Zmiany w rozkładzie jazdy linii 699, obowiązujące od 1 września, nasiliły problemy z przesiadkami, długim oczekiwaniem na autobusy i ograniczoną liczbą kursów, z którymi mierzą się mieszkańcy Rogalinka, Świątnik, Czapur i innych miejscowości położonych na tzw. Zawarciu. O korekty w funkcjonowaniu linii 699 wystąpili sołtysi Rogalinka i Świątnik, problemem zajmuje się Kevin Nowacki ze Stowarzyszenia „Wspólnie dla Zmiany”, trudności mieszkańców pokazała WTK, a zwiększenia liczby kursów linii 527 domaga się również radny i sołtys Czapur Artur Silski.
Konkretny problem, który pojawił się po zmianie rozkładu od 1 września, opisał w piśmie skierowanym do burmistrza Mosiny i Rady Miejskiej sołtys Rogalinka Paweł Ożański. W piśmie z 4 września sołtys Rogalinka Paweł Ożański wskazuje, że przesunięcie porannego kursu o około 10 minut pogorszyło możliwość przesiadki na pociągi na stacji PKM Puszczykowo.
Według sołtysa szczególnie problematyczna jest sytuacja pasażerów jadących rano do Poznania. Jak napisał, autobusy przyjeżdżają obecnie do Puszczykowa o godz. 6:55 oraz 7:01, podczas gdy pociągi odjeżdżają o 6:56 i 7:01.
„Oznacza to, że pasażerowie korzystający z autobusu linii 699 nie mają realnej możliwości bezpiecznej przesiadki nawet na pociąg o godz. 7:01. Wystarczy nawet minimalne opóźnienie autobusu, bądź zamknięcie przejazdu kolejowego, aby przesiadka stała się niemożliwa” – napisał Paweł Ożański w piśmie skierowanym do burmistrza i Rady Miejskiej.
Sołtys zwraca uwagę, że w praktyce oznacza to utratę kolejnych połączeń z Poznaniem dla mieszkańców Rogalinka i okolic. Krytycznie ocenia również sposób wprowadzenia zmian. „Trudno zrozumieć, dlaczego przy zmianie rozkładu jazdy nie uwzględnia się rzeczywistych potrzeb mieszkańców oraz nie prowadzi konsultacji z jednostkami pomocniczymi gminy – sołectwami i radami osiedli” – wskazał.
Sołtys wnioskuje także o dodatkowy przystanek
W swoim piśmie Paweł Ożański wnioskuje przede wszystkim o przeanalizowanie skutków zmian w rozkładzie linii 699 i pilne wprowadzenie korekt umożliwiających przesiadkę na kolej w Puszczykowie. Drugą sprawą jest wykorzystanie istniejącego przystanku przy ul. Dworcowej i ul. 3 Maja.
Sołtys wskazuje, że z tego miejsca korzysta już autobus linii 651 oraz komunikacja organizowana przez Miasto Puszczykowo. Jego zdaniem wydłużenie trasy linii 699 o jeden przystanek mogłoby poprawić dostępność dworca PKP, szczególnie wtedy, gdy przejazd kolejowy w Puszczykowie jest zamknięty.
„Pasażer nie znajdujący się w autobusie traci tym samym możliwość dotarcia na czas na pociąg. Zatrzymywanie się linii 699 na przystanku przy ul. 3 Maja stanowiłoby w takiej sytuacji proste i stosunkowo niewymagające rozwiązanie” – argumentuje Paweł Ożański.
Jak wynika z opublikowanego później stanowiska Sołectwa Rogalinek, po wysłaniu pisma odbyła się rozmowa z burmistrzem Dominikiem Michalakiem. Sołtys napisał, że po tej rozmowie jest przekonany, iż korekty godzinowe wynikające z aktualizacji przystanków oraz dodanie przystanku przy ul. 3 Maja zostaną potraktowane jako sprawy pilne.
Ten sam problem mieszkańcy zgłaszali już w sierpniu
Nie jest to pierwszy sygnał dotyczący funkcjonowania linii 699 w ostatnich tygodniach. Jak informowaliśmy na łamach „Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej” w artykule „Linia 699: mieszkańcy Świątnik chcą przystanku przed torami”, mieszkańcy i Sołectwo Świątniki również wskazywali na problemy z dotarciem autobusem do pociągu w Puszczykowie.
Wówczas proponowano utworzenie formalnego przystanku przed przejazdem kolejowym, w rejonie kościoła. Argument był podobny: autobus może znaleźć się w pobliżu dworca, ale obecne miejsce zatrzymania i czas potrzebny na dojście mogą przesądzić o utracie konkretnego połączenia kolejowego.
W przypadku Świątnik problem dotyczył więc nie tylko godzin kursowania autobusów, ale również miejsca, w którym pasażer może wysiąść. W Rogalinku główny postulat dotyczy obecnie korekty rozkładu, choć również tutaj pojawia się propozycja dodatkowego zatrzymywania autobusu bliżej stacji.
Linia 699 jest jednym z ważniejszych połączeń dla południowej części gminy Mosina. Trasa łączy Mosinę i Puszczykowo z miejscowościami położonymi na Zawarciu, a następnie prowadzi dalej w kierunku gminy Kórnik.
Rozkład ma umożliwiać przesiadkę
Do sprawy odniósł się również Kevin Nowacki, prezes Stowarzyszenia „Wspólnie dla Zmiany”. W przesłanym do redakcji materiale przedstawił analizę aktualnych rozkładów i zwrócił uwagę, że sama liczba dostępnych środków transportu nie oznacza jeszcze sprawnego systemu komunikacyjnego.
Jednym z przykładów jest popołudniowy powrót z Poznania. Według analizy stowarzyszenia pasażer, którego pociąg przyjeżdża do Puszczykowa o godz. 15:33, musi czekać na autobus 699 w kierunku Rogalinka do godz. 17:01, czyli 88 minut. Przy innych połączeniach kolejowych oczekiwanie ma wynosić 69, 56 lub 33 minuty.
Podobny problem ma dotyczyć połączenia linii 699 z autobusem ZTM nr 651. Według przedstawionej analizy przyjazd autobusu 651 pod szpital w Puszczykowie o godz. 15:20 oznacza oczekiwanie na 699 do godz. 17:04, czyli godzinę i 44 minuty.
„Pasażer nie podróżuje po mapie komunikacyjnej, tylko według zegarka. Możemy mieć w pobliżu pociąg, linię 651, linię 527 i autobus 699, ale jeżeli po wyjściu z jednego środka transportu na kolejny trzeba czekać 69, 88 czy ponad 100 minut, to dla wielu mieszkańców nie jest to realna alternatywa dla samochodu” – podkreśla Kevin Nowacki.
Problem dotyczy także uczniów
Analiza przedstawiona przez Stowarzyszenie „Wspólnie dla Zmiany” zwraca również uwagę na sytuację uczniów uczących się w Puszczykowie. Po zakończeniu lekcji o godz. 15:25 kolejny autobus 699 ma odjeżdżać dopiero o godz. 17:01, co oznacza około półtorej godziny oczekiwania.
Kevin Nowacki zwraca jednocześnie uwagę, że inne linie gminne są w wielu przypadkach lepiej skomunikowane z koleją. Jako przykład podaje linie 691, 692, 693 i 694, które mają zapewniać dogodniejsze przesiadki na stacji w Mosinie. Również w Wiórku można znaleźć przykłady krótkich przesiadek między linią 699 a autobusem 527.
Pokazuje to, że problem nie musi wynikać wyłącznie z liczby autobusów. Istotne jest również to, jak ułożone są ich rozkłady i czy pozwalają pasażerowi kontynuować podróż.
„Teraz chcemy sprawdzić, jak wykorzystujemy środki, które już przeznaczamy na transport publiczny, gdzie znajdują się największe problemy i co rzeczywiście można zmienić” – zapowiada Kevin Nowacki. Stowarzyszenie wystąpiło o dane dotyczące między innymi kosztów funkcjonowania połączeń, pracy przewozowej, obiegów autobusów oraz liczby pasażerów.
W sprawie problemów z komunikacją na Zawarciu materiał pt. „Nieskomunikowana komunikacja” przygotowała również telewizja WTK. W „Pulsie Dnia” Kevin Nowacki i inni mieszkańcy zwracali uwagę na trudności z dojazdami i przesiadkami. Jedna z mieszkanek, mówiła w materiale: „Jest ciężko, po prostu nie ma jak dojechać. Dzieci do szkoły mają problem, żeby dojechać”.
Wskazywała również na problemy z codziennym funkcjonowaniem bez własnego samochodu. W materiale podkreślono, że komunikację w tej części gminy zapewniają linie 699 i 698, przy czym pierwsza wykonuje dziewięć kursów dziennie, a druga zaledwie dwa.
Kevin Nowacki zwracał uwagę, że kluczowa nie jest sama liczba autobusów, lecz możliwość wykorzystania ich w codziennych dojazdach. „Uważamy, że nie liczy się ilość tych autobusów, tylko jakość tego połączenia. Ponieważ ludzie jednak chcą tymi autobusami dotrzeć czy to do pracy, czy z pracy, czy do szkoły” – mówił w materiale WTK.
Za obsługę obu linii odpowiada Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych w Mosinie. Redakcja WTK skontaktowała się z działem transportu, jednak jego kierownik odmówił komentarza w sprawie rozkładów jazdy.
Problem komunikacji wraca także w Czapurach
Dyskusja o liczbie kursów i ich godzinach nie dotyczy wyłącznie linii 699. 8 września 2026 roku radny Rady Miejskiej w Mosinie i sołtys Czapur Artur Silski złożył interpelację dotyczącą zwiększenia liczby kursów linii 527, ze szczególnym uwzględnieniem godzin wieczornych.
W interpelacji zwraca uwagę, że linia 527 jest ważnym połączeniem dla mieszkańców Czapur, Wiórka, Babek i Daszewic. Według dokumentu obsługiwany przez nią obszar zamieszkuje łącznie ponad 7,5 tys. osób, a obecna liczba kursów, szczególnie wieczorem, jest niewystarczająca.
Artur Silski wskazuje przede wszystkim na osoby pracujące w Poznaniu i okolicach w systemie zmianowym. „Osoby kończące pracę na drugiej zmianie, często w godzinach 22:00–23:00, mają bardzo ograniczone możliwości powrotu do miejsca zamieszkania komunikacją publiczną” – argumentuje w interpelacji.
Zwraca również uwagę, że ograniczona liczba kursów może prowadzić do większego uzależnienia mieszkańców od samochodów. Radny pyta, czy gmina Mosina planuje zwiększenie częstotliwości kursowania linii 527 i czy w projekcie budżetu na 2027 rok zostaną zabezpieczone środki na rozszerzenie oferty przewozowej.
Przypadki linii 699 i 527 dotyczą różnych części gminy, ale problem jest podobny. Samo istnienie połączenia autobusowego nie oznacza jeszcze, że można z niego wygodnie skorzystać. Dla mieszkańca liczy się przede wszystkim, czy autobus pozwala dojechać do pracy, szkoły albo na pociąg i czy po powrocie nie trzeba czekać na niego kilkadziesiąt minut.
Najbliższy czas pokazę, czy zgłaszane od sierpnia problemy zostaną rozwiązane zmianą rozkładu i organizacji przystanków. Wnioski napływają już nie tylko od pojedynczych mieszkańców, ale także od sołectw i organizacji społecznych.

Gazeta Mosińsko-Puszczykowska Lokalne wiadomości z Mosiny, Puszczykowa i regionu.



Rozkład jazdy zatwierdza urząd, a PUK to tylko realizuje. To jak będzie działała komunikacja w gminie zależy wyłącznie od burmistrza. Realizator może wnosić uwagi wynikające z obserwacji, czy zgłoszeń podróżnych, ale jak burmistrz będzie je ignorował, to nic się nie zmieni. Takiego sobie burmistrza wybraliście, to macie…
Na tej linii rozkład zatwierdza powiat
698 zatwierdza burmistrz Gminy Mosina a 699 zatwierdza Starosta
Urząd zatwierdza propozycję rozkładu otrzymana od kierownika PUK.
Bo im się w urzędzie tego nie chce robić, każą zrobić jakiś projekt, ale ostatecznie mogą tam wszystko pozmieniać. Burmistrz narzuca niektóre kursy, bo jest taki lobbing, a potem kierowcy puk muszą się nasłuchać, jak to komunikacja źle działa. Na wymianę taboru też nie ma szans, bo burmistrz ciągle tnie przychody puku, nie dając im zleceń i każą wykonywać uslugi po kosztach. Z pustego i salomon nie naleje. Oni ledwo na wynagrodzenia mają.
Co za bzdury. Tyle sprzętu ile zakupił ZUK i PUK w ostatnich kilku latach to nigdy nie było tak dobrych czasów. No może poza tym jak to wołają Markowozie co go po zwolnieniu kierownika DT Kujawka z tym od śmieci kupiła. Co warsztat już spawał dach itd itp. Jak się specjaliści za zakupy biorą to nie ma jak z wózkiem do auta wsiąść, – zadziwiające że za ten kiepski zakup nikt jak dotąd nie poniósł konsekwencji… pewnie audytor nie przyuważył… a kierowcy nie są od dyskusji z pasażerami a od prowadzenia pojazdu.
Prawda jest że pan Burmistrz nakazał
zmianę rozkładu wyłączył kursy 698 żeby móc w nocy odbierać pracowników kolegi z Bolesławca… Pan z Bolesławca przywozi swoje wyroby do UM…. podejrzane. Ryba psuje się od głowy… najpierw OPS teraz puk….oj czas na zmianę w magistracie
Dominik, nie licz na kolejną kadencje puchatku.
A czy przypadkiem linie 698 i 699 nie będą teraz jeździć aż pod restaurację w Krajkowie?
Bo człowiek już sam nie wie, a w mobilnym urzędzie przy ulicy Farbiarskiej aż huczy, stąd pytam:
Czy to tylko specjalna organizacja ruchu na potrzeby tegorocznego „Mosińskiego Dawos”, który jak wiadomo w tym roku zawita do Krajkowa?
Jeśli w końcu jakiś gminny pojazd będzie kursował przez Żabinko to jestem ZA!
Ja to bym nawet coś i napisoł, ale no z racji tego, że jest głośno teraz w sprawie OPSu i gminnej komisji alkoholowej, to wole wziąć na tak zwane wstrzymanie i przeczekać trochę….
Jak mówi klasyk: „Prezes już i tak nerwowy chodzi, a po co go dodatkowo denerwować”
Może to Twoje milczenie to efekt jakiegoś komplexu? Nie łam sie, przełam się!
A taki byłeś zawsze wygadany, no i te grafiki grozy…
Medicoplexu
Podobno Medikompleks ma szczególne względy u aktualnej władzy. Podobno obowiązkowe badania lekarskie pracowników magistratu są robione zaocznie przez tę placówkę bez oglądania pacjenta przez lekarza. To są nowe standardy kolesiostwa.
Czy ktoś przypadkiem nie zgubił mundurka ZHP Mosina za figurą w Krajkowie?
Podobno 15 sierpnia, około godziny 16:00, odbywała się tam jakaś msza, a później jak wieść gminna niesie nastąpiła część mniej liturgiczna, czyli tańce, hulańce i dmuchańce w pobliskim folwarku.
Może ktoś rozpoznaje zgubę i wie, do kogo należała?
Zdjęcie chętnie bym podesłał, ale niestety nie mam tutaj takiej możliwości. A szkoda, bo może właściciel szybciej by się znalazł…
Tymczasem u mnie na ulicy panuje dość intensywny odór…
Szczególnie niepokoi mnie kwestia odoru bo rzeczywiście coraz częściej pewne tematy w naszej gminie zaczynają brzydko pachnieć…
Jakby po latach w ukryciu cos wychodziło na światło dzienne i wywoływało nieprzyjemne zapachy…
Niestety rozkłady jazdy autobusów są jakie są. W Puszczykowie 651 nie jest zgrany z Puszczykowskim autobusem i przez to nie ma transportu na Stare Puszczykowo. NP. przystanek obok ronda przy cmentarzu w Puszczykowie jest busik który jedzie na Stare Puszczykowo a 651 przyjeżdża po 5 minutach, Teraz na takie sytuacje mówi się WYKLUCZENIE, a więc jesteśmy wykluczeni z rozsądnego transportu. I dzieciaki i dorośli wracający z Poznania muszą iść pieszo na Stare Puszczykowo . . .
Może trochę apetyt, ale przydałaby się para kursów nocnych przejedżających przez Daszewice, Babki, Czapury, Wiórek.
Że mogłyby te kursy się zaczynać w Szczytnikach, jechać przez Koninko, Borówiec.
I możnaby je zsynchronizować z odjazdami połączeń nocnych z Głuszyny na Starołęce Wielkiej lub żeby jechały na Rataje.
Ewentualnie mogłaby taka linia nocna nawet kończyć na Unii Lubelskiej, by zapewniać łatwą przesiadkę na tramwaj 201 i inne autobusy nocne
Podobnie się ma sprawa w autobusem linii 692. Dzieciaki z Dymaczewa, Krosinka nie mają jak dojechać na dworzec PKP na godz. 7-mą żeby móc dojechać na lekcje w szkołach w Poznaniu na godz. 8:00. To samo się dzieje po południu, np. pociąg z Poznania przyjeżdża planowo o 15:01 a autobus znika z przystanku o 14:55, a następne są o 15:50 i 17:10. W dobie powszechnego dostępu do AI tak trudno ogarnąć synchronizację jednego środka komunikacji z drugim? Panie Burmistrzu proszę pogonić swoich pracowników.