Samotnie wychowuje córkę i pracuje zawodowo jako fizjoterapeutka. Choć sama na co dzień pomaga dzieciom, dziś sama potrzebuje wsparcia. Pani Beata z gminy Mosina apeluje o pomoc dla swojej córki Sii, która zmaga się z ciężką chorobą o podłożu immunologicznym.
Samotne macierzyństwo i codzienna walka
– „Sama wychowuję córkę i pracuję zawodowo, dlatego nie wszystko mogę zrobić z dnia na dzień” – podkreśla mama Sii. Z zawodu jest fizjoterapeutką i od lat pracuje z dziećmi, w tym także z dziećmi ze spektrum autyzmu. Dziś jednak mierzy się z podobnymi problemami w domu – jej córka Sia zmaga się z autyzmem i chorobą immunologiczną.
Leczenie i diagnoza
Sia przeszła już leczenie immunoglobulinami – przeciwciałami – w ramach programu lekowego. Terapia była konieczna z powodu obecności przeciwciał anty-NMDA, które wywołują zapalenie układu limbicznego i zaburzenia emocjonalne. Obecnie dziewczynka nie ma już tych przeciwciał, jednak wykryto inne – anty-GAD65. Choć wynik jest na granicy normy, część ośrodków traktuje go jako pozytywny, a objawy wciąż poważnie utrudniają codzienne funkcjonowanie.
– „Autyzm to często objaw choroby. Gdy znajdzie się przyczynę i zacznie się ją leczyć, objawy stają się łagodniejsze” – tłumaczy mama.
Dotychczasowe leczenie nie przyniosło trwałej poprawy, a leki psychiatryczne nie działają. W październiku Sia przejdzie prywatny zabieg plazmaferezy, czyli zabieg polegający na rozdzieleniu krwi na osocze i pozostałe składniki, a następnie będzie otrzymywać małe dawki immunoglobulin. Wszystko to mama finansuje z własnych oszczędności oraz środków zebranych na subkontach.
Kosztowna terapia
Leczenie jest nie tylko długotrwałe, ale i bardzo obciążające dla organizmu. Z powodu licznych zabiegów w ramach programu lekowego Sia ma obecnie zrosty w żyłach. Dlatego mama zwróciła się z apelem o pomoc w zakupie specjalistycznego inhalatora do podawania immunoglobulin. Urządzenie dostępne jest w Stanach Zjednoczonych i kosztuje około 4 tys. dolarów, nie licząc transportu i samego leku.
Apel o wsparcie
– „Bardzo proszę o wsparcie mojego apelu. Chciałabym dać promyk nadziei innym rodzicom z naszej gminy, którzy zmagają się z podobnymi problemami” – mówi mama Sii.
Jej marzeniem jest także zorganizowanie festynu charytatywnego, podczas którego zbierane byłyby środki na leczenie córki.
Nadzieja dla innych
Historia Sii i jej mamy to nie tylko apel o pomoc, ale także przypomnienie, jak ważna jest solidarność lokalnej społeczności. – „Marzy mi się festyn, podczas którego zbierane będą pieniądze na leczenie Sii. Chcę, żeby inne rodziny wiedziały, że nie są same w tej walce” – dodaje mama.
Każde wsparcie – finansowe czy organizacyjne – może pomóc w leczeniu Sii i dać jej szansę na lepszą przyszłość.
Zbiórka:

Gazeta Mosińsko-Puszczykowska Lokalne wiadomości z Mosiny, Puszczykowa i regionu.
