Mieszkańcy regionu zgłaszają przypadki sprawdzania zaparkowanych samochodów przez nieznane osoby. Jak relacjonują, „jeden z mężczyzn obserwował okolicę, drugi chodził od auta do auta”, łapiąc za klamki pojazdów.
Mieszkaniec Wir zauważył dwóch mężczyzn, którzy sprawdzali, czy zaparkowane samochody są zamknięte. Podobnych sygnałów z ostatnich tygodni m.in. z Wir, Lubonia, Łęczycy i Komornik jest więcej.
Jak relacjonuje mieszkaniec, jeden z mężczyzn obserwował okolicę, drugi chodził od auta do auta i ciągnął za klamki. W pewnym momencie w jednym z pojazdów uruchomił się alarm. Gdy świadek zareagował i zapytał, co robią, usłyszał, że jeden z nich „czeka na kolegę, z którym jedzie do pracy”. Drugi, oddalony o kilkadziesiąt metrów, po zwróceniu mu uwagi szybko odszedł.
Zgłoszenie trafiło na numer alarmowy, a patrol pojawił się na miejscu po około 15 minutach. Policjanci sprawdzili teren osiedla, jednak mężczyzn nie zastano. Według relacji świadka jeden z nich miał brązową kurtkę i duży plecak. Mieszkaniec zaapelował do sąsiadów o dokładne sprawdzenie swoich samochodów i zachowanie czujności.
Podobne informacje od ponad miesiąca pojawiają się w lokalnych grupach społecznościowych, m.in. gminy Mosina, Wir, Lubonia czy Komornik. Jak napisał czytelnik w korespondencji z redakcją portalu epoznan, dwóch mężczyzn ma nocami chodzić po osiedlach, łapiąc za klamki zaparkowanych pojazdów. – „Okazuje się, że często trafiają na otwarte auta i kradną ze środka drobne przedmioty i bilon do wózków. Mi prawdopodobnie ostatnio uszkodzili klamkę, szarpiąc za nią w nocy” – relacjonuje.
W tej samej wiadomości pojawia się też wątek interwencji. – „Z tego, co wiem, zdarzyło się, że panowie byli jednej nocy zatrzymani dwa razy, bo są od razu wypuszczani. Na grupach wrze, dojdzie do samosądu” – dodaje autor zgłoszenia. Te emocje widać również w komentarzach w mediach społecznościowych.
Jak przekazała mł. asp. Anna Klój z wielkopolskiej policji w rozmowie z dziennikarzami epoznan.pl, informacje od mieszkańców dotarły do dzielnicowych. – „Faktycznie mieszkańcy przekazali policjantom, że nocami ma dochodzić do sytuacji, w których nieznane osoby kręcą się przy zaparkowanych pojazdach i je okradają” – poinformowała.
Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że osoby te nie włamują się do zamkniętych aut, a jedynie wykorzystują fakt pozostawienia pojazdu otwartego.
Policja zapowiada działania prewencyjne. Funkcjonariusze mają częściej pojawiać się w miejscach, gdzie zgłaszane są takie zachowania. Równocześnie kierowany jest apel do mieszkańców o zamykanie samochodów i zgłaszanie każdej niepokojącej sytuacji, zamiast podejmowania interwencji na własną rękę.
Gazeta Mosińsko-Puszczykowska Lokalne wiadomości z Mosiny, Puszczykowa i regionu.


Policja olewa sprawę. Jak nie weźmie się sprawy w swoje ręce to niestety nic nie zrobią. Generalnie jest to nieoficjalne przyzwolenie policji na złodziejstwo.