Nowy Tiguan Salon VW Berdychowski Osa Nieruchomości Mosina - działki, mieszkania, domy Wiosenny repertuar trendów w Starym Browarze Krzysztof Hetman - do Parlamentu Europejskiego
Weronika Zwierzchowska | sobota, 14 paź, 2023 |

Zasłużony nauczyciel z rogalinkowskiej szkoły

Dzień Edukacji Narodowej powinien kojarzyć się nie tylko z galowym strojem, apelem podczas długiej przerwy i kwiatami dla wychowawców. Przede wszystkim w tym dniu powinniśmy pomyśleć o nauczycielach, którzy ukształtowali nas na całe życie.  

Mieczysław Dworczyk był nauczycielem w szkole katolickiej w Rogalinku. Swoją pracę w tej szkole rozpoczął w 1891 roku. Był bardzo oddany dzieciom i młodzieży, wychował wiele pokoleń. Czy ktoś jeszcze pamięta, że taki nauczyciel pracował w tutejszej szkole? Regina Zajączek i Bogdan Anioła  postanowili przypomnieć o osobie, która zapisała się na kartach historii. 

Mieczysław Dworczyk urodził się w Magnuszewicach koło Ostrowa Wielkopolskiego 8 marca 1870 roku. Był synem Karola (magister scholae) i Nepomuceny Bajońskiej. Zdobył znakomite wykształcenie w Seminarium Nauczycielskim im. Karola Libelta w Kcyni ( daw. Exin). Ukończył je ok. 1890 roku. Zaraz po zakończeniu Seminarium został ustanowiony z prawem odwołania, nauczycielem przy szkole katolickiej w Rogalinku (wtedy pow. Śremski). Swoją pierwszą pracę rozpoczął z początkiem nowego roku – 01.01.1891. Potwierdza to wpis do Księgi Związku Nauczycieli Poznańskich oraz wycinek z gazety „Postęp” informujący o nowo ustanowionych nauczycielach.  

Tabela związku nauczycieli polskich

Gazeta „Postęp” R. 1 Nr 151 z 28.12.1890 roku za Kroniką Szkół Katolickich doniosła, że M. Dworczyk został ustanowiony z prawem odwołania nauczycielem przy szkole katolickiej w Rogalinku

Mieczysław Dworczyk pracował w szkole w Rogalinku 12 lat – do końca lipca 1903 roku. Mieszkając na wsi, pełnił również funkcję organisty w miejscowym kościele. Jego żoną została Władysława z domu Węclewicz. Doczekał się z nią siedmiorga dzieci. Dwoje z nich – Zygmunt i Marian – brało udział w Powstaniu Wielkopolskim. Ich oddanie ojczyźnie zostało upamiętnione na pomniku przy kościele w Rogalinku. 

Władysława i Mieczysław Dworczykowie z dziećmi od lewej na kolanach malutka Irena, najstarsza Halina, Marian i prawdopodobnie Zygmunt. Zdjęcie zrobione prawdopodobnie w Rogalinku w 1897r.

Nauczyciel wraz z rodziną przeniósł się do Poznania 30 lipca 1903 roku. Rozpoczął pracę w mieszczącej się na Wildzie szkole dla chłopców. Postanowieniem Komisji Szkolnej przy Naczelnej Radzie Ludowej (NRL) w marcu 1919 r. wybrano Mieczysława na Rektora szkoły powszechnej dla chłopców nr V im. Wszystkich Świętych. Dworczyk pełnił tę zaszczytną funkcję aż do przejścia na emeryturę. Równocześnie będąc Rektorem, uczył matematyki na Państwowych Kursach Seminaryjnych rocznych i dwuletnich. 

Był nie tylko nauczycielem, ale i społecznikiem dbającym o swoje otoczenie i sytuację dzieci. Organizował dożywianie dla biedniejszych uczniów i szkolne kolonie podczas wakacji. Był członkiem miejscowym Towarzystwa Kolonii Wakacyjnych i Stacji Sanitarnych „Stella” w Poznaniu, które prowadziło charytatywną działalność dla dzieci. Utworzył szkolne organizacje takie jak: Dziecięctwo Pana Jezusa czy harcerstwo. 

Działalność społeczna zaowocowała uznaniem wśród mieszkańców i 16 grudnia 1921 roku wyborach do Rady Miejskiej został wybrany jej członkiem na lata 1922 – 1925. Kiedy przechodził na emeryturę poprosił o zebranie przez kolegów pieniędzy na pożegnalny upominek. Zebraną kwotę przeznaczył na budujący się wówczas pomnik Najsłodszego Serca Jezusowego. 

Mieczysław Dworczyk zmarł nagle 7 maja 1933 roku w wieku 63 lat. Pogrzeb odbył się trzy dni później na cmentarzu farnym. Jego pogrzeb świadczył o szacunku i miłości jaką się cieszył w swoim środowisku. Został zapamiętany jako „zasłużony organizator polskiego szkolnictwa powszechnego w Poznaniu”. Gazeta „Orędownik Wielkopolski” z dnia 17 maja 1933 roku, nr 113 przygotowała wpis wspominający Mieczysława Dworczyka:

Jak już krótko donieśliśmy, zmarł w Poznaniu w wieku 63 lat emerytowany rektor szkoły Wszystkich Świętych śp. Mieczysław Dworczyk. Zgon dzielnego pedagoga i serdecznie młodzieży oddanego wychowawcy, wzbudził żal powszechny i szczery. Z chwilą objęcia szkolnictwa przez władze polskie przejął śp. Rektor Dworczyk kierownictwo szkoły powszechnej Wszystkich Świętych i położył na tem przez 11 lat piastowanem stanowisku poważne zasługi. Był młodzieży szkolnej nie tylko wychowawcą i nauczycielem, ale troszczył się o nią na każdym kroku. Z jego inicjatywy powstały w szkole Wszystkich Świętych klasy selekcyjne dla zdolniejszych uczniów, a najpiękniejszym owocem tej innowacji była procentowo bardzo wysoka ilość promocyj uzyskanych przez uczniów tej szkoły przy egzaminach do szkół średnich.

Około polszczenia szkoły położył trwałe zasługi podwładnemu nauczycielstwu zwłaszcza młodszym był życzliwym doradcą i serdecznym kolegą. Poczucie obowiązków społecznych, wypływające z wielkiego doświadczenia życiowego, głębokiej religijności i prawego charakteru, poruszyło jego szlachetny umysł do ofiarnej pracy społecznej. Dla dzieci, którym przy nauce brakło chleba, zorganizował wydatną pomoc przez dożywianie, a innym terenem ulubionej pracy była troska serdeczna o wypoczynek dla młodych organizmów na świeżym powietrzu. Szkolne kolonie wakacyjne, zorganizowane jego staraniem były pod każdym względem wzorowe. Opieka duchowa i religijna nad dziećmi była wszechstronna, a religijne organizacje szkolne jak Stowarzyszenie Dziecięctwa Pana Jezusa, harcerstwo i podobne miały w nim dobrego opiekuna i orędownika (…)”. 

Orędownik Wielkopolski numer 113 z dnia 17 maja 1933 roku

Pogrzeb Mieczysława świadczył o szacunku i miłości jaką się cieszył w swoim środowisku. Kondukt żałobny otwierał długi szereg chłopców ze szkoły Wszystkich Świętych a prowadził go ks. prof. dr Śpikowski w otoczeniu prałata Rankowskiego, ks. prof. Prumbsa oraz księży misjonarzy Wroniewicza i Matuszaka. Nad otwartą mogiłą na cmentarzu farnym pożegnał swego długoletniego rektora chór chłopców szkoły Wszystkich Świętych pod batutą p. Stachowskiego. 

Poniżej zamieszczony urywek ze wspomnień Zbigniewa Zakrzewskiego w książce  pt. Ulicami mojego Poznania. Przechadzki z lat 1918-1939. Dotyczył on rektora Mieczysława Dworczyka, który mieszkał przy ul. Zielonej 2:

 „W położonym bliżej Strzeleckiej domu po drugim, należącym do zgromadzenia oblatek i mającego do swej dyspozycji stojącą w podwórzu kaplicę, mieszkał i zmarł nagle, wiosną 1933 roku, emerytowany rektor szkoły powszechnej przy ulicy Wszystkich Świętych, Mieczysław Dworczyk. Przejął on ją z rąk niemieckich zaraz po pierwszej wojnie światowej i zasłużył się przy organizowaniu szkolnictwa powszechnego w powojennym Poznaniu.” 

Książka Zbigniewa Zakrzewskiego pt. Ulicami mojego Poznania. Przechadzki z lat 1918-1939

Wszystkie zasługi Mieczysława zawodowe i społeczne znalazły uznanie w nadanym mu pośmiertnie tytule „Zasłużony działacz dla rozwoju polskiego szkolnictwa w Poznaniu”. 

Mieczysław Dworczyk

Materiały zebrali i przygotowali Regina Zajączek i Bogdan Anioła.
Opracowanie Weronika Zwierzchowska

Skomentuj