Mieszkańcy gminy Mosina oraz podróżni mogą już od kilku tygodni korzystać z przebudowanego odcinka drogi wojewódzkiej nr 431 w Świątnikach. Zakończona inwestycja to nie tylko nowa nawierzchnia, ale również rozwiązania podnoszące bezpieczeństwo pieszych i rowerzystów.
Rondo, chodniki i ścieżka rowerowa
Droga zyskała nową nawierzchnię bitumiczną, rondo, chodniki oraz ścieżkę rowerową. – Rozbudowa trasy znacząco poprawiła komfort i bezpieczeństwo podróży w tej części rejonu – podaje w komunikacie Wielkopolski Zarząd Dróg Wojewódzkich w Poznaniu.
Całkowity koszt prac wyniósł 14,4 mln zł. Z tej kwoty aż 9,6 mln zł pochodziło z funduszy unijnych, a pozostała część została sfinansowana z budżetu województwa wielkopolskiego.
Kolejne etapy rozbudowy
Świątniki to jednak nie koniec prac na drodze wojewódzkiej nr 431 – Trwają już prace przy kolejnych odcinkach – w Mieczewie oraz na trasie Mosina–Rogalinek – informuje Urząd Miejski w Mosinie. Z kolei WZDW przypomina, że zapewniono także dofinansowanie unijne na rozbudowę odcinka Rogalinek–Rogalin. Więcej na ten temat piszemy w artykule: Kolejny etap rozbudowy DW 431. WZDW wybuduje odcinek między Rogalinem a Rogalinkiem. Dzięki temu inwestycja drogowa obejmie kolejne miejscowości, co w perspektywie kilku lat przełoży się na znaczącą poprawę jakości podróży na całym odcinki drogi z Kórnika do Mosiny.
Wymiar inwestycji
Nowe chodniki i ścieżka rowerowa to szczególnie istotna zmiana dla mieszkańców Świątnik i okolic, którzy na co dzień korzystają z tej drogi. Rozbudowa DW 431 zwiększa bezpieczeństwo użytkowników ruchu, a rondo ułatwia płynność przejazdu. To inwestycja, która odpowiada na potrzeby lokalnej społeczności i codziennych użytkowników tej trasy.



Zachęcamy do obejrzenia materiału wideo o inwestycji, przygotowanego na zlecenie WZDW w Poznaniu:
Gazeta Mosińsko-Puszczykowska


Super, jest epa!
Z betonowej kostki czy asfalt? Da się pojechać rowerem szybciej niż 25 km/h, czy znów ujoza jak niemal wszystkie w okolicy, że trzeba jechać jezdnią.
Zanim Pan Anonim w kolejnym wpisie zapała świętym oburzeniem i odrazą, polecam wpis sprzed już kilku lat. Być może jego lektura spowoduje zmianę punktu widzenia i oburzenie będzie mniejsze: https://hopcycling.pl/czy-drogim-rowerem-jezdzic-sciezce-rowerowej/
Od siebie dodam,, co mogę poprzeć doświadczeniem, że da się.. . Ba! Widziałem już nawet jak ktoś nią jechać na eleganckim Pinarello. Świat się kończy :/ W razie kłopotów przed wyjazdem na „trening” do TdF można również trytkami przytwierdzić koronę do kasku. Mam nadzieję że pomogłem rozwiać nurtującą Pana wątpliwość i da Pan radę przejechać te kilkaset metrów po kostce. Szerokości :)