Salon VW Berdychowski Osa Nieruchomości Mosina - działki, mieszkania, domy Wiosenny repertuar trendów w Starym Browarze
Redakcja GMP | piątek, 16 lut, 2024 | 1 Komentarz

Nadleśnictwo Konstantynowo: przy drodze odnaleziono martwego rysia

Pracownicy Nadleśnictwa Konstantynowo poinformowali o odnalezieniu w okolicach drogi krajowej nr 32 potrąconego rysia. To niezwykle rzadki gatunek w naszych stronach.

– Od jakiegoś czasu podejrzewaliśmy, że na terenie naszego nadleśnictwa pojawiło się wyjątkowe i unikatowe zwierzę – poinformowali pracownicy Nadleśnictwa Konstantynowo. – Niestety, dziś potwierdziło się to w najgorszy możliwy sposób.

Wczoraj, 15 lutego, około południa pracownicy Nadleśnictwa Konstantynowo otrzymali sygnał, że przy drodze krajowej nr 32 w okolicach Strykowa leży potrącony ryś. Informacja szybko została zweryfikowana na miejscu i niestety się potwierdziła: w rowie tuż przy jezdni leżał martwy młody samiec rysia. – Powiadomiliśmy Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Poznaniu oraz Zachodniopomorskie Towarzystwo Przyrodnicze „Dzika Zagroda”. Zwierzę posiadało obrożę z nadajnikiem więc od razu wiedzieliśmy, że jest osobnikiem wypuszczonym w ramach projektu „Powrót rysia do północno-zachodniej Polski” – tłumaczy Wojciech Fabisiak z Nadleśnictwa.

– To duża strata dla naszej przyrody, bo choć śmiertelność jest naturalną cechą każdej populacji, to w przypadku tak rzadkiego kota i w dodatku tak głupi sposób zawsze martwi – przyznają leśnicy. Apelują o ostrożność użytkowników ruchu, zwłaszcza podczas przejeżdżania przez las. – Zbliżająca się wiosna to zawsze wzmożony ruch i migracje w świecie zwierząt – podkreśla Wojciech Fabisiak.

Ryś euroazjatycki to jeden z dwóch, obok żbika europejskiego gatunek dzikich kotów żyjących w Polsce. Osiągają długość ciała od 100 do 150 cm, wysokość w kłębie do 75 cm. Według prawa międzynarodowego nie jest to gatunek chroniony, ale w Polsce, z racji podejmowanych prób zwiększenia populacji tego zwierzęcia, znajduje się pod ochroną. Ostatnie szacunki wskazują, że w naszym kraju na wolności jest ich jedynie około 200. Organizacje takie jak wspomniane Zachodniopomorskie Towarzystwo Przyrodnicze dążą do tego, by populacja się zwiększyła: wychowywane w zamknięciu rysie, wypuszczane są na wolność, posiadając nadajnik GPS, dzięki któremu raz na jakiś czas można ustalić rejon ich przebywania.

– Okazuje się, że konstantynowskie lasy od lat zagospodarowane, pomimo dużej presji społecznej są domem dla licznych zwierząt nawet tak rzadkich jak wilki, łosie, bobry, bieliki czy jak pokazuje dzisiejszy przypadek rysie – przyznaje Nadleśnictwo.

Napisano przez Redakcja GMP opublikowano w kategorii Aktualności

Tagi: ,

Redakcja GMP

Autor: Redakcja Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej.

Wasze komentarze (1)

  • Marcin
    niedziela, 18 lut, 2024, 23:23:36 |

    Szkoda zwierzaka. Wielka strata.

Skomentuj