Tragedia w Pobiedziskach. Policjantka raniona, napastnik nie żyje

Do dramatycznych wydarzeń doszło dziś w Pobiedziskach. Policjanci zostali wezwani do jednego z domów, gdzie znajomy młodej kobiety stał się agresywny wobec domowników. Interwencja zakończyła się tragicznie: napastnik zginął od strzału z broni służbowej, a jedna z funkcjonariuszek została raniona nożem.

Tragedia podczas interwencji w Pobiedziskach

Jak poinformował mł. insp. Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy wielkopolskiej policji, zgłoszenie wpłynęło około godziny 17:00. – Funkcjonariusze zostali wezwani przez mieszkańców jednego z domów. Ze zgłoszenia wynikało, że do młodej kobiety przyszedł jej znajomy. Podczas spotkania stał się agresywny. Domownicy chcieli pomocy policjantów – relacjonuje.

Na miejscu natychmiast pojawił się patrol. W chwili, gdy funkcjonariusze próbowali uspokoić sytuację, mężczyzna niespodziewanie zaatakował. – Napastnik dźgnął policjantkę nożem w głowę i w klatkę piersiową. Ochroniła ją kamizelka kuloodporna. Jej partner użył broni służbowej. Postrzelony mężczyzna zginął na miejscu – przekazał mł. insp. Borowiak.

Policjantka, która odniosła obrażenia głowy, została przewieziona do szpitala. Według wstępnych informacji, jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Na miejscu zdarzenia prowadzone są czynności pod nadzorem prokuratora. Zabezpieczono nóż i broń służbową. Śledczy ustalają przebieg interwencji oraz motywy działania napastnika. – Czynności w tej sprawie wciąż są prowadzone – poinformował rzecznik policji.

Autor Redakcja GMP

Autor: Redakcja Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej.

Sprawdź również

Według śledczych produkcja była prowadzona w sposób ciągły i zorganizowany

Pięć osób zatrzymanych po akcji CBŚP w Mosinie. Miliony papierosów dziennie (aktualizacja)

Nielegalna linia produkcyjna służąca do wytwarzania półproduktów wykorzystywanych przy produkcji papierosów została zlikwidowana na terenie …

2 komentarze

  1. Medal dla tego funkcjonariusza

    10
    1
    • Może nie medal, bo zabijanie nigdy nie jest dobre. Ale wsparcie psychologiczne na pewno się przyda. Nie tak łatwo jest pracować dalej w tym trudnym zawodzie po takim przeżyciu – zarówno temu co zabił, jak i tej, co o włos uniknęła śmierci.

Dodaj komentarz