Strona główna / Aktualności / Opłata „od wody” za śmieci. Burmistrz studzi emocje: „Nie widzę możliwości wprowadzenia od 1 stycznia 2026 r.”

Opłata „od wody” za śmieci. Burmistrz studzi emocje: „Nie widzę możliwości wprowadzenia od 1 stycznia 2026 r.”

Po fali komentarzy mieszkańców, związanych z zapowiedzią zmiany sposobu naliczania opłat za odpady w Mosinie – głos zabrał burmistrz Dominik Michalak. W odpowiedzi na pytanie mieszkanki, Dymaczewa Starego wskazał, że „osobiście nie widzi możliwości wprowadzenia tej opłaty od 1 stycznia 2026 roku”, a dokument, który trafił pod obrady komisji, ma służyć m.in. „weryfikacji poszczególnych gospodarstw domowych”.

Zapytanie mieszkanki i odpowiedź burmistrza

Pani Agnieszka, mieszkanka nieskanalizowanego Dymaczewa Starego, zaapelowała do władz o sprawiedliwe podejście do wsi bez kanalizacji. Wskazała, że prowadząc gospodarstwo rolne zużywa ok. 40 m³ wody miesięcznie, co przy stawce 13 zł/m³ dawałoby 520 zł opłaty za śmieci. Pytała wprost, czy „będzie traktowana jak fabryka” i czy informacja o zmianie nie powinna zostać wcześniej zakomunikowana, by mieszkańcy mogli zawczasu założyć podliczniki.

W odpowiedzi opublikowanej 16 września na stronie urzędu gminy, burmistrz podkreślił, że ostatnia publiczna dyskusja „nie przekazuje pełnego obrazu sytuacji”, a poza względami technicznymi, istotne jest to, że: „Maksymalna wysokość opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi, ustalana na podstawie ilości zużytej wody (…) nie może wynosić więcej niż 7,8% przeciętnego miesięcznego dochodu rozporządzalnego na 1 osobę.” „Zgodnie z obwieszczeniem Prezesa GUS (…) dochód rozporządzalny wyniósł 3167,17 zł. Zatem maksymalna wysokość opłaty (…) może wynieść 247,03 zł.”

Michalak zaznaczył również, że w przypadku ostatecznej decyzji w tym kierunku „na pewno przeprowadzimy akcję informacyjną z odpowiednim wyprzedzeniem.”

Przetarg na zagospodarowanie odpadów w roku 2026

Koszty zagospodarowania odpadów wyłaniane są w przetargach, gdzie decydującym kryterium pozostaje cena. Natomiast, jak wskazują samorządowcy, wysokość opłat za odbiór, transport i obsługę PSZOK ustalana jest w negocjacjach z PUK Sp. z o.o.

Obecnie trwa przetarg na zagospodarowanie odpadów w roku 2026. Jego zakończenie zaplanowano na 6 października b.r. – „Przetarg jest otwarty i konkurencyjny, a od jego wyniku zależy jak będzie kształtować się system gospodarki odpadami na przyszły rok” – zaznacza burmistrz. – „Wszystkie elementy, które robimy w tym zakresie mają zapobiec nadmiernemu wzrostowi kosztów. Trwają analizy na podstawie dostępnych baz danych w zakresie uszczelniania systemu. Przypomnę, że przez ponad dwa lata pozyskaliśmy do systemu ponad 5.000 osób!” – tłumaczy Michalak.

Duży wzrost ilości odpadów w 2024 roku – jeszcze większy w 2025

Jak tłumaczy mosiński magistrat, w latach 2022–2023 ilość odpadów rosła umiarkowanie (5–6% rocznie). W 2024 r. nastąpił gwałtowny wzrost – aż o 25% w porównaniu z 2023 r., głównie w frakcji BIO, wielkogabarytów i odpadów zmieszanych. Koszty systemu przekroczyły wpływy z opłat, co wymusiło podniesienie stawek. Prognozowany deficyt 1,6 mln zł wzrósł do 1,9 mln zł, a część wydatków musiała zostać pokryta z budżetu gminy. Jednocześnie liczba osób w systemie wzrosła z 30 tys. do ponad 33 tys. Gmina prowadzi kontrole deklaracji i segregacji, szuka oszczędności oraz apeluje o współpracę mieszkańców.

Dyskusja na temat sposobu naliczania opłat za śmieci

Jak informowaliśmy wcześniej na łamach portalu internetowego, do projektów uchwał trafiła stawka 13 zł za 1 m³ (i 26 zł przy braku segregacji). System miałby opierać się na średnim zużyciu z ostatnich 12 miesięcy na podstawie faktur wodociągowych; przewidziano też odliczenia m.in. dla wody bezpowrotnie zużytej (np. podlewanie ogrodu – z podlicznikiem) oraz procedury w razie wycieków potwierdzonych przez przedsiębiorstwo wodociągowe. Przypomnieliśmy również, że podobne rozwiązanie obowiązuje już na terenie gminy w budynkach wielorodzinnych (od 8 lokali wzwyż).

Głos mieszkańców 

Dyskusja pod artykułem wywołała duże poruszenie wśród mieszkańców: były głosy poparcia, wątpliwości, i zdecydowany sprzeciw przeciwko nowym regulacjom. Poniżej przytaczamy wybrane wypowiedzi:

  • „To dobra wiadomość. O ile można zaniżyć w deklaracji liczbę osób, o tyle zaniżyć zużycie wody już nie bardzo. Czy to system idealny? Nie, ale krok w dobrą stronę.”
  • „Nowy system sprawi, że singiel lubiący codzienną kąpiel (…) zapłaci tyle samo co kilkuosobowa rodzina produkująca całe sterty odpadów. To nie jest sprawiedliwe, tylko przerzucanie kosztów.”
  • „Dlaczego ceny mają działać wstecz? Co jeśli nie mam podlicznika ogrodowego – dlaczego mam płacić za podlewanie ogrodu?”
  • „W gminie funkcjonuje nadal około 3000 szamb. (…) Gospodarstwa nie są przygotowane na tego typu rozliczanie wody, w efekcie kilka tysięcy osób będzie musiało przebudować instalacje, chcąc wykazywać wodę zużytą tylko do celów mieszkalnych.”
  • „To zawsze jakiś powód do wniesienia skargi do WSA.”
  • „Taki system sprawdza się w miejscowościach turystycznych, gdzie generowane są w okresie wakacyjnym większe ilości śmieci. Chociaż my i tak nie płacimy mało za osobę. Płacąc za zużycie wody ja i pewnie wielu z was będziemy płacili więcej.”
  • „Co ma woda do śmieci? (…) Za moment będziemy zbierać deszczówkę, żeby się umyć. Kpina i Mosina do siebie pasują.”
  • W naszym przypadku przy 24 m3 miesięcznie to wzrost o 100% do kwoty 312 zł… Jakiś czas temu dzwoniłam do Aquanetu. Różnice w zużyciu wody w rodzinach są ogromne. Jedni zużywają miesięcznie 10 m3, inni 25 m3, a jeszcze inni 35 m3. Gmina Mosina w jaki sposób zużycie wody przekłada się na ilość generowanych śmieci?”
  • „Więcej zapłacą właściciele lokali, gdzie mieszka więcej osób, a zgłoszonych jest np. jedna osoba, bo wtedy zamiast tych 39, zapłacą za ilość zużytej wody. O to w tym systemie chodzi. Jak dla mnie jedyną dziurą jest to, że najwięcej oberwą rodziny wielodzietne, bo nie przewidziano żadnej ulgi dla nich. A np. w Szamotułach od 5 osoby nie płaci się więcej za śmieci.”

Podsumowanie

Spór o „wodną” metodę naliczania opłat za śmieci w naszej gminie wywołuje duże emocje wśród mieszkańców. Samorząd szuka „szczelności” systemu, mieszkańcy natomiast domagają się sprawiedliwości i rzetelnego przygotowania – zwłaszcza tam, gdzie brakuje kanalizacji i podliczników. Z odpowiedzi burmistrza wynika dziś jednoznacznie, że na 1 stycznia 2026 r. zmiana nie jest jeszcze przesądzona. Dodatkowo, uchwałę muszą jeszcze przegłosować radni podczas sesji RM.

Jedno jest pewne, dyskusja jasno pokazuje, że bez względu na wybraną metodę naliczania opłat, system musi być nie tylko szczelny, ale przede wszystkim uczciwy i sprawiedliwy.

Flota pojazdów PUK Mosina - śmieciarki i autobus
Flota pojazdów PUK Mosina – śmieciarki i autobus; fot. um

Autor Redakcja GMP

Autor: Redakcja Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej.

Sprawdź również

Worki pelletu na palecie - paliwo typu pellet

Pellet i węgiel na wagę złota. Mieszkańcy szukają opału w środku zimy

Zima 2025/2026 przyniosła problemy z dostępnością pelletu i innych paliw stałych. Coraz więcej osób sygnalizuje …

31 komentarzy

  1. Z opłatami za śmieci według zużycie wody to będzie tak jak z prywatyzacją służby zdrowia. W jednym i w drugim przypadku to będzie wykop ze stołka. Ta zmiana dotknie zdecydowaną większość mieszkańców na ich niekorzyść więc prosta kalkulacja sprawi że temat na jakiś czas albo na sicher upadnie. Pewnie to prze kalkulowali i
    wycofali się rakiem.

    8
    2
    • Taka zmiana przyczyniła by się do większej oszczędności wody- a na tym powinno nam wszystkim zależeć.

      5
      19
    • Burmistrz z samorządowca wszedł w skórę polityka i mówi coś w co sam nie wierzy.
      Najpierw składa projekt uchwały w sprawie zmiany metody opłaty za odpady z data jej wejścia od 1.01.2026 r.. Projekt ten uzasadnia najlepiej jak potrafi burmistrz Ejchorst. Radni głosują uchwałę i zostaje unieważniona przez RIO. Burmistrz ponownie składa do Rady projekt tej uchwały uzupełniony o uwagę RIO. Z datą jej wejścia w życie id 1.01.2026 r.. Nagle Burmistrz oświadcza że nie widzi możliwości wejścia w życie tej uchwały tak jak planował i dodaje że , projekt tej uchwały ma służyć jedynie weryfikacji poszczególnych gospodarstw domowych. Kuriosum ! Będzie uchwała ale Burmistrz jej nie wykona a dane z Aquanetu co do zużycia wody wykorzysta jedynie do weryfikacji ?
      Czy leci z nami pilot ?

      20
      1
  2. Obecny system na pewno nie jest sprawiedliwy- czekamy na dobre i sprawdzone metody.

  3. Obywatel gminny

    Sprawa jest prosta i nie rozumiem dlaczego włodarze gminy nie widzą tego. Trzeba przywrócić system oplatając było dawniej. Opłata za każdy kubeł i ewentualnie worki na odpady segregowane czyli w cenie 39zl powinien być jedne kubeł na gospodarstwo i po jednym worku na śmieci segregowane (papier plastik bio). Powyżej tego płaciłoby się dodatkowo ustaloną kwotę. Wówczas wiadomo byłoby niezależnie czy jesteś singlem czy rodziną 2+2 ile wytwarzasz śmieci. Uważam że ten system byłby lepszy od tego co obecnie i od opcji z powiązaniem z zużyciem wody. Tylko trzeba trochę więcej wysiłku włożyć.

    11
    6
    • I Pan wierzy, że te kilka tysięcy osób jakie teraz nie płaci, po wprowadzeniu opłaty „od kubła”, nie będzie wywalać śmieci gdzie popadnie? Tak aby nie płacić za kolejny kubeł?

      15
      1
    • @Obywatel gminny Tak, tak byłoby najlepiej, bo płaciłoby się za rzeczywiście wytworzone śmieci. Problemem jest jednak to, co wskazano w komentarzach powyżej – mnóstwo oszustów wywalałoby śmieci do lasu, żeby nie mieć „nadmiarowych” worków czy kubłów.
      Tego typu oszustwa mogłyby zostać nieco ukrócone, gdyby kary za wywalanie śmieci do lasu był naprawdę wysokie – kilkanaście albo kilkadziesiąt tysięcy, niezależnie od ilości wyrzuconych odpadów. Albo bezwzględne więzienie, jeśli ktoś nie mógłby zapłacić. Wtedy może jeden z drugim by się zastanowił przed wywaleniem śmieci w krzaki. Tyle że nawet jeśli wprowadzenie drastycznych kar byłoby możliwe, to nadal nie można by było wprowadzić systemu opłat od kubła/worka/wagi/objętości, gdyż taka metoda naliczania opłat za śmieci nie jest niestety uwzględniona w ustawie.

    • Taa, to juz było, efektem były tony syfu w lasach. Ja jednak podziękuje za ten „sprawiedliwy” system opłat. Obecny jest dobry, ale należałoby wzorem innych gmin przeprowadzać kontrole zgłoszeń, a kierowca i obsługa śmieciarki powinna mieć listę domów z których mogą odbierać śmieci (w sensie które płacą). Rozwiązanie proste i łatwe do wdrożenia. Tylko nie w Mosinie.

  4. Główny problem polega na tym, że kilka tysięcy osób nie płaci za odbiór odpadów. I to jest rzeczywisty kłopot. Poza kilkoma komentarzami nikt tego nie widzi? 5000 osób x 39 zl x 12 msc daje 2 340 000 zł rocznie. Ta brakująca kasa musi zostać wyrównana przez budżet gminy, a więc kasę każdego z nas. Jak nie wyliczenia faktycznej ilości osób w oparciu o zużycie wody (bo o to w tym systemie chodzi i takie prawo wynika z ustawy a nie przepisów gminnych), to co czytelnicy proponują? Deklaracje? Efekt widzimy, ważenie ? Wywali się do lasu, ilość kubłów ? Wywalę do lasu. To co innego ?

    8
    1
    • Skoro nie płacą to trzeba im nasłać komornika, a nie zdzierać z innych mieszkańców

      6
      1
    • Temat rozliczania na podstawie ilości wody to jest dobry trop, tylko trzeba to wymyśleć logicznie, tak żeby nie krzywdzić uczciwie płacących, bo to jest jeszcze większa patologia niż to, że część mieszkańców unika płacenia.
      1)Wystarczy np. wybrać 4 miesiące z 12, unika się w ten sposób okresowego wzrostu zapotrzebowania wody w domach jednorodzinnych do prac na zewnątrz domu, podlewania itd.
      2)Należy pomyśleć o dużych rodzinach np. karta duzej rodziny
      3)Urealnić upust dla osób mających kompostowniki nie oddających bio,(połowa wszystkich śmieci generowanych w gminie) to powinno zachęcić kolejnych żeby mieć własny kompostownik.
      Jest jeszcze wiele możliwości stymulujących, większość jest już wymyślona trzeba tylko korzystać

      2
      4
  5. Mosina= woda najdroższa w woj. A teraz jeszcze śmieci pszok. Do likwidacji są tańsze firmy miało być tanio wyszło jak zawsze i wszystko w Mosinie

    14
    3
  6. Przytoczę informacje z poprzedniego artykułu redakcji:
    „We wtorek 16 września w sali posiedzeń Urzędu Miejskiego odbędzie się Komisja Ochrony Środowiska, Planowania Przestrzennego i Bezpieczeństwa. Radni omówią projekty uchwał, które przesądzą o sposobie naliczania opłat i ich wysokości. To przygotowanie do sesji Rady Miejskiej, w której zostanie podjęta decyzja o przyjęciu bądź odrzuceniu uchwał.”

    Burmistrz mówi z kolei tak:
    „dokument, który trafił pod obrady komisji, ma służyć m.in. „weryfikacji poszczególnych gospodarstw domowych”.”

    To co jest w końcu prawdą? z tego bajzlu informacyjnego wynika tylko jeden możliwy wniosek:
    Michalak i spółka nie bardzo dogadują się z Radą Gminy, skoro nie potrafią tego skoordynować medialnie i sensownie przedstawić mieszkańcom. A jest to przecież sprawa o strategicznym znaczeniu dla każdego mieszańca gminy i wiadomo było, że ruszenie tego wywoła lawinę.

    8
    1
  7. Najłatwiej podnieść oplaty.
    Jak u koryta są miernoty to się imają najprostszych rozwiązań.
    Do roboty a nie oplaty podnosić.

    11
    3
  8. A co w przypadku gospodarstw domowych korzystających z własnych ujęć wody (studni), ponieważ nie ma możliwości podłączenia do wodociągów? Jak wtedy oszacowane zostanie zużycie wody? Pomyślał ktoś o tym?
    Nierealne rozwiązanie, krzywdzące mieszkańców.

  9. Podniosę jeszcze jedną kwestię. Proponowany sposób zapłaty za śmieci z całą pewnością spowoduje zmniejszenie zużycia wody. Tu w Mosinie krezusów nie uświadczysz więc to bezdyskusyjne.
    To powoduje że dostawcy wody i odbiorcy ścieków Aquanetowi spadnie sprzedaż. Ta firma jest spółką akcyjną prawa handlowego. Gdyby umoczyła paluchy w jakiejkolwiek akcji zmniejszającej jej zysk to zarząd i rada nadzorcza wędrują do więzienia. Przynajmniej tak być powinno, bo zakładanie samemu sobie stryczka to karkołomna – nomen omen – droga.
    Kuriozalne twierdzenie Michalaka, że „dokument” ma służyć „weryfikacji poszczególnych gospodarstw domowych” jest tak bezdennie głupie i pokrętne, że chce się wprost weryfikować poczytalność autora tej plugawej nowomowy.
    Co to ma znaczyć, co to ma do wody, kogo Michalaku zweryfikowałeś albo kogo zweryfikujesz? Zacznij od „poszczególnego gospodarstwa domowego” – czyli od siebie, niej lej wody i weryfikuj siebie najlepiej przy pomocy lekarza. Dobrzy w tym zakresie są bodaj w Gnieźnie.

    10
    4
    • Panie wiórecki, nie mierz wszystkich swoją miarką. Jak opłata śmieciowa będzie Ci za droga i z tego powodu przestaniesz się myć, to to nie implikuje takiego samego zachowania w reszcie społeczeństwa.
      A co do wody, to ma jednak proste przełożenie. Rozumiem także oburzenie i płacz tych którzy do tej pory „migali” się od opłat lub je zaniżali. Teraz będzie trudniej kombinować. Czyżbyś sam był taką osobą? Bo w inny sposób tych lamentów nie potrafię wyjaśnić.

      1
      2
      • Ale postało Ci, Mieszkańcu, w głowie, że są osoby, które nie zaniżały opłat, płaciły zgodnie ze stanem faktycznym, a mają po prostu zużycie wody większe niż 3 m3 na osobę założone przez gminę? Do tego dochodzą kwestie wielokrotnie podnoszone w całej tej dyskusji – gospodarstwa domowe bez podliczników na wodę ogrodową, które do tej pory nie były potrzebne (tak jest np. w domach, gdzie jest szambo).
        Nie trzeba być kombinatorem, żeby być niezadowolonym z tej propozycji.

        1
        1
  10. Największymi specjalistami w Gminie Mosina od wody są budowniczy basenu: Koralewski Włodek z Obornik Wlkp, Mieloch + Rada Nadzorcza, tylko oni mogą wydać miarodajną opinię o metodzie wodno – śmieciowej.

  11. Ależ fantastycznie, często mam gości z rodziny, dla których gotuję i którzy nierzadko całą rodziną zostają na noc. To generuje dodatkowe zużycie wody na ich higienę, gotowanie czy pranie pościeli i ręczników. Chyba powiem, żeby dokładali się do śmieci
    Plus na przykład dzieci, które śmieci dużo nie generują, ale tu polezie, tam coś na siebie wyleje jedno z drugim, mycie i kolejne prania muszę robić, pyk znowu wzrasta zużycie wody. Nie wiem, co za mądry inaczej to wymyślił, ale proponuję poszukać rozumu.
    Pokładaliśmy duże nadzieje w młodym burmistrzu, na razie to tak średnio idzie.

    5
    2
    • Przelicznik wodno – śmieciowy opracowali najwybitniejsi naukowcy z Collegium Humanum vel Varsovia.

    • Ale skoro dla nich gotujesz i gościsz ich dłuższy czas to także ich pobyt generuje dodatkowe odpady, których normalnie byś nie wyprodukował. Moim zdaniem tylko potwierdziłeś słuszność korelacji opłaty ze zużyciem wody.
      I mówisz że dzieci nie generują śmieci… Masz idealne dzieci, takie ekologiczne :/

      3
      3
      • Goście są przez chwilę i potencjalny wzrost ilości śmieci jest niewielki i chwilowy, albo nie ma go wcale, a podwyżka opłaty za śmieci w związku z większym zużyciem wody (które może być istotne, jak wszyscy będą się kąpać) będzie na cały rok.

        1
        1
  12. Jeżeli burmistrz nie widzi możliwości wprowadzenia własnych ustaleń od 1 stycznia 26 , to należy zadać pytanie;od kiedy widzi?

  13. Na to wszystko jaszczur powiedział by: HYDRAULIKA! HYDRAULIKA! …

    https://www.youtube.com/watch?v=314pugI2UIA

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *