Strona główna / Aktualności / Pożar marketu „Biedronka” w Buku. Z ogniem walczyło 118 strażaków, w tym z naszego regionu

Pożar marketu „Biedronka” w Buku. Z ogniem walczyło 118 strażaków, w tym z naszego regionu

W czwartek, 4 lipca, służby odebrały alarmujące zgłoszenie: pali się supermarket „Biedronka” przy ul. Otuskiej w Buku. Już po niespełna dziesięciu minutach na miejscu pojawiły się pierwsze zastępy straży pożarnej, jednak pożar rozwijał się błyskawicznie na poddaszu krytym panelami fotowoltaicznymi.

– „Około godziny 10:15 dnia 4 lipca do Stanowiska Kierowania Komendanta Miejskiego w Poznaniu przekazano zgłoszenie o pożarze sklepu ‘Biedronka’ w miejscowości Buk” – przekazało PSP w oficjalnym komunikacie.

Gęsty dym widoczny z kilometrów

Według strażaków „pożar był widoczny z daleka za sprawą ciemnego i gęstego dymu”. Choć po dojeździe „nie było widać dużych płomieni, za to było bardzo duże zadymienie”, sytuację dodatkowo komplikowała instalacja fotowoltaiczna na dachu marketu.

Jak podają strażacy, dzięki odpowiedniej reakcji obsługi sklepu, nie ucierpiał żaden z klientów ani sześciu pracowników, którzy najpierw uruchomili alarm, a następnie przeprowadzili skuteczną ewakuację. – „Z budynku wszyscy klienci wyszli przed przyjazdem JOP… pracownicy ostrzegli o niebezpieczeństwie klientów i ich ewakuowali” – podkreślają strażacy.

Siły i środki: 42 zastępy, robot gaśniczy i drony

Akcję prowadziło łącznie 118 strażaków z 42 zastępów PSP i OSP, w tym z Mosiny i okolic. Wsparcie zapewniała Specjalistyczna Grupa Chemiczna z JRG 6, wykorzystano też drony rozpoznawcze, robota gaśniczego oraz podnośniki i drabiny mechaniczne. Na miejscu obecni byli Komendant Miejski PSP w Poznaniu i przedstawiciele Komendy Wojewódzkiej.

– „Pożar przebiegał bardzo dynamicznie, co spowodowało, że nie udało się uratować budynku i jego zawartości, lecz nie dopuszczono, aby pożar zagrażał innym budynkom czy konstrukcjom znajdującym się w pobliżu” – czytamy w podsumowaniu działań.

Jedenaście godzin walki z ogniem

Zmagania z żywiołem trwały od 10.25 do niemal 21.00. Strażacy gasili zarówno poddasze, jak i konstrukcję dachu, systematycznie rozbierając elementy poszycia i dogaszając zarzewia w trudno dostępnych przestrzeniach.

Wstępne szacunki strat materialnych nie zostały jeszcze podane do publicznej wiadomości. Przyczyny pożaru ustala policja wraz z biegłymi z zakresu pożarnictwa; pod uwagę brane są m.in. awaria instalacji elektrycznej lub fotowoltaicznej.

Widoczny budynek od frontu, silne zadymienie i strażacy działający w tej strefie
Widoczny budynek od frontu, silne zadymienie i strażacy działający w tej strefie; fot. PSP
Wymiana zdań dowódców PSP
Wymiana zdań dowódców odcinków; fot. PSP

Autor Redakcja GMP

Autor: Redakcja Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej.

Sprawdź również

Przywitanie nowego wozu bojowego marki Volvo w Stęszewie; fot. UG

Nowy ciężki wóz bojowy dla OSP Stęszew. Gmina kupiła VOLVO GCBA 8/60

Po trzech latach bez ciężkiego pojazdu ratowniczo-gaśniczego OSP Stęszew wraca do pełnej gotowości operacyjnej.  Wieczorem, …

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *