Obowiązuje komunikat o ryzyku przekroczenia norm czystości powietrza powyżej poziomu alarmowego dla pyłu zawieszonego PM10.
Lepiej zrezygnujmy ze spacerów na „świeżym” powietrzu.
Prognozowane na dzień 16.12.2022 r. przekroczenie norm dla pyłu PM10 obejmuje: miasto Kalisz, miasto Poznań oraz powiaty: poznański, pleszewski i szamotulski. Stężenie pyłów PM 10 i PM 2,5 przekroczyło wczoraj normy niemal w całym regionie. W wielu miejscach w Wielkopolsce normy przekroczone zostały nawet o setki procent. Dalsze prognozy niskich temperatur i braku wiatru nie napawają optymizmem.
Problem niskiej emisji
Problemem związanym z emisją szkodliwych substancji do atmosfery pochodzi z ogrzewania domów piecami węglowymi oraz innymi, w których ludzie palą nie tylko węglem. Śmieci, jak wskazywał w ubiegłym roku Jarosław Dobicki, ówczesny komendant straży miejskiej, nie są największym problemem. – Spalanie śmieci w smogu stanowi jedynie kilka procent, natomiast głównie zauważamy, że chodzi o spalanie paliw kopalnych i instalacje CO, popularne kopciuchy – tłumaczył komendant. W tym roku sytuacja smogowa może wyglądać gorzej, ze względu na wysokie ceny węgla oraz możliwość (w niektórych miastach) zakupu węgla brunatnego, który wcześniej był zakazany.
Jak poprawnie palić w piecach
– Mieszkańcy mają ogromny wpływ na jakość powietrza, bo to czym i jak palą, by się ogrzać, bezpośrednio wpływa na to, co wylatuje z komina – zwraca uwagę Adam Moskal z Mosińskiego Alarmu Smogowego. – Jeżeli ktoś ogrzewa swój dom kotłem starej generacji, który nie spełnia najnowszych norm to nie ma siły – truje mniej lub bardziej wszystkich dookoła i samego siebie. Nie można jednak nikogo obwiniać za jego sytuację materialną. Nie każdego stać na modernizację źródła ciepła zwłaszcza w obecnej sytuacji gospodarczej. Od lat propaguję metodę spalania paliw stałych, która obniża emisję nawet o 80% i podnosi sprawność procesu spalania nawet o 30%, na co są międzynarodowe badania laboratoryjne. Sposób jest zalecany przez Ministerstwo Środowiska i z powodzeniem wdrażany jest w innych krajach. Metoda dotyczy tych najbardziej kopcących źródeł ciepła tzw. urządzeń górnego spalania, a są to min. kominki, kozy, piece kaflowe czy popularne „kopciuchy”. Całe to poprawne rozpalanie sprowadza się do naśladowania kotłów na eko-groszek, tam paliwo podawane jest od dołu a pali się od góry. Właśnie tak powinniśmy użytkować nasze kotły górnego spalania. Wsypujemy węgiel lub drewno i odpalamy od góry a całość spali się jak świeczka. Dym wydobywający się z paliwa przechodzi przez płomień i ulega spaleniu zamiast trafić przez komin do atmosfery. Dym to niespalone paliwo dlatego rozpalając „od góry” wykorzystujemy lepiej nasz opał a to przekłada się na znaczne oszczędności. Przy obecnych cenach węgla będzie to około 1000zł na 1 tonie – tłumaczy Adam Moskal.
Więcej o problemie smogu w naszym regionie: Mosina w niechlubnej czołówce. Druzgocący raport Polskiego Alarmu Smogowego oraz aktualnym wydaniu papierowym Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej.


Gazeta Mosińsko-Puszczykowska

