Radny Mateusz Fabisiak zwrócił się do urzędu z zapytaniem dotyczącym aktualnego stanu zadłużenia gminy. Interpelacja objęła zarówno wysokość wyemitowanych obligacji, koszty ich obsługi, jak i ewentualne inne zobowiązania finansowe. Odpowiedź skarbnika przynosi konkretne liczby.
Blisko 49 milionów w obligacjach
Jak wynika z pisemnej odpowiedzi Urzędu Miejskiego w Mosinie, na dzień udzielenia odpowiedzi wartość wyemitowanych przez Gminę Mosina obligacji wynosi 48 700 000 zł. To spora kwota, ale – jak podkreślono – gmina nie korzysta obecnie z żadnych kredytów ani pożyczek bankowych.
Odsetki idą w miliony
Koszty obsługi tego zadłużenia są zauważalne w corocznym budżecie. „W 2025 roku planowany koszt obsługi zadłużenia wynosi 2 926 030 zł” – informuje skarbnik Gminy Mosina, Justyna Kaczmarczyk. Porównywalne sumy gmina wydawała także w poprzednich latach:
w 2024 roku: 2 963 576,00 zł,
w 2023 roku: 2 991 232,87 zł,
w 2022 roku: 2 097 740,99 zł.
Wzrost kosztów od 2022 roku wiąże się bezpośrednio z rosnącym poziomem zadłużenia – od 38 mln zł w 2022 r. do prawie 49 mln zł obecnie.
Bez kredytów, ale z dużym zobowiązaniem
Na uwagę zasługuje również fakt, że – jak informuje urząd – „Gmina Mosina nie posiada zobowiązań w formie zaciągniętych kredytów i pożyczek”. Całość zadłużenia ma więc postać obligacji komunalnych, co jest jednym z popularniejszych instrumentów finansowania inwestycji samorządowych.
Czy to bezpieczne podejście? Opinie są podzielone. Obligacje, choć nieobciążone ryzykiem gwałtownego wzrostu rat kredytowych, również wymagają spłaty wraz z odsetkami. Z punktu widzenia budżetu oznacza to stały, milionowy wydatek każdego roku.
Dalszy rozwój czy finansowe ryzyko?
Gmina Mosina będzie musiała zmierzyć się z trudnymi realiami budżetowymi. Wzrost płacy minimalnej i kosztów usług komunalnych sprawiają, że bilansowanie potrzeb bieżących z koniecznością inwestowania staje się coraz trudniejsze. Mosiński samorząd staje przed wyzwaniem utrzymania tempa inwestycji przy jednoczesnej kontroli zadłużenia. Czy uda się znaleźć złoty środek między ambitnymi planami a odpowiedzialnością finansową? To pytanie, które w najbliższych miesiącach będzie powracać coraz częściej.
Gazeta Mosińsko-Puszczykowska Lokalne wiadomości z Mosiny, Puszczykowa i regionu.

Mateusz, warto dopytać, jaki plan na wydobycie się ze spirali zadłużenia ma burmistrz. Nadmieniam, że obligacje idące w miliony są zawsze wpisane w projekt budżetu na kolejny rok. Ile milionów wpisał burmistrz na ten rok nie wiem, przyjęliście tegoroczny budżet w zeszłym roku. Wkrótce pojawi się uchwała o emisji obligacji, którą jednogłośnie i karnie, bez dyskusji przyjmiecie. jestem tego pewien
Pytanie jest inne czy bez tego długu mozna zyc? Jesli zrezygnować z tego to jakie będą tego konsekwencje? Ktoś zadał takie pytanie?
Jakie będą konsekwencje? Zabraknie pieniędzy na normalne funkcjonowanie. Zadłużanie to istna zmora samorządów. Ale jeżeli państwo ma dziurę budżetową 300 miliardów i wszystko jest ok. to samorządy robią podobnie. Co do zamieszczonego artykułu. Nie wiem czy radny Mateusz Fabisiak dostał taką odpowiedź i nic więcej, bo tyle co wiem, to podaną kwotę zadłużenia – 48,7 mln należałoby powiększyć o 22,5 mln, bo tyle jeszcze w tym roku gmina zaciągnie obligacji. To jest razem 71,2 mln. Względem banku PKO gmina musi spłacić w tym roku ratę kapitałową od obligacji w wysokości 10,5 mln. Razem z odsetkami tu podanymi w artykule, prawie 3 mln, spłacimy 13,5 mln. Na koniec roku zadłużenie obligacyjne wyniesie 60,7 mln.
W zeszłym roku słyszałam że wzięli mniej tego kredytu i mniej zrobili a tyle ulic na budowę czeka. Jak zadłużenie wygląda w somsiednich miastach? Moze to nam cos powie