Z końcem lipca rozpoczął się najbardziej wymagający etap przebudowy drogi wojewódzkiej 431. Nowa organizacja ruchu na skrzyżowaniu ul. Mocka i Rzeczypospolitej Mosińskiej i obecne utrudnienia, w tym ruch wahadłowy, na całym odcinku Mosina – Rogalinek to początek prac, które potrwają do maja 2026 roku. Wykonawca i samorząd apelują o cierpliwość, bo bez utrudnień takiej inwestycji przeprowadzić się nie da.
Zamknięcia i objazdy w Mosinie
Firma TRANSBRUK, realizująca inwestycję zleconą przez Wielkopolski Zarząd Dróg Wojewódzkich, zamknęła wjazd z ul. Rzeczypospolitej Mosińskiej na DW 431. Zmiany dotyczą odcinka, gdzie powstaje nowe rondo – kluczowy element rozbudowy trasy Mosina–Rogalinek. – „Wygrodzony został już teren poruszania się pieszych w obrębie skrzyżowania oraz wprowadzono zmiany w okolicach stacji benzynowej” – poinformował wykonawca. Równolegle trwa remont od mostu w Rogalinku do skrzyżowania Mocka z Szosą Poznańską.
Na miejscu obowiązują objazdy, a część dróg lokalnych otrzymała tymczasowe oznakowanie. Kierowcy i piesi muszą liczyć się z większym ruchem na ulicach osiedlowych oraz chwilowymi utrudnieniami w dojazdach do sklepów, stacji paliw i posesji.
Głosy z sieci – emocje i cierpliwość
W internetowej dyskusji część mieszkańców krytykuje organizację ruchu. – „Tu nie chodzi o utrudnienia przy remoncie, bo to oczywiste, tylko widoczny gołym okiem chaos i totalny brak organizacji pracy… Wahadło to jakaś parodia” – pisał Janusz. Weronika dodawała: – „12 minut stania i puszczają wyłącznie w stronę Kórnika. Czy taka częstotliwość zmiany ruchu gwarantuje płynność?”
Są jednak i głosy apelujące o wyrozumiałość. – „Ludzie, jak przy każdym remoncie są utrudnienia. Chyba się nie da inaczej” – podkreślała Irena. Piotr zwrócił uwagę, że czasem to sami kierowcy powodują opóźnienia: – „Pan machał lizakiem ze złością, bo każdy nos w telefonie i rusza jak dupa. Zamiast przejechać 50 aut, przejeżdża 10”.
Inwestycja za 23 mln zł
Rozbudowa DW 431 obejmuje 2,15 km trasy. Powstaną chodniki, droga rowerowa, bezpieczne przejścia dla pieszych i nowe rondo na skrzyżowaniu, które od lat uchodzi za niebezpieczne. – „To właśnie ta część inwestycji ma znacząco poprawić bezpieczeństwo w rejonie, który od lat zmaga się z dużym natężeniem ruchu” – czytamy w materiałach prasowych.
Koszt prac to 23 696 460 zł, z czego ponad 15 mln zł pochodzi z Funduszy Europejskich, a resztę pokrywa Samorząd Województwa Wielkopolskiego. Roboty obejmują dwa odcinki: od km 7+376,57 do km 7+848,22 oraz od km 7+893,54 do km 9+579,83.
Przez utrudnienia – ku poprawie
Mosiński samorząd zapowiada regularne komunikaty o postępach prac. Choć obecny remont jest bardzo uciążliwy dla kierowców, ma poprawić bezpieczeństwo i usprawnić ruch. Jak skwitował jeden z mieszkańców: – „Byle do września”. Tym razem jednak „wrzesień” w kalendarzu inwestycji wypada dopiero w 2026 roku.


Gazeta Mosińsko-Puszczykowska

