Strona główna / Aktualności / Strażacy wydobyli z wody kobietę i dziecko. Doszło do zatrzymania krążenia (aktualizacja)

Strażacy wydobyli z wody kobietę i dziecko. Doszło do zatrzymania krążenia (aktualizacja)

Strażacy wydobyli z wody 48-letnią kobietę oraz 7-letnie dziecko ze stawu w Radzewie (gmina Kórnik). Ratownicy skupili się na szybkim dostępie do osób znajdujących się w wodzie i ich ewakuacji na brzeg, gdzie przejęły je zespoły medyczne.

Do dramatycznego zdarzenia doszło 30 grudnia 2025 r. po godzinie 18:30. Matka z synem wpadli do stawu na ul. Kaszubskiej w Radzewie. Na miejscu rozpoczęto akcję ratunkową. Po wyciągnięciu poszkodowanych na brzeg i rozpoczęciu resuscytacji krążeniowo-oddechowej, zostali zabrani przez pogotowie ratunkowe do szpitala, nieprzerwanie prowadząc czynności ratujące życie.

Stan chłopca i kobiety jest krytyczny. Do szpitala, z uwagi na ogromny stres, trafił również ojciec dziecka.

Po przybyciu na miejsce zdarzenia przy ul. Kaszubskiej okazało się, że na terenie prywatnej posesji znajduje się staw z przeręblem — poinformował mł. asp. Martin Halasz, rzecznik prasowy wielkopolskiej straży pożarnej. – Na jego powierzchni widoczna była kobieta. Strażacy jednostek ochrony przeciwpożarowej natychmiast wyłowili 48-latkę z wody. Chwilę później nurek ze specjalistycznej grupy wodno-nurkowej podjął z dna zbiornika 7-letnie dziecko – dodaje strażak.

W działaniach uczestniczyły jednostki Państwowej Straży Pożarnej z Poznania JRG 1, JRG 6, JRG Śrem, Ochotnicza Straż Pożarna w Radzewie, a także oficer operacyjny Miasta Poznań, zespoły ratownictwa medycznego oraz policja.

Aktualizacja (31.12):

Lekarze walczyli o życie chłopca. Mimo podjętych działań, w środę rano policja poinformowała o śmierci dziecka. W szpitalu znajduje się także matka dziecka, której stan lekarze oceniają jako bardzo ciężki.

Aktualizacja #2 (31.12):

Niestety, jak przekazał podkom. Łukasz Paterski, oficer prasowy policji w Poznaniu matka chłopca zmarła przed południem.

Na obecną chwilę nie jest jeszcze znany dokładny przebieg tych tragicznych wydarzeń.

– Przyczyny na ten moment nie są znane. Wiele wskazuje na to, że mogło dojść do nieszczęśliwego wypadku. Czy kobieta weszła na taflę lodu z dzieckiem, czy ruszyła na ratunek po tym, gdy wpadło ono do wody – na te pytania będą starali się odpowiedzieć policjanci – powiedział podkom. Łukasz Paterski z wielkopolskiej policji.

Policjanci po raz kolejny apelują do dzieci i dorosłych o to, aby nie wchodzili na zamarznięte jeziora czy stawy.

– Niesie to za sobą wielkie niebezpieczeństwo. Zalegający na pokrywie lodowej śnieg potrafi być bardzo zdradliwy. Pod warstwą śniegu trudno ocenić zagrożenie, ponieważ nie widać grubości lodu. Pamiętajmy, że jedyny bezpieczny lód jest na sztucznym lodowisku i taką informację przekazujmy najmłodszym – kończy podkom. Paterski.

Strażacy skupili się na szybkim dostępie do osób znajdujących się w wodzie i ich ewakuacji na brzeg, gdzie natychmiast przejęły je zespoły medyczne.
Strażacy skupili się na szybkim dostępie do osób znajdujących się w wodzie i ich ewakuacji na brzeg, gdzie natychmiast przejęły je zespoły medyczne; fot. OSP Czmoń
Akcja ratunkowa w Radzewie. Po wyciągnięciu poszkodowanych z wody prowadzono reanimację
Akcja ratunkowa w Radzewie. Po wyciągnięciu poszkodowanych z wody prowadzono reanimację; fot. OSP Czmoń
Wóz strażacki OSP Czmoń
Wóz strażacki na miejscu działań; fot. OSP Czmoń

Autor Redakcja GMP

Autor: Redakcja Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej.

Sprawdź również

Pożar bliźniaka w Krosinku (gmina Mosina)

Ruszyła zbiórka dla poszkodowanych w pożarze domu w Krosinku

W związku z pożarem bliżniaka, do jakiego doszło dzisiaj w Krosinku, dwie rodziny straciły dach …

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *