Festiwal dostępności Salon VW Berdychowski Osa Nieruchomości Mosina - działki, mieszkania, domy Kowbojski modowy piknik w Starym Browarze w Poznaniu
Redakcja GMP | czwartek, 24 sie, 2023 | komentarzy 31

Poruszanie się po WPN. Radny wywołuje dyskusję o dostępie do dróg

Radny Marcin Ługawiak z Rady Miejskiej w Mosinie poruszył temat dostępu mieszkańców do terenów Wielkopolskiego Parku Narodowego i wytyczenia klarownych dróg publicznych. Interpelacja radnego jest odpowiedzią na narastający problem, w którym mieszkańcy, sąsiadujący bezpośrednio z parkiem są coraz częściej pouczani o konieczności poruszania się wyłącznie po wyznaczonych szlakach turystycznych, co utrudnia im swobodną rekreację.

Brak dostępnych drogowych map WPN i konflikty społeczne

Zasadniczym problemem jest brak dostępnych i czytelnych map dróg, po których mogą poruszać się mieszkańcy na terenie WPN. Radny Ługawiak podkreśla, że chociaż szlaki turystyczne są oznaczone, to drogi publiczne nie. Prowadzi to do dezorientacji. Mieszkańcy są zaskoczeni, dowiadując się, że wiele ścieżek, którymi poruszają się od lat, nie jest przeznaczonych do użytku publicznego. Bez wątpienia, obecna sytuacja może prowadzić do konfliktów społecznych. Pracownicy WPN mają obowiązek egzekwowania przestrzegania przepisów, ale często mieszkańcy nieświadomie naruszają te regulacje, próbując korzystać z tradycyjnych ścieżek komunikacyjnych.

– Od strony Mosiny, Krosinka i Dymaczewa Starego istnieje niewiele dróg, które umożliwiają mieszkańcom wejście do lasu – zauważa Marcin Ługawiak z Rady Miejskiej w Mosinie. – Aby zgodnie z przepisami wejść do WPN, mieszkańcy tych miejscowości w praktyce muszą iść wzdłuż drogi wojewódzkiej, aby dojść do bardzo oddalonego od miejsca zamieszkania punktu, w którym mogą wejść na drogę publiczną w WPN lub na szlak. Sytuacja, gdy pracownicy WPN będą karać mieszkańców gminy za poruszanie się nie po szlakach lub drogach publicznych, może rodzić ogromne konflikty społeczne – tłumaczy radny.

Propozycja rozwiązania

W odpowiedzi na te wyzwania, radny Ługawiak przedstawił propozycję rozwiązania. Proponuje:

  • Zinwentaryzowanie dróg: Pierwszym krokiem ma być zinwentaryzowanie dróg, po których mieszkańcy mogą poruszać się w WPN na terenie gminy Mosina, a być może w porozumieniu z innymi gminami w obrębie WPN.
  • Opracowanie czytelnej mapy, która zostanie udostępniona na portalu Geoportal oraz na stronach internetowych gminy i WPN. Ta mapa ma na celu klarowne przedstawienie dostępnych dróg publicznych.
  • Nowe drogi publiczne: We współpracy z WPN, radny proponuje wytyczenie nowych dróg publicznych, które pozwolą mieszkańcom Mosiny, Krosinka i Dymaczewa Starego wejść do lasu bez konieczności pokonywania dużych odległości. Priorytetem jest uwzględnienie obecnych zwyczajów mieszkańców oraz stworzenie sieci dróg umożliwiających codzienną rekreację.

Radny Ługawiak podkreśla, że celem jest umożliwienie mieszkańcom swobodnego dostępu do terenów WPN w ramach codziennych, rekreacyjnych spacerów, co jest zgodne z ideą parku narodowego. Ponadto dodaje, że „głębiej na terenie WPN oraz na terenach niegraniczących z zabudową mieszkaniową sieć dróg może być rzadsza (być może w obecnym kształcie)”.

W dalszym ciągu będzie to temat do dyskusji w Radzie Miejskiej, ale już teraz  mieszkańcom zainteresowanym tym zagadnieniem radny Ługawiak zapewnił, że dąży do rozwiązania, które będzie korzystne zarówno dla WPN, jak i dla mieszkańców gminy Mosina.

Czy też czujecie Państwo ograniczenia, związane z brakiem czytelnych i dostępnych dróg publicznych? A może uważacie, że park powinien być jeszcze bardziej zamknięty dla pobliskich mieszkańców, jeszcze bardziej skupiając się na ochronie przyrody? Zapraszamy do dyskusji.

Wielkopolski Park Narodowy - tabliczka z oznaczeniem szlaków

Wielkopolski Park Narodowy – tabliczka z oznaczeniem szlaków

Szlak w Wielkopolskim Parku Narodowym od strony Pożegowa w kierunku jeziora Kociołek

Szlak w Wielkopolskim Parku Narodowym od strony Pożegowa w kierunku jeziora Kociołek

Wielkopolski szlak Świętego Zygmunta Szczęsnego Felińskiego - tablica informacyjna

Wielkopolski szlak Świętego Zygmunta Szczęsnego Felińskiego – tablica informacyjna

Redakcja GMP

Autor: Redakcja Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej.

Wasze komentarze (31)

  • Mieszkanka
    czwartek, 24 sie, 2023, 11:47:22 |

    WPN to jakieś kuriozum i państwo w państwie, nie wiem, kto tam zarządza,ale zachowuje się jak niespełna rozumu. Nie znam drugiego parku narodowego, w którym byłoby tyle zakazów i ograniczeń. Owszem, ludzie często zachowują się źle, śmiecą czy zbierają grzyby, ale zakazami wstępu się tego nie wypleni, potrzebna jest edukacja. WPN jest pięknym miejscem i trasy przez niego wiodące powinny być udostępnione do spacerowania/jazdy rowerem, a nie zamykane. Władze WPN urządzają sobie prywatny folwark pod płaszczykiem dbania o przyrodę, a nie wydaje mi się, że faktycznie się o nią troszczą.

  • Leszcz
    czwartek, 24 sie, 2023, 11:53:05 |

    Ideą WPN jest „ochrona i udostępnianie dziedzictwa przyrodniczego i kulturowego”. Piszą o tym na swojej stronie. Udostępniają wytyczając szlaki, po których można się poruszać. Poza szlakami chroni przyrodę. Nie rozumiem podważania takiego stanu rzeczy.

    Poza tym WPN udostępnia przebiegi szlaków i ścieżek dydaktycnzych na mapie na stronie internetowej: https://wielkopolskipn.pl/mapa-tras/, więc problem wydaje się sztuczny.

    • galla
      czwartek, 24 sie, 2023, 13:40:54 |

      Problem nie jest sztuczny, tylko bardzo realny. Liczba wejść do Parku jest bardzo ograniczona i – tak jak wspomniano w artykule – ludzie mieszkający w Krosinku musieliby iść albo do Mosiny, albo do Dymaczewa, żeby wejść do Parku, chociaż dróg biegnących przez Park jest w okolicach Krosinka kilka i łączą się one z pozostałymi szlakami w głębi Parku. To jest chore, żeby trzeba było zasuwać kilka kilometrów, jak szeroka droga, po której jeżdżą samochody należące do Parku, jest w odległości kilkuset metrów od domu. Udostępnienie jej dla turystyki pieszej i rowerowej (jest wystarczająco szeroka) w żaden sposób nie wpłynie na ochronę przyrody, a zdecydowanie ułatwi mieszkańcom funkcjonowanie. Naprawdę, na terenie gminy jest sporo ograniczeń wynikających z sąsiedztwa Parku, więc niech chociaż mieszkańcy mogą z niego nieco łatwiej korzystać, bo teraz to są głównie zakazy i idiotycznie wyznaczone trasy rowerowe, które pozwalają Park przeciąć, ale nie pozwalają go zwiedzać (nie ma dojazdu do żadnego interesującego miejsca).

  • Ala
    czwartek, 24 sie, 2023, 15:18:54 |

    Zgadzam się z inicjatywą pana radnego, WPN nie jest otwarty na mieszkańców, co wiecej, mam wrażenie od lat że to organizacja nam wroga. Rozumiem chęć ochrony przyrody, ale to dobro nasze wspólne i mieszkańcy okoliczni powinni mieć tu większe prawa. Za to zwiększyłabym kary za śmiecenie. Znacznie. Jak ktoś nie potrafi raz papierka zabrać ze sobą to brak kultury jest i Wolontariat WPN czyli prywatni ludzie muszą za to cierpieć.

    Osoby z okolic zwolniłabym z opłat parkingowych, które są kuriozalnie wysoka i powoduje wykluczenie finansowe wielu osób. Poza tym cała Polska się śmieje z parkomatów pośrodku lasu.

    • Gość
      czwartek, 24 sie, 2023, 16:44:19 |

      Jako pan,taki kram. Większość zakazów tworzą biurokraci otwarci na prawników,a zamknięci na ludzi.

  • JC
    czwartek, 24 sie, 2023, 15:24:42 |

    O absurdach w dostępie do parku pisałem już mnóstwo razy, jak już tu ktoś wspomniał szlaki rowerowe są tylko przelotowe przez park, omijają jakiekolwiek ciekawe miejsca. Jedyny ciekawy odcinek dostępny dla rowerzystów to kawałek szlaku na północ od j. Jarosławieckiego, ale ma może z 200-300m.
    Zwróciłbym jeszcze uwagę na chaos panujący w oznakowaniu szlaków. Czy ktokolwiek z pracowników parku był przy j. Jarosławieckim? Dojazd od parkingu po wschodniej stronie jeziora i dalej do Jezior. Niemal na jednym drzewie oznakowanie szlaku rowerowego i znak zakazu wyjazdu z listą dopuszczeń nie uwzględniającą rowerów. To można, czy nie można? Czy nie mogli się zdecydować i zostawili sobie furtkę, żeby jednak móc wystawić mandat, jak ktoś im się nie spodoba?

  • M
    czwartek, 24 sie, 2023, 16:40:16 |

    Brawo dla Pana radnego. Problem jest zauważalny. Strażnicy uporczywie nękają nas gdy idziemy lub jedziemy Stęszewska do Kociołka (jest to upierdliwe ale nie znaczy że przestaniemy tam chodzić i jeździć – z głupota trzeba walczyć).

    • galla
      piątek, 25 sie, 2023, 1:54:51 |

      A co im mówicie, żeby się odczepili?

  • Autor
    czwartek, 24 sie, 2023, 17:00:24 |

    Powiem szczerze że jak zejdziesz z głównego szlaku to od wielu lat nikt mnie nie zaczepił. Chyba im się nie chce ludzi gnębić tam gdzie nie można samochodem dojechać

  • Mariola
    czwartek, 24 sie, 2023, 22:12:26 |

    Nadrzędną rolą Parków Narodowych nie jest rekreacja okolicznych mieszkańców, a ochrona przyrody i zapewnienie spokoju zwierzętom tam mieszkającym. Ograniczenia w poruszaniu się po Parkach są konieczne, bo to dom zwierząt, a my tam jesteśmy gośćmi i to często niezbyt kulturalnymi i nieliczącymi się z prawowitymi mieszkańcami. Jest nas dużo i wydaje nam się, że do wszystkiego mamy prawo, a przyroda służy do tego, żebyśmy mogli jej używać. Takie podejście obróci się przeciwko nam, już tak się dzieje.

    • galla
      piątek, 25 sie, 2023, 1:54:01 |

      Taaa, gdyby jeszcze w WPN nie odbywały się intensywne odstrzały, to może mogłabym uwierzyć w chęć zapewnienia spokoju zwierzętom. Niestety, zwierząt Parku zabijanych jest dużo (najwiecej ze wszystkich Parków Narodowych w Polsce), więc nie wygląda na to, że to o spokój zwierząt chodzi. Do tego nikt nie chce, by pozwolono mieszkańcom chodzić przez las na przełaj. Chodzi raczej o dołączenie do szlaków dróg, które nie przebiegają przez siedliska zwierząt i łączą się ze szlakami w dalszej części Parku, czasami tylko kilkaset metrów dalej, i są intensywnie rozjeżdżanie przez samochody Parku.
      Podobnie z trasami rowerowymi – zakazy są na szlakach szerokich i to w miejscach, gdzie chodzi niewiele osób, bo to szlaki daleko od parkingów (np. szlak przy leśniczówce). Ciężko pojąć, czemu nie można tam jechać rowerem. W ochronę przyrody nie wierzę, bo akurat piesi znacznie częściej niż rowerzyści zbaczają ze szlaku i wchodzą do lasu. Do tego rowerzyści raczej nie palą w lesie, a pieszych z papierosem widziałam bez liku (gaszonym oczywiście na ziemi). Wejście na te szlaki i tak jest dozwolone, więc argument o spokoju zwierząt upada.
      Wygląda to jak państwo w państwie niestety.

    • mo
      poniedziałek, 4 wrz, 2023, 18:34:29 |

      Regularna wycinka drzew, prowadzona przez cały rok jak w zwykłym lesie raczej nie pomaga ochronie przyrody. Hałas samochodów i maszyn przy wycince jest zdecydowanie większy niż przejazd rowerem przez dorgi parku. Jakoś włodarze nie martwią się dobrem zwierząt, które nawet w nocy nie mają taryfy ulgowej bo są odławiane przez myśliwych/kłusowników. Te co miały więcej szczęści są płoszone wystrzałami z broni myśliwskiej, któe często słychać w nocy w Krosinku.

  • Rafał
    czwartek, 24 sie, 2023, 22:28:06 |

    Włodarze WPN zapomnieli, że ludzie, którzy zamieszkują w sąsiedztwie parku koegzystują z nim od lat. Zabranianie, ograniczanie korzystania z przestrzeni WPN oznacza pozbawienie ludzi swobody. Jako mieszkańcy powinniśmy mieć przywileje do korzystania z tego z czym związani jesteśmy od zawsze. Zgadzam się ze stwierdzeniem, że zarząd parku robi sobie folwark na własne potrzeby i interesy. Nie dbają o rozwój turystyki, bo to kolejne obowiązki. A szkoda bo obszar ma potencjał. Mądre zagospodarowanie napewno dałoby korzyści naszej gminie bez szkody dla przyrody. Temat do dyskusji jest, warto nad nim się pochylić.

    • Gość
      piątek, 25 sie, 2023, 10:26:10 |

      Jak już napisano powyżej, Park nie jest od „rozwoju turystyki”.

  • Mieszkaniec07
    czwartek, 24 sie, 2023, 22:49:44 |

    Dyrekcja WPN urządza w nim prywatne polowania dla kliki, a gawiedź ma się zajmować ścieżkami do spacerowania… Tak właśnie chronią przyrodę. To państwo w państwie. Park jest przepięknym miejscem z ogromnym potencjałem, który jest totalnie niewykorzystany. Największą inwestycją od 7 lat są parkometry koło budynku dyrekcji. #tosiesamokomentuje

    • om
      wtorek, 5 wrz, 2023, 14:07:40 |

      I parkometry w głębi lasu niedaleko jeziora Jarosławieckiego.

  • Gość
    piątek, 25 sie, 2023, 6:06:48 |

    Najpierw niech wyremontują drogę
    asfaltową,bo po tej,która jest
    nie da się jechać samochodem.
    Od epoki socjalizmu nic nie zrobili..

    • Gość
      piątek, 25 sie, 2023, 10:29:16 |

      A ja marzę o tym, żeby grajzerówkę zamknęli na amen! I wreszcie zabrali się w powiecie za budowę sieci dróg adekwatnej do potrzeb, zamiast wpychać ruch 400 tys. mieszkańców w stare wiejskie dróżki.

  • Gość
    piątek, 25 sie, 2023, 12:50:25 |

    Szłem sobie przez WPN latem gdy zjawił się „gajowy marucha”istwierdził że jest zagrożenie pożarowe i nie powinienem chodzić po lesie.Byłem pieszo,on starym dieslem!

    • Gość
      piątek, 25 sie, 2023, 21:01:15 |

      On się prosił aby wybatożyć go nahajką.

  • Ziutek
    piątek, 25 sie, 2023, 12:51:23 |

    Szłem sobie przez WPN latem gdy zjawił się „gajowy marucha”istwierdził że jest zagrożenie pożarowe i nie powinienem chodzić po lesie.Byłem pieszo,on starym dieslem!

  • Skryba
    piątek, 25 sie, 2023, 16:07:32 |

    Większość komentujących nie rozumie czym jest priorytet ochrony przyrody w parkach narodowych i rezerwatach przyrody nad innymi formami użytkowania przestrzeni. Nie rozumieją, bo przemawia w ich myśleniu egozim i zupełnie źle rozumiana wolność. Parki narodowe w Polsce to tylko 1% powierzchni kraju. Naprawdę musimy wszystko zadeptać i rozjeździć?

    • Gość
      piątek, 25 sie, 2023, 17:35:17 |

      Ogólnie masz rację. W szczegółach już mniej. Na uwagi radnego i internautów powinien odpowiedzieć dyrektor Parku,który od zawsze chowa się w krzakach.

    • galla
      sobota, 26 sie, 2023, 2:51:33 |

      Chodzenie drogami rozjeżdżanym przez samochody Parku i sprzęt wywożący drewno nie spowoduje zadeptania WPN, podobnie przejechanie nimi rowerem. Te samochody i sprzęt robią znacznie więcej szkód, zwłaszcza że po drewno wjeżdżają do środka lasu, niszcząc krzewy, niszcząc ściółkę i strasząc zwierzęta. Przypuszczam również, że intensywny odstrzał i odławianie ogromnych ilości ryb z parkowych jezior działa na przyrodę znacznie gorzej niż zrobienie dodatkowego szlaku z ok. kilometra leśnej drogi.

  • Rafał
    piątek, 25 sie, 2023, 17:43:06 |

    W najbardziej popularnych parkach w Polsce potrafią dbać o zachowanie naturalnego środowiska i udostępnienie przestrzeni dla turystów. Osobiście ubolewam nad tym jak naturalne piękno WPN zmienia się na gorsze. Na przykład jezioro Kociołek, które zostało zniszczone przez „nie naturalnie” przesiedlone bobry. Tu problemu nie ma. Jak turysta złamie gałązkę to będzie zrugany, ale jak bobry zdewastują brzeg jeziora to jest pięknie bo to naturalne?? Ja też mogę powiedzieć, że czuje się częścią tego miejsca, bo korzystam z niego od 40 lat i będę korzystał dalej dbając o jego dobro, a blokowanie wejść i ograniczanie to dopiero czysty egoizm, bo powstaje w miejscach gdzie nie ma na to logicznego uzasadnienia. A odstrzały w tych rejonach gdzie są zakazy to przypadek???

  • Gość
    sobota, 26 sie, 2023, 23:04:11 |

    Warto się zapytać dyrekcji parku dlaczegoim przeszkadzają roweryna szlakach turystycznych. W innych parkach narodowych nie przeszkadzają. To hest i do idiotyczny zakaz.

  • Zainteresowany
    niedziela, 27 sie, 2023, 7:35:25 |

    Panie Ługawiak szuka Pan tematu na kampanię samorządową? Za wcześnie. Poza tym jest to temat dotyczący kierowców a Ci którzy znają przepisy (w końcu mają prawo jazdy) wiedzą że wolno im się poruszać po drogach oznakowanych. A co to oznacza? Otóż to że to na Zarządcy drogi spoczywa obowiązek jej oznakowania. Kto jest tym zarządcą? Proszę sprawdzić a nie siać ferment.

  • Paw
    poniedziałek, 28 sie, 2023, 10:15:41 |

    Władze gmin sąsiadujących z WPN powinny respektować dobro mieszkańców! Skoro dyrekcja WPN od lat działa przeciwko nim. To należy WPN traktować jako persona non grata – nie zapraszać na oficjalne imprezy, nie zapraszać do projektów edukacyjnych itp itd

    • mieszkaniec
      poniedziałek, 28 sie, 2023, 10:44:24 |

      @Paw sądząc po szeroko zakrojonej współpracy z samorządem gminy Mosina to wygląda na to, że dzieje się to przy współudziale gminy. Nie zauważyłem (nawet wypowiedź Ługawiaka niekoniecznie na to wskazuje) żeby gmina w jakikolwiek sposób próbowała zmienić politykę parku, ba nawet widać, że ją popiera.

  • Autor
    sobota, 2 wrz, 2023, 10:51:53 |

    Może się mylę ale kluczem do rozwiązania problemu mogłoby być wzbudzenie zainteresowania obojętnie której ze stron sporu politycznego zobaczcie jak to się wpisuje w kampanię wyborczą – ograniczanie Polakom dostępu do lasów. Dziwię się że więksi politycy nie przeglądają np tej gazety i się tym nie zainteresowali. Gdyby się udało to nie ważne kto by to wykorzystał temat, nasz problem mógłby zostać rozwiązany

Skomentuj