Kaczmarek Electric Mosina Berdychowski Volkswagen - id5
Redakcja GMP | wtorek, 13 wrz, 2022 |

Co słychać w sprawie rozbudowy szkoły w Krosinku?

Kiedy ostatni raz spotkaliśmy się z dyrektorką Szkoły Podstawowej „Pod Lipami” w Krosinku, była wiosna. Kwietniowe deszcze towarzyszyły naszej rozmowie o braku współpracy, trudnościach w codziennym funkcjonowaniu dzieci, młodzieży, nauczycieli i pracowników szkoły. Mamy wrzesień, a w temacie niewiele się zmieniło.

Uczniowie znów spotkali się na inauguracji nowego roku szkolnego na boisku, a dyrekcja zaciskała kciuki o dobrą pogodę. Zajęcia z wychowania fizycznego nadal odbywać się będą w korytarzu, jeśli pogoda nie pozwoli na aktywności na zewnątrz. Dyrekcja kolejny rok musi wykazać się wyjątkową kreatywnością, jeśli chodzi o próbę poradzenia sobie z zasobami, które mają. – Oczywiście, mamy więcej dzieci i duże grupy klasowe ze względu na ciągle napływające dzieci z Ukrainy – tłumaczy nam Bogumiła Woroch, dyrektorka szkoły. – Mając na uwadze powyższą sytuację, połączyłam dwa oddziały klas czwartych w jeden (były mało liczne) oraz poprosiłam burmistrza o wypożyczenie i postawienie kontenera z przeznaczeniem na świetlicę dla uczniów z klas 1-3. Otrzymałam odpowiedź, że warunki techniczne nie pozwalają na takie rozwiązanie, ale jest możliwe udostępnienie sali w naszym wiejskim klubie. Na ten moment czekam na podpisanie umowy o przekazaniu sali do dyspozycji szkoły – dodaje.

Oficjalne otwarcie nowego budynku Szkoły Podstawowej „Pod Lipami” w Krosinku miało miejsce w marcu 2018 roku. Byli goście, przecinanie wstęgi i ogromna radość: oto zakończył się pierwszy etap budowy: powstały sale lekcyjne, niezbędne dla rozwoju szkoły. Drugim etapem miało być postawienie hali sportowej. Minęły 4 lata, a łopata pod dalszą rozbudowę nadal nie została wbita w ziemię, a uczniów przybywa.

Gmina Mosina aktualnie posiada pozwolenie na budowę sali sportowej wraz z zapleczem, ważne od czerwca 2021 roku. Środki w budżecie na rozpoczęcie budowy są zabezpieczone. Gdzie leży problem? Zaprojektowany budynek wchodzi w obrysie w altanę domu, leżącego przy szkole. Budynek przeznaczony jest do wyburzenia, w fatalnym stanie technicznym. Ale jest zamieszkany przez starszą panią, która budynku nie chce opuścić. – Gmina zaproponowała właścicielce mieszkanie w TBS w Krośnie, zaproponowaliśmy umorzenie sporych długów, które posiada. Pani nie chce z tego skorzystać – podkreślił na wiosennych obradach komisji do spraw oświaty wiceburmistrz Tomasz Łukowiak. Sprawa trafiła do sądu, ale ugody w sprawie nie udało się osiągnąć: spór o ten teren i dom trwa już od wielu lat.

Jak dowiadujemy się z odpowiedzi na interpelację radnego Dominika Michalaka w tej sprawie, postępowanie sądowe w pierwszej instancji zakończyło się wydaniem wyroku nakazującego opuszczenie lokalu. – Wyrok został wydany zaocznie: pozwana nie odebrała pism z sądu o wniesionym pozwie i terminie rozprawy – informuje wiceburmistrz Tomasz Łukowiak. – Od tego wyroku zostało jednak złożone odwołanie, a mieszkance został przyznany profesjonalny pełnomocnik z urzędu, który złożył już pismo z zarzutami dotyczącymi złożonego pozwu i wydanego wyroku. Sprawa będzie zatem rozpatrywana w ramach postępowania odwoławczego przed sądem drugiej instancji – tłumaczy wiceburmistrz.

Dopóki sprawa ewentualnego wyburzenia nie zostanie wyjaśniona przez sąd, burmistrz nie ogłosi przetargu na wzniesienie hali sportowej, bo nie ma możliwości przekazania terenu pod budowę. Na kwietniowym spotkaniu roboczym, zwołanym z inicjatywy radnych, podsunięto pomysł kolejnego podziału budowy na etapy: postawienie hali sportowej z pomieszczeniami gospodarczymi i szatniami, bez naruszenia spornego budynku. Niestety, analizy takiej możliwości nikt wcześniej nie zlecił. – Władze gminy dążą do etapowania prac, na ten moment prace nad takim rozwiązaniem utknęły w biurze projektowym – mówi Bogumiła Woroch. Potwierdza to także wiceburmistrz: – Obecnie prowadzone są negocjacje z firmą ABK-Projekt, które mają na celu ustalenie ceny oraz ostatecznego zakresu podziału/wydzielenia części dokumentacji projektowo – kosztorysowej, który umożliwiłby przeprowadzenie postępowania przetargowego na wyłonienie wykonawcy i realizację części inwestycji, położonej na terenie nie objętym postępowaniem sądowym – podsumowuje Tomasz Łukowiak.

VN:F [1.9.22_1171]
Ocena artykułu: 9.0/10 (Głosujących: 1)
Napisano przez Redakcja GMP opublikowano w kategorii Aktualności, Mosina

Tagi: , ,

Redakcja GMP

Autor: Redakcja Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej.

Skomentuj


Ten wpis nie powstałby bez kawy. Jeśli uważasz, że to co robimy jest potrzebne, postaw nam małą czarną. Z przyjemnością i jeszcze większym zapałem opiszemy dla Ciebie coś ciekawego.

Postaw mi kawę na buycoffee.to Gazeta Mosińsko-Puszczykowska - logo