ZGO Jarocin Terrawit Fotowoltaika dla domu i firm Berdychowski Volkswagen - ID.4 Elektryczny SUV
Redakcja GMP | poniedziałek, 7 Gru, 2020 | komentarze 4

Wyciekły dane osobowe mieszkańców gminy. Sprawę bada policja

Za sprawą mosińskiej strażniczki miejskiej miało dojść do wycieku danych osobowych. Chodzi o imiona, nazwiska oraz adresy osób objętych kwarantanną w Rogalinku. Sprawą zajęły się organy ścigania.

Do redakcji zgłosił się zaniepokojony mieszkaniec Rogalinka. Twierdzi, że strażniczka miejska złamała tajemnicę zawodową. W jaki sposób? Zdaniem mieszkańca, funkcjonariuszka opowiedziała jednej z rodzin, mieszkającej w Rogalinku, kto we wsi jest objęty kwarantanną w związku z Covid-19.

Strażniczka miała w asyście policji sprawdzać przestrzeganie zasad kwarantanny przez mieszkańców wsi. Zdaniem mieszkańca, podczas jednego z takich patroli, 21 listopada, funkcjonariuszka straży miejskiej miała udać się w odwiedziny do zaprzyjaźnionej rodziny i tam opowiedzieć, kto we wsi jest objęty kwarantanną.

Zdaniem mężczyzny, informacje, które przekazała znajomym strażniczka miejska, szybko rozeszły się po wsi. – W sklepie pytano się mojej rodziny „a ty już po kwarantannie?” albo „już wyzdrowiałaś?”. Czuliśmy się napiętnowani – opowiada mieszkaniec. – Uważam, że to niedopuszczalne, że imiona, nazwiska i adresy osób na kwarantannie trafiają do osób postronnych na zasadzie plotek – dodaje.

Sprawa jest już znana mosińskiej straży miejskiej i policji. – Wspólnie z policją prowadzimy postępowanie wyjaśniające, które aktualnie jest w toku – mówi komendant straży miejskiej w Mosinie, Jarosław Dobicki.

Jak mówi nam komendant, jeśli zarzuty się potwierdzą, strażniczka miejska może zostać pociągnięta zarówno do odpowiedzialności dyscyplinarnej, jak i karnej, w związku z niedopełnieniem obowiązków w zakresie przestrzegania tajemnicy służbowej i ochrony danych osobowych.

Do podobnej sytuacji doszło w kwietniu w Gnieźnie. Za sprawą pracownika spółki komunalnej do internetu trafiło wtedy około 300 adresów osób objętych kwarantanną. Sprawa zakończyła się upomnieniem spółki przez prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

VN:F [1.9.22_1171]
Ocena artykułu: 7.8/10 (Głosujących: 8)

Redakcja GMP

Autor: Redakcja Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej.

Wasze komentarze (4)

  • Teodor
    poniedziałek, 7 Gru, 2020, 16:47:10 |

    Wyciekły dane wrażliwe – o stanie zdrowia, jest to rodzaj danych, który powinien być szczególnie chroniony.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: +5 (Głosujących: 13)
  • 112
    poniedziałek, 7 Gru, 2020, 22:09:40 |

    Proszę nie ferować już wyroków. Rogalinek to mała miesjcowość i jak przed kogoś domem raz lub kilka razy pojawia się radiowóz, a policjant lub strażnik miejski nie wchodzi do sśrodka tylko dzwoni telefonem to chyba już w Polsce każde dziecko wie , ze tak wygląda kontrola na kwarantannie. Nie jest żadną tajemnica, ze tak wygląda kontrola osób na kwarantannie. Chyba wszystkie media w Polsce to pokazywały i opisały. Więc dajmy popracować policji i prokuraturze i wszystko się wyjaśni,a nie wydawać od razu wyrok.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: +11 (Głosujących: 19)
  • Badylarz
    piątek, 11 Gru, 2020, 22:19:22 |

    Dokładnie. Wystarczy, że policja podjeżdża dzien w dzien pod jakiś adres i nie wchodzi, od razu wiadomo o co chodzi.
    Co innego jeśli naprawdę straży miejską rozpowiadala, chyba obowiązuje ich jakaś tajemnica służbową czy coś w tym stylu.
    ONI MAJA CHRONIC I POMAGAC, a nie zajmować się plotkami.

    Ps.
    Ciekawe czy mają dekoder?
    ;-)

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: 0 (Głosujących: 6)
  • Czapury
    czwartek, 17 Gru, 2020, 21:19:24 |

    Wieści z Rogalinka na Czapury dotarły! To teraz wiemy o kogo chodzi, to ta pseudo strażniczka co stoi często w urzędzie i próbuje być uprzejma, ciągle doradza i głupio się uśmiecha. Pozory jednak mylą jak się okazuje, fałszywy ten uśmiech jest nie stety jak słychać !!! Obgaduje mieszkańców gminy a my podatnicy jeszcze jej za to płacimy. U znajomego na zgłoszeniu była, bo sąsiad zadzwonił z donosem to nie potrafiła się wysłowić. U nas w Czapurach jej tata K.S były radny bardzo znany jest, pracę na monitoringu załatwiał jej za czasów Zosi. Córka mimo to że się nie nadawała na to stanowisko to i tak została przyjęta. Dużo by tu opowiadać, ale szkoda słów. Efekty są, sami widzimy jakie!

    VA:F [1.9.22_1171]
    Popularność: -1 (Głosujących: 3)

Skomentuj