Strona główna / Aktualności / O dawnym kościele i cmentarzu św. Stanisława w Mosinie

O dawnym kościele i cmentarzu św. Stanisława w Mosinie

W Mosinie istniały kiedyś równocześnie dwa kościoły: parafialny pod wezwaniem świętego Mikołaja oraz pomocniczy pod wezwaniem świętego Stanisława. Informuje o tym tablica umieszczona w kruchcie mosińskiej świątyni – dowiedzieć się z niej możemy między innymi, iż nieistniejąca już świątynia została wybudowana po roku 1628, kilka razy była strawiona pożarami i następnie odbudowywana.

Wstęp

Ostatecznie kościół pod wezwaniem świętego Stanisława rozebrano w roku 1816 i od tego momentu nie stanowi już części mosińskiego krajobrazu. Podania na ten temat są dosyć skromne: wspomnieli o nim Jerzy Łojko i Jerzy Stępień w swoim opracowaniu historii Mosiny1, a nieco więcej miejsca poświęcił zagadnieniu Błażej Matelski na łamach „Wiadomości Parafialnych”2. Wiedza ta nie jest jednak kompletna i wymaga uzupełnień, sprostowania pewnych nieścisłości oraz poszerzenia bazy źródłowej, do tej pory niewykorzystanej w opisach mosińskiego kościoła pod wezwaniem świętego Stanisława. Właśnie temu będzie poświęcone przedkładane Czytelnikowi opracowanie.

Lokalizacja świątyni

Z dotychczasowych podań wiemy, że kościół świętego Stanisława został postawiony na mosińskim rynku, jednak nie podano dokładnego miejsca, w którym miał się znajdować. Gdy rozebrano go w roku 1816, powiększyła się powierzchnia rynku, ponieważ zajmowany przez świątynie teren miał zostać wykupiony przez miasto od mosińskiej parafii3. Precyzyjnej lokalizacji dawnego kościoła pod wezwaniem świętego Stanisława próżno szukać na najstarszych dostępnych nam mapach miasta, które pochodzą z lat 30-tych XIX stulecia4. Kolejne dokumenty z wizytacji archidiakonów poznańskich: Mikołaja Zalaszowskiego z roku 1695 oraz Stanisława Kaczkowskiego z 1738 informowały jedynie o tym, że interesująca nas świątynia znajdowała się na mosińskim rynku (łac. in foro oppidio Mosina)5. Gwoli dopowiedzenia warto dodać, że od 1298 roku do początku XIX wieku diecezja poznańska podzielona była na cztery archidiakonaty: poznański, śremski, pszczewski oraz czerski, zwany później warszawskim. Na ich czele stali archidiakoni pełniący rolę pomocników biskupa poznańskiego, odpowiedzialni między innymi za wizytacje parafii znajdujących się na terenach danego archidiakonatu. Pomocne w ustaleniu lokalizacji kościoła pod wezwaniem świętego Stanisława w Mosinie mogą być badania archeologiczne, jednak do tej pory nie objęły one obszaru całego rynku. Znane są jedynie wyniki badań z przełomu maja i czerwca 2011 roku, prowadzone na posesji numer 7 przy ulicy Plac 20 Października (dzisiejsza Szwalnia). Nie znaleziono tam śladów ludzkich pochówków, co mogłoby wskazywać na lokalizację cmentarza, który istniał przy dawnym kościele świętego Stanisława. Odkryto relikty dawnej zabudowy z XV i XVII/XVIII stulecia, a także ustalono lokalizację ogrodu warzywnego na tyłach posesji6. Odkrycia te stanowią mocne przesłanki do wykluczenia lokalizacji kościoła w okolicach posesji przy Placu 20 Października numer 7. Ostatecznie o położeniu kościoła przesądza bardzo szczegółowa dokumentacja wizytacji mosińskiej parafii przez biskupa pomocniczego poznańskiego, Franciszka Ksawerego Rydzyńskiego, która trwała od 16 do 19 lutego 1783 roku. Lokalizację kościoła świętego Stanisława opisano po łacinie: in foro Oppidio Mosina ex parte meridionali7, co po polsku wykłada się: na rynku miasta Mosina od strony południowej. Mamy zatem oficjalne potwierdzenie, że interesująca nas katolicka świątynia wraz z cmentarzem znajdowała się tam, gdzie obecnie jest duży parking, od strony wjazdu na mosiński rynek ulicą Niezłomnych.

Rok powstania kościoła św. Stanisława

Nie jest możliwe precyzyjne ustalenie dokładnej daty ufundowania i wybudowania omawianej świątyni, ponieważ żadna dokumentacja z wizytacji mosińskiej parafii nie odnosiła się bezpośrednio do tego zagadnienia. Co nader zastanawiające, do faktu istnienia kościoła św. Stanisława nie nawiązał w swoim pomnikowym i bardzo drobiazgowym opracowaniu dziejów archidiecezji poznańskiej Józef Nowacki8. Zasadne i najbardziej wiarygodne wydaje się być przychylenie się do ustaleń Józefa Łukaszewicza, który podał: „kto i kiedy go założył, nie wiadomo mi. Musiał, jednakże powstać dopiero po roku 1628, bo wizyta [archidiakona poznańskiego Świętosława – przyp. moje] Strzałkowskiego z tego roku nic o nim nie wspomina”9. Co prawda można postawić tutaj kontrargument w postaci odnotowania faktu, że w XVII wiecznych wizytacjach pomijano opisy wielu kościołów pomocniczych (sukursalnych) w parafiach diecezji poznańskiej10. Istnieją jednak mocniejsze podania źródłowe przemawiające za tym, że kościół św. Stanisława w Mosinie powstać musiał po roku 1628. Pierwszym z nich jest szczegółowe wymienienie wszystkich darowizn przeznaczonych na interesującą nas świątynię, które to zestawienie przetrwało do dzisiaj w dokumentacji po wizytacji mosińskiej parafii z roku 1783. Najstarsze znane nam zapisy dobroczyńców kościoła pochodzą z lat 80-tych XVII wieku11, co jest argumentem potwierdzającym, że musiał zostać wybudowany w drugiej połowie XVII stulecia. Z kolei w metrykach zgonów mosińskiej parafii znajdziemy pierwszą wzmiankę o pogrzebie w kościele świętego Stanisława z 10 października 1669 roku – pochowano wtedy niemowlę o imieniu Małgorzata12. Najstarsze zapisy metrykalne dotyczące pogrzebów w mosińskiej parafii pochodzą z 1667 roku – wcześniejsze nie zachowały się do naszych czasów. Można zatem z dużą dozą prawdopodobieństwa założyć, że interesująca nas świątynia musiała powstać między rokiem 1628 a 1669. W tym kontekście zastanawiające jest podanie Jerzego Łojka i Jerzego Stępnia, jakoby kościół świętego Stanisława w Mosinie miał być wybudowany „zapewne” w XV-XVI wieku13, bez podania żadnych przypisów oraz argumentów za tym przemawiających. Mimo powołania się w bibliografii na cytowaną już pracę Józefa Łukasiewicza, autorzy Szkiców z przeszłości Mosiny nie przychylili się do jego ustaleń na temat tego, iż interesująca nas świątynia powstała po roku 162814.

Klęski i renowacje

Zanim przejdziemy do szczegółowego opisu kościoła św. Stanisława, musimy wziąć pod uwagę fakt, że na przełomie lat świątynia ta była dotknięta klęskami żywiołowymi i kilkukrotnie odbudowywana. Pierwsza wzmianka na ten temat pochodzi z tablicy informacyjnej umieszczonej w kruchcie kościoła św. Mikołaja w Mosinie. Możemy z niej wyczytać między innymi, że „budowla uległa dwukrotnie spaleniu w czasie potopu szwedzkiego”. Pomijając tutaj pewną nieścisłość historyczną („potop” był faktycznie pierwszym, krótkim etapem dłuższej wojny polsko-szwedzkiej z lat 1655-1660) trudno rozstrzygnąć, czy faktycznie doszło do dwukrotnego spalenia świątyni w omawianym okresie. Dowiadujemy się o tym dopiero z wizytacji archidiakona Zalaszowskiego z 12 maja 1695 roku – zanotowano wtedy, że kościół ten był „nowo po pożarze wystawiony”15. Do pożaru dojść mogło zatem dopiero po roku 1660, na co nie mamy jednak bezpośrednich dowodów. Kolejna pożoga miała miejsce w Mosinie przed 1731 rokiem – wtedy to ogień pochłonął między innymi kościół św. Mikołaja16. Wprawdzie w dokumentach wizytacji archidiakona Kaczkowskiego z 8 maja 1738 roku brak jest wzmianki o pożarze, wskazano jednak dobitnie, że świątynia pod wezwaniem św. Stanisława została odbudowana z darowizn i jałmużny dobroczyńców w roku 173117. Możliwe jest także tłumaczenie, które podał Błażej Matelski: kościół w roku 1731 mógł się po prostu rozpaść, o czym wspominał w swojej korespondencji z 30 stycznia 1815 roku ksiądz Paweł Duszyński, ówczesny proboszcz mosińskiej parafii18. Czy rozpad ten spowodowany był klęskami żywiołowymi, trudno osądzić. Warto jednak zauważyć, że drewniany kościół św. Stanisława w Mosinie był kilkukrotnie odbudowywany, co wpłynęło także na jego wygląd zewnętrzny i wewnętrzny, w tym wystrój oraz ilość ołtarzy.

Wygląd zewnętrzny…

Odtwarzanie architektury kościoła świętego Stanisława w Mosinie możliwe jest wyłącznie na podstawie opisów zachowanych w dokumentacjach powizytacyjnych parafii. Nie są to jednak deskrypcje pełne szczegółów i barokowego przepychu mimo epoki, w której powstały. Wymienione detale ograniczają się w zasadzie do pojedynczych przymiotników typu: murowany, drewniany, w dobrym stanie, źle zachowany, rzeźbiony, pozłacany, mały, odnowiony itp. Brak jest odniesień do stylów architektonicznych, dokładnych wymiarów czy kolorów. Można ponadto odnotować pewne rozbieżności i przywiązanie do detali w opisach, które zależały od osoby przeprowadzającej wizytację. Tutaj szczególnie wyróżnia się opis biskupa Rydzyńskiego z 1783 roku, znacznie bardziej szczegółowy niż dokumenty po wcześniejszych wizytacjach poznańskich archidiakonów. Mimo to zachowane opisy kościoła pod wezwaniem świętego Stanisława w Mosinie pozwalają na odtworzenie ciekawych szczegółów wyglądu tej drewnianej świątyni. I tak z wizytacji archidiakona Zalaszowskiego z 1695 roku dowiadujemy się, że dach budowli „dachówką pokryty, ma podniebienie [tj. widoczną z wnętrza powierzchnię sklepienia – przyp. moje] w większej nawie dotąd nieukończone”19. Z opisu tego wynika pośrednio, że przynajmniej w roku 1695 budowla miała więcej niż jedną nawę. Ponadto kościół posiadał drewnianą dzwonnicę przylegającą do budynku, na której zawieszono dwa dzwony. Oprócz tego dobrze oceniono istniejący w 1695 roku cmentarz dookoła świątyni20, który będzie opisany w dalszej części artykułu. Nie podano jednak innych szczegółów wyglądu nekropoli (ogrodzenie, furtki, wielkość). Więcej szczegółów przynosi opis z wizytacji archidiakona Kaczkowskiego z 1738 roku. Na samym początku odnotowano, iż kościół miał solidną drewnianą konstrukcję z dobrze zachowanym dachem pokrytym gontem. Ponadto przyświątynny cmentarz był ogrodzony solidnym drewnianym płotem z nową furtką. Dzwonnica również była nowa, konstrukcji drewnianej, z małą wieżyczką przylegającą do kościoła, na której znajdowały się dwa mniejsze dzwony21. Celowe odnotowanie uwag dotyczących nowych elementów kościoła wynikało z faktu, że został on odbudowany po zwaleniu konstrukcji w 1731 roku, a więc na krótko przed wizytacją z roku 1738.

Ciekawe spostrzeżenia dotyczące architektury kościoła wnosi dokumentacja po wizytacji biskupa Rydzyńskiego z 1783 roku. Podano między innymi, że budowla była cała drewniana i miała kształt łódkowaty (łac. tota lignea in forma naviculari)22. Prawdopodobnie chodziło o konstrukcję dachu w formie odwróconej do góry dnem łodzi. Ponadto cmentarz nadal miał dobrze zachowany płot z bramą, a drewniana dzwonnica z dwoma dzwonami była połączona z wieżą kościelną. Odnotowano również brak szczegółowych informacji na temat ewentualnej konsekracji dzwonów. Zakrystia znajdowała się po prawej stronie świątyni, również była cała drewniana i miała jedno małe okno. Kościół posiadał dwa wejścia z dobrze zamykającymi się drzwiami: jedno od strony frontowej, a drugie mniejsze boczne z kruchtą.

Hipotetyczny wygląd kościoła św. Stanisława w Mosinie - rys. Roman Czeski
Hipotetyczny wygląd kościoła św. Stanisława w Mosinie – rys. Roman Czeski

i wnętrze kościoła

Podczas wizytacji archidiakona Zalaszowskiego z 1695 roku odnotowano, że kościół świętego Stanisława w Mosinie miał trzy ołtarze: główny drewniany z wizerunkami świętego patrona świątyni i wizerunkiem Najświętszej Maryi Panny oraz dwa mniejsze z murowanymi mensami ołtarzowymi – były to kolejno obrazy świętej Barbary (po stronie Ewangelii, czyli lewej) oraz świętego Antoniego (po stronie Epistoły, czyli prawej)23. W odbudowanym w 1731 roku kościele znajdował się jeszcze jeden ołtarz mniejszy z wizerunkiem świętego Wawrzyńca24, prawdopodobnie w nawiązaniu do jednego z pierwszych patronów mosińskiego kościoła parafialnego25. Usytuowany był po lewej stronie od ołtarza głównego. W odróżnieniu od stanu z 1695 roku, w kolejnych wizytacjach odnotowano lokalizację małej kaplicy z ołtarzem świętego Antoniego z Padwy, która znajdowała się przy zakrystii, czyli po prawej stronie kościoła26. Brak także wzmianki o wizerunku Najświętszej Maryi Panny w głównym ołtarzu kościoła, z kolei obraz św. Barbary znajdował się po lewej stronie pod chórem. Ołtarze nie miały wmurowanych relikwii, w związku z czym kościół posiadał dwa portatyle, to jest przenośne płytki kamienne z relikwiami, na których odprawiano Mszę świętą. Z racji odbudowy w roku 1731, kościół posiadał nowe wyposażenie: drewnianą, rzeźbioną ambonę, organy oraz konfesjonał27.

W 1783 roku wygląd wewnętrzny i stan kościoła został przez biskupa Rydzyńskiego oceniony pozytywnie. Z dokumentacji po jego wizytacji wynika, iż wewnętrzne piękno Kościoła było zupełnie wystarczające. Sufit był pokryty deskami, a ceglana posadzka miejscami zniszczona. Pod nią musiały znajdować się krypty przeznaczone na pochówki, o którym brak jakichkolwiek informacji w dokumentach powizytacyjnych. Możemy to jednak wywnioskować z faktu, że w samym kościele pochowano ponad 20 osób, co zostanie omówione w dalszej części artykułu. Ławki rozmieszczono starannie w całym kościele. Ambona drewniana umiejscowiona po stronie Ewangelii głównego ołtarza (czyli po lewej) była częściowo ozdobiona, a chór miał niedawno naprawione organy. W zakrystii ponadto znajdował się stół ze skrzynkami do składania i przechowywania darów przynoszonych do kościoła. Ołtarz główny z wizerunkiem świętego Stanisława był drewniany i rzeźbiony oraz miał drewniane tabernakulum. W czasie uroczystości odpustowych patrona świątyni (8 maja) wystawiano Najświętszy Sakrament w srebrnej puszce, całkowicie złoconej wewnątrz, ale skąpo złoconej na zewnątrz28. Nie odnotowano z kolei kościelnej chrzcielnicy, wymienionej w wyposażeniu kościoła w 1815 roku29.

Prebenda i majątek

Kościół pod wezwaniem świętego Stanisława w Mosinie miał ustanowioną prebendę, zapisaną w roku 1680 i zatwierdzoną przez biskupa Hieronima Wierzbowskiego 8 stycznia 1683 roku30. Pojęcie to oznaczało rodzaj urzędu kościelnego wraz z uposażeniem, innymi słowy było to pobieranie dochodów przez osobę duchowną w zamian za obowiązki, jakie miała pełnić przy danym kościele lub ołtarzu. Zgodnie z prawem kanonicznym, był to instrument prawny, który musiał zostać zatwierdzony przez biskupa miejsca31. Był on przypisany do urzędu, a nie osoby go sprawującego (prebendarza), który był jedynie administratorem, a nie właścicielem prebendy32. Uposażeniem prebendarza mogły być grunty, „domy, stawy, lasy, kapitały, dalej pewne powtarzające się należne świadczenia (pensje) pochodzące od jakiejś rodziny albo osoby prawnej oraz dziesięciny”33. Obowiązki administratora polegały zazwyczaj na opiece duszpasterskiej nad miejscem oraz modlitwie za fundatora i jego rodzinę. W przypadku prebendy ustanowionej przy kościele świętego Stanisława w Mosinie, fundator Szymon Piotrowicz z Mosiny przekazał 2 tysiące florenów z czynszów (danin publicznych) miasta Wschowa: połowę na ołtarz Anioła Stróża w kościele św. Wojciecha w Poznaniu, a drugą na ołtarz główny w interesującej nas świątyni34. Oznaczało to najprawdopodobniej jednorazową donację kapitału lub regularnie pobierane świadczenia pochodzące z danin publicznych miasta Wschowa. Do obowiązków prebendarza zapisano następujące powinności: proboszcz parafii mosińskiej lub wikariusz miał odprawiać jedną Mszę requiem za duszę fundatora w każdym tygodniu w dniu, który uzna za dogodny, ponadto miał śpiewać jedną świętą pieśń (Psalm) co kwartał, jedną w każdym miesiącu oraz odprawiać Mszę świętą 15-tego dnia każdego miesiąca. Szymon Piotrowicz był organistą kościoła w Mosinie i został pochowany w kościele św. Wojciecha w Poznaniu 10 grudnia 1681 roku35, z kolei jego żona Dorota została 15 lipca 1682 roku pochowana w kościele św. Stanisława w Mosinie36.

Podczas wizytacji archidiakona Zalaszowskiego z 1695 roku odnotowano ziemie rolne i fundacje zapisane interesującemu nas kościołowi przez mosińskich mieszczan, jednak już w 1738 roku zauważono, że kościół świętego Stanisława nie miał żadnych dochodów własnych37. Podobny stan zanotowano w roku 1783 – kościół nie miał funduszy ani ziemi, które były wymienione w roku 169538. Uzupełnieniem tych podań jest list z 7 maja 1816 roku, który ksiądz Paweł Duszyński, ówczesny proboszcz mosińskiej parafii, wysłał do Konsystorza Generalnego w Poznaniu. Zapisał on między innymi, że fundusze kościoła św. Stanisława wynosiły 5 184 złotych polskich całkowitego kapitału, które od dawna zostały dołączone do dochodów miejscowego plebana39. Nie wiemy, w którym roku nastąpiło przeniesienie wspomnianych funduszy ani jak długo istniała prebenda, a w związku z nią także obowiązki duchowne przypisane do kościoła św. Stanisława w Mosinie. Najpóźniej wygasnąć musiała zapewne z rokiem ostatecznej rozbiórki świątyni, to jest w roku 1816.

Kapelan, prepozyt, prebendarz

Ciekawym zagadnieniem związanym z nieistniejącym już kościołem świętego Stanisława jest ustalenie, jacy kapłani sprawowali nad nim duchową opiekę. Wiadomości zawarte w dokumentacjach powizytacyjnych są w tym zakresie nader skromne. Drugim tropem do ustalenia opiekunów kościoła są księgi metrykalne parafii w Mosinie – w zapisach chrztów adnotacje zaczynały się zazwyczaj od wymienia imienia i funkcji księdza udzielającego tego sakramentu. Problem polega na tym, że chrztów niekoniecznie mógł udzielać ksiądz sprawujący pieczę nad interesującą nas świątynią, mógł to robić także proboszcz albo zastępujący go w danej chwili kapłan. Stąd ustalone daty objęcia przez poszczególnych kapłanów-kapelanów opieki nad interesującą nas świątynią mogą nie być do końca precyzyjne. Mimo to udało się ustalić nazwiska kilku duchownych bezpośrednio „oddelegowanych” do kościoła świętego Stanisława w Mosinie.

Pierwszym z nich był Maciej Krobski, od czerwca 1688 roku wymieniony jako capellanus [Ecclesiae] Sancti Stanislai40, czyli po polsku kapelan kościoła świętego Stanisława. Słowo kapelan nie wywołuję raczej zbytnich kontrowersji, choć niewątpliwie było to pojęcie mające różne znaczenia na przestrzeni wieków. Dawniej słowem łacińskim capella określano kaplicę, ale także mały, drewniany kościół wiejski41. Pod słowem capellanus można też rozumieć nazwę duszpasterza ustanowionego przy małym kościele lub pomocnika proboszcza42, co idealnie oddaje rolę, jaką pełnił w Mosinie ksiądz Maciej Krobski. Co ciekawe, został on pochowany 11 lutego 1694 roku przed głównym ołtarzem kościoła św. Stanisława43. Drugim zidentyfikowanym wikarym sprawującym pieczę nad interesującą nas świątynią był ksiądz Łukasz Gliwiński, określany mianem prepozyta kościoła świętego Stanisława. Pierwszy taki zapis pochodzi z lipca 1697 roku44. Tutaj sprawa jest nieco bardziej skomplikowana – mianem prepozyta określano bowiem przełożonego kapituły lub kościoła szpitalnego45. Mosina nie miała kościelnej kapituły, a świątynia pod wezwaniem św. Stanisława w naszej opinii nie pełniła funkcji kościoła szpitalnego, do czego przejdziemy w dalszej części opracowania. Najbardziej trafne wydaje się być rozumienie tego słowa w potocznym znaczeniu jako proboszcz, które bezpośrednio wywodzi się z łacińskiego praepositus i czeskiego probost46. Księdza Łukasza Gliwińskiego można zatem uznać za swego rodzaju przełożonego (opiekuna) kościoła św. Stanisława w Mosinie, choć nie był on proboszczem miejscowej parafii.

W nawiązaniu do ustanowionej w Mosinie i przypisanej do interesującej nas świątyni prebendy, funkcja prebendarza nie była obsadzona w 1738 roku podczas wizytacji archidiakona Kaczkowskiego. Opiekę nad kościołem św. Stanisława pełnił wtedy proboszcz mosiński, ksiądz Albert Skorczewski47. Nie oznacza to jednak, że przy braku osobnego kapłana prebenda nie była sprawowana – tymczasowo zarządzać nią musiał aktualny pleban mosiński. W końcu jak informowaliśmy w poprzednich akapitach, przy braku wikarego proboszcz miejscowej parafii był zobowiązany do wykonywania obowiązków duchowych przypisanych do prebendy. Sprawa zmieniła się od sierpnia 1744, gdy w księgach metrykalnych pojawiła się wzmianka o prebendarzu kościoła św. Stanisława, księdzu Stanisławie Kleczkowskim48. Nie jest wykluczone, że funkcją objął wcześniej, jednak brak jest na to jednoznacznych dowodów. Podobnie jak ksiądz Krobski, został on pochowany w kościele św. Stanisława. Pogrzeb księdza Kleczkowskiego odbył się 8 kwietnia 1766 roku49. Z kolei 2 sierpnia tego samego roku na urząd prebendarza wprowadzony został proboszcz mosińskiej parafii, ksiądz Piotr Kosicki50. W dalszej części metryk kościelnych brakuje wzmianek o kolejnych kapelanach-prebendarzach interesującej nas świątyni, którzy nie pełnili równocześnie obowiązków plebańskich. Prawdopodobnie od tego momentu każdy proboszcz opiekował się kościołem św. Stanisława aż do jego rozbiórki w 1816 roku.

Kolacja mosińskiego magistratu

Prawo patronatu nad kościołem świętego Stanisława w Mosinie pełnił miejscowy magistrat, co potwierdzają kolejne wizytacje z lat 1738 i 178351. Prawo to, zwane inaczej kolacją52, wynikało z faktu ufundowania kościoła, co wiązało się z kolei z przywilejem przedstawiania kandydatów do sprawowania duchowej pieczy nad kościołem (prebendarzy). Przywilej ten przysługiwał mosińskiemu magistratowi od początku ustanowienia świątyni, jak i w czasach ostatniej znanej nam wizytacji kościoła św. Stanisława z roku 1783. Przedstawiciele władz miejskich zobowiązani byli do troszczenia się o materialne potrzeby świątyni. W roku 1738 ekonomami kościoła świętego Stanisława byli: burmistrz Mikołaj Łazewicz oraz wójt miejski Albert Noskowicz. Zostali oni wyznaczeni do przyjmowania darowizn, ofiar, zapisów i jałmużny na potrzeby świątyni. Ofiary te mieli składać w specjalnie do tego wyznaczonym skarbcu kościelnym zamykanym dwoma kluczami – jeden z nich przysługiwał księdzu prebendarzowi, a drugi przedstawicielowi władz miejskich. Każdego roku przedstawiali oni rachunki i wydatki do zatwierdzenia mosińskiemu magistratowi53. Ten zwięzły, choć bardzo cenny opis pozwala nam doprecyzować przyczyny zbudowania w Mosinie drugiego kościoła, obok istniejącej od kilku wieków świątyni parafialnej. Został on ufundowany przez miejski magistrat i od mosińskich mieszczan pochodziło kilkanaście zapisów majątku, w tym ustanowienie prebendy w roku 1683. Przedstawiciele władz miejskich oraz ich najbliżsi byli chowani po śmierci w kościele świętego Stanisława, do czego przejdziemy w dalszych akapitach opracowania.

Pochówki kościelne i cmentarne

Na przełomie lat 1669-1767 odnotowano 33 pochówki, z czego 24 w kościele św. Stanisława, a 9 na cmentarzu okalającym świątynię, który w księgach metrykalnych określany był mianem cmentarza świętego Stanisława54. Nekropolia ta zatem musiała być skromnych rozmiarów. W dalszej części metryk pogrzebów mosińskiej parafii, czyli po 1767 roku, nie odnotowano żadnych pochówków na cmentarzu lub w interesującej nas świątyni. Wśród pogrzebanych były prawie wyłącznie osoby z Mosiny, z czego większość pochodziła ze stanu mieszczańskiego. W tej części artykułu ograniczymy się do szczegółowego omówienia kilku z nich, przedstawiając cały wykaz pogrzebów w osobnym zestawieniu tabelarycznym. Oprócz pochówków dwóch księży (Mateusza Krobskiego w 1694 roku oraz Stanisława Kleczkowskiego w 1766 roku) uwagę zwraca nazwisko Mateusza Laycika, mosińskiego burmistrza, który został pochowany 23 marca 1692 roku przy głównym ołtarzu kościoła św. Stanisława. Nie oznaczało to wcale, że wszyscy miejscowi burmistrzowie znaleźli tam miejsce ostatniego spoczynku: jako przykład można podać pogrzeb burmistrza Mikołaja Rydzewicza, który miał miejsce 14 czerwca 1745 roku na cmentarzu parafialnym w Mosinie55. Problematyczne jest ustalenie dokładnych szczegółów pogrzebu Alberta Jałochy z 5 maja 1689 roku. Wpis sugeruje, że został on najpierw pochowany przy kościele św. Mikołaja, a po 7 dniach przeniesiony do kościoła św. Stanisława. Trudno jednak o precyzyjne rozszyfrowanie tej specyficznej adnotacji, ponieważ na mikrofilmie zapis jest niekompletny i na dodatek niewyraźny. Możliwe, że jego pochówek odbył się 7 dni po śmierci od razu w kościele św. Stanisława. Uwagę zwracają wpisy, w których widnieją uwagi częściowo w języku polskim, ponieważ księgi metrykalne prowadzone były w całości po łacinie. Wyszczególniliśmy je w zestawieniu tabelarycznym, przytaczając całe cytaty w języku polskim w cudzysłowie. Jako przykład można podać pogrzeb Łukasza Komornika, który miał miejsce 8 listopada 1692 roku. Został on pochowany za drzwiami kościoła św. Stanisława „gdzie baby siadają”. Oznaczało to miejsce w kościele po prawej stronie – ławki po lewej zajmowali dawniej mężczyźni. Nie było także zbiegiem okoliczności ani omyłką pisarską, że w latach 1680-1681 pochowano dwie osoby o nazwisku Albert Szulc.

Zestawienie pochówków w kościele i na cmentarzu św. Stanisława w Mosinie w latach 1669-1767
Zestawienie pochówków w kościele i na cmentarzu św. Stanisława w Mosinie w latach 1669-1767; Źródło: opracowanie własne na podstawie: AAP, Księga zgonów parafii w Mosinie (1667-1739) oraz (1740-1768).

Kościół szpitalny czy szpital kościelny?

Zarówno Jerzy i Łojko i Jerzy Stępień56, jak i (prawdopodobnie) powtarzający za nimi Błażej Matelski57 postawili tezę, iż kościół świętego Stanisława w Mosinie był kościołem szpitalnym. Można jednak znaleźć kilka argumentów podważających te założenia autorów. Pierwszym z nich jest odnotowanie w wizytacji archidiakona Zalaszowskiego z 1695 roku, że istniejący wtedy szpital miał uposażenie w postaci ziem rolnych, ogrodów, łąk i małych sum pieniędzy, z których najstarsza pochodziła z roku 162658. Oznaczałoby to, że szpital powstał przed rokiem 1626, natomiast interesująca nas świątynia – najwcześniej po roku 1628. Drugim argumentem jest nazewnictwo tej instytucji dobroczynnej, używanej w metrykach zgonów mosińskiej parafii. We wpisach używano zapożyczonego z greki łacińskie słowa xenodochium, względnie xenodochium Mosinensis59, które oznacza dom dla pielgrzymów, szpital lub gospodę. Wpisywano także nazwę hospitale60, oznaczającą dom chorych lub szpital. Nie podawano nigdzie nazwy „szpital św. Stanisława”, jedynie „szpital”, względnie „szpital mosiński”. To kolejny dowód na to, że ta instytucja dobroczynna była starsza od interesującej nas świątyni. Gdyby faktycznie był to kościół szpitalny, to nosiłby wezwanie świętego Stanisława. Sprawę dodatkowo komplikuje fakt, że w księgach metrykalnych prowadzonych od 1740 roku pojawił się krótki aneks, w którym wpisywano dary przeznaczone na placówkę chorych. Na karcie tytułowej tego aneksu zapisano słowa in Hospitale Sancti Nicolai in Mosina61, czyli „w szpitalu świętego Mikołaja w Mosinie”.

Trzeci argument to fakt, że w żadnej znanej nam wizytacji archidiakona bądź biskupa nie określono wezwania szpitala, a w opisach kościoła św. Stanisława brak nawet cienia wzmianki o tym, że był to kościół szpitalny. W dokumentach powizytacyjnych z roku 1695 zanotowano w nagłówku (tytule) opisywanej instytucji, że był to szpital dla ubogich (łac. hospitale pauperum62), bez podania jego wezwania czy świątyni doń przypisanej. Warto przytoczyć też kontekst historyczny jako czwarty argument za tym, że kościół świętego Stanisława w Mosinie nie był kościołem szpitalnym. Józef Nowacki zauważył, iż „gdziekolwiek wezwania [szpitala – uzupełnienie moje] się spotyka, należy upatrywać w tym wyraźny ślad istnienia także związanego z nimi kościoła” oraz „gdzie nie było osobnego dla nich kościoła, pełnił ją [tj. pieczę nad szpitalem – przyp. moje] pleban miejscowy”63. Zatem w przypadku braku wezwania św. Stanisława trudno obronić tezę, że szpital ten miał swój osobny kościół, o którym traktuje to opracowanie. Prawdopodobnie autorzy mogli zasugerować się tytułem XIX-wiecznego szpitala mosińskiego, który faktycznie nosił wezwanie św. Stanisława. Znajdował się on na rogu ulic Szosa Poznańska i Kościelna, pod dzisiejszym adresem Szosa Poznańska 1, o czym informuje stosowna tablica zamieszczona na budynku. W tym samym miejscu znajdował się poprzedni budynek szpitala podczas wizytacji biskupiej w 1783 roku64. Szpitale kościelne na ziemiach pod pruskim zaborem w 1794 roku przeszły pod zarząd miast i zostały zwrócone Kościołowi katolickiemu dopiero po 1849 roku65. W dokumentach urzędowych mosińska placówka określana była mianem szpitala św. Stanisława dopiero od 1872 roku66, czyli 56 lat po tym, gdy przestała istnieć interesująca nas świątynia. Było to prawdopodobnie związane z unormowaniem spraw zarządu majątkami szpitali, które nastąpiło na mocy instrukcji arcybiskupa Mieczysława Ledóchowskiego z 25 lipca 1871 roku67. Statut szpitala św. Stanisława w Mosinie został urzędowo zatwierdzony 21 maja 1873 roku68.

Podsumowanie i wnioski

Kościół św. Stanisława trawiły przez wieki różne klęski, jednak budynek najwięcej ucierpiał podczas wojen napoleońskich. Został wtedy przeznaczony na skład magazynowy i pokryty słomą. Na początku roku 1815 był na tyle „zrujnowany, nadgniły i spustoszony”, że nie nadawał się do naprawy, jedynie rozbiórki. Ściany były zgniłe, sprzęty kościelne, w tym ołtarze, ambona, konfesjonał, chrzcielnica, ławy i obrazy zniszczone i spalone przez wojska, które przechodziły tutaj w trakcie wojen na początku XIX stulecia. Dodatkowo budynek był pusty i obdarty z wszelkich ozdób, przez co nie przypominał już właściwie katolickiej świątyni. Niektóre pozostałe szczątki figur i obrazów zostały przeniesione do kościoła parafialnego w Mosinie. Z listu księdza proboszcza Duszyńskiego z 30 stycznia 1815 dowiadujemy się także, że cmentarz nie miał już wtedy ogrodzenia69. Z kolei 20 grudnia tego samego roku mosiński pleban zalecał, by pozostałości kościoła św. Stanisława, a więc „chór, dzwonnicę i inne potrzebne rzeczy” przenieść do kościoła św. Mikołaja, a pozostałe, zdatne do użycia drewno przeznaczyć na potrzeby parafii70. Zgodnie z ówczesnymi przepisami policyjnymi, budynek stwarzał niebezpieczeństwo groźbą zawalenia i wymagał naprawy, na które nie znaleziono wówczas stosownych środków finansowych71. Podjęto zatem decyzję o jego ostatecznej rozbiórce w roku 1816. Pozostały z niej budulec wycenił na 132 talary podkomorzy miejski Wilhelm Glatzer72.

W ten sposób kościół św. Stanisława zniknął z mosińskiego krajobrazu, choć pamięć po nim nie zaginęła. W naszych badaniach dokonaliśmy poszerzenia bazy źródłowej, wzbogacając ją o teksty wizytacji oraz metryki kościelne. Szczególnie wysoko oceniamy bardzo bogatą dokumentację wizytacji biskupa Franciszka Ksawerego Rydzyńskiego z roku 178373, jednak objętość artykułu nie pozwoliła na jej pełne omówienie. Jest to postulat do kolejnych badań – włączenie tego cennego dokumentu do przyszłych analiz sytuacji kościoła św. Stanisława, a także całej mosińskiej parafii. Zostały tam drobiazgowo omówione rozmaite fundacje kościoła, wygląd parafialnej świątyni, przytoczono stan posiadania parafii, wygląd innych budynków kościelnych, w tym szpitala, zasięg terytorialny parafii oraz wyposażenie kościołów w paramenta liturgiczne. Otwartym postulatem pozostaje bardziej szczegółowe opisanie historii mosińskiego szpitala, który w lokalnym krajobrazie widoczny był przez kilka wieków. Być może uda się kiedyś spełnić ten postulat na łamach „Gazety”.

Wojciech Czeski

1 J. Łojko, J. Stępień, Szkice z przeszłości Mosiny, Mosina 1992, s. 93-94.

2 B. Matelski, Historia kościoła parafialnego w Mosinie, „Wiadomości Parafialne”, 26.02.2006, nr 98 (310).

3 F. Roszak, Ciekawostki z dziejów miasta (do XX wieku), „Ziemia Mosińska”, Marzec 1988, nr 3 (27). O wykupieniu terenu z rąk parafii informuje tablica umieszczona w kruchcie kościoła św. Mikołaja w Mosinie.

4 Archiwum Państwowe w Poznaniu, Starostwo Powiatowe w Śremie, Karte von der Stadt Moschin, Kreis Schrimm, 53/3230/0/3/L.Śr. 68; Karte von der Stadt und Feldmark Moschin, Schrimmer Kreises, 53/3230/0/3/L.Śr. 69.

5 Archiwum Archidiecezjalne w Poznaniu, Visitatio archidiaconatus Posnaniensis a Nicolao Zalaszowski archidiacono a. 1695-1696 peracta, sygnatura AV 18, k. 429; Visitatio archidiaconatus Posnaniensis a Stanislao Kaczkowski archidiacono posnaniensi a. 1737-1738 peracta, AV 23, k. 356. W dalszych przypisach będziemy używać skrótu „AAP” na określenie Archiwum Archidiecezjalnego w Poznaniu.

6 A. Cicha, P. Wawrzyniak, Słów kilka o Mosinie (na marginesie badań archeologicznych przeprowadzonych na mosińskiej starówce w 2011 r.), „Folia Praehistorica Posnaniensia”, T. XX (2015), s. 107.

7 AAP, Mosina – Visitatio Generalis Parochialis Ecclesiae Oppido Mosina per Xaverius de Verbus Rydzyński, sygnatura PA 261/001.

8 J. Nowacki, Dzieje Archidiecezji Poznańskiej, T. 2 Archidiecezja poznańska w granicach historycznych i jej ustrój, Poznań 1964, s. 368.

9 J. Łukaszewicz, Krótki opis historyczny kościołów parochialnych, kościółków, kaplic, klasztorów, szkółek parochialnych, szpitali i innych zakładów dobroczynnych w dawnej dyecezyi poznańskiej, T. 1, Poznań 1858, s. 276.

10 J. Nowacki, Dzieje…, s. 644.

11 AAP, Mosina – Visitatio…, sygnatura PA 261/001.

12 AAP, Księga zgonów parafii w Mosinie (1667-1739), k. 3.

13 J. Łojko, J. Stępień, Szkice…, s. 94.

14 J. Łukaszewicz, Krótki…, s. 276.

15 Tamże.

16 J. Łojko, J. Stępień, Szkice…, s. 30.

17 AAP, Visitatio…, sygnatura AV 23, k. 356.

18 B. Matelski, Historia

19 J. Łukaszewicz, Krótki…, s. 276.

20 AAP, Visitatio…, sygnatura AV 18, k. 429-430.

21 AAP, Visitatio…, sygnatura AV 23, k. 356.

22 AAP, Mosina – Visitatio…, sygnatura PA 261/001.

23 AAP, Visitatio…, sygnatura AV 18, k. 429-430.

24 AAP, Visitatio…, sygnatura AV 23, k. 356.

25 J. Nowacki, Dzieje…, s. 368.

26 AAP, Mosina – Visitatio…, sygnatura PA 261/001.

27 AAP, Visitatio…, sygnatura AV 23, k. 356.

28 AAP, Mosina – Visitatio…, sygnatura PA 261/001.

29 B. Matelski, Historia…

30 AAP, Mosina – Visitatio…, sygnatura PA 261/001.

31 P. T. Skoczykłoda, Zagadnienie podmiotowości prawnej prebendy w świetle uregulowań kościelnych i państwowych, „Czasopismo Prawno-Historyczne”, T. LXXV (2023), Zeszyt 1, s. 45.

32 Tamże, s. 53.

33 Tamże, s. 50.

34 AAP, Visitatio…, sygnatura PA 261/001; Visitatio…, sygnatura AV 23, k. 356. Dokument powizytacyjny biskupa Rydzyńskiego z 1783 roku jest w tej sprawie precyzyjny i zawiera w sobie jednoznaczne wskazanie, kiedy prebenda została ustanowiona i zatwierdzona. Z kolei archidiakon Mikołaj Zalaszowski w 1695 wskazywał, że całość kwoty 2 tysięcy florenów została przekazana na ołtarz w kościele św. Stanisława w Mosinie, jednak bez podania dalszych szczegółów ustanowienia prebendy. Zob. AAP, Visitatio…, sygnatura AV 18, k. 430.

35 AAP, Księga zgonów parafii w Mosinie (1667-1739), k. 9.

36 Tamże, k. 10.

37 AAP, Visitatio…, sygnatura AV 23, k. 357.

38 AAP, Mosina – Visitatio…, sygnatura PA 261/001.

39 AAP, Mosina – Akta plebanii mosińskiej tyczące się budowy kościoła nowego i nowych budynków kościelnych, sygnatura PA 261/004.

40 AAP, Księga chrztów parafii w Mosinie (1632-1714), k. 150.

41 J. Nowacki, Dzieje…, s. 622, przyp. 1.

42 A. Jougan, Słownik kościelny łacińsko-polski, Sandomierz 2013, s. 89.

43 AAP, Księga zgonów parafii w Mosinie (1667-1739), k. 21.

44 AAP, Księga chrztów parafii w Mosinie (1632-1714), k. 167.

45 J. Nowacki, Dzieje…, s. 649.

46 Tamże, s. 622, przyp. 5.

47 AAP, Visitatio…, AV 23, k. 356.

48 AAP, Księga chrztów parafii w Mosinie (1740-1768), k. 21.

49 AAP, Księga zgonów parafii w Mosinie (1740-1768), k. 344.

50 AAP, Mosina – Visitatio…, sygnatura PA 261/001.

51 Tamże; AAP, Visitatio…, AV 23, k. 356.

52 J. Łukaszewicz, Krótki…, s. 276.

53 AAP, Visitatio…, AV 23, k. 357.

54 Dane na podstawie AAP, Księga zgonów parafii w Mosinie (1667-1739) oraz (1740-1768), omówione szczegółowo w zestawieniu tabelarycznym niniejszego artykułu.

55 AAP, Księga zgonów parafii w Mosinie (1740-1768), k. 302.

56 J. Łojko, J. Stępień, Szkice…, s. 93.

57 B. Matelski, Historia

58 J. Łukaszewicz, Krótki…, s. 276.

59 Zob. np. pogrzeb Alberta z 9 grudnia 1667 roku: AAP, Księga zgonów parafii w Mosinie (1667-1739), k 1.

60 Zob. np. pogrzeb Mateusza z 30 kwietnia 1739 roku: AAP, Księga zgonów parafii w Mosinie (1667-1739), k. 46.

61 AAP, Księga zgonów parafii w Mosinie (1740-1768), k. 365.

62 AAP, Visitatio…, sygnatura AV 18, k. 428.

63 J. Nowacki, Dzieje…, s. 649.

64 AAP, Mosina – Visitatio…, sygnatura PA 261/001.

65 J. Nowacki, Dzieje…, s. 650-651.

66 Archiwum Państwowe w Poznaniu, Akta miasta Mosina (pow. poznański), Statuten des St. Stanisłaus Hospitals und Zusammensetzung des Hospitalvorstandes, sygnatura 53/4384/0/1.5/91, k. 1.

67 J. Nowacki, Dzieje…, s. 651.

68 Archiwum Państwowe w Poznaniu, Akta miasta Mosina (pow. poznański), Statuten des St. Stanisłaus Hospitals und Zusammensetzung des Hospitalvorstandes, sygnatura 53/4384/0/1.5/91.

69 B. Matelski, Historia

70 AAP, Mosina – Akta plebanii…, sygnatura PA 261/004.

71 B. Matelski, Historia

72 F. Roszak, Ciekawostki…

73 AAP, Mosina – Visitatio…, sygnatura PA 261/001.

Autor Wojciech Czeski

Autorem wpisu jest: Wojciech Czeski, dziennikarz Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej

Sprawdź również

Siedziba WPN w Jeziorach

Greiserówka. Tajemnicza historia rezydencji Arthura Greisera

Wielkopolski Park Narodowy, kryje w swoim obszarze nie tylko bogactwo przyrody, lecz także tajemnice pewnego …

2 komentarze

  1. Bardzo fajny artykuł. Doceniam wysiłek i zaangażowanie.

  2. Świetny tekst!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *