Już w czwartek, 25 września, w Nadleśnictwie Konstantynowo odbędzie się akcja wypuszczenia około pół tysiąca kuropatw szarych. To osiemnasta edycja przedsięwzięcia, które ma na celu odbudowę populacji tego zagrożonego gatunku.
Ptak, którego zaczęło brakować
Jeszcze kilkanaście lat temu kuropatwa szara była powszechnym widokiem na polach i łąkach naszego regionu. Dziś jej obecność stała się rzadkością, a działania leśników i samorządowców mają odwrócić ten niekorzystny trend. „Ptaki zostaną wypuszczone w starannie dobranych miejscach, gdzie będą miały najlepsze warunki do życia i rozrodu” – poinformował Wojciech Fabisiak z Nadleśnictwa Konstantynowo.
Akcja od lat jednoczy samorządowców, myśliwych i leśników. Ich celem jest nie tylko wsparcie kuropatwy, lecz także wzmacnianie bioróżnorodności całego regionu. Jak podkreślają organizatorzy, obecność tego gatunku to nie tylko wartość przyrodnicza, to także element równowagi ekologicznej, która przekłada się na jakość środowiska życia mieszkańców. „Większa różnorodność gatunków to bogatszy i bardziej odporny ekosystem dla nas wszystkich” – czytamy w komunikacie nadleśnictwa przesłanym do naszej redakcji.
Powrót kuropatwy na pola i łąki to sygnał, że przyroda potrafi odzyskać równowagę, gdy stworzy się jej sprzyjające warunki.

Gazeta Mosińsko-Puszczykowska


Tytuł artykułu zawiera błędne stwierdzenie „Kuropatwy wracają do lasów…”. Te ptaki nie żyją w lasach tylko na otwartych przestrzeniach, w krajobrazie rolniczym.