Drugi start obwodnicy Mosiny. Gmina ponownie szuka projektanta

Gmina Mosina ponownie ogłosiła przetarg dotyczący przygotowania dokumentacji dla drugiego etapu obwodnicy Mosiny w ciągu drogi wojewódzkiej nr 431. Poprzednie postępowanie zostało unieważnione po tym, jak wszystkie złożone oferty przekroczyły budżet zabezpieczony przez samorząd.

Drugi start przetargu na obwodnicę Mosiny w ciągu DW431

Nowe ogłoszenie pojawiło się w Biuletynie Zamówień Publicznych 13 maja 2026 roku. Przedmiot zamówienia pozostaje zasadniczo taki sam jak w postępowaniu ogłoszonym pod koniec 2025 roku. Chodzi o opracowanie koncepcji projektowej oraz uzyskanie decyzji środowiskowej dla nowego przebiegu DW431 na odcinku prowadzącym od ul. Konopnickiej do skrzyżowania dróg wojewódzkich nr 430 i 431 przy Szosie Poznańskiej.

Pierwsze postępowanie zakończyło się niepowodzeniem. Jak wynika z zawiadomienia o unieważnieniu z 5 marca 2026 roku, do przetargu wpłynęło pięć ofert. Najtańsza (niepodlegająca odrzuceniu) opiewała na 588 tys. zł brutto, podczas gdy gmina planowała przeznaczyć na realizację zadania 500 tys. zł brutto.

W uzasadnieniu urzędnicy wskazali: „Oferta przekracza środki finansowe przeznaczone na sfinansowanie zamówienia, a Zamawiający nie może zwiększyć tej kwoty do ceny najkorzystniejszej oferty”.

Nowe postępowanie pokazuje jednak, że samorząd nie wycofuje się z projektu. Jak informowaliśmy w artykule Nowa koncepcja obwodnicy Mosiny? Ruszają prace nad korektą DW 431, przygotowywana dokumentacja ma dotyczyć około dwukilometrowego odcinka nowego przebiegu drogi wojewódzkiej nr 431. Już wtedy zapowiedź inwestycji wywołała szeroką dyskusję mieszkańców dotyczącą zarówno samego przebiegu trasy, jak i jej przyszłej funkcji.

Powrót do koncepcji „małej obwodnicy”

Zastosowane przez urzędników słowo „obwodnica” może być jednak mylące. To nie będzie klasyczna obwodnica wyprowadzająca ruch daleko poza miasto. Raczej nowy korytarz drogowy wewnątrz miasta. Obecny projekt częściowo przypomina wcześniejsze koncepcje określane potocznie jako „Czerwonka”. Chodziło o planowaną od 2013 roku drogę śródmiejską, która miała odciążyć centrum Mosiny od strony Poznania. W kolejnych latach gmina rezerwowała środki na inwestycję i wykupiła część działek, jednak projekt ostatecznie upadł po zakwestionowaniu dokumentacji przez Zarząd Dróg Wojewódzkich.

Nowe opracowanie ma jednak szerszy zakres i inny przebieg. Z dokumentacji przetargowej wynika, że planowana korekta trasy ma prowadzić ulicą Ireny Jurgielewiczowej, dalej przez nieczynne tereny kolejowe należące do gminy, wzdłuż ul. Arkadego Fiedlera, przez okolice ul. Pożegowskiej, tereny przemysłowe, leśne i okolice rodzinnych ogródków działkowych do skrzyżowania z DW430.

Projektanci będą musieli przygotować co najmniej dwa warianty rozwiązań. Dokumentacja ma obejmować nie tylko samą drogę, ale również infrastrukturę towarzyszącą, w tym drogi pieszo-rowerowe, zatoki autobusowe, odwodnienie, przebudowę skrzyżowań i sieci technicznych.

Jednocześnie już na etapie przetargu na dokumentację widać, że największym wyzwaniem mogą być kwestie środowiskowe i własnościowe. Planowany przebieg drogi znajduje się na terenach objętych różnymi formami ochrony, w tym w otulinie Wielkopolskiego Parku Narodowego, na obszarach Natura 2000 Ostoja Rogalińska i Ostoja Wielkopolska oraz na terenie ochrony pośredniej ujęcia wody Mosina-Krajkowo.

Dokumentacja wskazuje również na obecność stanowisk archeologicznych oraz zabytków małej architektury. Zapisano także, że „zamawiający preferuje rozbiórkę zabudowań”, jeśli okaże się to konieczne dla realizacji inwestycji.

Kluczowa będzie decyzja środowiskowa

Najważniejszym etapem obecnego postępowania ma być uzyskanie decyzji środowiskowej. To właśnie ona może przesądzić o dalszych losach inwestycji.

Już w grudniu 2025 roku burmistrz Mosiny Dominik Michalak odnosił się do obaw mieszkańców związanych z wpływem inwestycji na tereny zielone i rekreacyjne. „Dlatego decyzja środowiskowa w pierwszym rzędzie. Jeśli ten element zablokuje budowę, musimy się pogodzić z korkami na wieki wieków amen” – napisał w mediach społecznościowych.

Nowe dokumenty przetargowe pokazują, że wykonawca będzie zobowiązany nie tylko do opracowania wariantów przebiegu drogi, ale również do prowadzenia konsultacji społecznych i uzgadniania każdego etapu prac zarówno z Gminą Mosina, jak i Zarządem Dróg Wojewódzkich w Poznaniu.

Istotnym elementem będzie też analiza nieruchomości znajdujących się na trasie inwestycji. Projektant ma obowiązek informować gminę o odmowach udostępnienia terenów przez właścicieli lub o problemach związanych ze stanem prawnym działek.

Mieszkańcy podzieleni

Dyskusja wokół planowanej obwodnicy od miesięcy pozostaje jedną z najbardziej emocjonalnych lokalnych debat. Pod archiwalnym artykułem z 19 grudnia 2025 roku pojawiły się dziesiątki komentarzy pokazujących, że mieszkańcy nie spierają się już wyłącznie o samą potrzebę inwestycji, ale przede wszystkim o jej skalę, przebieg i skutki dla miasta.

Część komentujących zwraca uwagę, że problem komunikacyjny Mosiny wymaga szybkich działań. „Tylko rozdzielenie ruchu wlotowego do miasta da efekty” – pisał jeden z mieszkańców, proponując alternatywny przebieg drogi wzdłuż torów kolejowych. Inni wskazywali, że bez nowego układu drogowego Mosina pozostanie zakorkowana przez kolejne lata.

Pojawiały się jednak również głosy sceptyczne wobec samej skuteczności planowanej inwestycji. „Ta obwodnica nic nie da, bo rozjeżdżają nas mieszkańcy powiatów kościańskiego i śremskiego” – pisał jeden z komentujących. Inny dodawał: „Można śmiało powiedzieć, że wybudowanie obwodnicy dla aut osobowych będzie jedynie zaproszeniem dla ciężarówek”.

Największe emocje budzi przebieg planowanej trasy w rejonie Pożegowa, Glinianek i otuliny Wielkopolskiego Parku Narodowego. Jeden z mieszkańców ul. Pożegowskiej zapowiadał wprost: „Będę strajkować i blokować tę koncepcję tak długo, aż nie zostanie ona zablokowana na wieki wieków”. Z kolei mieszkaniec okolic ul. Fiedlera zwracał uwagę, że problemem nie jest sama droga, lecz potencjalne skierowanie tam pełnego ruchu tranzytowego. „Niech jest droga, niech odciąża centrum, ale nie jako droga z pełnym obciążeniem tonażowym” – pisał.

W komentarzach regularnie wracał też temat wcześniejszych, niezrealizowanych koncepcji drogowych oraz pytania o sens wieloletniego projektowania bez gwarancji budowy. „Koncepcja, projekt, to zazwyczaj kupowanie czasu i nic z tego nie będzie” – oceniał jeden z internautów. Jeszcze bardziej ironiczny był komentarz opublikowany już w maju 2026 roku: „Będziecie mieli obwodnicę jak ten basen, co o nim słyszę od 20 lat”.

Część mieszkańców zwraca uwagę, że niezależnie od obecnych sporów Mosina znajduje się w trudnym położeniu przestrzennym. „Jeśli koncepcja nie uzyska zgody, trzeba sobie jasno powiedzieć, że Mosina nigdy nie będzie miała obwodnicy” – napisał jeden z komentujących. Podobne opinie pojawiały się również w kontekście ochrony ujęcia wody i sąsiedztwa terenów chronionych.

Podsumowanie

Sam proces przygotowania dokumentacji i uzyskania decyzji środowiskowej ma potrwać do 30 miesięcy. Oferty w nowym przetargu można składać do 25 maja 2026 roku.

W praktyce oznacza to, że nawet przy sprawnym przebiegu procedur sama budowa obwodnicy pozostaje perspektywą kolejnych lat. Już dziś widać jednak, że dyskusja o tym, czy Mosina potrzebuje bardziej lokalnego układu odciążającego centrum czy pełnoprawnej trasy tranzytowej, będzie wracała wraz z każdym kolejnym etapem inwestycji (jeśli w ogóle do niego dojdzie).

Z drugiej strony obecny układ Mosiny realnie się korkuje i trudno udawać, że problem nie istnieje. Konopnickiej, Mocka czy wlot od strony Poznania już dziś mają ograniczoną przepustowość, a miasto nadal się rozbudowuje.

Równolegle, samorząd przygotowuje też dokumentację dla pierwszego odcinka południowo-wschodniej obwodnicy. W przetargu wystartowały dwie firmy. Obecnie trwa analiza przesłanych ofert przez urzędników. Więcej: TUTAJ.

Czy Państwa zdaniem nowy przebieg DW431 powinien przede wszystkim odciążyć centrum Mosiny, czy raczej ograniczać ruch tranzytowy w pobliżu terenów mieszkalnych i przyrodniczych?

Mapa przebiegu obwodnicy - łącznika DW 431 z DW 430
Koncepcja przebiegu tzw. „małej obwodnicy” czyli łącznika DW 431 z DW 430; źródło: UM
Korki na wjeździe do Mosiny drogą wojewódzką nr 430 (Szosa Poznańska)
Szosa Poznańska. Korki na wjeździe do Mosiny to codzienność dla kierowców (archiwum)

Autor Redakcja GMP

Autor: Redakcja Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej.

Sprawdź również

Węzeł Poznań Krzesiny przejdzie pięciotygodniowy remont nawierzchni. Autostrada A2 (zdjęcie symboliczne)

Remont węzła Poznań Krzesiny. Kierowcy z Mosiny i Kórnika muszą przygotować się na korki

Od 18 czerwca rozpoczną się przygotowania do remontu nawierzchni na węźle Autostrady A2 Poznań Krzesiny. …

35 komentarzy

  1. 500tys ? Serio?
    Zrobię to za darmo: nie może powstać tam droga, bo jest to teren zabytkowy, trasa ma przebiegać bezpośrednio przy wpn, znajduje się w otulinie, jeden koniec jest przy obszarze Natury 2000, przetnie drezynę dwa razy a PKP się nie zgadza, wpłynie negatywnie na mieszkańców mieszkających przy Parku Narodowym, trzeba wyciąć tysiące drzew co zaburzy funkcjonowanie fauny i migracje zwierząt.

    Pozdrawiam w piąteczek.

    • Tak, tu chodzi o to, żeby za 500 tys. zł profesjonalnie ustalić, że nie może powstać, a potem z pełną powagą powiedzieć mieszkańcom, że zrobiono wszystko co się dało.

      13
      1
      • Chcieli ale się nie dało. I wszyscy o tym doskonale wiedzą. A że, w kółko przepalana jest kasa na projekty to już nikogo nie interesuje. Ile rzeczy mogłoby powstać z zasobów, z których niezrealizowano to bylibyśmy drugim Tarnowem Podgórnym.

        10
    • ” bo rozjeżdżają nas mieszkańcy powiatów kościańskiego i śremskiego ” ? Sami się rozjeżdżacie. Pół Poznania się osiedliło pod Mosiną. Gmina wydała na to pozwolenia i nie zwalajcie winy na kogoś innego.

      11
      • Za kilka lat Mosina stanie w jednym korku. Jak Krosno się rozbuduje, to dojazd do Poznania autem będzie tylko dla najwytrwalszych.

      • @Jank Kowalski. To prawda dzika urbanizacja kolejne WZtki, kolejne nieprzemyślane plany miejscowe spowodowały, że sami się zatkaliśmy. Od tego nie ma odwrotu. Tutaj żadna obwodnica nie pomoże już. W samym Krośnie jest jeszcze kilkaset działek budowlanych wolnych. Idmar już buduje nowe domy na przeciw bloków Bolewskiego. Gdzie ci ludzie pojadą? Do tego bloki TBS. Czy będzie obwodnica czy nie wszystko i tak będzie stało. Pieprzenie, że korki się rozładują. Rada seniorów psia krew na pewno pomoże. Jak naiwnym trzeba było być żeby wydać tak dużo WZ i uchwalić tyle planów. Dlaczego radni z Krosna nie protestowali? W tej gminie już teraz nie da się żyć. To nie jest rozwój. Zresztą na ostatniej sesji radni przyjęli strategię rozwoju gminy poczytajcie sobie ludzie co tam za banały są napisane.

        7
        1
      • Spokojnie burmistrz i jego świta nie musi nigdzie jechać. Mają blisko pracę i darmowe miejsca parkingowe pod urzędem. Jak się coś nie podoba to macie autobus ZUK. Ktoś nim w końcu musi jeździć. Nie po to zostały kupione by wozić powietrze. Już starczy tego hałasu na rynku rano jak jedzie cała Mosina na Poznań. Opanujcie się.

  2. Wie ktoś może kto buduje te bliźniaki przy ulicy Piaskowej w Krośnie na przeciwko ulicy Jana Cybisa?

    Jeden już stoi, a trzy mają już fundamenty. Czy ktoś wie ile tam takich domków powstanie?

    • Jest tam plan miejscowy to można to sprawdzic wystarczy wyczytać ile metrów moze miec działka. Moze jakis radny to zrobi?

      • Zapisy planu można obejść. Deweloperzy mają to już rozpracowane. Na jednej działce 800 metrów wciśniesz 3 bliźniaki. Nie pytaj radnych bo oni guzik wiedzą. Żaden z tych szkodników nie kończył urbanistyki, ale prawodawca dał im pomimo to władztwo planistyczne. Te bliźniaki o ile wiem buduje znany biznesmen od zaworów. Persona non grata. Nie ruszysz go.

      • To na planie miejscowym może budowac i nikogo nie pytać o to?

    • Sycylijska Pszczoła

      Mi natomiast ostatnio polecano pewnego specjalistę od pozwoleń i WZ-ek.

      Podobno fachowiec jakich mało – prawdziwa „złota rączka”.
      Niektórzy mówią na niego nawet „Midas”, bo podobno potrafi załatwić sprawy, które dla innych są nie do przejścia.

      Słyszałem też, że ma swoją siedzibę gdzieś w okolicach Targowiska.
      Czy ktoś coś kojarzy albo miał z nim do czynienia?

      • Radosny Kanonik

        Kawa i WZ-ka są obowiązkowe dla każdego.

      • Znany tapicer (z Krosna)

        Kawa najlepiej smakuje na czarnym skórzanym tapczanie. Decyzje wtedy jakoś korzystniejsze są. Ja kiedyś przy takiej kawie załatwiłem sobie nową drogę do moich działek za wasze pieniądze. Sołectwo Krosno jest najlepsze w całej gminie.

        6
        1
    • Bliźniaczki idealnie przy drodze gdzie kilka razy dziennie i w nocy przelatuję bez tłumika czekamy na baranów co to kupią xd

      • Za pieniądze kupisz wszystko, także gminę

        Kupią, kupią. Cena robi swoje. W znaczenie gorszych lokalizacjach w naszej gminie kupują, bo to wciąż dużo taniej niż w Poznaniu. I wszyscy pojadą autem przez Mosinę do Poznania. Co najmniej dwa razy dziennie. Miał rację ktoś wczoraj tu na forum, pisząc „sami się rozjeżdżamy”. Co burmistrz i radni na to? Chciałbym poznać ich zdanie. Idmar jest nietykalny dobrze to wszyscy wiedzą co mieszkają tu co najmniej 20 lat. Może jakaś debata na sesji rady? Albo sesji rady seniorów?

        Ludzie kupili 20 lat temu od rodziny Żwirownika tanio działki bez mediów w polach przed Borkowicami i dziś stękają, że mediów nie ma. W Czapurach znana rodzina deweloperska wybudowała 20 bloków bez dostępu do kanalizacji. Blok z szambem w 21 wieku to naprawdę niesamowity fenomen. Pieprzony mosiński urząd takie patologię wspiera. Oprócz 20 bloków jest gigantyczne osiedle bliźniaków i szeregowców. Wszystko na szambie i wąskich drogach, gdzie śmieciarka nie może przejechać.

        10
        1
      • Śmieciarka nie przyjedzie to i wozy strażackie nie przejadą i nie nawrócą. Te ciasteczka osiedla to spalony pomysł- dosłownie.

      • *te ciasne osiedla (przepraszam, słownik sam wkleja)

    • Ja wiem. To proste Mosińskie równanie równoległe. Mianowicie- wejdzie dokładnie tyle kurników ile chętnych kur plus jeszcze kilka lokali na ynwestycyję dla pana tych niewolników kredytowych.

    • Ja wiem. To proste Mosińskie równanie równoległe. Mianowicie- wejdzie dokładnie tyle kurników ile chętnych kur plus jeszcze kilka lokali na ynwestycyję dla pana tych niewolników kredytowych. Pozdrawiam

  3. Nazywajmy rzeczy po imieniu – to nie jest obwodnica tylko droga tranzytowa, która zwiększy u nas ruch. Ciężarowki będa skarac sobie drogę z Kornika i okolic na s5 przez Mosinę i nieważne ile rond zrobimy, bedziemy stac i czekać.

    Jest dokładnie jak z basenem – kazdy wie, że to nie powstanie ale pol banki pojdzie na kolejna dokumentację, jakas firma się wzbogaci, a my dalej bedziemy jezdzić po niezadbanych, dziurawych drogach w miescie, topić sie w blocie na osiedlach i wdychac smog, a nasze dzieci nawet stołowki w szkole nie uświadczą bo trzeba „oszczedzać”. Może zaoszczędźmy na przepalaniu kasy na głupue projekty. To, że jakiś pomysł byl dobry 20nlat temu nie oznacza, że dobry jest dzisiaj.

    8
    4
    • nie jest dobry dzisiaj bo tam mieszkasz? czytałeś co napisałeś?

      4
      2
    • Dzień dobry. Włączę się w dyskusję choć tam nie mieszkam. Nie mam tam też tam działki. Piszę to uprzedzając z góry zarzut o stronniczość i prywatny interes. Możecie dawać łapki w dół jak dostał YKA za całkiem sensowny wpis, z którym się zgadzam.
      Mam podobne zdanie, że ta obwodnica nic nie zmieni oprócz ułatwieniu tranzytu ciężarówek. Problem zatykania się Mosiny wynika z tego, że dzika i niekontrolowana urbanizacja nas samych dobiła. Ta obwodnica będzie tylko dodatkową drogą, podczas gdy Poniatowskiego, Kołłątaja i Budzyńska są wystarczająco dobrym objazdem dla samochodów osobowych. Tak dobrym, że nawet w godzinach szczytu nie ma tam dużego ruchu. Czy to nie świadczy o czymś? Możecie zaklinać rzeczywistość, ale przepalono już ugromne pieniądze na rozmaite koncepcję przez ostatnie 4 kadencje. Chyba nawet kupiono grunty za kilka milionów złotych, których nie da się wykorzystać, bo geometria drogi nie mieści się w nich. Znów pójdzie kilkaset tysięcy na papier co zalegnie w szafie. Ja za to chcialbym wiedzieć co władze gminy zamierzają zrobić jak w Krośnie, Drużynie i Borkowicach przybędzie 5 do 10 tysięcy mieszkańców?

      2
      4
      • Nie mieszkasz tu a się wypowiadasz?
        Na Poniatowskiego może i rzadko tworzą się korki ale mówić że jest mały ruch w godzinach szczytu to zwykłe kłamstwo.

        3
        2
  4. Więcej absolwentów Kolegium Humanum vel Varsovia mieszkających w Mosinie przeobrazi miasto w polski Oxford.

  5. Mosina realnie się korkuje, jak to ładnie ujęto w tekście, bo nabudowanych jest pełno mieszkań i półdomków. Najpierw drastycznie zwiększa się liczbę aut, a później dzielnie walczy z problemem, który gmina sama wykreowała WZkami dla deweloperów.

    4
    1
  6. Co na to wszystko nowopowołana do życia rada seniorów?

    • Przecież ktoś będzie musiał się do niej jeszcze zgłosić anonimie

      • Liczę, że to będzie pierwszy temat jakim się zajmą. Jestem pewien, że radni emeryci są już wybrani tylko się nie ujawnili.

      • Starszyzna Plemienna będzie miała ufundowany sztandar oraz galowe mundury. Sztandar zostanie poświęcony przez kapłana i będzie przechowywany w miesternie zdobionej gablocie umiejscowionej w wigwamie.

        3
        1
  7. Mieszkańcy narzekają, że rzucą się tamtędy tiry jadące w stronę s5. No to pytanie którędy one jadą teraz? To oczywiste, że transport ciężki powinien być przesunięty z centrum, przez które jedzie obecnie na obrzeża. Jedyna droga z Kórnika w stronę s5 prowadzi obecnie przez Mocka, rondo i Konopnickiej. Mało szczęśliwy układ i z punktu widzenia większości mieszkańców Mosiny lepiej, żeby był przeniesiony na proponowaną obwodnicę.
    Kolejna rzecz to natężenie ruchu na planowanej obwodnicy. Ludziom się wydaje, że Mosina wybuduje 4-pasmową drogę i będzie na niej ruch, jak na a2 w godzinach szczytu. Nie przesadzajmy, ten ruch nie będzie większy jak na Poznańskiej, Konopnickiej, Leszczyńskiej, czy Śremskiej przy których też mieszkają ludzie. Z samego faktu wybudowania tej drogi nie przybędzie aut w Mosinie. Nie ściągnie ona ruchu, który teraz przez Mosinie nie jedzie.
    Nie przesadzajmy też z walorami naturalnymi tych terenów. Owszem przebiegają przez obszary ochronne, ale po pierwsze przy samej granicy lub wewnątrz obecnych zabudowań, po drugie droga nie przecina żadnych naturalnych szlaków przemieszczania zwierząt, ani nie narusza jakiś niezwykłych siedlisk.
    Szkoda tylko trochę torów na Osową, ale powiedzmy sobie szczerze – w obecnym stanie to jest ruina bez szans na sensowne zagospodarowanie. Tory mają już tylko wartość sentymentalną dla ludzi, którzy lata temu jeździli tędy do WPN.
    Niestety nie ma rozwiązania idealnego, jakby obwodnicy nie poprowadzić, to komuś zawsze będzie przeszkadzała

    4
    3
    • Tranzyt Kórnik- Stęszew powinien być wyprowadzony poza miasto.
      Budowa obwodnicy śródmiejskiej spowoduje że kosztowna, wschodnia obwodnica nie zostanie przez najbliższe dziesięciolecia zrealizowana bo dla powiatu temat zostanie załatwiony.
      Jak na 431 zostaną zniesione limity tonażowe i powstanie brakujący łącznik z Kórnika do S5 czeka nas na rondzie Mocka paraliż z prostego faktu-droga z Gniezna do Wrocławia przez Mosinę wg nawigacji będzie kilka kilometrów krótsza niż przez zatłoczony łącznik na A2- nie mówiąc już o licznych tam wypadkach.
      Więc nie będzie jak obecnie na Leszczyńskiej, Konopnickiej czy Poznańskiej tylko jak na starej drodze z Komornik do Stęszewa- 24 h tranzyt i hałas.
      Jak ślad drogi 431 pozostanie jak jak jest obecnie a zbudowana zostanie jedynie droga lokalna od ronda wzdłuż WPN w stronę Krosinka wraz z co najmniej 2 mostami przez kanał- jest szansa że mieszkańcy ominą korek bokiem a powiat znajdzie środki i szybciej dogada się z Auqanetem i wybuduje prawdziwą obwodnicę.
      Btw- nie widzieć i nie potrafić wykorzystać potencjału osówki- dyskwalifikuje z zarządzania miastem.

      3
      1
      • Oczywiście, że tranzyt Kórnik-Stęszew powinien być wyprowadzony poza miasto, a proponowana obwodnica wzdłuż WPN nie powinna być przeznaczona dla ciężkiego transportu. Natomiast po pierwsze proponowana obwodnica nie robi różnicy w długości trasy z Gniezna do S5 w Stęszewie. Obecnie z Gniezna do zjazdu w Będlewie jest 83km, jadąc przez Kórnik i Mosina będzie 81km, ale trzeba przejechać przez Kórnik, który też lubi się zakorkować na światłach przy McD, a później przez Mosinę i ewentualny korek na rondzie Mocka. Czasowo teraz pokazuje bez uwzględnienia korków niecałe 50 minut przez a2 i 1godz 10min przez Mosinie. Moim zdaniem na trasie Gniezno-Wrocław 431 nie będzie alternatywą. Po drugie ten transport i tak w jakimś stopniu już jedzie przez Mosinę, tylko że przez centrum.
        Po drugie obwodnica śródmiejska nie spowoduje, że temat południowo-wschodniej obwodnicy odsunie się o kilkadziesiąt lat. On już jest nierealny w perspektywie kilkudziesięciu lat, więc rezygnując z obwodnicy śródmiejskiej tracimy szansę na jakąkolwiek obwodnicę. Aquanet, 2 przeprawy przez kanał, przejazd kolejowy, kwestie środowiskowe i własnościowe, brak jakichkolwiek dotychczasowych postępów prac powodują, że za życia większości z nas ta obwodnica nie powstanie.
        Pomysł drogi lokalnej wzdłuż WPN jest bardzo dobry, ale sama Mosina, bez udziału powiatu/województwa tego nie dźwignie. Nie tylko finansowo, ale i organizacyjnie.

Dodaj komentarz