Festiwal dostępności Salon VW Berdychowski Osa Nieruchomości Mosina - działki, mieszkania, domy Teatr na leżakach w Starym Browarze w Poznaniu
Redakcja GMP | środa, 7 lut, 2024 | komentarzy 6

Debata w sprawie wylewów, retencji i komunikacji w obszarze doliny Kopli i Głuszynki

82 lata temu Głuszyna stała się integralną częścią miasta Poznania. Jej granica z sąsiednimi gminami pozostaje nieregularna, przecinając rzekę Głuszynkę, lewy dopływ Kopli. To peryferyjne poznańskie osiedle, leżące na styku Poznania, jak i gmin Mosina i Kórnik, nie jest wolne od problemów.

Spotkania w Daszewicach: Zmiany w MPZP, sprawa gminnych Spółek Wodnych

Ostatnie spotkania wskazują kwestie, które wymagają pilnego rozwiązania. Chodzi o problem wód gruntowych i opadowych oraz kwestie komunikacyjne na styku granic administracyjnych, w tym gminy Mosina.

9 stycznia 2024 r. w Daszewicach odbyło się spotkanie dotyczące zmian w Miejscowym Planie Zagospodarowania Przestrzennego (MPZP). Na spotkaniu została poruszona m.in. sprawa gminnych Spółek Wodnych, które miałyby zająć się utrzymaniem rowów melioracyjnych, co „rozwiązałoby palący problem z nadmiarem wód gruntowych i opadowych”. Dzień później, tj. 10 stycznia, tym razem w siedzibie OSP Poznań Głuszyna, odbyło się spotkanie dotyczące reaktywacji i kontynuowania działań zapisanych w „Porozumieniu międzygminnym o współpracy” zawartym w 2020 roku w Daszewicach. –  Zarówno 9 jak i 10 stycznia poruszaliśmy tematy i wspólne problemy, z którymi się borykamy, a występujące na styku granic administracyjnych. Są to na pewno sprawy do rozwiązania – relacjonuje Marzena Moryson-Patalas, przewodnicząca zarządu Osiedla Głuszyna.

Wczoraj, 6 lutego pod egidą Stowarzyszenia „Lepsze Daszewice” odbyło się kolejne spotkanie, na którym omówiono działania mające na celu zatrzymanie lub spowolnienie spływu wód, przy jednoczesnej trosce o ochronę środowiska. W dyskusji uczestniczyli sołtysi i sołtysowe z pobliskich wsi, przedstawiciele rady Osiedla Głuszyna, wiceburmistrzowie gminy Mosina i gminy Kórnik, reprezentanci urzędu miasta Poznania oraz spółki Aquanet Retencja. W trakcie spotkania poruszono szereg zagadnień, w tym uwarunkowania przyrodnicze Doliny rzek Kopli i Głuszynki, obecny stan rozlewisk czy historię retencji wody w tym regionie. Zwrócono też uwagę na możliwości, jakie niesie za sobą retencja dla mieszkańców.

Straty wody i konieczność retencji

Rzeki Głuszynka i Kopel często wylewają ze swojego koryta. Tegoroczne odczyty przekroczyły ich dotychczasowe stany, obserwowane w ostatnich latach. Według elektronicznego pomiaru głębokości na ul. Daszewickiej, dziennie bezpowrotnie spływało do Warty 8 m3. – Wody tej niestety nie zatrzymaliśmy i spłynęła ona z naszej przestrzeni bezpowrotnie. Dlatego tak ważne są np. rozmowy o potrzebie małej retencji w naszej okolicy. Już przed wojną dbano na tym terenie o zagospodarowanie wody z rzeki, stosowano spiętrzanie wód – tłumaczy przewodnicząca Marzena Moryson-Patalas.

Potencjał historyczny i dzisiejszy Głuszyny

Jak zauważa Marzena Moryson-Patalas, we wsi Kopylnik przy zaporze spiętrzającej niegdyś działał młyn. W zależności od wysokości stanu wody, w porozumieniu z właścicielami zarówno łąk jak i kolejnego młyna w Czapurach, wodę spuszczano. W latach 70 XX w. korzystając z doświadczeń m.in. niemieckich i w oparciu o uwarunkowania hydrologiczne zaplanowano budowę ogromnego zalewu. W związku z tymi planami do lat 90. mieszkańcy starej Głuszyny byli ograniczeni w wykonywaniu nawet podstawowych napraw budynków, bo teren był wskazany do wysiedleń i zalania.

– Jak widać potencjał, możliwości, atrakcyjność, również gospodarcza naszej Głuszynki-Kopli był i jest cały czas aktualny. Młyny są zniszczone, projekt zalewu zupełnie nieaktualny, ale np. budowa małych zbiorników retencyjnych czy przywrócenie historycznego traktu drogowego, który przebiegał z majątku Piotrowo (obecnie w obrębie miasta Poznania) do wsi Daszewice i dalej do Rogalina są całkiem realne. Obecnie droga do mostku na rzece należy do miasta Poznania, a mostek już do gminy Mosina – zauważa przewodnicząca.

Apel o wspólne działania i potrzeba porozumienia międzygminnego

– Celem zawartego w 2020 i obecnie reaktywowanego „Porozumienia” jest wspólne działanie na rzecz mieszkańców gmin Mosina i Kórnik oraz Osiedla Poznań-Głuszyna. Niestety dzisiaj to głównie na lokalnych społecznikach spoczywa uświadomienie władzom i politykom jakie są potrzeby mieszkańców, które powinny zostać uwzględnione w projektach rozwoju i budżecie. Jedynie w ten sposób, kierując wspólne, zbiorowe wnioski możemy wpłynąć na decyzje dotyczące na przykład uruchomienia połączeń autobusowych Głuszyny (Poznań) i sąsiednich Daszewic, Babek, Szczytnik, czy potrzebnego dla wszystkich skomunikowania z pętlą tramwajowo-autobusową w ciągu ul. Unii Lubelskiej – podkreśla przewodnicząca osiedla. – Jako lokalna społeczność musimy mieć wpływ na konsultacje planów budowy dróg i tras rowerowych czy budowy zbiorników małej retencji – kończy.

– Podzielam Pani pogląd dotyczący potencjału rzeki Głuszynka – komentuje Łukasz Ferchmin, członek rady sołectwa Czapury. – Chciałbym jednak zwrócić uwagę, że temat dużego zalewu, na wzór jeziora Rusałka i o podobnym potencjale, nie jest jedynie kwestią historyczną. Zbiornik retencyjny w basenie strumienia Głuszec [dopływ Kopli – przyp.red.] jest wpisany nawet w miejscowym planie dla tego terenu. Uważam, że dla dobra mieszkańców i przyrody, wspólnymi siłami powinniśmy lobbować za jego powstaniem. Jest to temat na wieloletnie działania, aczkolwiek nietrudno zauważyć, że czas jest sprzyjający: temat retencji staje się coraz bardziej nośny, realizowanych jest wiele obiektów tego typu (ostatnio w Tulcach) i pojawiają się fundusze na takie cele. Proponuję więc wspólne działania w tym kierunku – dodaje Łukasz Ferchmin.

Podsumowanie i wyzwania dla mieszkańców i władz

W obliczu wspólnych wyzwań, jakie stoją przed mieszkańcami Głuszyny, Daszewic, Babek i innych sąsiednich miejscowości, pytanie o możliwość podpisania porozumienia międzygminnego w sprawach współpracy, bezpieczeństwa, komunikacji, ochrony środowiska czy przestrzeni publicznej staje się niezwykle istotne. Marzena Moryson-Patalas i mieszkańcy tego regionu apelują o uświadomienie władzom potrzeb. W kontekście tych zjawisk, ważne stają się rozmowy dotyczące konieczności implementacji małej retencji w tym obszarze, aby przeciwdziałać utracie cennego zasobu jakim jest woda, a także chronić mieszkańców przed powodziami. Współpraca między mieszkańcami i władzami zdaje się być kluczem do skutecznych rozwiązań, a jak zauważają mieszkańcy czas sprzyja temu, by skupić się na projektach zwiększających retencję wód czy poprawiających infrastrukturę komunikacyjną (Czytaj też: Głuszyna Leśna odcięta od gminy).

Pytanie w sprawie możliwości podpisania porozumienia staje się krokiem w stronę zbiorowego rozwiązania problemów, z jakimi borykają się mieszkańcy Głuszyny i okolic. Ich działania stanowią dobry sygnał dla mieszkańców gminy Mosina, którzy zmagają się z podobnym problemem retencji i nadmiarów wód w swoich okolicach.

Rzeka Głuszynka w Czapurach

Rzeka Głuszynka na wysokości Czapur, 07.02.2024 r.;. fot. Czytelnik

Rzeka Głuszynka w Czapurach

Głuszynka, 07.02.2024 r.; fot. Czytelnik

rzeka Głuszynka

Rzeka Głuszynka (archiwum)

Bobrza tama na rzece Kopel (archiwum)

Pozalewane łąki. Rzeka Samica Stęszewska

Pozalewane łąki. Rzeka Samica Stęszewska w gminie Mosina (06.01.2024 r.)

Redakcja GMP

Autor: Redakcja Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej.

Wasze komentarze (6)

  • Gość
    środa, 7 lut, 2024, 17:38:24 |

    Czytam i niedowierzam. Retencja? Gdzie? Zabudowaliście łąki w okolicy Babinki, które nigdy nie powinny być zabudowane, a teraz ręka w nocniku. Retencja jako forma ochrony przed powodziami? Ale gdzie ta retencja? Będziecie ją przepompowywać? Fajnie, że ktoś ruszył ważny temat, ale patrząc na zdjęcie czuję tu kampanię wyborczą. Proszę o jasną deklarację pana Borkiewicza: czy pan kandyduje na burmistrza? Jeśli tak proszę powiedzieć co ma pan do zaoferowania?

    11
    2
    • pozdro z południa
      środa, 7 lut, 2024, 18:29:12 |

      Wybory. Oto odpowiedź dlaczego takie tematy wypływają, którymi nikt się nie interesuje. Z drugiej strony mimo wszystko czuję powiew świeżości z Daszewic i Czapur. Zastanawia mnie z jakiego komitetu pójdziecie państwo do wyborów? Jeśli będziecie mieć rozsądnych i światłych kandydatów, z szerokimi horyzontami, wykształconych, obytych w świecie i będą w okręgach na południu gminy rozważę poważnie oddanie głosu. Aktualna władza nie za bardzo łapie co się dzieje w około. W radzie, urzędzie brak otwartych umysłów. Pozdrawia.

      7
      1
  • Antoni
    środa, 7 lut, 2024, 19:31:39 |

    Retencja, bardzo nośne hasło- wyborcze, niestety. Nikt nic nie będzie retencjonował na lokalnych strumykach. Gmina za chwilę nie będzie miała na wypłaty dla nauczycieli i urzędników. Król-ik jest nagi.

    10
    1
  • Gość
    środa, 7 lut, 2024, 19:39:13 |

    W temacie retencji warto o zdanie zapytać hydrologa a niekoniecznie widokowych mędrców

    7
    1
  • Borsuk z lasu w Pecnej
    środa, 7 lut, 2024, 19:53:45 |

    Wodę można retencjonować natenczas w trzech autobusach, które Zuk kupił. Można je postawić w Parku Lebioda jako mobilne akwarium. W środku pływaliby dwaj pływacy co chcieli basenu oraz radny Raźny. To ten od obligacji przychodowych w basenie. Było ich trzech każdy miałby swój autobus akwarium.

    6
    1
    • Borsuk z lasu w Pecnej
      środa, 7 lut, 2024, 20:05:46 |

      Zapomniałem dodać, że bilety za oglądanie rybek w mobilnych akwariach Solarisa kasowałaby radna Paulina Kubacka.

      8
      1

Skomentuj