Strona główna / Aktualności / O konieczności zmiany herbu i flagi Mosiny

O konieczności zmiany herbu i flagi Mosiny

Zaczęło się od krótkiego i wymownego komunikatu na oficjalnej stronie internetowej www.mosina.pl z 4 września 2025 roku: „Gmina Mosina przystępuje do prac nad zmianą swojego herbu oraz pozostałych symboli samorządowych. Decyzja ta wynika z konieczności dostosowania dotychczasowego wizerunku do zasad heraldyki i weksylologii – dziedzin zajmujących się prawidłowym kształtowaniem znaków samorządowych”.

Nie poznaliśmy jednak ani dokładnych powodów tych nagle ogłoszonych zmian, ani propozycji graficznej nowego herbu i flagi Mosiny. W komunikacie mowa była jedynie o prezentacji projektów podczas posiedzenia Komisji Statutowej Rady Miejskiej w Mosinie 10 września 2025 r. Zanim jednak do wspomnianego posiedzenia doszło, w mediach społecznościowych zawrzało. Nie zamierzamy jednak referować wywołanej komunikatem dyskusji o zasadności wydawania 25 000 złotych gminnych pieniędzy na projekt nowego herbu i flagi Mosiny, skupiając się bardziej na wyjaśnieniu, dlaczego takie zmiany są niezbędne.

Aktualny, ustanowiony w roku 1985, herb Mosiny wywołuje kontrowersje z powodu niezgodności wielu jego elementów z zasadami heraldyki, a więc nauki zajmującej się herbami. Przede wszystkim w tym kluczowym dla każdego miasta znaku nie mogą znajdować się napisy poza tarczą herbową, natomiast w przypadku Mosiny nazwa miasta widnieje ponad nią i stanowi nierozłączną część herbu. Krój wspomnianej tarczy również jest nieprawidłowy – powinna być zaokrąglona od dołu. Widniejący na herbie orzeł ma na ogonie pierścień koloru srebrnego – faktycznie powinien być w kolorze złotym. Po uważniejszym zbadaniu herbu w większych rozmiarach wydaje się, że pióra na korpusie i skrzydłach orła są niesymetryczne. Spowodowane jest to dosyć chaotycznie rozmieszczonymi liniami piór, które zwłaszcza przy szyi są niekompletne i po prostu nieeleganckie, porozrzucane niejako w sposób losowy. Nieprawidłowe jest również tak gęste nagromadzenie linii na ciele orła – godło herbowe powinno być w miarę proste, a nie przerysowane. Powołana naprędce komisja złożona z dwóch członków redakcji „Gazety” dokonała stosownych pomiarów i jednoznacznie orzekła, że linie piór na każdym ze skrzydeł są różnych długości. Dodatkowo przeprowadzono prosty eksperyment plastyczny – przerysowano połowę ciała orła na kalce, a następnie odwrócono ją i przyłożono do drugiej połowy. Efekt był piorunujący – są to dwa zupełnie różne wizerunki: skrzydła i łapy są innych rozmiarów, na dodatek narysowane pod różnymi kątami. Nie taki powinien być wizerunek herbowy (godło) tego szlachetnego i majestatycznego ptaka. Największym mankamentem aktualnego mosińskiego herbu jest jednak jego niezgodność z faktycznym wizerunkiem historycznym, o czym w dalszej części tekstu.

Jeszcze większe kontrowersje wywołuje biało-złoto-czerwona flaga Mosiny. Okazuje się bowiem, że jest ona… identyczna jak flaga województwa małopolskiego! Takie nadużycia w emblematach samorządowych nie powinny mieć miejsca – nie mogą istnieć dwie takie same flagi używane przez dwie różne gminy czy województwa. Zdajemy sobie sprawę, że wielu mieszkańców Mosiny od lat była przywiązana do lokalnych barw i herbu miasta, jednak sentyment nie może być silniejszy niż obowiązujące prawo oraz reguły heraldyki i weksylologii. Potrzeba zmian w tej materii nie wynika jedynie z kwestii estetycznych, sztuki tworzenia herbów i flag czy po prostu czyjegoś widzimisię. To przede wszystkim problem legalności symboli – z oficjalnej strony Gminy Mosina możemy wyczytać, iż „braki i uchybienia w tym zakresie (…) stanowią realny problem prawny. Herb jest jednym z podstawowych symboli samorządowych i niezbędnym elementem w procesie uchwalania statutu gminy, czyli aktu prawnego określającego zasady funkcjonowania samorządu, którego zmiana planowana jest przez Radę Miejską w Mosinie”. Innymi słowy: pragnąc uporządkować statut gminy, którego zmiany odkładane są już kilkanaście lat, należy również uporządkować herb i flagę miasta. Jeśli nadal będą niezgodne z zasadami heraldyki i weksylologii, nie zostaną zaaprobowane przez opiniującą je Komisją Heraldyczną przy Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji. Jak obrazowo opisała to w mediach społecznościowych radna Weronika Hoffa: „Jeżeli coś nie odpowiada prawu to nie ma miejsca na dyskusje czy warto czy nie warto, czy się opłaca czy ma ktoś zarobić czy nie – tylko trzeba wprowadzić niezbędne zmiany. Do tej pory Gmina Mosina korzystała z symboli stanowiących w pewnym sensie „prowizorkę” [zaprojektowane – niezgłoszone, skopiowane skądś, łudząco podobne do innych…]”. W podobnym tonie na mediach społecznościowych wypowiada się burmistrz Dominik Michalak: „wszyscy wiedzą, że nasze najważniejsze symbole nie są usystematyzowane prawnie. Każdy o tym wiedział, ale bał się tego ruszyć”. Dość wspomnieć, że do tematu zmian herbu i flagi Mosiny podchodzono już w roku 2014 i 2018, jednak miało wówczas zabraknąć determinacji do rozpoczęcia tego skomplikowanego procesu. Od momentu zgłoszenia wniosku o zmianę emblematów do oficjalnego zatwierdzenia symboli przez MSWiA może bowiem minąć nawet kilka lat.

Omówienie propozycji nowych emblematów Mosiny miało miejsce na Komisji Statutowej Rady Miejskiej, które odbyło się 10 września 2025 roku. Prawie całe spotkanie zajęła merytoryczna opowieść Aleksandra Bąka – fachowego heraldyzera i weksylografa, który zaproponował nowy herb i flagę Mosiny. Na początku swojej oficjalnej prezentacji przywoływał on przykłady dwóch gmin: Budzynia oraz Kłecka, które w z powodów niezgodności ich herbów z zasadami sztuki heraldycznej, postanowiły je zmienić przy współpracy z panem Aleksandrem. Opowiadanie to było dowodem na to, że Mosina nie jest jedynym miastem w Polsce, które ma problemy ze swoimi oficjalnymi symbolami. Nowa propozycja herbu i flagi nawiązuje do źródeł historycznych w postaci pieczęci miasta Mosina, używanej jeszcze w roku 1803. Ze strony internetowej Aleksandra Bąka (https://www.jakiznaktwoj.pl/aktualnosci/aktualnosci2025-2) możemy wyczytać ważne informacje dotyczące stosowanych i skodyfikowanych zasad heraldyki samorządowej: „miasta i gminy z własną tradycją heraldyczną powinny posługiwać się niezmienionymi herbami historycznymi. Ich wzory winny być oparte nie tylko na najstarszych znanych źródłach, ale także na najdłużej używanych”. Definicję tę spełnia niewątpliwie używana przynajmniej od XVII wieku pieczęć Mosiny, opisana w roku 2014 przez dra hab. Piotra Pokorę, profesora Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. To na jego pracach badawczych Aleksander Bąk oparł swój projekt, co oznacza, że przedstawiony wizerunek nie jest fantazją autora, lecz bazuje na rzetelnym opracowaniu naukowym. Daje to sporą gwarancję obronienia propozycji nowego herbu Mosiny przed wspomnianą komisją przy MSWiA.

PierwszY rzut oka na propozycję Aleksandra Bąka może wywołać spory dysonans poznawczy. Orzeł na herbie patrzy bowiem w prawo, czyli heraldyczne lewo – zupełnie inaczej niż na obowiązującym do dzisiaj emblemacie miasta. Wiemy, że mosiński orzeł nawiązywał do Orła Białego z okresu panowania króla Władysława Jagiełły, jednak żadne miasto czy inna jednostka nie może używać dokładnie takiego samego wizerunku jak na herbie Polski. Stąd najprawdopodobniej od wieków używany był wizerunek odwrócony w drugą stronę, by odróżnić go od herbu Orzeł Biały, co potwierdzają przywołane już wyniki badań naukowych. Wizerunek napieczętny orła mosińskiego, którego najmłodsze przedstawienie pochodzi z 1803 roku, charakteryzował się ponadto skrzydłami uniesionymi w górę z rozpostartymi piórami, szeroko rozstawionymi nogami oraz fantazyjnym zakończeniem ogona z charakterystyczną literą „M”. Zwłaszcza ta ostatnia cecha powinna być chlubą Mosiny, ponieważ zdecydowanie wyróżnia się na tle herbów innych miast. Aleksander Bąk na Komisji Statutowej wspominał, że zachowane pieczęcie z wizerunkiem mosińskiego orła mają średnicę monety pięciozłotowej, stąd zawierał pewne niedociągnięcia i mankamenty. Zostały one uzupełnione poprzez poddanie wizerunku restylizacji – przedstawiony przez projektanta orzeł mosiński nie jest przerysowany, nie zawiera zbyt wielu szczegółów, a proporcje ciała ptaka zostały należycie zachowane. Na Komisji Aleksander Bąk przedstawił również projekt miejskiej flagi – miałby to być mosiński orzeł bez tarczy herbowej na czerwonym bądź biało-czerwono-białym tle. Oprócz tego projektant przedstawił propozycje sztandarów, a także gminnego medalu z nowym wizerunkiem orła. W nawiązaniu do tego projektu trzeba przyznać, że przy okazji zmiany gminnych emblematów pojawi się również szansa na głęboką korektę nieprawidłowości historycznych na Medalu Rzeczpospolitej Mosińskiej, ponieważ na rewersie umieszczono cytat niesłusznie przypisywany Jakubowi Krauthoferowi.

Nie znamy powodów, dla których przy wprowadzaniu obowiązującego do dzisiaj herbu miasta w połowie lat 80-tych XX stulecia zdecydowano się na wizerunek orła drastycznie odbiegający od dostępnych źródeł historycznych, na dodatek z pogwałceniem wielu zasad heraldyki. Propozycja Aleksandra Bąka to szansa, by Mosina miała wreszcie herb z prawdziwego zdarzenia, nawiązujący do wielowiekowych tradycji miasta. Nawet jeśli może on wśród niektórych wzbudzać pewne estetyczne obiekcje, to nadrzędna jest tutaj zgodność herbu ze sztuką heraldyczną – wąską specjalizacją pełną ścisłych i restrykcyjnych reguł. Wyobraźmy sobie, że w zamierzchłej przeszłości przed nadaniem herbu szlachcicowi bądź miastu zadawano by wokół pytanie, czy wszystkim się on podoba. Można się jedynie domyślać, że przy zastosowaniu takich kryteriów do dzisiaj nie nadano by wielu (jeśli nie wszystkich) emblematów. Zachowane wizerunki napieczętne mosińskiego orła sprzed kilkuset lat nie mogą pozostać schowane w zaciszach archiwów czy na łamach specjalistycznych opracowań, których prawie nikt nie czyta. To trochę tak jakby zakopać ponownie w ziemi dopiero co odkryte artefakty archeologiczne.

„Nowy”, a w zasadzie przywrócony na nowo dawny i prawidłowy herb Mosiny, powinien stać się widocznym emblematem miasta, do którego z dumą będą nawiązywały kolejne pokolenia. Początki zmian mogą być trudne, jednak nie mają być gwałtowne i będą rozłożone na lata. Odwołując się do słów Aleksandra Bąka, trzeba do tematu podejść pragmatycznie i po wielkopolsku. Dotychczasowe wizerunki na sztandarach, tabliczkach czy flagach nie będą masowo wymieniane – dotyczyć ma to tylko nowo utworzonych oraz tych już zużytych. Dawny, a w zasadzie do dzisiaj obowiązujący herb i flaga miasta, trafią z czasem do annałów historii, ale nikt nie będzie ich palił czy przymusowo utylizował. Miejmy nadzieję, że mosińskim urzędnikom oraz radnym tym razem nie zabraknie determinacji, by po kilkunastu już latach prób w końcu zmienić emblematy miasta na te najbardziej godne i heraldycznie prawidłowe.

Wojciech Czeski


Już w najbliższy czwartek o godz. 16:00 odbędzie się XXIII sesja Rady Miejskiej w Mosinie. W porządku obrad znalazł się m.in. punkt dotyczący prezentacji projektu restylizacji symboli samorządowych Gminy Mosina.

Od lewej: wizerunek mosińskiego orła na pieczęci z roku 1803 (1) propozycja herbu (2) i pieczęci Mosiny (3) autorstwa Aleksandra Bąka; źródło www.jakiznaktwoj.pl

Po lewej: aktualny herb Mosiny z roku 1985. Po prawej: szkic mosińskiego godła, sporządzony na podstawie obowiązującego herbu miasta. Czerwoną linią zaznaczono kontury lewej połowy ciała orła, odrysowane jako lustrzane odbicie na jego drugiej połowie celem ukazania braku symetrii kończyn, ogona i korpusu. Rys. Roman Czeski.

 

Autor Wojciech Czeski

Autorem wpisu jest: Wojciech Czeski, dziennikarz Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej

Sprawdź również

Park Budzyń z pałacem w tle - podpisano umowę na rewaloryzację

Park Budzyń w Mosinie czeka przebudowa. W planach m.in. fontanna

Umowa na rewaloryzację* Parku Budzyń w Mosinie została podpisana. Inwestycja ma zmienić zaniedbany teren w …

40 komentarzy

  1. „Decyzja ta wynika z konieczności dostosowania dotychczasowego wizerunku do zasad heraldyki i weksylologii – dziedzin zajmujących się prawidłowym kształtowaniem znaków samorządowych.”
    Ale bzdura, podobnie jak kolejne akapity artykułu, gdzie tarcza musi być to taka i taka, a napis taki a taki. Powiedzie wprost, że ktoś musi zgarnąć kasę za nic, albo kasę trzeba wyprać, albo macie jej za dużo i nie wiecie co z nią zrobić? Nie wiecie? To popytajcie mieszkańców. Każda złotówka która pójdzie (a zapewne pójdzie) na ten bezsensowny pomysł mogłaby być spożytkowana o wiele lepiej.

    18
    16
    • Ołówek, nie jesteś sobą. Zjedz Snickersa.

      10
      12
    • Teraz sprawy w swoje ręce weźmie radny Marcin Paetz i przygotuje pewnikiem projekt deklaracji, w której Rada Miejska zobowiąże się do zmian emblematów miasta, w miarę nieodległym terminie. Nie wykluczam, że radny Paetz zaproponuje także, aby koszty zmian zostały poniesione calkowicie przez radnych, aby w ten sposób zapisać się na trwałe w historii Mosiny.
      Rada Miejska jest tak uległym ciałem, że nawet na sesji w dniu 4 września br., jednogłośnie przyjęła apel w sprawie kontynuacji starań o upamiętnianie ofiar II wojny światowej oraz lokalnych pomników męczeństwa, zapominając, że takie zachowanie nie tylko ze strony Rady Miejskiej ale także całego mosińskiego samorządu ma kilkudziesięcioletnią tradycję. Dla wielu mosiniaków – tym także byłych samorządowców, którzy tę tradycję tworzyli i pielęgnowali – ten apel jest dowodem nieznajomości historii Mosiny, przygotowanym dla podkreślenia patriotycznej postawy, lokalnych działaczy pewnej – przechodzącej na szczęście pomału w historyczny niebyt – partii politycznej.

      8
      6
      • Jutro radny Łakomy coś wreszcie powie o ptaku z herbu Mosiny. Czy radny Łakomy i radny Paetz(jak ten proboszcz Juliusz) futrują snusy? Na jutrzejszą sesję RM radny Paetz ma ubrać mundur Napoleona.

        6
        9
  2. Co tam drogi z kurzu i błota! Gmina z historią co stolicą ponoć była musi mieć herb zgodny z zasadami. No własnie jakimi zasadami? Wymyślonymi przez jakieś emerytowane towarzystwo wzajemnej adoracji. A radni łykną to jak pelikany. Rado obudź się albo poddaj do dymisji.

    6
    7
    • Oj, oj, znowu zjadłeś czopiki uspokajające.

      4
      6
      • Nie student, nie heraldyk

        Podczas lokacji miasta nadawano pieczęć, a na podstawie pieczęci tworzono herb. Jeżeli z pieczęci wynika, że orzeł był skierowany w heraldycznie lewą stronę (w prawą od strony patrzącego) to w herbie powinien być tak samo.

  3. Jacek z Puszczykowa

    Brawo Mosina!
    Ciekawe kiedy włodarze z naszej gminy zrobią coś w tej materii. Herb Puszczykowa bardzo ładny ale niewątpliwie wymagałby co najmniej odświeżenia. I ciekawe jakby się do niego odnieśli spece z Komisji Heraldycznej?
    Może Redakcja GMP zapyta burmistrza Balcerka o zdanie w tej sprawie. A i przy okazji można zostawić namiary na pana Bąka. ;-)

    10
    3
  4. Skomentuję bo temat moim zdaniem jest ważny. Ten, kto czuje się związany z ta ziemią, winien szanować jej godło, pieczęć czy flagę. I to obojętnie jakiej jest orientacji politycznej, wyznaniowej, kulturowej czy wiekowej. Tu musimy być wszyscy zgodni – szanujmy co nasze. Rzeczywiście zmiana pociąga za sobą wydatki. Bądźmy jednak solidarni i wspaniałomyślni – wszak o NASZE symbole tu chodzi. Zgadzam się, że nie idzie nam najlepiej, a nawet powiem, że idzie nam bardzo źle. W dodatku mamy Burmistrza wyjątkowej miernoty, bez polotu, bez autorytetu, kogoś kto marnotrawi wielki czas przemian i możliwości jakie daje aktualne finansowanie gmin z funduszy UE. Niechże więc choć ta sprawa będzie, z naszym, wszystkich mieszkańców poparciem załatwiona – na cześć i chwałę Mosińskiej Ziemi. Dla mnie i pewnie dla wielu, Pan Wojciech Czeski jest niekwestionowanym autorytetem w dziedzinie historii. Przeczytajcie uważnie co pisze – to samo się tłumaczy. On popiera i racjonalnie podchodzi do tematu. Proszę Was wszystkich – poniechajcie krytyki, długi to tekst ale rozważny i mądry, wysilcie się choć ten raz. Dziękuję i bądźcie życzliwi. AS.

    9
    4
  5. Łukasz Kasprowicz- były radny

    Artefaktem, który przesądził o obecnej zmianie orła w herbie Mosiny jest pieczęć z 1803 roku, na której to orzeł patrzy w swoje lewo. Przypominam, że Mosina została wcielona do Prus, a więc okupanta, w wyniku II rozbioru Polski w 1793 roku. To oznaczało, że mieszkańcy Mosiny od tego momentu podlegali prawu pruskiemu, administracji pruskiej i musieli dostosować się do nowych struktur — podatków, administracji, sądów itd. Jak podają źródła, rytownicy często popełniali błędy przy produkcji pieczęci. Opieranie się na pieczęci okupanta przez burmistrza Michalaka jest wyjątkowo poniżające dla mnie. W Mosinie na podstawie jakiegoś starego artefaktu, który może być np. błędem przy produkcji. całą akcję pod kryptonimem „wykręcić orła” można odczytać jako działanie na siłę i za duże pieniądze.

    4
    11
    • Wojciech Czeski

      Proszę nie wprowadzać innych w błąd. W tekście oraz w naukowym opracowaniu tematu z 2014 toku jest napisane, że znane są wizerunki napieczętne orła z XVII wieku, a ten z 1803 jest taki sam jak starsze. Nie jest to żaden spisek Prusaków, okupantów i burmistrza Michalaka.

      14
      3
      • Łukasz Kasprowicz- były radny.

        @ Wojciech Czeski. Nikt nikogo nie wprowadza w błąd. Odnoszę się tylko do tego, co zobaczyłem i przeczytałem w tekście i na tej podstawie wyraziłem opinię, swoją opinię. Może się Pan z tym zgodzić lub nie. Kwerenda historyczna wykonana przez jednego fachowca, to za mało moim zdaniem

        4
        11
    • Szanowny Łukaszu. Sprawa jest zbyt poważna by ją zostawić bez reakcji na Twój wpis. Merytorycznie „rozprawił” się z Twoją wypowiedzią Pan Czeski. Nic dodać nic ująć. Ja mam jednak serdeczną do Ciebie prośbę. Jesteś człowiekiem znanym w Mosinie i wypowiedzi które zamieszczasz mają swoją wagę, dlatego proszę uprzejmie byś odniósł się odważnie i samokrytycznie do wpisu, który rozumiem w zamiarze swoim nie miał bałamucić, ani szkody czynić w prawym rozumieniu zagadnienia.
      Szanowny Łukaszu – wiem, że jesteś odważny, że potrafisz zmierzyć się nawet z samym sobą. Zrób o co proszę.
      Nie chcę wpadać w przesadnie patetyczne tony, jednak ta sprawa jest wyjątkowej natury. Chciałbym by za 500 czy 1000 lat te same insygnia podziwiali potomni, bacząc na ich twórców, i tych, którzy nie zważając na koszty i trudności doprowadzili do ich powstania.
      Tym dziełem i sposobem my współcześnie żyjący do historii przechodzimy. BRAWO NAM!

      10
      3
      • Łukasz Kasprowicz- były radny

        @Wiórecki. Sam w jednej z kadencji składałem wniosek do pani burmistrz Springer o korektę herbu. Jednak heraldyk, z którym ja rozmawiałem na ten temat, nie czepiał się kierunku patrzenia orła. Głównym minusem wówczas i obecnie jest napis Mosina nad tarczą. Poza tym, nadal uważam, że jedna kwerenda historyczna, to za mało. Gdyby temat był potraktowany poważnie, może byśmy do tematu nie wracali przez 1000 lat.

        2
        6
  6. „Roma locuta, causa finita”

  7. Czy w sali sportowej w szkole SP1 wisi flaga banderowska?

    https://osirmosina.pl/index.php/galeria/#bwg11/267

    6
    1
  8. Art. 256. – [Propagowanie nazizmu, komunizmu, faszyzmu lub innego ustroju totalitarnego] – Kodeks karny.

    Tak odnośnie symboli banderowskich. To jest sprawa dla Policji.

  9. Proszę Redakcję o wykasowanie postów kryptobanderowca: Anonim25.09.2025 godz. 21:33, Anonim25.09.2025 godz. 19:45, Anonim25.09.2025 godz. 15:39.

    5
    1
  10. Pożal się boże pseudo polski patrioto to zgłoś podejrzenie przestępstwa z art. 256 jak jesteś taki mądry. Tylko nie zapomnij się podpisać, bo anonimów tej treści Policja badać nie będzie.

    1
    5
    • Nie ty decydujesz banderofilu co Policja będzie badać, z takimi ruskimi prowokatorami w Warszawie pokazali jak należy postępować.

      5
      1
      • Dawaj, dawaj popisuj się dalej swoją elokwencją. Ruskimmprowokatorem jesteś jedynie ty bo pubujesz skłócić Polaków i Ukraińców. Słabo ci to wychodzi ale widać determinację. Brak wykształcenia przemnożone przez rosyjskie dzięgi daje nam właśnie takich polskich użytecznych głupców. Baw się dobrze wpisując te swoje brednie. Nie zapomnij jutro tylko rano do szkoły wstać.

  11. Tak właśnie zdemaskował się banderofil – ruski troll prowokator czyli: Anonim25.09.2025 godz. 22:43. Ten sowiecki tuk jawnie legitymizuje kolory z banderowskiej czerwono – czarnej flagi zakazanej w Polsce do propagowania. Ten tuk udaje, że nie wie że oficjalną flagą Ukrainy jest flaga niebiesko – żółta a propagowanie nawiązań do symboli banderowskich(w tym przypadku czerwono – czarnych) jest karane z Art. 256. – [Propagowanie nazizmu, komunizmu, faszyzmu lub innego ustroju totalitarnego] – Kodeksu karnego. Właśnie dzięki takim trollom Polacy i Ukraincy są antagonizowani. Sprawa flagi czerwono – czarnej w sali sportowej szkoły SP1 w Mosinie zostanie wyjaśniona, nie ma zgody na propagowanie nawiązań do banderowskich symboli w żadnej polskiej szkole.

    6
    1
  12. Czy w szkole SP1 pracują nauczyciele historii i ich oraz dyrekcji szkoły nie razi pragpwanie flagi w kolorach czerwono – czarnych w sali sportowej?

    5
    1
  13. Dzisiaj ok. 7:20 w Radio Tok FM, czyli stacji ogólnopolskiej, przeprowadzony był wywiad z Panem A. Bąkiem na temat mosińskich samorządowych symboli. Warto było posłuchać i przekonać się jak ważne to zagadnienie dla tożsamości gminy.

    5
    1
  14. Wiórecki, TOK FM i wszystko jasne

    3
    4
  15. Anonim28.09.2025 godz. 18:19 – absolwent Collegium Humanum aka Varsovia

  16. Gmina która nie ma większych problemów niż niesymetryczny herb… Cieszę się, że mieszkam właśnie tu.

    4
    3

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *