Festiwal dostępności Salon VW Berdychowski Osa Nieruchomości Mosina - działki, mieszkania, domy Kowbojski modowy piknik w Starym Browarze w Poznaniu
Jan Kaczmarek | wtorek, 8 sie, 2023 | komentarze 4

„Wodnus Rowerus” w dzikim, mosińskim świecie

Ostatnie tygodnie nie były łatwe dla mosińskich, darmowych rowerów. Zapał jego twórców próbują studzić wandale, którzy za punkt honoru wzięli sobie zniszczenie inicjatywy DRooM. – Halo Mosina! Powolutku będziemy zmieniali formułę darmowego roweru – informują jego twórcy. Nad tematem DRooM-ów, ze sporym przymrużeniem oka, pochylił się debiutujący na naszych łamach licealista z puszczykowskiego LO, by zwrócić uwagę na ten ważny, społeczny sprawdzian.

Nowe, wodne stworzenia

Ostatnimi czasy mosińscy badacze prześcignęli w naukowym wyścigu amerykańskich kolegów, tworząc krzyżówkę genetyczną roweru i ryby! Efekty tej ciężkiej pracy mieszkańcy mogli spotkać żyjące na wolności w Kanale Mosińskim. Myślę więc że to czas przytoczyć parę faktów związanych z tym nowym gatunkiem wodnego zwierzęcia.

Po pierwsze, Wodnus Rowerus zwany również rowerem rzecznym jest wszystkożerny, a jego ulubionym przysmakiem są bez dwóch zdań paski gumy z opon oraz smar do zębatek.

Po drugie, pomimo wszystkożerności gatunek ten jest niegroźny dla człowieka. Wręcz przeciwnie, może być przydatny! Jeżeli spotkamy to stworzenie na lądzie możemy bez problemu użyć go jako środka transportu lądowego, a gdy beztrosko taplał będzie się w wodach Kanału mamy doskonały transport wodny!

Po trzecie, gatunek ten ma jednolite czarno-żółte ubarwienie, jednak o płci osobnika możemy wnioskować po budowie szkieletu. Samice będą miały obniżony początkowy odcinek ramy szkieletowej.

Niestety, na rower rzeczny czeka wiele niebezpieczeństw w dzikim świecie. Największym zagrożeniem dla tego gatunku jest zwierzę zwane samochodem, które bezlitośnie poluje na rowery kiedy te wybierają się na ląd w poszukiwaniu pożywienia.

Badacze którzy dokonali tak wspaniałego odkrycia postanowili pozostać anonimowi, jednak zachęcamy ich do kontaktu ze Strażą Miejską gdzie czeka na nich nagroda. Jeżeli wiecie kto za tym stoi lub spotkacie rower rzeczny na wolności, również dajcie znać, a kto wie, może przyczynicie się do nagrodzenia tych cudotwórców?


DRooM, czyli Darmowy Roower Małomiasteczkowy to projekt, który polega na zasadach roweru miejskiego, tylko bez opłat, aplikacji i stacji. Zasady użytkowania są proste: weź rower, dojedź gdzie potrzebujesz i zostaw w bezpiecznym miejscu, najlepiej na stojaku dla rowerów, by czekał na kolejną osobę, która będzie go potrzebować. Pomimo jednak najszczerszych chęci znajdują się osoby które nie szanują rzeczy ogólnodostępnych i DRooMy często znajdowane są z uszkodzeniami lub w nieoczywistych miejscach, jak w Kanale Mosińskim.

Jest to porażający brak szacunku dla osób zajmujących się tym projektem, ale też dla tych którzy te rowery w dobrej wierze przekazują.
Wszelkie informacje o uszkodzonych rowerach można zgłaszać pod numer Straży Miejskiej w Mosinie: 501 467 312.

Jeden z darmowych rowerów DROOM w trakcie wyciągania z kanału przez strażaków

Jeden z rowerów rzecznych DROOM w trakcie wyciągania z kanału przez strażaków; fot. OSP Mosina

 

Napisano przez Jan Kaczmarek opublikowano w kategorii Aktualności, Felieton, Mosina

Tagi:

Wasze komentarze (4)

  • Mieszkaniec
    wtorek, 8 sie, 2023, 13:30:42 |

    Wyglada jak rower który kiedyś przekazałem. Gratulacje dla osoby/osób jakie go zdewastowały. Przykro pisać, ale już więcej żadnego nie przekaże. Nie umiecie dbać i szanować, to nie. Tylko nie wylewajcie potem żali ze w Mosinie nic się nie dzieje i niczego nie ma.

  • Mieszkaniec
    środa, 9 sie, 2023, 0:49:33 |

    To nie przejdzie nie w Mosinie, odpuścicie szkoda wysiłku.

  • Gość
    czwartek, 10 sie, 2023, 7:01:31 |

    Ludzie nie dorosli do bycia obywatelem..A straz miejska niech pleni tych pijakow na rynku.

  • om
    wtorek, 5 wrz, 2023, 14:16:26 |

    Za komuny dobro publiczne też było niszczone – „bo to również moja własność więc mogę”.
    Socjalizm nigdy się nie sprawdzał.
    Żeby jeden z drugim uszanował to musi najpierw się narobić. Easy came – easy go!

Skomentuj