczki.

I tu pojawia się Renata Kubala z najlepszą lokalizacją i wielką chęcią pomocy. A że dla niej nie ma rzeczy niemożliwych (co wiemy nie od dziś) już kilka dni później kilkadziesiąt osób odebrało pierwsze pakiety materiałów przygotowane do szycia przez Renię.

Fantastyczna reakcja ogromnej rzeszy osób gotowych: bezinteresownie szyć, przekazywać materiały, wspierać finansowo, transportować, informować, poszukiwać i kupować materiałów, organizować zbiórki, kontaktować się ze szpitalami, przygotowywać wykroje, rozdzielać materiały itd. itp. spowodowała, że mała pomoc zaoferowana przez Renatę stała się wymagającą pracą od rana do późnego wieczora!

Dziś w jej prywatnym domu działa magazyn materiałów i maseczek, jest punkt kontaktowy dla wszystkich szyjących a liczby telefonów i wiadomości z setek przechodzą w tysiące.

Bywa, że jednego dnia przyjeżdża kilka tysięcy gotowych maseczek, kilometry gumy, belki materiału i kilkadziesiąt osób. Wiele ze spotkań jest bardzo emocjonalnych, bo sytuacja szpitali i medyków jest bardzo, bardzo trudna. Jest dużo łez ale też nadziei i uśmiechu, bo Renia jest wulkanem energii i bardzo pozytywnym człowiekiem.

Niedługo minie miesiąc naszego wspólnego działania. Wiele osób szyjących i pomagających poświęca się, by pomagać medykom w tym trudnym czasie. Bardzo często maseczki szyte są wieczorami lub nocami. Widzimy zaangażowanie, determinację i wspaniałe działanie – często anonimowe. Dzielimy się i pomagamy, bo taka jest potrzeba.

Dziś powoli zbliżamy się do 30 000 uszytych maseczek i przekazanych do kilkudziesięciu oddziałów szpitalnych w całej Polsce. Staramy się też wspierać inne grupy fantastycznych ludzi, którzy zdecydowali się szyć maseczki dla szpitali.

Dziś wiemy, że wszystko to (i dużo więcej) byłoby niemożliwe bez Niej!
Renia – dziękujemy

Jadłodzielnia-Mosina

VN:F [1.9.22_1171]
Ocena artykułu: 7.8/10 (Głosujących: 4)
Opowieść Wielkanocna, 7.8 out of 10 based on 4 ratings

Redakcja GMP

Autor: Redakcja Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej.

Komentarze (2)

  • Gość
    sobota, 11 Kwi, 2020, 12:13:42 |

    Brawo, dobro zawsze wraca!

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: +5 (Głosujących: 7)
  • Gość
    wtorek, 14 Kwi, 2020, 20:27:18 |

    Ta pani bez maseczki bardzo ładna:-)))

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: +3 (Głosujących: 3)

Skomentuj