Zakończyła się największa inwestycja drogowa w historii powiatu poznańskiego, obejmująca budowę połączenia Borówca, Koninka i Poznania-Krzesin. W piątek, 14 sierpnia, wprowadzono stałą organizację ruchu, a kierowcy mogą korzystać z całej 9-kilometrowej trasy.
Wiadukt nad torami i 9 kilometrów nowej drogi
Inwestycja „Budowa dróg powiatowych Borówiec – Koninko – Poznań-Krzesiny” kosztowała ponad 240 mln zł. Prace objęły nie tylko budowę nowej trasy, ale także przebudowę istniejącej infrastruktury drogowej i budowę bezkolizyjnego przejazdu nad linią kolejową Poznań–Kluczbork.
Istotnym elementem przedsięwzięcia jest wiadukt w Koninku. W czwartek, 13 sierpnia, wykonawca otrzymał pozwolenie na jego użytkowanie. Dzień później wprowadzono stałą organizację ruchu na całej inwestycji.
– Inwestycja całkowicie zmieniła tę część powiatu poznańskiego. Mieszkańcy Koninka, Szczytnik oraz Borówca, Kamionek i Daszewic zyskali szybkie i wygodne połączenie z drogą S11 – wylicza Jan Grabkowski, starosta poznański.
Bezkolizyjny przejazd przez tory ma rozwiązać jeden z największych problemów komunikacyjnych tej części powiatu. – Bezkolizyjny przejazd przez tory kolejowe w Koninku sprawi, że korki, które wcześniej były zmorą kierowców, będą już tylko wspomnieniem – dodaje starosta.
W ramach inwestycji powstało pięć rond, a kolejne rondo w Borówcu zostało przebudowane. Zbudowano także dwa mosty nad rzeką Koplą, a jeden istniejący obiekt został gruntownie wyremontowany.
Droga dla kierowców, pieszych i rowerzystów
Zakres prac obejmował również infrastrukturę towarzyszącą. Nowa droga ma jezdnie o szerokości 7 metrów, pobocza, rowy, oświetlenie i pełne oznakowanie. Powstały także chodniki, azyle, zatoki autobusowe i przystanki.
– Oddajemy mieszkańcom drogi o najwyższym standardzie. Jezdnie mają 7 metrów szerokości, są pobocza, rowy, oświetlenie oraz kompletne oznakowanie. O bezpieczeństwo zadbają także chodniki, azyle, zatoki i przystanki autobusowe – mówi Marek Borowczak, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Poznaniu.
Dla mieszkańców gmin Mosina i Kórnik znaczenie inwestycji jest większe niż tylko skrócenie przejazdu między Borówcem a Poznaniem. Nowa trasa zmienia układ komunikacyjny w rejonie Koninka, Szczytnik, Kamionek i Daszewic, a także zapewnia sprawniejsze połączenie z drogą ekspresową S11.
Jak informowaliśmy na łamach „Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej” 19 czerwca 2026 roku, pierwsze odcinki trasy zostały udostępnione kierowcom już 24 czerwca. Wówczas inwestycja nadal była w trakcie realizacji. Kierowcy mogli korzystać z połączenia Borówca z Poznaniem pod budowanym wiaduktem oraz z odcinka od ul. Lazurowej do drogi Borówiec–Poznań.
Ponad 240 mln zł i dwa zadania
Całkowity koszt inwestycji przekroczył 240 mln zł. W tej kwocie znalazły się między innymi wydatki na dokumentację, wykup gruntów, roboty budowlane oraz nadzory inwestorskie. Jak podaje Zarząd Dróg Powiatowych, przedsięwzięcie zostało w całości sfinansowane z Funduszu Dróg Samorządowych.
Projekt podzielono na dwa zadania. Pierwsze realizowało konsorcjum NDI ENERGY oraz NDI S.A., drugie firma Transpol Lider z Inowrocławia. Umowy z wykonawcami podpisano pod koniec 2024 roku.
– To było wielkie wyzwanie. Jednak ani przez chwilę nie miałem wątpliwości, że sprostamy temu zadaniu. Przecież zatrudniamy fachowców najwyższej klasy – zauważa Jan Grabkowski.
Choć główne prace zostały zakończone, w najbliższych tygodniach mogą być jeszcze prowadzone ostatnie roboty porządkowe. Dla kierowców najważniejsza zmiana już jednak nastąpiła: cała nowa trasa została objęta stałą organizacją ruchu i jest przejezdna.
Nowe połączenie ma znaczenie przede wszystkim dla mieszkańców południowo-wschodniej części aglomeracji poznańskiej. Ostateczna ocena inwestycji będzie jednak możliwa dopiero po kilku tygodniach normalnego ruchu, gdy okaże się, jak bardzo nowa trasa zmieni natężenie ruchu w Koninku, Borówcu i na dojazdach do S11.
Zdjęcia: ZDP, Powiat Poznański









Jest: Nowa infrastruktura drogowa po zakończeniu inwestycji. Fot. ZDP

Gazeta Mosińsko-Puszczykowska Lokalne wiadomości z Mosiny, Puszczykowa i regionu.




Dlaczego na części inwestycji są znaki zakazu wjazdu rowerów a brak jest ścieżek rowerowych? Jaką trasą mają jeździć rowerzyści?
To są standardy powiatu poznańskiego. Nawet jak jest już droga rowerowa to jej organizacja i utrzymanie zakrawa o kpinę. Lepiej nie będzie bo powiat poznanski to stan umysłu. Najlepiej postawić znak zakazu o potem mówić coś o alternatywnych środkach transportu.