Od kilku tygodni trwają prace przy budowie obwodnicy Kościana. Nowa trasa o długości blisko 4,3 km zostanie poprowadzona po północnej stronie miasta i ma stanowić ważny element układu komunikacyjnego dla całego powiatu. Projekt zakłada budowę trzech rond, trzech wiaduktów oraz skrzyżowań z drogami lokalnymi.
Obwodnica Kościana
Zdaniem samorządu województwa, inwestycja ma rozwiązać jeden z głównych problemów komunikacyjnych miasta. „Od dawna dążyliśmy do tego, by wyprowadzić ruch z miasta” – zaznacza Wojciech Jankowiak, wicemarszałek województwa wielkopolskiego.
Jak informuje Wielkopolski Zarząd Dróg Wojewódzkich w Poznaniu, zakres prac obejmuje m.in. budowę trzech obiektów inżynierskich – nad linią kolejową nr 271 Poznań–Wrocław, nad ul. Czempińską oraz nad ul. Poznańską – a także trzech rond łączących nową trasę z układem dróg lokalnych i drogą wojewódzką nr 308.
Na części obiektów rozpoczęto już etapy konstrukcyjne. „Na obiektach WD1 i WD2 wykonano już zbrojenie fundamentów. W najbliższym czasie planowane są dalsze prace, m.in. betonowanie oraz izolacje i zasypywanie elementów konstrukcyjnych” – przekazuje w najnowszym komunikacie WZDW w Poznaniu.
Równolegle prowadzone są prace ziemne na całym przebiegu inwestycji. Wykonano przygotowanie podłoża, trwają wykopy pod przepusty i zbiorniki retencyjne oraz przebudowa infrastruktury technicznej: sieci gazowej, energetycznej i światłowodowej.
Przypomnijmy, że inwestycja była przygotowywana od kilku lat. W kwietniu 2025 roku wydano decyzję ZRID, a w lipcu 2025 roku WZDW rozpoczął procedurę przetargową na wybór wykonawcy.

Obwodnica jako element szerszej strategii
Zgodnie z harmonogramem, zakończenie robót planowane jest na 18 października 2027 roku. Inwestycja jest współfinansowana z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg, przy czym około 30 mln zł pochodzi z budżetu państwa.
Z punktu widzenia mieszkańców regionu – także gmin położonych w sąsiedztwie, w tym Mosiny – inwestycja może wpłynąć na rozkład ruchu tranzytowego i alternatywne trasy przejazdu w południowej części aglomeracji poznańskiej.
Budowa obwodnicy Kościana to jedna z większych inwestycji drogowych w tej części Wielkopolski, współfinansowana z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg. Nowa trasa ma odciążyć ruch w centrum miasta i poprawić płynność komunikacji na osi Poznań–Wrocław.
Koszt całej inwestycji wynosi około 87,5 mln zł.



Gazeta Mosińsko-Puszczykowska


Szanowni Państwo,
chciałbym zaznaczyć, ze główne zdjęcie do tego artykułu wprowadza w błąd i jest manipulacją, ktora może wywołać wśród mieszkańców naszej gminy fałszywe poczucie, że w Mosinie robimy cos nie tak.
To, że kawałek rozkopanego pola, które dopiero za jakiś czas stanie się drogą wygląda lepiej, niż nasze drogi gminne tuż po profilowaniu jeszcze o niczym nie świadczy.
Zapewniam, że my robimy to najlepiej. NIE DA SIĘ inaczej.
Dokładnie!
Poza tym widać, że to zdjęcie wygenerowała sztuczna inteligencja, a my w naszych miejskich spółkach stawiamy na tą naszą, prawdziwą. Bo gmina to przede wszystkim ludzie.
A nie te wszystkie nowości z południowego-zachodu i tego całego Kopściana.
Konanie Bajbajżyńco, to są stare zdjęcia z budowy w Mosinie basenu im. Włodka Koralewskiego z Obornik Wlkp. Okolica ulic Leszczyńskiej i Strzeleckiej.
Panie Komanie,
jak już jesteśmy przy temacie równania dróg gruntowych, to chciałam zapytać (może też przy wsparciu Pani Prezesowej), czy byłaby szansa, aby ulica Rzemieślnicza była równana z częstotliwością choćby raz w miesiącu?
Nie ukrywam – nie tylko mi na tym zależy :-) …. a obiecałam, że postaram się ogarnąć ten temat – dlatego poruszam ten wątek tutaj.
Wiesia czy prosił o to może słynny picer-tapicer? Jeśli tak to rzeczywiście powinien być to absolutny priorytet.
Nie dość, że podobno na ulicy Leśnej mamy już lokalną „atrakcję” w postaci ciepłej rury biegnącej w poprzek drogi (krążą nawet plotki, że to pierwsza uliczna podłogówka), to jeszcze dochodzą do tego takie konszachty…
Człowiek zaczyna się zastanawiać, co będzie następne.
Wiesiu, chyba nie sugerujesz od razu projektu i budowy ulicy Rzemieślniczej — może jeszcze w systemie „zaprojektuj i wybuduj”?
Składam stanowczy protest!
Nie ma dyskusji o Krośnie beze mnie. Jako wieloletni szanowany i lubiany sołtys oraz zawsze elastyczny radny też mam coś do powiedzenia.
Moje horyzonty wybiegają znacznie dalej niż zastawa stołowa w naszej świetlicy, której osobiście doglądam.
Bezpieczeństwo jest najważniejsze. Przecież tą ulicą codziennie chodzą dzieci! Trzeba równać przed każdą sumą w kościele wszystkie ulice w moim Krośnie. To jasne jak stawka opłaty targowej i targowiskowej he he he to były czasy.
Pani Prezesowa jeśli ma pani ochotę mogę zaproponować swoje wsparcie i doświadczenie. Szereg lat po gospodarsku doglądałem targowiska. Dzisiaj młodzież nie ma takiej smykałki do pracy. Tylko im w głowie te Fejsbuuki i TwikiTwoki, narkotyki i dopalacze. A do uczciwej pracy nie ma ludzi. Mam rekomendacje od wszystkich proboszczów kolejnych z Krosna. Miesława i tapicer też mogą poręczyć za mnie.
Nie ukrywam, że znów mi się ugrupowanie polityczne sypie. Wstąpiłem do tej Polski 2050 bo mówili, że to takie fajne, nowe, ale z poszanowaniem tradycyjnych polskich, katolickich wartości. Kolejna partia i kolejna klapa.
Całuję w piękne dłonie Prezesowo! Zawsze do usług Don Ricardo.
Ehhh ja to od Ciebie będę musiał zaczął sie uczyć sprawczosci bo ta nasza ciocia to ja nie wiem. Ostatnio sie pochwaliła, ze po pol roku starań naprawili jej lampę pod oknem…
Wiesia, to bylo do Ciebie oczywiście ♡
Ps. Don Ricardo nie obraź się. Twoje dokonania też budzą powszechny podziw.
Jeśli moge, chciałbym uzupełnić wypowiedź. Otóż drodzy państwo jako wieloletni ekspert od inwestycji wodno-kanalizacyjnych zwracam uwagę na to, że droga to nie tylko nawierzchnia, ale i to co pod nią.
Także przy planowaniu inwestycji drogowych konieczna jest ścisła koordynacja ze spółką Aquanet i odpowiednia kolejność budowy infrastruktury.
Wzorcowym przykładem jest tutaj ul. Dembowskiego, wykonana przez gminę bodajże w 2023, na którą niebawem wejdzie wykonawca wyłoniony w wyniku przetargu ogłoszonego przez wspomniany Aquanet SA.
Co prawda spółka ta upiera się przy metodzie bezwykopowej, ale naszym zdaniem nie jest to najbardziej efektowne rozwiązanie.
Poza tym uciążliwe wykopy to wspólny powód do narzekania, dzięki któremu budujemy relacje międzyludzkie.
Bo jak juz zostało to zaznaczone – gmina to przede wszystkim ludzie.
Edam prawie jak Puławski… delicious…
Panie Edamie czy to prawda, że planowane jest wyciąganie rury cementowo-azbestowej z ulicy Topolowej metodą górniczą przez firmę Aquanet?
Pytam, bo droga w tym miejscu została przecież niedawno wykonana…
Panie Edamie,
jak wygląda sytuacja tych dwóch odnóg wodociągowych prowadzących w pole?
Zauważyłem, że niektórzy radni zaczęli już dostrzegać, o co w tym chodzi…
Czy planujecie się z tego wycofać?
Radni nie dostrzegają nic od początku istnienia samorządu. Najlepszym dowodem jest właśnie osiedle wyrastające w polu pomiędzy Borkowicami a Nowinkami. Cała ta magistrala wodociągowa do Borkowic to inwestycja dla jednej rodziny, która tam miała kilkanaście hektarów ziemi rolnej. Część sprzedała, część nadal.posiada jeszcze. Chodzi o słynnego radnego Żwirownika i jego teścia.
Trzeba o tym przypominać, bo wśród nas jest wielu nowych mieszkańców, którzy sprowadzili się z daleka i nie znają tutejszych układów historycznych. Nawet nie wiecie w jakie bagno towarzysko-rodzinne się sprowadziliście.
Magistrala wodociągowa to szatańskie dzieło Mrzerzysława Pielocha i radnego Żwirownika.
Edamie Rycki, to co chce odjaniepawlić Aquanet na Dembowskiego jest zgodne z ich normą i normą Gminy Mosina, Trzeba zapytać się Aquanet i Mielocha dlaczego podczas generalnego remontu ul. Sowinieckiej nie wymieniono na całej długości ulicy żeliwnej rury z „wodą dla Poznania”, która pochodzi z końca lat 60-tych XX w. i której tzw. żywotność techniczna wynosi zero.
Drodzy mieszkańcy naszego grodu. Nasz wódz nie ma pojęcia co się dzieje w naszej Mosinie. Otocza się pseudo fachowcami. Jedna to Wam dobrze znana rowerzystka z czarnego kurza, inna to przyboczna Klaudyna strażacka ta co mu cały widok z biura zasłoniła swoimi walorami, z kawami do niego biega i jak Cerber w bramie siedzi. Wieść niesie że miała kontrolę nad spółkami trzymać a ona z Katarzyną zukowskopukowska te kawki spija i makaron na uszy władczy naszemu nawija. Szpiedzy donoszą że nowe twarze na zamku. Jeden to przyjaciel władcy z okolicy jego osiedlowej – choć niepotrzebny, bez konkursu przyjęty do kadrów by oglądać kto co skąd… kolejny to następny przyjaciel władcy naszego fejsbukowego co pochodzi od magnata lokalnego księcia zaworami i kaloryferami władającego – również bez konkursu przyjęty i będzie inwestycje w gminie prowadził…. Tak sobie obserwuję i czekam kiedy to tego naszego fejsbukowego władcę kara dosięgnie sprawiedliwie sroga
@Don Ricardo ty jesteś już przebrzmiałą płytą. Twój czas minął tak jak tej twojej Polski 2050 co do niej w akcie desperacji się zapisałeś.
Twoje terytorium przejąłem ją. Spójrz na BIP i wszystkie ostatnie moje liczne zapytania i interpelacje. Wnioskuję o progi zwalniające, bo bezpieczeństwo jest najważniejsze! Wnioskuję o współpracę z Poznaniem, bo warto rozmawiać. Troszczę się o emerytów i rencistów i pytam burmistrza co ma dla nich! A ty co? Cicho siedzisz. Kiedy napisałeś ostatnio interpelację?
Coś mi tu nie gra, wszak terenem tym zawiaduje inżynier Mabisiak Fateusz, druh muj z frakcji Wichrzycieli i Pieniaczy.
Co piątek wieczrem spotykamy sie na granicy naszych włości, pod mostem w Krosinku i obalamy… tzn ustalamy jak władze obalić a i piach w tryby magistratu sypać.
Tego co prawda coraz mniej na ulicach i drogach po akcji zima. Trzeba więc będzie poszukać jakiejś okoliczej żwirowni, może ktoś ma namiary?
Jam lokalny magnat żwirowy i działkowiec sprawny, oficjalnie bez ziemi – taki żart zabawny.
Mam ja z magistratem swoje dawne zaszłości,
wskaż gdzie dostarczyć żwir. Niech im trzeszczą kości!
@Gukaszu, dziękuję za Twoje słowa – w pełni się z Tobą zgadzam.
Jesteśmy nowymi radnymi, ale staramy się nie być bezradni — stąd nasze interpelacje, dociskamy he he he i próbujemy….
Tu jest taki beton jak na rynku w Mosinie… he he he
Pozostali? Pozostali cieniutko, robią grzecznie tylko to co powie Wania. My zaś „buntownicy” z wyboru nie damy się naszej cioci… My przecież nie jesteśmy jakaś partyjna brygadą… he he he
@Żwirek Sosnowy dzięki za Twój akces. Jeśli chodzi o piach, to u ciebie byłoby najtaniej, swojsko i lokalnie – tak jak powinno być….
No ale co z tego, skoro Prezesowa wraz z Dichlakiem wolą drożej i dalej… byle nie od Ciebie…
Skąd wy to wszystko wiecie? Kim jest Dominik? Gdzie ja jestem? Co z dzikami? Czy przycieli gałęzie?
Łafał, przecież jak się Sękowski vel Szynk dowie co Ty odwalasz to mnie z partii wywalą i wyłącza abonament na Republikę. O pułku ułanów nie wspominając…
Idz do domu, dziś jest post ścisły.
jarosław! jarosław! jarosław
Panowie Parcin Maetz i Łafał Rakomy,
piszę do Was z perspektywy człowieka, który pół życia spędził na morzu, gdzie zaufanie do załogi to podstawa przetrwania. Tam każdy wie, że jak przychodzi sztorm, to albo trzymamy kurs razem, albo wszyscy mamy problem.
Dlatego nie ukrywam — ZAWIODŁEM się na Was chłopaki.
Pamiętacie nasze „akcje specjalne” z czasów kampanii? – trochę jak Marines — szybka robota, konkret i zero wahania. Banery znikały sprawniej niż niejedna operacja na morzu. Była w tym jakaś energia, współpraca, poczucie, że gramy do jednej bramki.
Dziś mam wrażenie, że każdy płynie w swoją stronę.
Przyciśnijcie trochę tam tych piratów!
@Parcin Ty początek miałeś mocny i co dalej Ty mój ułanie?
Pamiętaj że prawdziwego faceta poznaje się nie po tym jak zaczyna ale jak kończy!
Kapitan z Mosiny!
Wreszcie ktoś to poruszył!!!
Mi ten cały Sraetz wywiesił swoją facjate na płocie i nie mogłem tego zdjąć bo paragrafy…
Gdybym miał kopciucha to bym o nic nie pytał i tyle.
A ten jego Sanczo Pansa pewnie w tym czasie leżał lub też stał w krzakach.
Ja tam się nie szczypałem. Robiłem jak nam kazali na szkoleniach.
Stawiałem swoje klock… tzn banery gdzie popadnie. W parkach, na parkingach, targowisku i prywatnych.
Ps. A teraz palę głupa, że nie mam czym dojechać do Mosiny z Rogalinka, pisze petycje, dorabiam podpisy i walę w burmistrza niczym mój idol, tzn kibol tudzież alfons w worek bokserski.
Szanowni Państwo,
wygląda na to, że sytuacja dojrzała do tego żebym i ja zabrał głos.
Zeby było jasne: Według wieloaspektowych analiz prowadzonych przez Gminę Mosina, w zakresie ogólnej sytuacji społecznej w kontekście zabezpieczenia podstawowych potrzeb mieszkańców, mając na uwadze stan finansów Gminy Mosina, które nie są z gumy, ale też w obliczu rosnących, w pełni zrozumialych oczekiwań mieszkańców informuję iż to, ze liczba lajków pod tym artykułem przewyższa liczbę głosów jakie otrzymałem w ostatnich wyborach potwierdza, że obrany przez nas kierunek jest jedynym słusznym. W tym zakresie.
Wielki Piątek już za nami, jutro Święconka i oczywiście tradycyjny koszyczek wielkanocny.
W moim tegorocznym koszyczku znalazły się nie tylko klasyki – jajka, kiełbasa czy salceson – ale również starannie posegregowane (chronologicznie!) wszystkie WZ-tki, które udało mi się załatwić.
Idę już spać, bo jutro trzeba wcześnie wstać. W kościele planuję być 45 minut przed czasem, żeby ustawić się z koszyczkiem w pierwszym rzędzie.
Zależy mi, aby jego zawartość została obficie poświęcona – dokładnie tak, jak mój czas, który poświęciłem, żeby to wszystko ogarnąć.
Mam pytanie – czy ktoś z Was składał wniosek o warunki zabudowy przez internet?
Da się to ogarnąć przez e-Urząd, mObywatela albo ePUAP?
A może znacie kogoś sprawdzonego, kto pomoże przejść przez cały proces i ogarnąć WZ-tki na działki?
Słyszałem też kiedyś o mobilnym urzędzie przy ul. Farbiarskiej – czy to nadal działa?
Od po świętach będzie uruchomiona usługa z dojazdem do klienta, oczywiście rowerem.
Mam jechać od razu na Krajkowo?
Zresztą, zadzwonię z budki, dla pewności takiej z kebabem i uzgodnimy szczegóły he, he, he…
Rycerzu herbu Onion!!! Pamiętaj, że kawa i WZ-ka są obowiązkowe dla każdego!!!
https://www.youtube.com/watch?v=MRG4PW_J37g
Najlepsza kopalnia żwiru jest w otulinie WPN tuż obok rzeczki Samica. Słuchajcie jaki numer tam odwaliłem he he he
Zrobiłem sobie kopalnie w terenie chronionym, a tych leśnych dziadków z parku narodowego owinąłem sobie wokół palca i nie protestowali. Obok płynie rzeka i nawet wody polskie się nie doczepiły. Jacyś tam ekolodzy protestowali, ale to są oszołomy. Oni jakiś krajobraz chcieli chronić, jakąś taką otulinę czy coś. Nie wiem o co dokładnie chodziło, ale starosta powiatowy Grab Jankowski wydał mi bez problemu koncesję ma kopanie. Trochę pomógł w tym też Mrzerzysław Pieloch.
Te żwirownię mam jak się kończy Krosinko, a zaczyna Dymaczewo. Potem odwaliłem kolejny numer. Mrzerzysław Pieloch dał mi wuzetke niby na stodołę, bo gospodarstwo rolne lepiej wygląda w papierach. A ja tam wybudowałem okazały dom w stylu dworek staropolski. Kurde Mrzerzysław jaki ja ci jestem wdzięczny. Nikt nie dostał tyle od ciebie co ja.
Dobra, cicho nie mówmy o tym głośno, bo się żonka zdenerwuje. Tak naprawdę wszystko jest na nią. Ja nie mam nic. Tak dla czystości sprawy. Bo ja uczciwy chłop jestem.
Nie ma czego zazdrościć – chłop ma całe życie pod lupą, wszystko jest liczone i sprawdzane.
Pierwsze pytanie: czy było coś nielegalnego? Gdyby było, raczej nie rozmawialibyśmy dziś na ten temat.
Drugie: czy zapadł jakikolwiek negatywny wyrok w którejkolwiek sprawie? Z tego, co kojarzę – nie.
Czasem lepiej mieć wszystko uporządkowane formalnie (choćby na żonę), bo „mosińska ośmiornica” nie robi nic innego, tylko analizuje i rozlicza oświadczenia majątkowe.
Mam tylko nadzieję, że to, co dzieje się – albo dopiero będzie się działo – w Krajkowie, Bolesławcu, wśród pól cebuli i indorów, a także na terenach przy ul. Rzemieślniczej i Przemysłowej, również będzie skrupulatnie opisywane.
Klawiszu, ale ty wiesz jak jest kodeks karny skonstruowany? Niestety on nie ewoluuje tak szybko jak rzeczywistość i nasza cywilizacja. Prokurator, a potem Sąd musi działać czytając go literalnie. Bez domniemywań i emocji. Kodeks karny zatrzymał się na etapie, że jest jasno określone za co zostaniesz ukarany i jakim środkiem karnym.
Problem tylko taki, że katalog deliktów jest dość wąski i archaiczny, np. ukradniesz auto, albo napiszesz na murze urzędu „Pieloch to trąba” to sędzia wie jak cię ukarać. Ale jak pięknymi oczami uwiedziesz Pielocha, a ten rozkaże urzędnikowi wydać korzystną WZ dla Ciebie, a nie powinien wcale tego robić, to kodeks karny już ściśle tego nie penalizuje. Zaczyna się kluczenie, naciąganie paragrafów, a to tylko oddala od potencjalnej kary. Takie czasy. Coś może być nieetyczne, szkodliwe społecznie, ale jednocześnie nie ma za to sankcji. Dlatego też nie mogę się zgodzić ze zdaniem jakie napisałeś: „czy było coś nielegalnego? Gdyby było, raczej nie rozmawialibyśmy dziś na ten temat.”. To nie jest zero-jedynkowa sprawa.
A komentarze na forum niezwykle ciekawe, często zabawne, dają do myślenia, a na pewno cieszy, że są wciąż w społeczeństwie jednostki, które buntują się przeciwko lokalnej ośmiornicy politycznej. Gratuluję komentatorom talentu pisarskiego oraz bystrego oka społecznikowskiego.
Kiedy obwodnica Mosiny?
Oby nigdy. A wiesz dlaczego? Bo to złudzenie, że ona coś pomoże. Mosina ma problem taki, że za dużo ludzi się tu wprowadziło. I wszyscy rano jadą do Poznania, a wracają popołudniu z niego. Bo na miejscu nie ma pracy. Mosina nie jest i nigdy nie była miastem tranzytowym. Nawet Tirów nie ma u nas specjalnie wbrew temu co niektórzy mieszkancy utyskują. Anthon rohr czy te inne firmy to pikuś nie logistyka. Oczywiście każdy kolejny burmistrz gra w grę zwaną obwodnica, bo tak krzyczy część mieszkańców. Poczekaj jeszcze jak się 30 hektarów Krosna zabuduje to będziesz stał na Leszczyńskiej 30 minut do świateł.
Tirów póki co nie ma bo droga 431 jest w remoncie i ich ruch jest wstrzymany.
Potem spotka się wszystko na jednym rondzie.
A jak jeszcze połączą Kórnik z drogą S5 na Gniezno- będziemy ugotowani.