Działania CBA w Mosinie: Winni radny i „przekazy medialne”?
W marcu Centralne Biuro Antykorupcyjne zaczęło analizować inwestycje mosińskiego samorządu. Burmistrz powodu zainteresowania służb upatruje w wypowiedziach radnego oraz w „przekazach medialnych”.
Agenci CBA analizują dokumenty dotyczące budowy pływalni, przekształcenia ośrodka zdrowia przy ul. Dworcowej w Mosinie na kolejny budynek urzędu miasta, funkcjonariusze zainteresowali się także sprawą wodociągu dla rodziny radnego rady miejskiej w Pecnej. CBA prowadzi póki co działania analityczno-informacyjne, które mogą zakończyć się bardziej szczegółową kontrolą, ukierunkowaną na wykrycie przestępstw.
– Przy takich działaniach agenci dobrze wiedzą, czego szukają. Zakres dokumentacji na pewno nie jest przypadkowy – mówi nam doświadczony śledczy policji. – Agenci musieli zostać poinformowani o bardzo konkretnych przesłankach do wszczęcia takich działań – dodaje.
Burmistrz jednak w Informatorze Mosińskim buduje narrację, która winę za działania CBA w Mosinie, przynajmniej częściowo, zrzuca na osoby spoza urzędu. – Postępowanie prowadzone przez CBA to być może pokłosie medialnych przekazów, w których radny Marcin Ługawiak (Klub Radnych Gminy Mosina „OdNowa”) używał sformułowania „korupcja polityczna” – pisze burmistrz. – Jak przekazywałem wcześniej, sprawa inwestycji w rejonie ul. Sosnowej w Pecnej podjęta została formalnie w roku 2016 poprzez złożenie wniosku do budżetu na rok 2017 przez radnego Waldemara Wiązka na ręce przewodniczącej Rady Miejskiej Małgorzaty Kaptur – dodaje Przemysław Mieloch.
– To pokazuje tylko, że burmistrz zaczął się chwytać już wszelkich sposobów, by się oczyścić z zarzutów, które pojawiają się w przestrzeni publicznej, w kontekście leśnych inwestycji – mówi nam radny Marcin Ługawiak. – Oczywiście podtrzymuje to, co powiedziałem o korupcji politycznej. Burmistrz do dziś nie odniósł się do istoty sprawy – nie odpowiedział nikomu na pytanie, dlaczego tak mocno forsował te inwestycje w lesie w Pecnej. Próba przerzucenia odpowiedzialności na radnych, poprzez insynuowanie, że ktoś jeszcze mógł wiedzieć o tym, kto jest beneficjentem inwestycji w lesie, jest po prostu śmieszna – dodaje radny Ługawiak.
W nowym wydaniu Informatora burmistrz pisze także o strategii rozwoju gminy, która została przyjęta przez radnych w 2014 roku. W dokumencie znalazły się zapisy, zakładające wsparcie ze strony samorządu dla budowy domów opieki społecznej. W pracach nad strategią brał udział także radny klubu „OdNowa”. – Została ona [strategia – red.] zredagowana i opracowana przez firmę DGA Optima Sp. z o.o. za łączną kwotę 54 120 zł. Przedstawicielem firmy DGA był wówczas obecny radny Marcin Ługawiak – pisze burmistrz Mieloch.
Radny Marcin Ługawiak przytoczenie faktu brania przez niego udziału w tworzeniu strategii rozwoju jako dowodu na to, że miałby on wiedzieć o tym, kto jest beneficjentem leśnych inwestycji, nazywa absurdem. – Oczywiście, w 2013 roku działałem w doradztwie strategicznym dla samorządów, w tym dla gminy Mosina. Podczas prac nad tą strategią pojawił się postulat budowy w gminie domu opieki społecznej, który sam w sobie jest jak najbardziej godny wsparcia. Budowa takich obiektów musi być jednak poprzedzona uczciwą procedurą, a nie jedynie mrzonkami jednego z radnych, podczas, gdy nie ma żadnych podstaw, by twierdzić, że w Pecnej kiedykolwiek powstanie dom spokojnej starości – dodaje radny.

Dawny budynek przychodni – teraz budynek jest adaptowany na Urząd Miejski
Tagi: burmistrz, CBA, Informator Mosiński, Marcin Ługawiak, Mosina, Pecna, Przemysław Mieloch
Wasze komentarze (57)
No ton sie zaczęło. Niale ja, nie wiedzialem , nie bylo mnie przy tym itd. Jakby mial ten burmistrz odrobine honoru to by sie podal do dymisji. Ale nie ma.
„Pozytywnie przyjąłem decyzję o powrocie uczniów klas I-III do szkół. Jed- nocześnie zwracam się z prośbą o podjęcie działań dla przyśpieszenia powrotu uczniów klas starszych szkół podstawowych, jak i ponadpodstawowych” napisał w najnowszym wystąpieniu z 27 stycznia Burmistrz Mieloch do Premiera Morawieckiego.
Czekam z niecierpliwością na opublikowanie pełnej odpowiedzi Pana Premiera.
Ciężka praca Pana Burmistrza Mosiny nie może pójść na marne.
Teraz każdy ratuje swoją dupę. Szanowny J burmistrz i honor – ten dowcip Ci wyszedł.
Zobaczymy jaki ” rzetelny” artykuł spłodzi po dzisiejszej sesji gazeta. Czy będzie to nadal pochwała radnych, którzy zablokowali możliwość rozwoju konkretnej firmy. Firma miała zbudować drogę od Gałczyńskiego, zatrudnić 120 osób, płacić podatki do budżetu gminy. Uciązliwoscią miały być tiry. Jest to problem, ale korzyści dla gminy stanowczo większe. Upssss …podobno jeden z klubu radnych ma tam działkę. Czy odważni redaktorzy napiszą o tej działalności na szkodę gminy czy bedą nadal uprawiać nijactwo lokalne , jednostronnie poprawne politycznie.
Pani Wando dzisiaj nie ma sesji, jest środa, a sesje są w ostatnie czwartki miesiąca.
Rybka zwana Wandą trochę odpłynęła, a gazeta robi co może by chociaż trochę ukazać jak się w gminie „załatwia sprawy”. Wanda też mogłaby coś napisać, dużo osób czyta komentarze na tym forum, jak zauważyłem, czasem są inspiracją do jakiegoś dziennikarskiego śledztwa.
„Firma miała zbudować drogę od Gałczyńskiego” Jakaś nowość. Jaka firma miała zbudować drogę? Gdzie?
Burmistrz tak jak Balcerowicz – musi odejść!
Od kiedy to już mówię że powinno dojść do referendum?
@Wanda, na pewno nie jesteś tą Księżniczka Wandą (często podaje się, że była córką samego Kraka, założyciela Krakowa) co to słynęła z mądrych i sprawiedliwych rządów. Wieści o jej urodzie rozeszły się zaś po całym świecie. Dotarły także do niemieckiego księcia Rydygiera, który ogłosił, że jeżeli Wanda nie przyjmie jego ręki, on napadnie na Kraków. Księżniczka odrzuciła jego „zaloty”, jednak nie chciała też narażać miasta i swoich poddanych na niebezpieczeństwo. Zamiast małżeństwa z księciem wybrała więc śmierć w falach Wisły. Chcąc uczcić bohaterstwo księżniczki, naród usypał kurhan w miejscu, gdzie rzeka wyrzuciła na brzeg jej ciało. Ta mogiła – kopiec Wandy – przetrwała setki lat i zobaczyć ją można aż do dziś.
Wando, znasz kwotę tych podatków to śmiało ją wymień.
Firma miała, miała, miała i drogi nie zbudowała.
W tej chwili miasta nie zapraszają już tirów z otwartymi ramionami. Tiry nie budują dróg, ale powodują konieczność odtwarzania nawierzchni co jakiś czas i to odlicz od tych rzekomych zysków. Spaliny i korki to kolejne odliczenie. To co zostanie trzeba podzielić przez dziesiątki ton szkodliwych substancji, które twoje słabo wietrzące się miasto musi wchłonąć. Wtedy wyjdzie ile szkodliwego badziewia mieszkaniec Mosiny musi wchłonąć dla każdego 100 tys. wpływu z podatku.Obecnie nie tworzy się przemysłówki.
otoczonej osiedlami mieszkaniowymi. Wasz samorząd popełnił kiedyś koszmarny błąd i z tego co ludzie pisali osiedlali się tam i mówiono im, że po upadku SFM tam nie będzie przemysłu.Odpowiedz też sobie na pytanie ile z tych 18 ton LZO rocznie jesteś gotowa wchłonąć?
https://ranking-oczyszczaczy.pl/poradnik-czystego-powietrza/lotne-zwiazki-organiczne/
Burmistrz brzytwy się chwyta, by uciec od tematu zgodności inwestycji leśnej w Pecnej z obecnie obowiązującym Studium. To nie radny Ługawiak czy przekazy medialne wstawiły do WPRIM projekt niezgodny ze Studium. Art. 21.1.4 mówi wyrażnie kto bada zgodność „Przedsiębiorstwo wodociągowo-kanalizacyjne przedkłada plan wójtowi (burmistrzowi, prezydentowi miasta), który sprawdza, czy spełnia on warunki określone wust.3” Sprawdzenie czy projekt jest zgodny z marzeniami radnego Wiązka to stanowczo za mało.
Jeśli to nie jest korupcja polityczna, to co nią jest?
@karp,
Książę z Bajki: (wskazuje na Pinokia) Ty!
Pinokio: Ja?
Książę z Bajki: Ty nie umiesz kłamać, więc powiedz mi kukiełko, gdzie jest Shrek?!
Pinokio: Yyy… No, więc nie wiem, gdzie go nie ma.
Książę z Bajki: Próbujesz mi wmówić, że nie wiesz, gdzie jest Shrek?
Pinokio: Nie byłbym do końca szczery twierdząc, że nie mogę z całą mocą zaprzeczyć, że to twierdzenie jest – lub nie jest prawdziwe.
Książę z bajki: A zatem wiesz, gdzie jest?
Pinokio: Yyy… Nie w każdym sensie! Powiedzmy, że mogę z umiarkowaną stanowczością zaprzeczyć twierdzeniu, że w taki, czy inny sposób, zatajam informacje o faktach bezsprzecznie wskazujących na miejsce, w którym jest, albo go nie ma. Chyba, że nie byłby tam, gdzie go nie ma! Bo gdybym twierdził, że nie ma go tam, gdzie jest, to nie mógłbym zaprzeczyć…
Ot i cała prawda.
Ja bym w tej sytuacji napisał list do prezydenta, który by się zaczynał od: wybacz mi.
@karp, Jedno jest pewne, że pan Burmistrz przeszedł pozytywnie chrzest bojowy i spokojnie nadaje się już do pełnienia roli posła na Sejm albo do roli senatora, a niewykluczone że w przyszłości do objęcia teki ministra albo nawet i samego premiera /Chwała Bogu może już wtedy nie będzie pisał sam do siebie bo kto to wytrzyma/. Ten artykuł dowodzi jednego, że pan Burmistrz osiągnął już poziom pewnej dojrzałości politycznej, w skrócie mówiąc zachował się jak rasowy polityk.
Rasowe… a dokł. rasówy, to takie wiesz, wielkie glisty na ryby…
Ani rasówki, ani tym bardziej glisty. Nie dziwota, że takich mamy radnych…
Ciężki wóz bojowy, a potem milczenie owiec?
http://bip.mosina.pl/zasoby/files/rada/kadencja2018-2023/interpelacje_i_zapytania/zapytanie_509.pdf
Od radnego oczekiwałabym stosowania poprawnej polszczyzny, zęby bolą, jak się to czyta. Z drugiej strony jednak, jak pan Wiązek się wypowiada, to też nie lepiej.
Jezu słodki, kto mu to tak doradza? Chyba nie hydrant z lasu w Pecnej.
Dokąd zmierzasz samorządowa Mosino?
Nie da się spokojnie czytać tekstów pojawiających się ostatnio na tym portalu. Szczególnie tych, które pokazują olbrzymi stan niewiedzy o funkcjonowaniu samorządu oraz roli burmistrza i rady w samorządzie. Cały czas GMP próbuje wmówić biednym czytelnikom, że uchwały, także te dotyczące budżetu gminy zatwierdza burmistrz. Odnosi się także wrażenie, że milczący radni w tym temacie mają być wzmocnieniem takiej tezy. To skandal, że uprawia się taką demagogię, której wyłącznym celem jest szkalowanie burmistrza. Nie ma obowiązku lubić obecnego burmistrza, ale nie wmawiajcie proszę wygłupionym wyborcom, że radni mogą głosować nad uchwałami, których treści nie znają. Takie stanowisko to gwałt na rozumie każdego uczciwego człowieka, a tym bardziej wyborcy. Rada jest skompromitowana w całości. To wstyd, że w zaistniałej sytuacji próbuje się jeszcze tłumaczyć. Warto przypomnieć z jaką determinacją radni walczyli o podwyższenie diet sołtysom. Na nic zdały się uzasadnienia burmistrza, by tak drastycznych podwyżek nie robić. Rada przegłosowała burmistrza, a radni i sołtysi w jednym, mogli zacierać ręce z radości. Nagle biedni radni wiedzieli, o co walczą i w jakiej sprawie głosują. Tylko w przypadku wodociągu w Pecnej takiej wiedzy nie posiedli – no bo skąd? Wiedzy nie było, ale uchwały przegłosowano, łącznie z uchwała budżetową. Tak głosowano jeszcze wielokrotnie od 2016 roku mimo, że jak twierdzą radni, wiedzy tej nie mieli. Zapytam więc, po jaką „anielkę” nam tacy radni? Co gorsza, należy przypuszczać, że ci sami radni wielokrotnie głosowali nie mając wiedzy, a to już staje się niebezpieczne dla funkcjonowania samorządu. Możliwe, że podobnie radni głosowali nad budową basenu i uruchomieniem spółki basenowej. Co z tego wyszło? Strata łączna około miliona złotych. To kwota kilkukrotnie większa od zainwestowanej w wodociąg w Pecnej. Podobieństwo wielkie obu spraw, nadal wokół jest las…
Więc czekamy na decyzję Wojewody, ustalenia CBA, wyniki kontroli Komisji Rewizyjnej Rady, odpowiedz Premiera.
Dobrze nie jest, pieniądze przeciekają !
A o tym jak pisali o Rybickim i wałkach na targowisku, Wiązku i jego działeczkach w lesie, całej plejadzie gwiazd rady miejskiej, co czerpali korzyści prosto z samorządowej kasy? Troszkę brakuje obiektywizmu w tym wpisie, GOŚĆIU jednostronnie próbujesz wybielać burmistrza, a jak to on sam ma w zwyczaju wszystkie swoje błędu przerzucić na radnych. Czyżby urzędowy troll czy sam Przemysław we własnej osobie?
ostatnio w internecie da się wyczuć coraz większą nerwowość po stronie władcy, widać ją także w pożal sie boże informatorze, wchodzimy w etap wszystkie chwyty dozwolone, ktore prawodpodobnie dotkną też i ten portal
TAk to jest widoczne nie od dzisiaj. No cóż tonący brzytwy się chwyta. Trolle ujawnione, wałki zdemaskowane, wizerunek zniszczony. A gra toczy się dalej.
@orient
Nikogo nie wybielam, bo mi do tego nie po drodze. Nie jestem sympatykiem obecnego burmistrza. Nie interesują mnie pojedynczy radni ale to, jak działa władza w gminie Mosina. Dobrze by było, gdybyś i TY zapoznał się z tym, kto za co odpowiada w gminie i przestał wypisywać głupoty. Trzymam kciuki za Twoją edukację!
A widzisz, jednak się zgadzamy bo ja również uważam, że zarówno rada jak i burmistrz siedzą w tym szambie, i nie jestem ani za jedną jak i drugą opcją. To radni i burmistrz mają konflikt i ewidentnie próbują całą winę przerzucić na tą drugą stronę. Podejrzewam, że w komentarzach też te dwie strony uczestniczą, dlatego później mamy zaburzony pogląd sytuacji.
Z jednym się zgodzę – rada jest tak samo winna obecnej sytuacji jak burmistrz. Wszyscy out! Macie od wielu kadencji wielu tych samych bezRADNYCH leśnych dziadków (i babcie), z czasem tylko wychodzi coraz więcej ich wałków. Cała mosińska „klasa polityczna” to ściek. Proponuję pełen reset, tak tych umoczonych, jak i tych którzy jeszcze nie zdążyli niczym podpaść. Milczenie i/lub bezradność tych drugich jest tak samo karygodne. Wszyscy out!
Robienie z burmistrza jakiegoś zdrajcy, pojedynczego przypadku jest niepoważne. Wszyscy za to odpowiadacie i wszyscy powinniście ponieść konsekwencje.
Patrzę na to wszystko z boku i dochodzę do wniosku, że mieszkańcy gminy są dymani na kasę albo z kasy – jak kto woli.
Co to za władza w Mosinie, co to musi ją kontrolować CBA? A komisja rewizyjna nie wystarczy? Dziwne. Ciekawy będzie wynik tej kontroli. On może pokrzyżować niektórym szyki.
,,Łukasz Kasprowicz- radny gminy Mosina
04/08/2021
Rasowe… a dokł. rasówy, to takie wiesz, wielkie glisty na ryby…”
Panie radny nie wstyd takie głupoty pisać ?
Moja rada : jak nie ma pan nic mądrego do powiedzenia, to lepiej się nie odzywać i nie kompromitować.
Niestety to tylko pokazuje poziom naszych radnych,a ludzie liczą na was i łudzą się, że będziecie podejmować mądre decyzje.
Ech, brak słów, szkoda gadać.
Radny Kasprowicz napisał to co wiedział i zdaje się się że uczciwie od serca. Takich mamy radnych jakie społeczeństwo w gminie. W końcu ktoś go wybrał. Groza. Najlepiej iść stąd precz. Ja nam sąsiadów co palą wszystkim tylko nie tym co powinni, z komina bucha od jesieni dym o wszystkich kolorach tęczy. Masakra wyjść nie idzie, okna nie można otworzyć. Żona chce wyjechać ze względu na dzieci nad morze i tak zrobimy, tylko niech się skończy rok szkolny. Gmina Mosina do zamieszkania to był błąd, szkoda że taki kosztowny. Ale zdrowie jest najważniejsze.
Jeszcze dodam, że policja miejska i referat ochrony środowiska w sprawie smrodu z komina sąsiada nie jest w stanie sprawy załatwić. Bezradność, niemoc szkoda gadać.
Jakby ten milion co to poszedł na rzekomy basen i 200 tys z rzekomych domów starców w Pełnej przeznaczono na wsparcie na wymianę piecy dla tych największych śmierdzieli z gminy w tym z Czapur koniecznie, to i ja byłbym pełną gębą za burmistrzem, ale nie burmistrz ma inne priorytety. Szkoda bo pieniądze poszły w błoto a smród pozostanie na długo. Taka jest polityka w Mosinie i lepszej nie będzie. Jak powiada klasyk: ,,piniędzy nie ma i nie będzie”.
Czy ktoś z Państwa wie, czy ci panowie od budowy basenu co wiadomo że go nie będzie pobierają wynagrodzenie z naszych podatków?
Jeżeli w umowach nie było konkretnych zapisów, że np. umowa wygasa z chwilą podjęcia uchwały o zmniejszeniu kapitału spółki, to wydaje się, że umowy trwają dalej i płacimy im za budowę basenu, którego wiadomo że nie wybudują z naszych podatków do końca ich trwania, chyba że są jakieś hamulce – zapisy gwarantujące jednostronne ich rozwiązanie przez Burmistrza. Dobrze by było poznać treść tych umów, a szczególnie cześć dot. ich wypowiedzenia.
Może ktoś z radnych by omówił ten problem, mają dostęp do źródeł, jaki jest stan faktyczny, bo jeśli płacimy za budowę basenu, bo taka jest treść umów, to byłby to w tej sytuacji i w chwili obecnej skandal na całego i śmiech na całe Województwo! I wtedy taka gospodarność finansami samorządowymi nie zasługiwałaby na wsparcie z Funduszu Odbudowy i żadne listy nie pomogą! I jakakolwiek inna dotacja z skądkolwiek z zewnątrz wydaje się zagrożona i wątpliwa.
Złożyliśmy zapytanie prasowe odnośnie tego jak, w związku z podjęciem przez radę uchwał dotyczących przyszłości spółki Park Strzelnica, będzie kształtowało się wynagrodzenie prezesa spółki i rady nadzorczej. Pytamy też o umowy na obsługę prawną, informatyczną, rachunkową itp. Czekamy na odpowiedź. Jak tylko ją uzyskamy, niezwłocznie poinformujemy o tym na naszych łamach.
Pytanie czy burmistrz i zarządy obu spółek zamierzają bojkotować uchwałę?
Średnio mi się podoba połączenie, bo już przed nim ZUK/PUK Mosina to najmniej przejrzysta spółka komunalna w Polsce. Poza wami nikt nie ćwiczył takiego wariantu, że w celu zebrania śmieci tworzy się drugą spółkę. W dodatku nie ma woli, by ktoś skontrolował przepływy finansowe między spółkami, zbadał faktyczne koszty, zakupy osobno podwozia, osobno nadwozia, by nie przekroczyć 130 tys. Cokolwiek wrzucić do szamba, które wraz z przyjściem nowego prezesa nie zostało wywiezione, to będzie śmierdzieć. Podobno jednak likwidacja spółki basenowej byłaby bardziej kosztowna. Nie podważam, bo nie mam dostatecznej wiedzy-zobaczymy.
Mając na uwadze ogląd współpracy burmistrza z radą należałoby się zastanowisz, czy nie zachodzi konieczność powołania:
ZARZĄD KOMISARYCZNY – jeden ze środków nadzorczych w stosunku do organów jednostek samorządu terytorialnego. … Wprowadzenie z.k. może nastąpić po uprzednim przedstawieniu zarzutów organom samorządowym wraz z jednoczesnym wezwaniem ich do niezwłocznego przedstawienia tzw. programu naprawczego.
Zarząd komisaryczny zostaje powołany na wniosek ministra właściwego ds. administracji publicznej, natomiast decyzyjność o jego ustanowieniu należy do Prezesa Rady Ministrów, który może doprowadzić do zawieszenia organów jednostek samorządu terytorialnego. Zarząd komisaryczny pełni swoją funkcję do momentu ponownego ustanowienia władz danej jednostki jednak przez okres nie dłuższy niż maksymalnie 2 lata. Podczas tego okresu zarząd komisaryczny posiadający odpowiednie uprawnienia i kompetencje musi doprowadzić do polepszenia stanu oraz funkcjonowania danego organu samorządowego.
Może taki wniosek do ministra administracji złoży CBA i wtedy burmistrz i rada będą się miali z pyszna!
Moim zdaniem w przypadku połączenia spółki basenowej z
ZUK, z czym nikt nie będzie się specjalnie śpieszył,zarząd spółki przejmowanej (oraz RN)będą otrzymywać kasę do czasu wpisu w KRS. Z wpisem znowu nikt nie będzie się specjalnie śpieszył i kolejny milion ma szansę zostać na to wydany.
Cała ta procedura kojarzy mi się z podobną, która ma zastosowanie w sprawie wyboru sołtysa Czapur.
Niby są kadencje sołtysów, które się kiedyś kończą, ale to tylko teoria. Dopóki burmistrz nie kiwnie palcem sołtys trwa mać. Zwłaszcza kiedy jest niezbędnie potrzebny do głosowań w RM i kadencję można wyyydłuuużyć. Moim zdaniem na jedno by wyszło, gdyby w statucie sołectwa zapisać, że sołtysem Czapur jest Waldemar Waligórski, a następcą może być każdy mieszkaniec Czapur pod warunkiem, że jest Waldemarem Waligórskim. Z tym połączeniem może być podobnie. Obecnie jest oczekiwanie, że Santa Claus da 25 milionów na basen i wykonanie uchwały RM Mosina zostało zawieszone na kiedyś.
Uzdrowić sytuację w Mosinie może tylko skuteczne referendum ws. odwołania burmistrza i całej rady teraz możemy jedynie podskakiwać jak koguciki. Na moje powinien znaleźć się jaki Odważny co by pociągną sprawę referendum do końca. Wydaje się że @wiorecki byłby dobry do tego, ale czy będzie chciał, inni łącznie ze mną by mu pomogli.
Z tego co pamiętam, to prezes spółki mówił, że nie musi podawać, bo ma kontrakt menadżerski.
Z drugiej strony jest obowiązek składania oświadczeń majątkowych i tu by wynikało, że zarabia ok.90 tys.
rocznie.Chyba, że ta umowa o pracę, to inne źródło dochodów a z kontraktu menadżerskiego nie podał.
http://bip.mosina.pl/zasoby/files/oswiadczenia_majatkowe/2020/wlodzimierz_koralewski.pdf
Z trzeciej strony nie mam zaufania do tych oświadczeń, bo ludzie tam piszą różne śmieszne rzeczy, których nikt nie weryfikuje. Wydaje mi się, że cała 10 letnia działalność prezesa Endrju opierała się na wiedzy, że w UM nikt nie liczy i nikt niczego nie sprawdza i chłop się ani razu na tym nie zawiódł.
Mój wpis w artykule ,,Działania CBA W Mosinie: Winni Radny I „Przekazy Medialne”?
wygrał na liczbę polubień, 22 na TAK i co warto dodać ani jednego na NIE. Ciekawe czy ktoś mnie pobije?
Przypomnę treść:
,,Patrzę na to wszystko z boku i dochodzę do wniosku, że mieszkańcy gminy są dymani na kasę albo z kasy – jak kto woli.”
1 pkt dla Krakersa.
Czy redakcja przewiduje jakieś nagrody rzeczowe ?
W przypadku oświadczeń majątkowych członków zarządów spółek komunalnych w Mosinie jedynym wymogiem jest, żeby były w nich cyfry. Jakie to już mniej istotne.
Gdyby jakiś prezes podał, że zarobił 1400 zł na rok, to pelikan, który to sprawdza by to połknął.
Żeby nie być gołosłownym podam 2 linki do oświadczeń
majątkowych byłej prezes Beaty Nowak. Jedno z nich zostało złożone w Mosinie drugie w Komornikach.
http://bip.mosina.pl/zasoby/files/oswiadczenia_majatkowe/2020/p._beata_nowak_zakonczenie.pdf
http://bip.komorniki.pl/komorniki/zasoby/files/ola/oswiadczenia/skmbt-c36421022210381.pdf
Te różnice biorą się stąd, że w Mosinie była zatrudniona jako członek zarządu w jednej spółce, a w drugiej była kierownikiem działu. W Mosinie ujawniła tylko jedno wynagrodzenie, a w Komornikach już nie miała pewności że nikt nie sprawdzi.
To pokazuje, że można zataić 60 tys. dochodu i nikt nawet nie wezwie nawet do złożenia wyjaśnień. To pogłębia moje przekonanie, że jednym z celów powołania spółki PUK było wytworzenie bajzlu w którym nikt się nie połapie.
@Krakers, faktycznie miałeś dobry wpis, krótki, jednozdaniowy, wyrazisty, oddający całość sprawy, można tylko podziwiać takiego syntetycznego języka. Słusznie należy się tobie pierwsze miejsce postu pod artykułem.
Tekst @karpia o oświadczeniach majątkowych jest z kolei najbardziej ciekawy (podziękowania należą się przede wszystkim @karpiowi – za dotychczasowy całokształt, za długo by wyliczać).
To na co zwrócił @karp uwagę, karze zadać pytanie zarówno Burmistrzowi oraz Komisji Rewizyjnej przy UM: kto dokonuje weryfikacji w Mosinie oświadczeń majątkowych i czy do tej pory stwierdzono jakieś nieprawidłowości? Czy to sprawdzenie nie powinno być jednak przedmiotem rozszerzenia zakresu czynności analityczno-informacyjnych prowadzonych obecnie w UM przez CBA? Burmistrz albo wspomniana już komisja może zwrócą się z prośbą do CBA, aby sprawdziła te oświadczenia, tak na wszelki wypadek. Ja wierzę, że wszystkie oświadczenia są złożone prawidłowo ale skoro już CBA analizuje wybrane zdarzenia, to może i te dokumenty przy okazji także.
Warto przypomnieć, że obok czynności analityczno-informacyjnych do metod działania CBA zalicza się także czynności operacyjno-rozpoznawcze, które prowadzone są w tym samym celu, tj. uzyskiwania i przetwarzania informacji istotnych dla zwalczania korupcji w instytucjach państwowych i samorządzie terytorialnym.
CBA nie potrzebuje wniosku żeby działać.
Ja jestem przekonany, że te oświadczenia majątkowe składane na ręce burmistrza weryfikują leszcze.
Na miejscu prezesów spółek wpisywałbym 123456 jako dochód.Tak nikt nie ma tylu paluchów, by to zliczyć.
Kilka lat wcześniej zauważyłem, że prezes Endrju złożył inne oświadczenie w Mosinie i inne w powiecie. Też bez wezwania do wyjaśnień.
Prezesowi może było wolno ;(
Dopiewskie mówili, że bardzo lubił działki.
Na pewno wolno mieć dzieci i obdarować je działkami, żeby nimi nie kłuć w oczy.Więcej dzieci, większe możliwości.Już jedno dziecko pod względem majątku wygląda lepiej niż tata. Choć wycena działek
lekko-pół śmieszna.
https://bip.dopiewo.pl/?a=11795
@karp, czy Ty jesteś na etacie CBA?
Wprost przeciwnie.Nawet byłego agenta Tomka znam tylko z telewizji. Moim zdaniem ustawodawca powinien uszczelnić prawo antykorupcyjne, lub zrezygnować z tych dziwnych oświadczeń majątkowych w których często jest pic na wodę i fotomontaż.Gdybym był decydentem wprowadziłbym prawo pierwokupu dla Skarbu Państwa po cenie 20% wyższej niż wynika z oświadczeń majątkowych. Tak SP mógłby w krótkim czasie zarobić krocie z minimalną przebitką 100 %. Ceny z oświadczeń majątkowych są tylko w nich, a w realu są
często 10 razy wyższe. Trzeba być wyjątkowym głupolem, by w nie uwierzyć.
A właściwie czego się oni wstydają tego majątku przecież to ich majątek i chyba pochodzi z ciężkiej pracy? Dzieci się przecież nie wstyda!
Jak w urzędzie X czy Y bez działki można było załatwić tylko akt urodzenia, dowód i akt zgonu, to mieszkańcy sami się pchali w śliskie łapki ze swoimi działkami.
W urzędzie X było to podobno 10% od większych podziałów nieruchomości, najczęściej w postaci działki. Po kilku kadencjach robi się tego za dużo i nie wypada wykazywać kilkudziesięciu działek w oświadczeniach majątkowych, bo wyborca źle na to reaguje.Wasz Waldemar to pojął i wyborcy go wybierają tym chętniej im bardziej robi ich w bambuko.Kasy z jumy na targowisku też się nie okazuje w oświadczeniu, bo nie ma takiej rubryki.
Leśne działki przy leśnym wodopoju w Pecnej też mają swoich właścicieli.